Jump to content
  • psycholog-online-kolo.jpg

Lęk przed bliskością


monika1508
 Share

Recommended Posts

Proszę o poradę. Jestem po 40-stce od 15 lat samotnie wychowuje córkę. W styczniu poznałam kogoś na kim bardzo mi zależało i nadal zależy.  Spotykaliśmy się kilka miesięcy. Było fantastycznie .Choć Krzysiek zawsze miał problem z wyrażaniem własnych myśli i uczuć. Słowa kocham nigdy nie usłyszałam ale potrafił nosić mnie na rękach do sypialni i okazywać uczucie na milion innych sposobów..Zawsze powtarzał, że znaczę dla niego więcej niż inne kobiety, bo tylko ja gościłam w jego domu od momentu rozwodu, który wziął 3 lata temu. Podobno po rozwodzie bywały w jego życiu inne kobiety, lecz z żadną nie miał takich relacji jak ze mną.   Dziś już wiem że popsuło się w chwili gdy wyznałam mojemu partnerowi iż jest dla mnie kimś ważnym. Wtedy nagle zaczął uciekać w pracę, nie miał dla mnie czasu. Wolał spędzać czas z kolegami. Nigdy nie nalegał by poznać moich znajomych i nigdy też nie poznał mnie ze swoimi znajomymi...Na wakacje także pojechał sam.  Myślałam wówczas że zwyczajnie mu się znudziłam zrobiłam mu awanturę i zakończyłam znajomość. Minęły wakacje ale wciąż chyba nie mogliśmy o sobie zapomnieć , co jakiś czas wpadaliśmy na siebie. Po każdym takim spotkaniu dostawałam sms-y iż świetnie wyglądam i zapewnienia że nigdy nie byłam tylko jedną z opcji. Po kolejnym kwartale nawiązaliśmy ponowny kontakt Krzysiek zapewniał że nie może o mnie zapomnieć jednocześnie zranił mnie mówiąc, że po moim odejściu miał przygodny sex z dwoma kobietami. Strasznie mnie to zabolało więc zaproponowałam byśmy byli tylko kolegami gdyż wciąż czułam się urażona i zraniona jego  zdradą oraz brakiem czasu. Pragnęłam z nim być ale oszukiwałam i jego i siebie. Dopiero po dobrych dwóch miesiącach kiedy był bardzo pijany wyznał mi że nie było żadnego przygodnego sexu.  W ostatnim czasie spędziliśmy dość intymne chwile i tu zaczyna się problem. Po każdej z takich chwil Krzysiek znika na całe dnie lub nawet miesiąc zaszywa się w swojej skorupie.Tak jakby uciekał przede mną. Nie pisze wówczas, nie dzwoni, ja również staram się wtedy nie narzucać swoją osobą. W takich chwilach czekam aż ponownie zatęskni i sam się odezwie. Nie znoszę tej długiej ciszy, zastanawiam się wówczas co zrobiłam źle? Wczoraj przeczytałam o lęku przed bliskością. I nagle wszystkie puzzle zaczęły układać się w logiczną całość. Czy możliwe jest że mój parter na to cierpi? .  Jeżeli tak jest to jak mogę mu pomóc? Chciałabym zawalczyć o ten związek.Czy powinnam uświadomić go o jego lęku? czy może powinnam dalej tkwić w milczeniu czekając aż znowu zatęskni? a może powinnam znaleźć sobie kogoś innego, może świadomość konkurencji pchnęłaby Krzyśka do działania.Proszę o pomoc  bo ta huśtawka  nastrojów jest wykańczająca. A  Może to we mnie tkwi problem? z góry dziękuję za poradę.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • ksiazka.jpg

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.