Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'lęk'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum psychologiczne i obyczajowe

  • Forum powitalne
    • Poznajmy się!
  • Forum wsparcia
    • Rozwój osobisty
    • Niełatwe przejścia
    • Problemy w związkach
    • Rozstania, rozwody, żałoba
    • DDA/DDD
    • Zaburzenia lękowe
    • Zaburzenia nastroju
    • Inne, psycholog online, psychoterapia Skype
  • Forum integracyjne
    • Hyde Park
    • Kultura i sztuka, hobby
  • Opinie o Ocal Siebie
    • Propozycje zmian
    • Opinie o usługach Gabinetu Ocal Siebie

Product Groups

Brak wyników do wyświetlenia.

Blogi

  • Refleksje mężczyzny

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

  1. Z góry przepraszam jeśli piszę w złym dziale, ale ten wydawał mi się najbardziej odpowiedni. Mam 20 lat. Ponad rok temu, w lutym 2019 zerwał ze mną mój chłopak z którym byłam 4 lata. Bardzo mocno to przeżyłam, przez 3 miesiące nie potrafiłam normalnie funkcjonować. Po 3 miesiącach powiedziałam sobie "dość" i zaczęłam dużo imprezować, bawić się, poznawać wiele nowych osób (przelotne znajomości), nadużywałam alkoholu i innych używek. Miałam ciągły kontakt z moim byłym, żyłam w dużym stresie, bo jemu nie podobało się moje obecne życie (zawsze byłam raczej osobą, która wraca przed 22 do domu,
  2. Zmagam się z nerwicą, lękiem społecznym i depresją, od wielu lat. Pierwsze oznaki zauważyłam już w drugiej klasie szkoły podstawowej kiedy miałam zaśpiewać piosenkę na komunii w kościele. Drżący głos i nerwowe ruchy nagrane są na kasecie VHS. Wcześniej nie było takiego lęku a przynajmniej sobie nie przypominam. Jestem Dorosłym Dzieckiem Alkoholików, w wieku nastoletnim chorowałam na bulimię i anoreksję, obecnie przyjmuję leki uspokajające i na depresję. Rozwiedziona, od 11 lat samotna, bezdzietna, lat 38. Od prawie roku jestem na drugiej w życiu emigracji. Lęk mnie nie opuszcza od wielu lat. N
  3. Dzień dobry, chciałbym zapytać, jak brak matki wpływa na rozwój emocjonalny chłopaka? Większość informacji jakie znalazłem w internecie dotyczy braku ojca. Podmiotem jestem tutaj ja. Mam 25 lat, moja matka zmarła gdy miałem ok. 2 lat, więc kompletnie jej nie pamiętam, znam ją tylko ze zdjęć. Ojciec nie miał mnie za bardzo z kim zostawiać więc spędzałem długie dni w przedszkolu a później na szkolnej świetlicy (byłem odbierany zawsze jako ostatni). Kiedy miałem ok. 5 lat mój ojciec związał się z inną kobietą z którą miał dwójkę dzieci, więc całkowita uwaga skupiła się na tamtej dwójc
  4. Dzień dobry, Bardzo proszę o porady jak sobie radzić z nerwica lękowa. Od prawie roku zmagam się z nerwica , u specjalisty jeszcze nie byłam od lekarza rodzinnego dostałam leki pramolan biorę 2 razy dziennie i coaxil tabletka na noc. Bywają dni że jest dobrze, niestety od 2tygodni jest masakra . Boli mnie głowa, kręgosłup wmowilam sobie że to jest wina raka mózgu, wizyty u neurologa nic nie wykazała. Niestety w mojej głowie nadal mi siedzi że mam raka , że umrę i zostawię moja trójkę dzieci . Tylko dla nich tak na prawdę staram się normalnie funkcjonować, zabawa
  5. Witam, mam 19 lat i jestem studentką pierwszego roku we Wrocławiu. Wcześniej żyłam w Zielonej Górze, innym mieście niż moi rodzice i uczelnia, mieszkałam rok z chłopakiem i sama pracowałam na nasze utrzymanie, jednak z powodu studiów musieliśmy zostawić tamto mieszkanie. Podwyższałam wyniki z matury, pracując na pełen etat jako kasjerka i mimo ogromnego stresu czułam, że tam przynależę i że daję sobie radę. Od czasu wyprowadzki mieszkam u rodziców, na zajęcia jadę do mieszkania we Wrocławiu i czuję się bardzo nieswojo, samo życie w tym mieście mnie przytłacza, ogrom tych obowiązków, często
  6. Witam mam 32lata mam wrażenie że wymuszam sobie mdłości nie wymiotuje ale gdy tylko o tym pomyśle od razu zaczyna mnie boleć brzuch serce wali jak szalone i od razu jest mi nie dobrze proszę o pomoc co to może być już sobie z tym nie radzę
