Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'relacje'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Kategorie

  • Pliki od psychologa online

Kalendarze

  • Community Calendar

Kategorie

  • Artykuły

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Cześć, jestem studentką, mam 20 lat, od dłuższego czasu nie potrafię zapanować nad swoją złością, przychodzą momenty, w których wiem, że zaraz wybuchnę i po prostu to robię, nie potrafię tego powstrzymać, wyżywam się słownie. Czasem chcę, żeby jak najmocniej uderzyć w drugą osobę, żeby ją zranić, chociaż bardzo mi na niej zależy. Zniszczyło mi to relację z cudownym chłopakiem. Jestem na siebie okropnie zła, że pomimo świadomości o swoim problemie, nie umiem temu zaradzić.
  2. Witam. Proszę mi doradzić co zrobić: przeszkadza mi bliska relacja z moją mamą. Mieszkamy w jednym domu ale w osobnych mieszkaniach, ja mam swoją rodzinę. Z mamą od zawsze mieliśmy bliskie kontakty, pomaga nam pilnować dzieci, jest w naszym domu pod naszą nieobecność, ale ja zdałam sobie sprawę że przytłacza mnie ta zażyłość. Mama wie o wszystkim: z kim się spotykamy, co robimy. Wiem że to mama, że będzie coraz bardziej samotna i potrzebuje nas, ale taka codzienna zażyłość mnie przytłacza. Czuję że ona oczekiwałaby że częściej będę jej się zwierzać, angażować w moje życie - a ja tego nie chcę
  3. Jestem uczniem technikum mam 18 lat. Odkąd pamiętam, czyli dzieciństwa od jednej sytuacji na palcu zabawa wszystko się zmieniło. Nie widziałem tego wtedy, nie wdziałem w tym nic złego, że odcinam się od ludzi, nie wychodzę z pokoju, a teraz przysłowiowo pije piwo, które sobie naważyłem. Samemu utrudniłem sobie aktualne życie, wiele rzeczy, którzy inni mieli przed szkołą średnią, ja to do dziś poznaje w podstawówce nic fajnego wartego zapamiętania się nie działo. Pamiętam tylko złe chwile jak już widziałem początkowe skutki tego zamknięcia się w sobie, negatywnego oceniania siebie w oczach inny
  4. Dzień dobry , jestem 22 letnią studentką. Jestem z chłopakiem 7 lat od 2 lat jesteśmy zaręczeni i w czerwcu ma być ślub. Przez 2 lata studiów chłopak był zazdrosny o kolegę z roku . Naciągnęłam jego zaufanie, mówiłam ze nie będę z Nim rozmawiać a jednak ten kontakt był nie do uniknięcia , bo mieliśmy wspólnych znajomych. Narzeczony jest chorobliwie zazdrosny o tego chloapka , ale od pół roku nie chodzę do szkoły i robi ciagle problemy i wyciąga sprawy sprzed 2 lat i ciagle oskarża , ze coś ukrywam , ze go zdradziłam. Wszystko mu powiedziałam ,ze byliśmy grupą na jedzeniu , ze spotkałam s
  5. Jestem w relacji z człowiekiem, kilka lat starszym, samotnym kawalerem. Pan był zraniony i nie zdecydowal się przez kilka ostatnich lat na zwiazek. Kiedy poznalismy, zaangazowal się. Wszystko było OK, ma stopie przyjacielskiej - duzo różnych rozmow, poznawanie siebie. Z racji toczacego się u mnie procesu o stwierdzenie niewaznosci małżeństwa zachowywalismy wlasciwy dystans - obupolna decyzja. Miesiąc temu zapadl pozytywny dla mnie wyrok. Niestety zauwazylam, że relacja nie ozywila się, tzn nadal przyjaźń. Prosilam go, by określił te relacje, ale ucieka od rozmowy (duze problemy sprawiaja mu ro
  6. Dzień dobry! Na wstępie mojego posta chciałbym jasno określić, że nie mam pojęcia co mi jest, chociaż mogę mieć pewne pomysły i proszę o obiektywne, specjalistyczne oko w całej sprawie. Słowem wstępu: Jestem studentem, mam 20 lat. Jestem z moją dziewczyną od ponad 2.5 roku, przez pierwsze dwa lata związku było w porządku, mieliśmy problemy jak każda para, ale dobre chwile przyćmiewały te gorsze, generalnie nie było nic do czego można byłoby się przyczepić. Około marca, moja dziewczyna oświadczyła, że planuje iść na studia do odległego miasta, sugerując związek na odległość. Jestem re
