Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'relacje'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Szanowna Pani, Trudno powiedzieć, czy partner zagląda na te strony jedynie z ciekawości czy rzeczywiście planuje nawiązanie z kimś kontaktu. Jeśli chodzi o to, czy powiedzieć o tym, czy zachować temat dla siebie, oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Jeśli Pani powie otwarcie, że wie, to wyjdzie na jaw, iż inwigiluje poczynania partnera w internecie, co może zostać odebrane jako co najmniej podejrzliwość, a w najgorszym razie wręcz nielojalności. Jeśli Pani nic nie powie, będzie Pani dalej trwać w niepewności, być może rozważać bez końca przeróżne scenariusze i zadręczać się tym.
  2. Szanowny Panie, jeśli dana osoba mówi, że nie chce się z Panem kontaktować, oznajmia, że chce zakończenia relacji to należy respektować jej granice. Nie nachodzimy takiej osoby, nie wysyłamy jej żadnych prezentów i tak dalej. Nie tylko chodzi o to, by pozwolić komuś decydować o sobie i nie stosować żadnych form nacisku czy presji, ale również o to, by samemu zatroszczyć się o swoją godność, chronić poczucie własnej wartości. Uganianie się za kobietami jakby się było na ich orbicie nie tylko nie przystoi mężczyźnie, który zaniża w ten sposób swoją wartość na rynku matrymonialnym, podkopuje
  3. Szanowna Pani, jeśli partner nie wyraża gotowości do pracy nad sobą, nie ma woli zmieniania siebie, to zakres możliwych interwencji wydaje się dalece ograniczony. Bardziej zastanawiające jest to, jakie czynniki sprawiają, że pozostaje Pani emocjonalnie zaangażowana w relację z mężczyzną, który nie odwzajemnia tego uczucia. Co skłania Panią do trwania w tego typu relacji... Warto przyjrzeć się samej sobie, odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Pani potrzeby emocjonalne są należycie zaspokajane, czy powodem trwania w tej znajomości na pewno nie jest niskie poczucie własnej wartości.
  4. Szanowny Panie, wprawdzie nie da się diagnozować na podstawie wypowiedzi na forum, ale wymienia Pan szereg niepokojących objawów, które mogą wskazywać na poważne problemy psychologiczne bezwzględnie wymagające leczenia. Jeśli nie może Pan sobie pozwolić na odpłatną psychoterapię, proszę skontaktować się z lekarzem rodzinnym lub psychiatrą. Absolutnie nie należy lekceważyć takich rzeczy jak myśli samobójcze czy tak duże stany przygnębienia, o jakich Pan mówi. Zalecam niezwłoczny kontakt ze specjalistą w celu przeprowadzenia rzetelnej diagnozy i - jeśli będzie to zasadne, a najprawdopodobni
  5. Szanowna Pani, wypada pewnie przeprowadzić poważną rozmowę z partnerem, wyrazić asertywnie swoje emocje w związku z tym, co się dzieje oraz poprosić partnera, żeby zmienił postępowanie. Na podstawie wiadomości na forum nie można diagnozować, ale jeśli przeczuwa Pani, że zainteresowanie pornografią partnera przekracza pewne granice, proszę i o tym z nim pomówić. Być może partner stwierdzi, że faktycznie coś jest nie tak i zdecyduje się na psychoterapię pod kątem przerwania tych zachowań. Jeśliby wyraził gotowość i chęć zgłębienia tematu, może mu Pani podsunąć artykuł na łamach naszego serw
  6. Szanowna Pani, relacjonuje Pani, że czuje się załamana z powodu samotności po rozstaniu w obliczu trudności w zawarciu długotrwałej relacji. Porównuje Pani swoje położenie z sytuacją niektórych koleżanek i zestawienia tego typu pogarszają Pani nastrój. Nie wspomina Pani, jak długo trwa bieżący stan. Czy dała Pani sobie czas na przeżycie – mówiąc metaforycznie – „żałoby” po rozstaniu? Brak uporania się z trudnymi emocjami po rozstaniu może utrudniać budowanie satysfakcjonującej relacji. Przydaje się czas na „ochłonięcie”, odżałowanie straty, powrócenie do równowagi. Nasuwają się również inne
