Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'relacje'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Witam. Oposze ktotko sytuacje i prosze powiedziec czy ja stwarzam problem,bo ciagle to slysze. Jestem w zwiazku 4lata,nie mieszkamy razem,mimo ze mamy 35lat. Niby planach... Ale chodzi o jedno,ostatni weekend. Juz w czwartek uslyszalam,ze bedzie u niego rodzina i nie zobaczymy sie na weekend. Uszanowalam to,normalne. Ale chodzi o to,ze w niedziele rano miałam kryzys,wydarzylo sie cos okropnego dla mnie i potrzebowalam jego wsparcia. Zadzwonilam,ze za godzine jestem ze potrzebuje go. Oznajmil mi,ze jest na zalewie oddalonym o 2godziny jazdy autem i go nie ma. Zdziwilam sie! Nic nie mo
  2. Jestem 38-latkę, w związku od 20lat, w małżeństwie 14 lat, mamą dwójki dzieci. Moi rodzice rozwiedli się co pewnie nie pozostało bez wpływu na mnie. Zarzuciłam mojego męża miłością i mimo że przez lata czułam że jest bardziej ze mną z rozsądku, próbowałam udawać że jest inaczej. Nie czułam że mnie naprawdę kocha, ale wydawało mi się że jeśli mnie zostawi to z nikim innym już nie będę. Przez lata odsuwaliśmy się od siebie bo moje gesty miłości były, pewnie nie do końca świadomie odrzucane. Dziś stanęliśmy przed kryzysem. Ja nauczyłam się przez lata doceniać siebie i zrobiłam się silniejsza. Ma
  3. Cześć, Mam 32 lata, jestem żoną i matką (maluchy 2 i 4 lata), pracuję w kropo, mój zawód generuje sporo sytuacji stresowych, moje życie rodzinne i finansowe także nie jest wolne od problemów. W moim domu rodzinnym (tzw. dobry dom) od zawsze była przemoc psychiczna, zdarzała się fizyczna-ojciec, typ władczy z jednej strony nie tolerował sprzeciwu, potrafił byle bzdurę odreagowywać na mnie i mamie, np. poprzez wyzwiska czy poszturchiwanie (kilka razy były to mocniejsze ciosy, ale w "granicach rozsądku"). Z drugiej-jeśli miał dobry humor chętnie dawał sobie "wchodzić na głowę". Myślę,że te d
  4. Witam, po krotce opisze zdarzenie, które może posłużyć jako przykład, ale jest to jedna z wielu sytuacji. W 3 miesiąc życia dziecka nie miałam ochoty jechać na wycieczkę/spacer z mężem, byłam zmęczona, niewyspana, ale wiedzialam ze musze jechac, bo karmiłam piersią, więc to powiedzialam, na co mąż powiedział że nie muszę jechać, zabrał dziecko do auta, szybko, bez jedzenia, jak prosiłam żeby zaczekał bo dziecko nie może jechać beze mnie, to wyszedł z domu, jak wyszłam już ubrana na zewnątrz, zobaczyłam tył auta, zaczęłam biec za autem, nie zatrzymał się, biegłam jakiś 500 metrów, dogoniła
  5. Witam, Jestem z moim chłopakiem już 5 lat. On jest DDA, sam z resztą uzależniony od alkoholu i kodeiny. Doskwiera mi to od samego początku, ale byłam ślepo zapatrzona, zakochana i za każdym razem kiedy mówił, że przestanie, wierzyłam w to. Odkąd zamieszkaliśmy razem razem 3 lata temu, z każdym rokiem jest co raz gorzej między nami. Podczas kłótni dzieją się różne rzeczy, jednakże w końcu złość mija, bo mimo wszystko go kocham. W pewnym momencie coś we mnie pękło, zaczęłam szukać dowartościowania na portalach randkowych. Nie zdradziłam go ani razu, nie spotkałam się nawet na kawę czy cok
  6. Witam... Mam 42 lata i jestem w trakcie rozwodu ( trwa 2 lata) od półtorej roku spotykam się z młodszym mężczyzną o 8 lat. Na początku naszej znajomości byłam bardzo sceptycznie nastawiona do naszej relacji, ale partner bardzo się starał i stawał na rzęsach bym się do niego przekonała. Po 21 latach małżeństwa, kiedy postanowiłam je zakończyć mój stan psychiczny nie był w najlepszej formie...leczę do dziś depresję. Partner był troskliwy, przecudowny czuły i ciepły i dawał to wszystko czego nie miałam że strony męża. Po roku będąc w naszej relacji zaczęło się psuć...a m
