Jump to content
NazwaUzytkownika12098

Lęk przed lękiem?

Recommended Posts

Dzień dobry!

Kilka lat temu po raz pierwszy doświadczyłem czegoś co trudno mi dobrze sklasyfikować: uczucie miękkich, "nieswoich" nóg i ogólna dezorientacja. Stało się to w galerii handlowej, a jako że było to moje pierwsze wyjście z domu po ciężkiej grypie - zbagatelizowałem to i zrzuciłem na karb osłabienia. 

Nie mniej od tego czasu w różnych sytuacjach, z różnymi osobami i z różną częstotliwością ten problem nawracał. Niczym się wtedy nie denerwowałem, nie miałem żadnych problemów ani osobistych, ani rodzinnych, ani zdrowotnych. Nagle, "jak grom z jasnego nieba", miękną mi nogi, lekko ciemnieje mi przed oczami, serce przyspiesza i najchętniej bym po prostu usiadł. Zrzuciłem to na brak kondycji, więc przystąpiłem do regularnego wysiłku (kilka razy w tygodniu grałem w tenisa). 

Niestety problem nie zniknął. Po kilku tygodniach przerwy pojawił się znowu, tym razem kiedy miałem w zimie zejść po oblodzonych schodach. Myślę sobie, że zmarzłem w nogi, więc dlatego ich nie czuję. Nadludzkim wysiłkiem udało mi się je pokonać - idąc po płaskim było mniej więcej ok.

Sytuacja nabrała na tyle nieprzyjemnych rozmiarów, że udałem się na badania kardiologiczne. Początkowo podejrzewano tachykardię, nadciśnienie - ale po pogłębionej analizie obie hipotezy zostały obalone, nie mniej mam regularnie zalecone powtarzanie badań, ze względu tendencje rodzinne do chorób kardiologicznych.

Niestety wcale się nie uspokoiłem - problem pozostał. W kompletnie losowych momentach pojawiają się u mnie mrowienia twarzy, rąk i nóg. Mam wrażenie ciała obcego w gardle, serce mi kołacze (to przyspiesza jakby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej, a za sekundę zwalnia tak drastycznie, że zaczyna mi się kręcić w głowie).

Jako, że jestem jeszcze uczniem liceum jest to dla mnie bardzo problematyczne, bo mam lęk przed pójściem do szkoły ze względu na to, że jeżeli wystąpią u mnie takie objawy nie mogę ani się przejść, ani napić wody, a już tym bardziej położyć. Chore przepisy oświatowe wymagają, żeby to rodzic odebrał mnie (!) od pielęgniarki. Więc u niej też nie mogę szukać pomocy, bo po prostu "utknę". 

Nie występują u mnie żadne inne lęki, typu agorafobia, bo od czasu pierwszego napadu kilkukrotnie występowałem publicznie i nie doświadczyłem wtedy żadnych przykrych objawów. Nie mam też problemu z tłumami, ani z miejscami z których nie mogę uciec - poruszam się tylko i wyłącznie komunikacją miejską (której zresztą jestem pasjonatem).

Ogólnie mogę sprowadzić swój problem do lęku przed utratą przytomności i lęku przed atakiem lęku/paniki. 

No i moje pytanie: ktoś miał podobne problemy, jak sobie z nimi radziliście? Jest jakiś sposób żeby w miarę szybko przekonać samego siebie, że nic nam nie dolega? 😉

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, NazwaUzytkownika12098 napisał:

Dzień dobry!

Kilka lat temu po raz pierwszy doświadczyłem czegoś co trudno mi dobrze sklasyfikować: uczucie miękkich, "nieswoich" nóg i ogólna dezorientacja. Stało się to w galerii handlowej, a jako że było to moje pierwsze wyjście z domu po ciężkiej grypie - zbagatelizowałem to i zrzuciłem na karb osłabienia. 

Nie mniej od tego czasu w różnych sytuacjach, z różnymi osobami i z różną częstotliwością ten problem nawracał. Niczym się wtedy nie denerwowałem, nie miałem żadnych problemów ani osobistych, ani rodzinnych, ani zdrowotnych. Nagle, "jak grom z jasnego nieba", miękną mi nogi, lekko ciemnieje mi przed oczami, serce przyspiesza i najchętniej bym po prostu usiadł. Zrzuciłem to na brak kondycji, więc przystąpiłem do regularnego wysiłku (kilka razy w tygodniu grałem w tenisa). 

Niestety problem nie zniknął. Po kilku tygodniach przerwy pojawił się znowu, tym razem kiedy miałem w zimie zejść po oblodzonych schodach. Myślę sobie, że zmarzłem w nogi, więc dlatego ich nie czuję. Nadludzkim wysiłkiem udało mi się je pokonać - idąc po płaskim było mniej więcej ok.

Sytuacja nabrała na tyle nieprzyjemnych rozmiarów, że udałem się na badania kardiologiczne. Początkowo podejrzewano tachykardię, nadciśnienie - ale po pogłębionej analizie obie hipotezy zostały obalone, nie mniej mam regularnie zalecone powtarzanie badań, ze względu tendencje rodzinne do chorób kardiologicznych.

Niestety wcale się nie uspokoiłem - problem pozostał. W kompletnie losowych momentach pojawiają się u mnie mrowienia twarzy, rąk i nóg. Mam wrażenie ciała obcego w gardle, serce mi kołacze (to przyspiesza jakby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej, a za sekundę zwalnia tak drastycznie, że zaczyna mi się kręcić w głowie).

Jako, że jestem jeszcze uczniem liceum jest to dla mnie bardzo problematyczne, bo mam lęk przed pójściem do szkoły ze względu na to, że jeżeli wystąpią u mnie takie objawy nie mogę ani się przejść, ani napić wody, a już tym bardziej położyć. Chore przepisy oświatowe wymagają, żeby to rodzic odebrał mnie (!) od pielęgniarki. Więc u niej też nie mogę szukać pomocy, bo po prostu "utknę". 

Nie występują u mnie żadne inne lęki, typu agorafobia, bo od czasu pierwszego napadu kilkukrotnie występowałem publicznie i nie doświadczyłem wtedy żadnych przykrych objawów. Nie mam też problemu z tłumami, ani z miejscami z których nie mogę uciec - poruszam się tylko i wyłącznie komunikacją miejską (której zresztą jestem pasjonatem).

Ogólnie mogę sprowadzić swój problem do lęku przed utratą przytomności i lęku przed atakiem lęku/paniki. 

No i moje pytanie: ktoś miał podobne problemy, jak sobie z nimi radziliście? Jest jakiś sposób żeby w miarę szybko przekonać samego siebie, że nic nam nie dolega? 😉

A i dodałbym jeszcze, że panicznie boję się lekcji wychowania fizycznego. Po prostu wchodzę na salę i zaczyna mi się robić słabo. A ta sama aktywność, tyle że we własnym zakresie sprawia mi dużą przyjemność. No po prostu się to "kupy nie trzyma". Teraz to piszę i sam się z siebie śmieje. 😄

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.