  7. Szanowny Panie, mówi Pan o zmaganiach towarzyszących poszukiwaniu partnerki, jak również o „zdołowaniu” w związku z przekonaniem, że z Pana wzrostem jest coś nie w porządku, stanowi poważną przeszkodę w znalezieniu kobiety. Jeśli dobrze zrozumiałem, opisuje Pan też jakby prototypowy przykład odrzucenia w trakcie kontaktu za pośrednictwem serwisu randkowego. Fakt, że tak odbija się na Pana samopoczuciu cała ta sytuacja, sugeruje, iż ma to związek z Pana poczuciem własnej wartości. W trakcie konsultacji psychologicznej poruszyłbym z Panem ten wątek. Jeśliby okazało się, że poczucie wła
  8. Szanowna Pani, szeroko opisuje Pani relację, która może sprawiać wrażenie skomplikowanej. Jako że jest w nią Pani zaangażowana, trudniej być może spojrzeć Pani na to wszystko z dystansu. Z drugiej strony jest Pani świadoma, jak ta znajomość na Panią wpływa – nadała Pani temu wątkowi na forum wymowny tytuł „toksyczny związek”. Każdorazowo w takiej sytuacji należy poddać refleksji dwie zasadnicze kwestie, odpowiadając sobie na pytania: 1) jak to się stało, że byłam/byłem podatny na pochłonięcie przez taką relację, 2) jak to się dzieje, że nie wyszłam/wyszedłem z niej w porę lub wcią
  9. Szanowna Pani, relacjonuje Pani między innymi historię swoich ostatnich związków uczuciowych. Jeśli dobrze zrozumiałem, od śmierci partnera minęły dwa lata, a Pani zaangażowała się emocjonalnie w relację z mężczyzną, który ma problem alkoholowy, narkotykowy, oraz związany z nadużywaniem Internetu. Z Pani słów nie wynika, że nie zerwała Pani z nim kontaktu. Skoro tak, trudno oczekiwać, że emocje ucichną. Jeśli zdecyduje się Pani na rozstanie, proszę trzymać się tej decyzji. Nie podtrzymywać w żaden sposób kontaktu, gdyż w przeciwnym wypadku pozostanie Pani nadal uwikłana uczuciowo w tą rel
  10. Szanowna Pani, relacjonuje Pani szereg trudności w trwającej 8 miesięcy relacji. Mówi Pani między innymi o tym, że partner nie uwzględnia Pani potrzeb, lekceważy sygnały, że Jego postępowanie Panią unieszczęśliwia. Trudno zmienić czyjeś zachowanie jeśli dana osoba sama nie wyrazi takiej woli. Nasuwa mi się pytanie, jak to się dzieje, że Pani toleruje relację, w której notorycznie i ze szkodą dla Państwa związku partner wybiera pracę od świtu do nocy? Być może tak dalece rozmijacie się Państwo pod względem priorytetów, że będzie to nie do pogodzenia. Tym bardziej, że po relatywnie krótkim
  11. Szanowna Pani, opisuje Pani między innymi związek, w którym zaczęliście Państwo bardzo dużo, jak nigdy dotąd przez 3 lata, rozmawiać. Zdarzyło się to po libacji alkoholowej, w której była Pani ofiarą przemocy (mówi Pani, iż chłopak Panią obrażał, lekceważył, przeżyła Pani horror). W trakcie libacji partner zmienił się nie do poznania, co zwraca szczególną uwagę. Sprawy zaszły daleko. Obecnie sytuacja od kilku tygodni jest taka, że partner pracuje na odkupienie win, trwa tak jakby miesiąc miodowy, by Panią ugłaskać. Nie było mnie przy tamtych zdarzeniach, z żadnym z Państwem nie miałem moż
  12. Szanowny Panie, mówi Pan o braku pewności siebie i niskim poczuciu własnej wartości, a także o trudnościach w tworzeniu satysfakcjonujących związkach. Wspomina Pan również o relacjach z rodzicami, które nie spełniają Pana oczekiwań, a nawet czasami zdają się ranić Pana uczucia, np. gdy jest porównywany do brata („Nigdy nie lubiłem gdy mnie do niego porownywano, nawet mialem kompleksy z tego powodu”). W trakcie 1-2 konsultacji psychologicznych należałoby zgłębić te wątki i poddać głębokiej refleksji, co konkretnie staje Panu na drodze do realizacji celów, jakie są te cele, co mogłoby uspra