  7. Moja historia jest dość zawiła. Jestem przed 30. Mam męża od 5 lat i córkę. Zawsze byłam zakompleksionym dzieckiem z nadwagą i surowymi rodzicami których zakazy i twarda ręka ojca powodowały że nic nie mogłam i odstawałam od rówieśników. Zajadalam stresy. Często wyśmiewana i poniżana zaczęłam wierzyć w to że jestem beznadziejna. Byłam w okresie gimnazjalnym kiedy przez zupełny przypadek dostałam telefon. Gimnazjum wspominam bardzo źle. Zaczęły się namnażać problemy. Buntowałam się i zaczęłam szukać zrozumienia gdzieś indziej. Stworzyłam sobie Alter ego, dziewczynę, studentkę studiującą na
  8. Najtrudniej zacząć... 32 letni kawaler, z niewielkim związkowym i towarzyskim stażem, leniwy, ale zarabiający. Ten wpis to mniej wołanie o pomoc czy poradę, a raczej próba trzeźwego spojrzenia na swoje dotychczasowe życie i wypuszczenie z siebie chociaż odrobiny pary. Zmotywował mnie do tego tekstu telefon. Tak, zwykły telefon. Obcy numer na wyświetlaczu. Chyba dość powszechny problem. Nadziwić się nie mogę, że pomimo tak wielu lat i rozmów, w dalszym ciągu dźwięk telefonu sprawia, że zaczyna ściskać żołądek, głos zaczyna się łamać, dłonie stają się wilgotne, a telefon wyciszony, rzucony
  9. Cześć. Sprawa wygląda tak że spotykałem się 7 miesięcy z była. Ja od początku chciałem związku a ona mówiła że możemy się kolegować. Z czasem zaczęła u mnie nocować itd ale cały czas mówiła że nie chcę związku. Ostatnio wkurzyłem się na tą całą niejasna sytuację i powiedziałem że się do niczego nie nadaje, jeszcze później się poklucilismy i ona powiedział że to nie ma sensu i że się możemy kolegować... Teraz mi pisze że zmarnowałem szansę którą dostałem. Moje pytanie jest takie czy to ja nie zrozumiałem o co chodzi czy ona mi mieszała w głowie ? Pogubiłem się i czuję winę.
  10. Mam 21 lat. Od 2018 roku korzystałam z aplikacji tinder. Namówili mnie znajomi, początkowo razem z tego korzystaliśmy, śmialiśmy się, miała być to dobra zabawa na nudnych wykładach. Spotkałam się z paroma chłopakami. Wcześniej miałam relację, która nie była ukierunkowana na związek,a raczej na przyjaźń. Ale z racji tego, iż nigdy nie miałam chłopaka, zainteresowanie ze strony tego przyjaciela zaczęło mi tak odpowiadać, że chciałam czegoś więcej. Finalnie po dwóch latach intensywnej przyjaźni, rozstaliśmy się, znalazł sobie dziewczynę, wyjechał. Moje pierwsze zapoznanie się na tinderze było tak
  11. Witam Mam 20 lat i 10 miesięcy teamu zmarła moja dziewczyna, która była ze mną ponad trzy lata. To był mój pierwszy związek w życiu. Od tego zaczęły się moje problemy. Początkowo nie miałem świadomości mojego stresu pourazowego, lecz kolejne miesiące były okaleczone bólem, goryczą i uciskiem w sercu. Szukałem kontaktu, relacji z kobietą. Jedna relacja nie udana, która pokazała mi, że muszę uważać na relacje, ponieważ mam złe przywiązania. Gdy utrzymuję relacje z kobietą, chciałbym wszystko wiedzieć i chciałbym osiągnąć poziom związku jak najszybciej. Tonący brzytwy się chwyta. Nie chcę za
  12. Mam 21 lat, a czuję, jakby moje życie dobiegało powoli końca. I nie mam na myśli rozważania próby samobójczej, a uczucie niemocy i zbliżającego się końca. Na co dzień studiuję pielęgniarstwo i bardzo lubię pracę z ludźmi. Pomoc innym sprawia mi ogromną radość, czuję się wtedy ważna i potrzebna. Mimo, iż mam dużo znajomych, tylko dwóch/trzech jest moimi prawdziwymi przyjaciółmi. Czuję się okropnie samotna. Nie potrafię żyć w zgodzie sama ze sobą. Gdy zbliża mi się wolne od pracy, strasznie się denerwuje, ponieważ nie będę miała co robić i będę musiała przebywać z własną osobą sam na sam. 2 dni
  13. Witam! Jestem studentką i mam 21 lat. Jestem w związku prawie dwa lata z facetem, który ma toksyczną siostrę. Problem polega na tym, ze jego siostra, z ktora mial zawsze bardzo dobry kontakt, zachowuje sie dziwnie. Cieżko mi stwierdzić czy juz wczesniej tak sie zachowywali. Prawdopodobnie jest ona o mnie zazdrosna i nie potrafi sie pogodzić z tym ze on poswieca mi teraz wiecej uwagi i czasu niz jej. Jest dla mnie nie mila, opryskliwa i fałszywa. Zawsze robi mi pod górkę. Mój facet ma dwie starsze siostry, z ta druga mam dobry kontakt. Czasami jego siostra zacho
