Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'lęk'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Dzień dobry. Mam 29 lat, od niecałych dziewięciu miesięcy jestem matką. O dziecko staraliśmy się bardzo długo, udało mi się zajść w ciążę dzięki in vitro. Za sobą mam dwa poronienia. Ciąża była trudna, zagrożona od samego początku. Mimo wszystko po bardzo ciężkim porodzie, przyszedł na świat mój syn. Mój problem polega na tym, że panicznie wręcz boję się o zdrowie i życie syna. Wystarczy jeden niezidentyfikowany płacz, żebym zaczęła szukać na co może być chory. Znajduję jakieś objawy, dopasowuje do tego chorobę i mam atak paniki. Bardzo mocno go pilnuję, spędzam z nim cały czas, mim
  2. Nie wiem co robić. Ostatnimi czasy mój nastrój ulega coraz to większym wahaniom. A to za sprawą nagromadzenia się wielu problemów, niepowodzeń, czy stresów. Nie radzę sobie z tym co ostatnio przynosi mi życie, tracę motywację i wiarę, że to może ulec poprawie. Czeka mnie teraz masa wyzwań i decyzji, a ja czuję się bardzo mocno zagubiona. Co zauważają osoby w moim otoczeniu, niestety nikt z nich nawet nie próbuje nawet ze mną o tym porozmawiać. Czuję się pozostawiona sama sobie. Nie potrafię określić dokąd zmierzam i czego tak naprawdę pragnę. Poznałam ostatnio chłopaka, można nawet powiedzieć,
  3. Dzień dobry. mam 20 lat, mieszkam z rodzicami, od listopada jestem bezrobotna. Jakoś na początku grudnia poszłam do psychiatry, który zdiagnozował u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe. Przez pół roku brałam tabletki, ale stwierdziłam, że dokończę ostatnie opakowanie i przestanę je brać. Pamiętam, że już w podstawówce miałam problem z wyjściem do ludzi, z niską samooceną. Mój problem polega na tym, że strasznie boję się pójść do nowej pracy, nie chodzi o zwykły stres, tylko to jest coś silniejszego, na samą myśl o tym, że mam zadzwonić o pracę/wysłać cv zaczynam panikować. Pod koniec poprzednie
  4. Witam. W końcu zdecydowałem się na to aby skorzystać z pomocy specjalistów. Jestem zarejestrowany do psychiatry ale nie daje rady sam czekać. Otóż problem (tak uważam), tkwi we mnie... Mam ogromny problem z zazdrością. Oczywiście moja partnerka nie daje mi żadnych powodów abym ją miał. Przecież kontakt z innymi ludźmi jest rzeczą normalną. Zwyczajna rozmowa z płcią przeciwną wzbudza we mnie podejrzenia. Jestem świadomy, że brakuje mi pewności siebie (mógłbym zaryzykować stwierdzeniem, że praktycznie jej nie mam..). Każdy inny mężczyzna, który zwróci uwagę mojej partnerki jest
  5. Witajcie, jestem Ola, mam 24 lata. Miałam agresywnego chłopaka, był bardzo dla mnie podły. Często kłamał, był leniwy, wykorzystywał mnie. Jeszcze muszę płacić cenę za ten związek i sprzątać po nim niestety. Teraz mieszkam z mamą, a z rodzicami moje relacje też były wyjątkowo niełatwe zawsze byli bardzo nerwowi. Znaczy - jestem tylko z mamą, bo ojciec po rozwodzie z matką totalnie mnie odrzucił. Ostatnie słowa jakie po nim pamiętam to: "zawsze byłaś dla nas ciężarem". Na codzień staram się być dobrą osoba dla innych, pracuję, ćwiczę, czytam, lubię dbać o siebie. Mam kilku, bardzo fajnych znajom