  13. Szanowna Pani, zrelacjonowała Pani trudności w relacji. Bardzo przejmujące jest stosowanie przemocy emocjonalnej (takie postępowanie by dokuczyć, np. wywołać poczucie winy), a także przemocy słownej („czasem nie panowałam nad tym co mówię”). Wspominała Pani też o komunikacji nie wprost, ale poprzez wykorzystywanie pewnego rodzaju fortelu („dzwonił kilka razy jednak nie odbierałam. Chciałam żeby wiedział że mam prawo być zła”) jakby nie można było po prostu na temat swojego gniewu porozmiać zamiast go okazywać, co oczywiście pogłębiało przepaść między Państwem. Pisała Pani również o n
  14. Szanowna Pani, z przedstawionych przez Panią informacji można wywnioskować, że bieżąca sytuacja jest dla Panie bardzo niekomfortowa. Opisuje Pani również trudne stany emocjonalne (m. in. słowami „ciągle mam wyrzuty sumienia”, „nic mnie nie cieszy”, „na nic nie mam ochoty”). Pisze Pani też o poczuciu bezwartościowości („czuję się małowartościowa, nieporadna”). Jeśli chodzi o interakcje z teściami być może pomocna okazałaby się większa doza asertywności. Jeżeli ma Pani poczucie, że nie posiada wystarczająco rozwiniętych umiejętności w tym zakresie, pomocna może się okazać lektura poradnika
  15. Szanowna Pani, przez długi czas zastanawiałem się, jak odpisać. Porusza Pani wiele wątków, ale nie uważam, by dało się bez rażącego spłycenia tematu ustosunkować do tych kwestii na forum. To naprawdę nie byłaby adekwatna forma wsparcia dla Pani. Nasuwają mi się różne refleksje, ale szczerze mówiąc nie wiem jak to ubrać w słowa nie mogąc uprzednio zadać pytań i trudno by mi było do Pani dotrzeć nigdy z Panią nawet nie rozmawiając... pisząc tak na sucho na forum. To ważne, by pewne sprawy sobie poukładać, uporządkować, a nie da się tego zrobić tak błyskawicznie tutaj. Sugeruję rozważyć kons
  16. Szanowna Pani, na wstępie lojalnie sygnalizuję, że moja odpowiedź ma tylko charakter hipotezy, ponieważ tylko podczas rozmowy z klientem jestem w stanie diagnozować. Opisuje Pani doświadczenia, które mogły mieć wpływ na Pani samoocenę, a także objawy charakterystyczne dla niskiego poczucia własnej wartości. Pisze Pani także „nic mnie nie cieszy”. Tak niskie poczucie własnej wartości jak anhedonia (trudność cieszenia się z tego, co się robi, trudność doświadczania przyjemności) to jedne z objawów depresji. Zalecana jest wizyta u lekarza psychiatry w celu wykluczenia ogólnomedycznych przycz
  17. Szanowna Pani, ma Pani prawo do tego, by w związku nie być ranioną emocjonalnie, okłamywaną. Niejednokrotnie doświadczyła Pani rażącej nielojalności partnera. Zmienia się Pani nie do poznania, staje osobą nerwową, nieufną, słabnie Pani poczucie własnej wartości. Nabawia się Pani urazu do mężczyzn, co w razie zakończenia obecnej relacji będzie też rzutować na kolejne. Nasuwa się zatem pytanie, co musiałoby się stać, by zdecydowała się Pani zadbać o swoje dobro?! Wygląda na to, że relacja tak Panią wyczerpuje, że brakuje Pani siły do potrząśnięcia samą sobą. Inaczej nie byłby do tego potrzą
  18. Szanowny Panie, mówi Pan o wzmożonej zazdrości po tym, jak wyjechał Pan zagranicę i pozostaje z partnerką w kontakcie tylko telefonicznym, internetowym. Odrobina zazdrości potrafi dodać pikanterii związkowi, ale gdy zazdrość robi się zbyt intensywna, zaczyna wypalać obie strony i szkodzi związkowi. Trudno w oparciu o tych kilka zdań, bez rozmowy z Panem, rozstrzygnąć, co jest powodem tej zazdrości. Warto by przyjrzeć się kwestiom takim jak jakość Państwa komunikacji, Pana zdolność ufania, to, czy nie nadużywa Pan substancji (które mogą prowadzić do patologicznej zazdrości). Jak sam Pan wi
  19. Różne rozwiązania są dozwolone, o ile wszyscy je aprobują. Jeśli warunki uległy zmianie, to ma Pani prawo ponownie negocjować umowę odnośnie podziału kosztów. Zagadnienie to warto by pewnie szerzej przeanalizować, by ustalić jakie w ogóle są opcje.