  7. Mam na imię Kasia 28 Przeżyłam piekło umyslu. Ból którego nie jest się w stanie znieść. Prawie straciłam życie z własnych rąk. Mam dwie córki które wychowuje sama. Mają różnych ojców. Którzy nie uczestniczą w ich zyciu. I na tą chwilę na tyle poradziłam sobie z tym myślami o utracie życia że wiem że nie dopuszczę do tego by się poddać mam w sobie mnóstwo determinacji.Lecz coś mnie blokuje. Sądzę że strach. Lek. Obawy. Przerażenie. Jestem na siebie uważna i kiedy mój umysł zaczyna się bać. Moje ciało zaczyna drżeć od samego serca. I czuję się nie komfortowo. Czuję niepokój jak by co
  8. Przechodzę ostatnio ciężki okres: stres w pracy, uczucie lęku i ciągle napięcie. Niestety przekłada się to na relacje z moim partnerem. Nie potrafimy ze sobą normalnie porozmawiać, wymiana naszych zdań kończy się kłótnią. On wychodzi z założenia że głaskanie mnie po główce i powtarzanie że wszystko będzie dobrze nic nie wniesie. Ja z kolei czasem chciałabym to usłyszeć. Powoduje to że odsuwam się powoli coraz dalej. Coraz częściej unikam zbliżeń. Ostatnio podczas awantury usłyszałam że on już dalej tak nie może i żebym w końcu coś zrobiła z tym - miał na myśli poddanie się jakieś terapii bo sa
  9. Mam 36 lat i jestem matką dwójki dzieci. Pierwszy syn ma 6 lat, a drugi trzy miesiące. Wychowujemy je razem z mężem. Ja zajmuję się nimi osobiście w domu, innej pracy nie mam. Problem trwa od momentu urodzenia się pierwszego dziecka. Chciałabym zapamiętać piękne chwile związane z dziećmi oraz utrwalić je dla chłopców – dlatego zaczęłam pisać pamiętnik. Chcę poprzez to również pokazać dzieciom swoją miłość – tak mi się wydaje. Problem polega na tym, że jestem zbyt drobiazgowa w opisywaniu rzeczywistości. Czuję taki wewnętrzny przymus, żeby wpisywać do pamiętnika nawet wszystkie nazwy słodyczy,
  10. Zyje z partnerem ktory jest juz 10 lat po rozwodzie z swoja ex maja 17 letnia corke, jest on dobrym czlowiekiem bardzo spokojnym ,uleglym problem tkwi w tym ze za bardzo ulega szczegolnie jej, ona co chwila rzada pieniedzy od niego na dziecko ,probuje rzadzic jego wydatkami mowiac nie potrzebujesz kupowac nowego telewizora poniewaz masz inne wydatki mnie to rani on twierdzi ze to pierdoly ,nie rozumiem dlaczego tak sie jej boi ona zyje z innym mezczyzna on jest ze mna mieszkamy razem ,ona potrafi takie slowa rzucac przy mnie ,dodam ze jest kobieta z mocna osobowoscia i ma charakter przywodczy,
  11. Mam taki problem, a mianowicie mój związek od kilku lat żyję w związku bez okazywania uczuć, wsparcia, bez rozmowy, tylko są rozmowy służbowe odnośnie dzieci czy zrobienia zakupów, moje uczucia do żony zanikły gdy mnie odtrącała za każdym razem gdy tylko miałem ochotę się przytulić. Choć przeprowadzałem z nią na ten temat rozmowy, prosiłem się by się zmieniła tylko były puste obietnice i nic więcej. Od 12 lat choruję na depresję i sa dni lepsze i dni gorsze. Nigdy nie okazała, ze jej na mnie zależy. Mamy dwójkę dzieci 18 letniego syna i 11 letnią córkę. Od 2 lat myślę nad rozwodem, bo się męcz
  12. Dzień dobry. Mam problem z moim partnerem, ojcem mojego dziecka. Złapałam go wiele razy na kłamstwach, spotkaniu się z innymi, udawaniu singla na portalach randkowych. Zawsze po wielkiej burzy mu przebaczałam, a on wpierał mi, że to wszystko dzieje się z mojej winy. Od kilku miesięcy co kilka dni ze mną zrywa, kpi ze mnie, straszy zdradami i wyzywa. Dzień później jest dobry, a później znów to samo. Straciłam jakakolwiek chęć do życia. Cały czas jest mi wmawiane, że nie mam prawa głosu i mam „chodzić jak w zegarku”. Nie wiem już co robić, myślałam, ze bardzo go kocham, ale nie wytrzymuje już up
