Jump to content

Jestem nikim


whatever

Recommended Posts

Mam 22 lata i jestem nikim. Mieszkam z rodzicami i siostrami, cała rodzina jest toksyczna, chociaż jak mi to powiedziała raz psychoterapeutka - "nikt nie może mieć tak źle w życiu, więc to nie w Pani rodzinie jest problemem a w Pani samej.". 

Skończyłam liceum i próbowałam podjąć się pracy, byłam w dwóch (w maku i na produkcji bo nigdzie indziej mnie nie chcą) i do teraz mam fobię przed pracą. Panicznie boję się podjąć nową, ponieważ do niczego się nie nadaję. Codzienne poranne wstawanie i chodzenie do pracy mnie wykańcza, a co dopiero użeranie się z ludźmi i pracowanie samo w sobie. Na myśl o pracy samej w sobie płaczę i trzęsę się, dostaję ataku paniki. 

Mam spore problemy zdrowotne, jestem grubasem który łapie zadyszkę obkręcając się na drugi bok w łóżku a co dopiero chodzić. Mam praktycznie każdą istniejącą chorobę tego świata i jedyne co robię w życiu to łażę po lekarzach. Mimo tego nie przysługuje mi renta, bo "jest Pani za zdrowa i nawet jakby Pani nogę ucięto to nie dostanie Pani renty przez za krótki staż pracy", łącznie pracowałam 2 miesiące, 4 dni i miesiąc na chorobowym od psychiatry z powodu myśli s. i ataków paniki wywołanych przez pracę.

Mieszkam na wsi 30km od najbliższego miasta które jest totalną dziurą, pełną toksycznych ludzi. Na ten moment nie przyjmuję już antydepresantów przez lek na przepuklinę lędźwiową. Lek na plecy pobudza a antydepresanty mnie wyciszały, to się kłóciło więc psychiatra nakazał przestać je brać. Jestem przez to agresywna, nie panuję nad sobą, ciągle ryczę i krzyczę.

Moja rodzina jest toksyczna, znęcają się nade mną psychicznie. Poniżają, upokarzają, wyzywają, potrafią kupić tylko mięso żebym nie miała co jeść bo doskonale wiedzą że nie jem mięsa, nie posiadam prawa jazdy przez wyprysk potnicowy więc nawet jak mam wizytę u lekarza to mnie nie chcą zawieźć do niego itp. Ich temat jest ogromny ale też nie chcę za dużo o nich pisać bo to się może źle dla mnie skończyć.

Nawet w związku nie mam szczęścia. Mój pierwszy w życiu facet przeleciał na moich oczach moją jedyną przyjaciółkę i jeszcze proponowali mi trójkąt. Do dzisiaj są parą co mnie bardzo boli. Ja na ten moment mam narzeczonego, który nawet nie mieszka w Polsce i widujemy się 3-7 dni co 2-3 miesięcy. Ostatnio coraz więcej się kłócimy, nie czuję już tego co na początku naszej relacji i chociaż próbuję z nim zerwać to jakoś nie do końca potrafię. Boję się znów być sama... A on ma swoje dobre strony.

Do tego wszystkiego dochodzi mój wygląd, a mianowicie oprócz tego że jestem grubasem z BMI prawie 38, to mam cofniętą żuchwę, krzywe zęby, seplenie, krzywy kręgosłup, płaskostopie przez co ciągle bolą stopy, a moje cycki mają zwis prawie 40cm i wyglądają gorzej niż u staruszki.

Od zerówki śmiano się ze mnie i poniżano mnie. Rówieśnicy kazali mi sprzątać po nich zabawki, byłam popychana, wyzywana, obrażana, podstawiano mi nogę itp. aż do liceum. Gdy raz na lekcji religii koleżanka ciągnęła mnie za włosy, obrażała głośno i rzucała we mnie śmieciami nauczycielka nawet nie zareagowała chociaż siedziałam w pierwszej ławce. Po zajęciach od razu jej to zgłosiłam a dostałam w odpowiedzi "to nie moja sprawa". Poszłam do szkolnego pedagoga który służył za psychologa, gdy zgłosiłam mu sytuację okazało się, że ta dziewczyna jest jego podopieczną w domu dziecka i przez to nawet nagany nie dostała. 

Miałam w życiu 2 próby s. W liceum podczas zdalnych babka od rozszerzonego polskiego powiedziała "jak zamierzasz podejść do matury z takimi ocenami?!" Ja do niej w odpowiedzi na komunikatorze "istotniejsze jest czy w ogóle dożyję do tej matury" za co dostałam PIERWSZĄ W ŻYCIU uwagę i brzmiała ona "dziewczyna podczas zajęć obraziła nauczyciela i innych uczniów". Zgłosiłam to do wychowawczyni, która stwierdziła że mam rozwiązać problem z babką która napisała uwagę bo jej to nie dotyczy. Natomiast ta baba od polaka powiedziała mi, że nie usunie uwagi bo jestem okropna. Okres końcówki gimnazjum po koniec liceum był moim "czasem anoreksji". Przynajmniej wtedy byłam chuda i w miarę ładna. Jednakże przepisano mi sterydy medyczne na chorobę i tak oto przytyłam do 125kg i do dzisiaj jestem ulaną kur#ą.

Mam po prostu dosyć życia, dosyć wszystkiego. Nie mam pojęcia co robić, nie widzę już ratunku dla siebie. Chciałabym po prostu zniknąć. Nie chcę umierać, po prostu nie chcę tu być, na tym świecie z tymi wszystkimi ludźmi i wspomnieniami... Dlaczego nie mogę być normalna, mieć normalnego życia i normalnych problemów... Nienawidzę siebie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się do pytania zadanego na forum, należy we wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć i spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

  • PODCASTY-OCALSIEBIEpl.jpg

  • Podcasty i filmy o psychologii

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.