  20. Szanowna Pani, rozumiem, że bardzo to Pani przeżywa. Kobiety, które orientują się, że ich partner jest zatwardziałym użytkownikiem pornografii, nierzadko odczuwają z tego powodu wstyd, czują się zdradzone, tracą zaufanie i cierpią w wyniku niekorzystnych porównań ze wzorcami z ekranu. Z pewnością warto przeprowadzić szczerą, poważną rozmowę z partnerem, dzieląc się własnymi odczuciami. Taką rozmowę powinna poprzedzić refleksja z Pani strony, czego Pani oczekuje i jakie widzi rozwiązania tej sytuacji. Jeśli pojawiło się w Pani uczucie wstrętu do partnera, zapewne jego zachowanie będzi
  21. Szanowna Pani, z przejęciem przeczytałem o problemach w Państwa związku. Starałem się do ostatniego zdania rozszyfrować, co właściwie stoi za Pani niesłabnącym zaangażowaniem. Partner Panią okłamuje, nie dotrzymuje danego Pani słowa, mówi przykre rzeczy, a także nie jest w stanie uczestniczyć we względnie spokojnej rozmowie o problemach tylko „obraża się, krzyczy”. Rozumiem, że pragnie Pani ratować związek i chciałaby porady, jak dotrzeć do partnera. Problem polega jednak na tym, że Pani może robić tylko swoje 50%. Druga połowa pracy do zrobienia spoczywa na partnerze. Może Pani w sposób
  22. Szanowna Pani, Pani Joanno, proszę zaufać własnym odczuciom, wsłuchać się w siebie, dać swoim potrzebom i emocjom prawo głosu. Już teraz, po kilku miesiącach znajomości określa Pani ten związek jako toksyczny, dostrzega oznaki tego, że coś w nim nie gra, że partner nie traktuje Pani w oczekiwany sposób, okazuje zainteresowanie w sposób instrumentalny, a nie spontaniczny, ciepły, czuły i życzliwy. Psycholog, z którym Pani miała styczność, w mojej ocenie przeoczył charakterystyczny dla Pani schemat wchodzenia w relacje z osobami trudno dostępnymi. Schemat ten trafnie sama Pani opisała
  23. Szanowna Pani, jeśli chodzi o Pani refleksje na temat trwającej terapii, koniecznie proszę podzielić się nimi ze swoją terapeutką. To bardzo ważne informacje zwrotne, które warto przekazać, by w ten sposób wpłynąć korzystnie na przebieg współpracy. Obwinia Pani siebie za brak relacji. Usprawiedliwia Pani terapeutów („wszystkie wiedzą, co mi dolega”), ale jednocześnie stwierdza, że nie zna diagnozy. Na co oni Panią leczą zatem? Ma Pani prawo to wiedzieć. Z jednej strony mówi Pani, że w przeszłości nie było nic, co można by uznać za „jakoś bardzo traumatyczne”, a następnie mówi o przem
  24. O ile dobrze zrozumiałem poszczególne elementy tej układanki, przeżywa Pan załamanie w wyniku zawodu miłosnego. Jest ono tym gorsze, że żywił Pan nadzieję na związek z kobietą, która z jakichś powodów trzymała Pana w niepewności, a może nawet okrutnie wodziła Pana za nos. W każdym razie przynajmniej kilkukrotnie zachowała się nie w porządku, co powinno być sygnałem, że lepiej byłoby się z takiej relacji wycofać. Znamienne, że mimo postępowania tej dziewczyny Pan zamiast chronić się przed jej negatywnym wpływem i tak zakładał, że w końcu wszystko sobie wyjaśnicie i będziecie razem. Wygląda na t
  25. Pisze Pan, że w kontakcie z kobietami czuje się „zawstydzony jak nastolatek”. Zarzuca również sobie, że ma trudność w kontaktowaniu się z kobietami pomimo wieku, w którym teoretycznie nie powinno to stanowić problemu. Ponadto mówi Pan o pustce w głowie, gdy ma coś powiedzieć do kobiety, która się Panu podoba, a także o niemożności podjęcia działania. Uskarża się Pan także, że „zaczyna się dołować” przez to, iż trudno Panu poderwać dziewczynę. Wspomina Pan także o braku odwagi. Z Pana listu nie wynika w sposób jednoznaczny, że cierpi Pan na lęk przed kobietami (gynofobia). W zasadzie probl

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.