  13. Witam mam 27lat mam problem moja żona chcę się zemną rozwieść z powodu scen zazdrości oraz agreski oraz krzyczę na nią ja natym nie panuje potrzebuję porady psychologa na początku naszego związku tego nie było to się zaczęło okoł 3lata temu oraz jeszcze dodam że mam zmiene chumory oraz mam opsesje na punkcie żony pozdrawiam timi93
  14. Dzień dobry, Mam 26 lat. Już od dawna czuję potrzebę porozmawiania ze specjalistą lub chociaż z osobą, która chociaż troszkę zrozumie moje myśli. Do tej pory jedyne co słyszę to "weź się nad sobą nie użalaj, wcale nie masz tak źle", albo w drugą stronę " weź się w garść i zrób coś a nie tylko narzekasz". Jeszcze 5 lat temu byłam wzorową studentką biotechnologii i miałam przed sobą świetlaną przyszłość z partnerem u boku. Wszystko zmieniło się z dnia na dzień. Padłam ofiara oszusta. Na moje dane zaciągnął pożyczki o łącznej kwocie 60 tysięcy. Byłam zmuszona przerwać studia i iść do pr
  15. Hej, Mam 26 lat i w dużym skrócie nie wiem co mam z sobą robić w życiu dalej, Tak, jestem na życiowym zakręcie w którym straciłem zdolność panowania nad prędkością i środkiem pasa którym zakręcam, bez kontroli. Wszystko zaczęło się w Marcu br. dokładnie 9tego, jak nie pamiętam nigdy dat tak tą zapamiętałem doskonale i zostanie ona w mojej pamięci jeszcze bardzo długo, tak samo jak kolejna data 7 kwietnia i 14 kwietnia jedna data ucięła mi obydwie nogi a następna na moment je przyszyła. 9 Marca dowiedziałem się po 7miu latach małżeństwa że moja Żona znalazła sobie kogoś innego, mało tego spotka
  16. Witam.Jestem Weronika mam 18 lat jestem 5 miesięcy z chłopakiem który jest odemnie o 5 lat starszy.Przez pierwsze miesiące bylo idealnie dużo się działo jak w każdym związku na początku ale później trochę się to popsuło bo chłopak zaczął być zazdrosny.Kazał nie pisać z chłopakami,nie spotykać się z nimi i wsumie stwierdził że nikogo oprócz jego nie potrzebuje do szczęścia.Tak było przez miesiąc ale później nie wytrzymałam bo nie chce tracić kontaktów czułam się z tym źle bo lubię poznawać nowych ludzi i lubię z nimi rozmawiać.Przy kłótniach naciskał na to żebym zerwała ja mówiłam że nie chce b
  17. Witam mam 25 lat i nie wiem jak sobie poradzić z rozstaniem z żoną która nadal bardzo Kocham a ona jak twierdzi już nie. Mamy 2 letnia córeczkę. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić ciężko mi wgl coś zjeść w ciągu dnia bardzo tęsknię za żona ☹️ chciałbym prosić o jakieś rady jak przez to przejść ☹️
  18. Dobry wieczór Strasznie potrzebuję pomocy czy wsparcia i nie miałem gdzie i za co się zgłosić. Dopiero pomyślałem, że wpiszę frazę forum wsparcia i trafiłem turaj. Bardziej chyba wsparcia. Niedawno porzuciła mnie kobieta z którą we wrześniu obchodziłbym 2 rocznicę związku. Na początku było super, zainteresowała się mną, zaakceptowała moje wady. Była bardzo czuła, kochająca. Był jeden mały problem. Za bardzo się do mnie przywiązała, nie mogłem się na moment ruszyć, ponieważ wpadała w panikę. Chodziła na terapię do psychologa z problemem o którym nie wolno mi mówić i mnie nie dotyczy. Na po
  19. Ostatnio miałam poważną rozmowę na temat związku razem z moim partnerem ( związek trwa prawie 2 lata), ostatnio jakoś bardzo się nie kłóciliśmy, jednak powiedział mi że chce przerwy, że niewie co czuje i że niewie kiedy się odezwie, oczywiście nie zgodziłam się bo wiem że taka przerwa może nie być najlepszą decyzją. Doszłam do wniosku że to ja jestem tą osobą która bardzo stara się żeby było wszystko super w związku, za bardzo się angażuje, przez co mój chłopak mógł się pogubić? Na początku rozmowy nie byłam przekonana co do przerwy, ale jednak po pewnej chwilii kiedy stwierdziłam okej d