  6. Dzień dobry. Mam 28 lat i jestem, można powiedzieć, spełnionym człowiekiem. Mam wszystko czego mi potrzeba do szczęścia na aktualnym etapie życia i dlatego nie rozumiem z czego może wynikac mój problem. Strasznie denerwują mnie znajomi. Ich wady denerwują mnie tak, że prędzej czy później każdemu z nich mówię cos nieprzyjemnego i pogarszają się nasze relacje. To zwykle dotyczy znajomych którzy są w jakiejś relacji zależnej ode mnie, są blisko lub czegoś potrzebują. czasem mówię o nich rzeczy tak agresywne, że później sama nie wierzę, że mogłabym tak o nich pomyśleć. Czasem robię awan
  7. Witam jestem dziewczyną i mam 25 lat, sprawa jest świeża,bo trwa od 3 dni, chodzi o rozstanie z narzeczonym, po kłótni powiedział mi że się wypalił i musimy się rozstać, dużo wymuszalam na nim podczas związku,bo zamykał się w komputerze, telefonie,a mi brakowało zbliżeń i spędzania razem czasu , tylko jak wyjeżdżaliśmy na wieś było dobrze, a w domu kłótnie i moje flustracje, teraz jak postanowił się rozstać nie zrezygnował z mieszkania razem , szokuje mnie to że kładzie się spać o tej porze co ja gdzie wcześniej tego nie robił nawet jak prosiłam, pierwszy raz po powrocie od znajomej nie przysz
  8. Dzień dobry, Jestem 29 letnią kobietą. Szukam pomocy. Od dwóch lat pracuję na stanowisku kierowniczym. Bardzo chciałam tę pracę podjąć i zależało mi aby wykazać się jako dobry pracownik. Pracowałam dużo i długo. Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że nie tylko jestem wykorzystywana do granic możliwości, ale również szef zaczyna mną manipulować. Grupa współpracowników była do mnie wrogo nastawiona, okazało się ostatnio, że to przez samego szefa i jego opowieści na mój temat. W grudniu 2019 roku miałam na sobie kilka zastępstw i zgłosiłam się na rozmowę do przełożonego, że
  9. Witam. Jak to jest z przeżywaniem trudnych emocji? Terapeuci radzą aby dopuścić do siebie trudne emocje, łzy, smutek, strata, aby ich nie dusić. A ja zauważam, że kiedy przeżywam łzy, smutek, często odbija się to na moim zdrowiu fizycznym... A to nie jest dla mnie dobre. Taka sytuacja. Mam 33 lata. Jestem po psychoterapii. Obecnie przeżywam stratę, osamotnienie bo odłączam się od grupy znajomych. Po ponad 3 latach znajomości albo próby nawiązywania głębszych relacji, pandemia wiele zmieniła, obnażyła nasze różnice, zawiodłem się na ich milczeniu w czasie pandemii, odczuwam jeszcze
  10. Jestem kobietą i mam 22 lata. Od paru lat kiedy myślę o dziecku mam paniczny lęk przed zajściem w ciążę do tego stopnia, że gdy o tym myślę mam nieprzyjemne uczucie w żołądku, mrowienie w nogach i ogólnie czuje się fatalnie. Zawsze myślałam, że oznacza to, że po prostu nie chcę mieć dziecka. Na pewno nie chcę go w tym momencie mojego życia, ale nie wiem czy za dwa lata lub więcej nie zapragnę mieć dziecka, tylko będę się panicznie bała myśleć o ciąży, a co dopiero w niej być. Nawet takim lękiem nie napawa mnie urodzenie dziecka jak po prostu bycie w ciąży.Nie mam zielonego pojęcia jak powin
  11. Witam mam 26 lat jestem mamą od 7 miesięcy, mieszkam za granicą z narzeczonym. Problem zaczął się chyba z ok 2 miesięcy temu. Co dziennie , z reguły jest to na wieczór najczęściej , gdy siedze przed telewizorem oglądajac serial mam myśl , że życie i tak dobiegnie końca ta myśl doprowadza mnie do paniki . Na szczęście nie trwa to długo zaledwie kilka minut , a często mniej. Próbuje myśleć o czymś innym i udaję mi się nad sobą opanować. Czy to już tak będzie zawsze ? W poprzednim poście opisałam osamotnienie oraz to , że brakuje mi rodziny w realu mamy kontakt tylko przez video.