  14. Witam, mam 29 lat. 1,5 roku temu poznałam na badoo chłopaka. Spotykaliśmy się do tej pory. Mieliśmy male przerwy w znajomości, mój znajomy ma trudny i zmienny charakter. Wielokrotnie słyszałam, że boi się bliskości, odpowiedzialności za druga strone, że jest nie wierny. W przeszłości niezobowiazujaco spotykal się z wieloma dziewczynami, choć miał świadomość że tym je rani. Ma też problemy w domu, tata chory (choroba psychiczna) sam też od ponad roku nie pracuje i nie garnie się iść do pracy. Twierdzi że jest mu dobrze ze mną, dobrze nam się rozmawia, spędza czas ale coś go blokuje do rozwijan
  15. Mam 34 lata. W sumie w życiu układa mi się całkiem nieźle jeśli chodzi o pracę i stan posiadania. Z jednym wyjątkiem. Nigdy nie miałem dziewczyny. Mam wyłącznie męskich znajomych (oraz ich partnerki). W tym wieku tragicznie trudno jest nawet kogoś nowego spotkać i poznać. Biorąc pod uwagę mój brak doświadczenia w takich rzeczach jak flirtowanie czy randki (ostatnie średnio udane miały miejsce około 10 lat temu) to już w ogóle przewalone. Zdaje sobie z tego sprawę, że w tym momencie sytuacja pod tym względem graniczy z beznadziejnością jeśli chodzi o zmianę tego stanu rzeczy. Ponadto wielo
  16. Dzień dobry, Krótko o sobie. Mam 31 lat,jestem kobietą, żyje w związku partnerskim. Z partnerem mamy 1,5 roczna córkę. Od już jakiegoś czas niedogadujemy się. Na początku był problem z alkoholem, teraz partner nie pije pół roku ale nie chce podjąć terapii. Kłócimy się o wszystko. Zaczynać od kwestii finansowych, gdzie nie mogę się doprosić co miesiąc pieniędzy na żłobek, poprzez spędzanie wspólnego czasu, ludzi i zajmowanie się dzieckiem. Był czas gdzie próbowałam sobie tłumaczyć ze nie musimy robic wszystkiego razem ale my NICZEGO razem nie robimy. Mam wrażenie, ze ucieka od ludz
  17. Witam, mam 29 lat. 1,5 roku temu poznałam na badoo chłopaka. Spotykaliśmy się do tej pory. Mieliśmy male przerwy w znajomości, mój znajomy ma trudny i zmienny charakter. Wielokrotnie słyszałam, że boi się bliskości, odpowiedzialności za druga strone, że jest nie wierny. W przeszłości niezobowiazujaco spotykal się z wieloma dziewczynami, choć miał świadomość że tym je rani. Ma też problemy w domu, tata chory (choroba psychiczna) sam też od ponad roku nie pracuje i nie garnie się iść do pracy. Twierdzi że jest mu dobrze ze mną, dobrze nam się rozmawia, spędza czas ale coś go blokuje do rozwijan
  18. Witam, mam 29 lat. 1,5 roku temu poznałam na badoo chłopaka. Spotykaliśmy się do tej pory. Mieliśmy male przerwy w znajomości, mój znajomy ma trudny i zmienny charakter. Wielokrotnie słyszałam, że boi się bliskości, odpowiedzialności za druga strone, że jest nie wierny. W przeszłości niezobowiazujaco spotykal się z wieloma dziewczynami, choć miał świadomość że tym je rani. Ma też problemy w domu, tata chory (choroba psychiczna) sam też od ponad roku nie pracuje i nie garnie się iść do pracy. Twierdzi że jest mu dobrze ze mną, dobrze nam się rozmawia, spędza czas ale coś go blokuje do rozwijan
  19. Ja 36 lat, ona 29. Ona agresywna, ja oddaje tym samym. Jej wieczne niezadowolenie, wieczne pretensje, a po burzy zawsze wychodzi słońce. Tłumaczyłem miliard razy, ze zawsze może szukać większego spełnienia gdy już ręce opadały. Jesteśmy ze soba 5 lat, przez 4 lata pełne spelnienie w sexie, teraz już nawet nie mam ochoty. Pojawił się pies, brak cierpliwości z jej strony przy jego wychowywaniu, a co dopiero byłoby przy dziecku... Ona by chciala śluby i dzieci, ja patrząc na to co się dzieje jakoś tego nie widzę. Były momenty gdzie juz prawie się rozstawaliśmy ale jakoś zawsze mnie dręczyło poczu