  20. Coraz częściej mam wrażenie, że wszystkiego zapominam, że cofam się w rozwoju. Nie potrafię się niczego nowego nauczyć. Nie pamiętam imion, twarzy, nie umiem zmusić swojego mózgu do pracy innej niż mechaniczne powtarzanie czynności. Unikam ludzi. Najchętniej zamieszkałabym w jaskini, żeby nie mieć z nikim kontaktu. Wcześniej prowadziłam bardzo otwarty dom, często miałam gości, teraz nie mogę na nich patrzeć i wyszukuję w nich wady. Chłopak mi się oświadczył w lipcu. Nie ucieszyło mnie to ani odrobinkę i czuję presję (której nie ma) żeby wyjść za niego za mąż. Po prostu czuję że tego się o
  21. Razem moim byłym chłopakiem jesteśmy po 7 letnim związku, znamy się od deski do deski. Kochamy się nadal i chcemy do siebie wrócić, jednak on jest w rozterce bo nie wyobraża sobie mnie stracić na zawsze ale tez boi się ze może mnie zranić, przez co popada w depresje, jak mogę mu pomóc by jego przypuszczenia były pozytywne ?
  22. Witam Wszystkich kto przeczyta moja wypowiedź.Mam 46 lat .W moim życiu zdarzyło się Tak wiele że mogłabym napisać ksiażkę.Walczyłam sama o wszystko przez bardzo długie lata ale czuję że brakuje mi już siły.Pierwszy raz piszę o moich problemach publicznie więc przepraszam za czasem haotyczne myśli.Jestem mężatka od 25 lat .Poznałam mojego męża w wieku 15 lat byline moim pierwszym chłopakiem,pierwsza miłościa mam 3 dzieci I pomyślicie szczęśliwa rodzinka w dzisiejszych czasach żadko spotykana sytuacja.Ślub wzięliśmy w wieku 21 lat pierwsze dziecko po 2 latach małżeństwa .Ale jak to życie w Polsc
  23. Jestem w długo letnim związku. Różnie między nami bywało, jednak nigdy się nie kłóciliśmy. Dzieli nas spora odległości wiec średnio spotykaliśmy się raz na tydzień. Wiadomo chciałabym częściej ale praca, obowiązki i odległość... W tym roku stało się coś zupełnie dla mnie nieoczekiwanego. Zdradziłam go. Do tej pory nie potrafię sobie tego wybaczyć. Przez pierwsze trzy miesiące widzieliśmy się tylko 4 razy. W kwietniu napisał mi ze z powodu pandemii nie możemy się widywać i tak do sierpnia pisaliśmy jedynie wiadomości. Czułam się, strasznie, samotnie, ciągle siedząca sama bez wsparcia i przyt
  24. to kolejny dzień zmagań w mojej 28-letniej historii. Cieżko mi to pisać, bo jestem trochę odcięty od swoich emocji. Nie mogę uwolnić się od toksycznych rodziców, którzy niszczą mnie każdą rozmową. piekło domu z problemem alkoholowym (ojciec) i narcystyczną matką ciągnie się za mną do dnia dzisiejszego. na szczęście znalazłem terapeute, który jest dla mnie światłem w tunelu i który dał mi bardzo dużo miłości. nie mniej jednak, w dalszym ciągu nie jestem odseparowany (głównie od matki) od rodziców, którzy chcą mieć wgląd w każdy aspekt mojego życia i wychodzą z założenia, ze jestem ich niewolnik
  25. Jestem kobietą. Mam 41 lat. Jestem DDA. Przez wiele lat byłam sama. Bałam się związków, a poza tym, nikt nie chciał takowego ze mną stworzyć. Miałam jednak przyjaciółki, znajomych. Rozwijałam swoje pasje - wprawdzie może trochę późno je odkryłam, ale byłam zadowolona z życia. Wiadomo, czasami nachodziły mnie marzenia o tym aby spotkać tego jedynego i założyć rodzinę, mieć dzieci... Niestety marzenia się spełniły, tylko nie do końca. Z moim obecnym partnerem jestem od ok 5 lat. Po roku zamieszkaliśmy razem. Z początku sądziłam że mamy ze sobą wiele wspólnego. Podobne pasje: rower, w

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.