  12. Hej, mam na imię Justyna, mam 25 lat. Wczoraj zakończyłam 9,5 letni związek. Przez wiele lat wyglądało to tak, że musiałam się o wszystko prosić, o poświęcony czas, o pomoc w czymkolwiek, z czasem po prostu przestałam prosić bo wiedziałam że będzie to zrobione z łaska. 3 lata temu zamieszkaliśmy razem, zaczął się problem z pieniędzmi, ja mając gotówkę,, studencka" staralam się zaoszczędzi ile tylko się dało, on zarabiając prawie 3 tysiące nie umiał zaoszczędzić nic. Z czasem zaczęliśmy się po prostu dzień w dzień kłócić, zaczęło się psuć, mimo to z akademika przenieśliśmy się do wspólnie wynaj
  13. Witam jestem tu ponieważ potrzebuję pomocy moje życie przestaje mieć sens problemy które mnie otaczają powodują coraz większe lęki są to problemy finansowe oraz emocjonalne 6 lat temu nagle na moich oczach zmarła moja mama od 6 lat nie zasne bez słuchawek na uszach musze mieć puszczona książke przez pierwsze pół roku co noc śniło mi się to co się stało reanimacja śmierć jej bezwładne ciało jej ostatnie pełne bólu spojrzenie nie radzę sobie z tym nie śpie w nocy mam lęki przewlekły stres w pracy spowodował chorobe tarczycy ciągle musze brać leki owszem tylko ziołowe ale non stop jestem na grani
  14. Jutro czeka mnie wizyta u psychologa. Nigdy wcześniej nie byłam na takiej konsultacji. Dostałam skierowanie od lekarza rodzinnego (po skierowanie do lekarza POZ wysłał mnie laryngolog). Od dawna czuję, jakby mi coś zalegało w nosie, na początku nie utrudniało mi to funkcjonowania, ale od października ub.r. mój stan znacznie się pogorszył i mam od tego czasu poważne trudności z oddychaniam przez nos i usta. Laryngolog twierdzi, że nic w moim nosie nie widzi, ale chodziłam dotychczas do lekarzy na NFZ (do psychologa też się zapisałam na NFZ) i żadnych bardzo dokładnych badań mi nie robił. Na ost
  15. dzień dobry, Mam 20 lat, piszę w sprawie mojego chłopaka, który też ma 20 lat ma zdiagnozowaną nerwicę natręctw. Od około 1,5 roku zmaga się z natrętną myślą. Stwierdził, że musi sobie uświadomić ze nauka, wiedza która nas otacza jest w 100% prawdziwa. Ciągle przychodzą mu myśli że to czego się uczy w przyszłości okaże się nie prawdą więc po co się tego w ogóle uczyć. Naczytał się w internecie o prof. Popperze i Kuhnie, którzy mówią że nauka, wiedza nie jest i nigdy nie pędzie pewna, że rewolucje w nauce są sprawą jasną. Od ich filozofii się to wszystko zaczęło. On zawsze był we wszystkim
  16. Witam niewiem czy dobry temat wybrałam jeśli nie to wybaczcie. Mój mąż, pracuje zagranica. Przez tą całą Epidemie i nagonkę na osoby z zagranicy rodzina nie chce nas odwiedzać. Dodam tylko ze mieszkam z mamą, która jest osobą niepełnosprawna. Gdy mąż wracał z kontraktu w marcu musiał odbyć kwarantannę a z racji tego że mieliśmy mozliwosc odbycia ja w domu oczywiście zachowując wszystkie środki bezpieczeństwa. No i wtedy właśnie wszystko się zaczęło rodzina oskarżała mnie ze świadomie zabijam swoją mamę i syna że zarazę do domu i wg nawet brat nie chce przychodzić z córką do nas w odwiedziny mi
  17. Mam 26 lat. Mam chłopaka Niemca z którym jestem już 5 lat. Postanowiliśmy zamieszkać razem za granicą , 800 km od domu. Moja mama ciężko to przeżywa , choruje na depresje. Mamy bardzo duży dom rodzinny i chodzi jej też o to dlaczego nie zamieszkamy z nimi. My chcemy spróbować razem ułożyć sobie życie, lecz ja nie mogę przestać myśleć o mamie. Boję się, że depresja jej się pogłębi. Niewiem jak z nią o tym rozmawiać. Czasem myślę żeby zostać z rodzicami ale to wiąże się rozstaniem z chłopakiem.
  18. Witam, mój problem dotyczy mojej mamy która cały czas wmawia mi, że jestem nieszczęśliwa i mam trudne życie. Przez wiele lat mieszkałam z mamą i moją siostrą która wyprowadziła się szybciej ode mnie ponieważ nie umiała się z nią porozumieć. Odkąd pamiętam mama zawsze wmawiała mi, że ludzie są źli, że obgadują, zadbać mam sama o siebie bo nikt o mnie nie zadba a pomocy mogę oczekiwać tylko od niej, do pewnego momentu nie dostrzegałam problemu aż do czasu kiedy nie poznałam mojego męża który zwrócił moją uwagę na takie zachowania mojej mamy albo notoryczne wytykanie moich błędów, że mogło by być
  19. Witam, jestem 33-letnią kobietą. Wszystko zaczeło się 3 lata temu kiedy poznałam swojego ówczesnego partnera. Na początku byłam nim zauroczona, zapatrzona jak w obrazek. Pierwsze problemy pojawiły się kilka miesiecy później gdy pierwszy raz wyjechaliśmy razem. Byłam dziewicą, przy próbie odbycia stosunku poczułam okropny ból. Próbowaliśmy kilkakrotnie, pamiętam tylko straszny ból. Ostatecznie udało się przebić błone. Po kilku kolejnych zbliżeniach gdy nic nie wychodziło z tego i tekstach partnera ze może warto mnie upić to bede łatwiejsza zauważyłam ze nie jestem juz tą samą osobą. Byłam częst
  20. Witam. Jestem bezrobotna kobieta lat 24. Moim problemem jest nerwica od paru miesięcy. Ciągle boję się o moje zdrowie coś mnie zaboli ja już się boję później jest mi nie dobrze i się cała trzęsę. Niekiedy jest tak że nie zdenerwuje się niczym a samo takie coś przychodzi.