  20. Witam Około 3 lata temu byłam w związku z narcyzem. Odkryłam to przez przypadek, przez pewien artykuł w Internecie. Dzięki temu zaczęłam czytać więcej na ten temat. Odkryłam wtedy, że dużo związków i przyjaźni w moim życiu było toksycznych. Myślę, że to przez to, że chyba cała moja rodzina jest toksyczna. Moja mama jest narcyzem, całe życie wszystko kreciło się wokół niej, ja nigdy się nie liczyłam. Zawsze robiłam wszystko żeby ona była szczęśliwa. Przeczytałam/obejrzałam bardzo dużo na temat toksycznych związków, narcyzmu, poczucia własnej wartości i myślałam, że jestem gotowa na po
  21. Hej Wyszystkim, mam 28 lat, z zawodu jestem grafikiem komputerowym, a prywatnie po prostu artystką. Rodzice, a zwłaszcza mama wychowali mnie na osobę miłą, delikatną, uczynną pełną sympatii i współczucia do innych. Nie umiem się kłócić toteż unikam takich sytuacji. Od 5 lat jestem w związku z partnerem, który jest inteligentny, na wszystko ma odpowiedź, jest ambitny i doskonale rozumie moje uczucia. Niestety jest też narcyzem. Nigdy nie było między nami idealnie, ja przez kilka lat zaślepiona jego osobowością, która pomimo przejawów chamstwa nie gasiła moich uczuć do niego, byłam gotowa wskocz
  22. Jestem kobietą mam 26 lat. Jestem w związku 6 lat jestem szczęśliwa ale do takiego pełnego szczęścia brakuje mi tego, że chciałabym wiedzieć na czym stoję. Mianowicie aby mój chłopak zrobił krok do przodu czyli oświadczył mi się. To jest mój drugi tak długi związek i mam wrażenie, że nic się nie dzieje i nie będzie działo tak jak i w pierwszym związku . Od jakiegoś czasu myślę dużo o tym co mnie przytłacza bo nie wiem dlaczego on nadal z tym zwleka. Nie rozmawiam z nim o tym nie narzucam się z tym tematem. Kiedyś dawno pojawiła się rozmowa z której wynikało, że chce to zrobić. Ale minęło troch
  23. Witam! Mam prawie 30 lat, jestem korpoludkiem. Od nastoletnich lat czuję się bezwartościowa, ponieważ nigdy nie mam wielu przyjaciół. Mam w głowie mocne przekonanie, że człowiek, do którego ludzie nie lgną to człowiek bezwartościowy. Wiem, że jeśli ktoś jest z tych popularnych z tabunem znajomych i przyjaciół wcale nie musi być dobrą, fajną i wartościową osobą. Ale nie umiem sobie wyobrazić kogoś, kto nie ma żadnych przyjaciół (ale nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że ludzie nie chcą jego) i jest jednocześnie fantastyczną osobą. Mogłabym być głupia, brzydka i biedna, te rzecz
  24. Witam! Postanowiłam anonimowo napisać ten post, aby może poszukać wsparcia bądż zrozumienia - i może przede wszystkim odetchnąć i odrzucić poczucie winy (które wiem że jest irracjonalne i nic w tej sytuacji nie jest moją winą, a jednak - istnieje) Odkąd zmarł dziadek, babcia właściwie została sama. Mój ojciec mieszka w innym mieście, jest dłużnikiem i bawidamkiem. Babci nie pomaga, raczej tylko "pożycza" pieniądze. Ale nie jest to chyba patologiczne, choć nikt naturalnie mi się nie chwali, ani ojciec, ani babcia. W każdym razie - babcia w sumie miała i ma tylko mnie. Odkąd związałam się
  25. Kompletnie nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Więc przechodzę do rzeczy. Moja mama rozwiodła się z moim ojcem jak byłam malutką dziewczynką. Mój ojciec stosował przemoc fizyczną woobec mojej mamy, wydaje mi się, że to przez narkotyki. Rok później moja mama poznała faceta. Z początku wydawał się bardzo miły. Później ściągnał maskę I pokazał kim jest na prawdę. Pierwsza sytuacja miała miejsce gdy miałam 11 lat. Uderzył mnie ponieważ chciałam obronić mamę. Jest alkoholikiem. Znęcał się nade mną psychicznie oraz fizycznie przez 6 lat. Uciekałam z domu żeby nie siedzieć z tym czł

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.