  21. Witam, jestem tu by zasięgnąć porady na temat depresji, która dotyczy osoby z mojego najbliższego otoczenia. Otóż, moja dziewczyna ma zdiagnozowaną depresję, martwię się o nią i chciałbym jej jakoś pomóc jednak wiem, że nie zawsze mam na to jakikolwiek wpływ. Leki, które były jej przepisane wydawały się być dobrze dobrane. Jej stan powoli ulegał poprawie. Jednak kiedy pojawiła się nadzieja, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, nagle jej stan się mocno pogorszył, wpadła w ogromny dół. Stąd moje pytania... Czy to normalne w depresji, że podczas brania leków, pomimo poprawy ten stan
  22. Witam, mam 20 lat, męża i roczną córeczkę. Od około dwóch tygodni nie jestem sobą, a od dwóch dni bardzo się to poglebilo. Zacznę od tego, że 5 lat temu chorowalam na depresję umiarkowana, a teraz na ataki paniki, które występują mniej więcej raz na miesiąc. Od dwóch tygodni nie jestem sobą, chodzę ciągle zmęczona, bardzo rozdrażniona, bez większej chęci do życia. Od dwóch dni bardzo się to poglebilo. Ciągle chce mi się płakać, mam uczucie derealizacji, nie mam siły dosłownie na nic, mam ochotę ciągle leżeć i płakać. Nic nie sprawia mi radości, ciężko zabrać mi się za cokolwiek i ciągle zadrec
  23. Mam na imię Marta, mam 37lat. Nie potrafię poradzić sobie z zakończeniem związku. Jestem bardzo empatyczną osobą, z zawodu jestem pielęgniarką. Moi rodzice nie żyją od kilku lat. Mam brata, który założył rodzinę i nasze kontakty są okazjonalne-oboje przebywamy za granica, w innych krajach. Po przyjeździe do Irlandii byłam skupiona na pracy. Po dwóch latach od przyjazdu tutaj miałam nieprzyjemność poczuć na własnej skórze czym jest znajomość ze stalkerem, co bardzo zachwiało już i tak moja wątłą wiarę w ludzi. Przez rok dochodziłam do siebie aż odważyłam się na nową znajomość. Patryk nie zrob
  24. Witam jestem Daria mam 19 lat i od pół roku zmagań się z problemem którego nie umiem poznać. Zaczęło się to od praktyk szkolnych wylądowałam w szpitalu, miałam operacje, dyrekcja szkoły powiedziała że mam,, ogarnąć dupe,, to i iść dalej pracować. Po powrocie do szkoły dają mi do zrozumienia ze to moja wina, grożą nie zdaniem do następnej klasy, mówią innym że sobie wmawiam choroby a sami utaili że jestem że jestem chora. Dręczą mnie do dnia dzisiejszego.... Zaczęłam się i ich bać, jestem bardziej nerwowa, przestałam wierzyć w sama siebie, snia mi się po nocach, nie potrafię o tym zapomnieć a p
  25. Dzień dobry. Jestem 46 letnim mężczyzną. Mieszkam za granicą i mój problem to nerwy, czesto agresja słona i nieradzenie sobie samemu ze sobą. Trace przez to wszystko i wszystkich. Jestem po przejsciach. W Polsce mam córke która za mną tęskni i nie widziałem jej od ponad pół roku. Dzwonie do niej prawie codziennie ale to nie to co przytulenie i zabawa na żywo. Nie wiem kiedy uda mi sie pojechac do kraju. Tu gdzie mieszkam mam partnerkę którą bardzo pokochałem, świata poza nią nie widze. Jestemy ponad rok ze sobą i ja zniszczyłem cały związek bo o byle co wybuchałem i robił

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.