  7. Mam 21 lat , moje życie nie jest super, jestem. w pół sierota od 8 roku życia , mam mnóstwo problemów tak jak pewnie wy wszyscy tutaj więc postanowiłam poszukać pomocy może tu mi się uda , znajdę kogoś kto ma podobny problem , nie wiem jak je rozwiązać problemy , chyba największą zmorą mojego życia jest to że zostałam wykorzystana seksualnie przez swojego sąsiada, to odcisnelo duże piętno na moim , teraźniejszym życiu ,najgorsze jest to że nie pamiętam ile miałam wtedy lat Ale na pewno mniej niż 6 lub 6 bo jedyne co pamiętam to to że skończył i się to kiedy poszłam do 1 klasy podstawówki,
  8. Jestem uczniem technikum mam 18 lat. Odkąd pamiętam, czyli dzieciństwa od jednej sytuacji na palcu zabawa wszystko się zmieniło. Nie widziałem tego wtedy, nie wdziałem w tym nic złego, że odcinam się od ludzi, nie wychodzę z pokoju, a teraz przysłowiowo pije piwo, które sobie naważyłem. Samemu utrudniłem sobie aktualne życie, wiele rzeczy, którzy inni mieli przed szkołą średnią, ja to do dziś poznaje w podstawówce nic fajnego wartego zapamiętania się nie działo. Pamiętam tylko złe chwile jak już widziałem początkowe skutki tego zamknięcia się w sobie, negatywnego oceniania siebie w oczach inny
  9. Witajcie. Mam 26 lat. Od kilku lat zajmuję stanowisko zastępcy menadżera na stacji paliw. Ponadto mam ciągły kontakt z klientami stacji, ponieważ obsługuje tez kase fiskalna. Wszelkie skargi klientow zawsze przyjmowałam, jednak nie obyło się nigdy bez uczucia większego bądź mniejszego stresu. Od kilku tygodni zaczęłam słabnąć, były niepełne omdlenia, kołatanie serca, duszności, drżenie i potliwość rąk i nóg. Wylądowałam w szpitalu na kardiologii. Zrobiono mi wszelkie możliwe badania, neurologicznie i kardiologicznie jest w porządku, a ja nadal mam te same objawy. Otrz
  10. Dzień dobry! Na wstępie mojego posta chciałbym jasno określić, że nie mam pojęcia co mi jest, chociaż mogę mieć pewne pomysły i proszę o obiektywne, specjalistyczne oko w całej sprawie. Słowem wstępu: Jestem studentem, mam 20 lat. Jestem z moją dziewczyną od ponad 2.5 roku, przez pierwsze dwa lata związku było w porządku, mieliśmy problemy jak każda para, ale dobre chwile przyćmiewały te gorsze, generalnie nie było nic do czego można byłoby się przyczepić. Około marca, moja dziewczyna oświadczyła, że planuje iść na studia do odległego miasta, sugerując związek na odległość. Jestem re
  11. Przechodzę ostatnio ciężki okres: stres w pracy, uczucie lęku i ciągle napięcie. Niestety przekłada się to na relacje z moim partnerem. Nie potrafimy ze sobą normalnie porozmawiać, wymiana naszych zdań kończy się kłótnią. On wychodzi z założenia że głaskanie mnie po główce i powtarzanie że wszystko będzie dobrze nic nie wniesie. Ja z kolei czasem chciałabym to usłyszeć. Powoduje to że odsuwam się powoli coraz dalej. Coraz częściej unikam zbliżeń. Ostatnio podczas awantury usłyszałam że on już dalej tak nie może i żebym w końcu coś zrobiła z tym - miał na myśli poddanie się jakieś terapii bo sa
  12. Dzień dobry! Na wstępie chciałbym napisać, że jeśli temat jest w niewłaściwym miejscu to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie. Zdecydowałem się napisać na tym forum, gdyż nic już mi nie przychodzi do głowy. Skrócę swoją historię. Od lat byłem sportowcem, zajmuje się dietetyką, prowadzę nienaganny tryb życia, zdrowe odżywianie, dobry sen, czytanie książek etc. Nie szukam tutaj diagnozy, a przychodzę z myślą, że może ktoś też miał taki problem jak ja, bo nikt nie zna odpowiedzi. Od półtora roku mam dziwne drgania mięśni całego ciała, przy każdym małym spięciu oraz kołotania w sercu
  13. Witam, Od pewnego czasu mieszkam sama. W dzień jest w porządku jednak jak robi się ciemno nachodzą mnie lęki: od włamań do jakichś myśli o zmarłych. Zaraz po położeniu się do łóżka i próbując zasnąć bardzo dużo myślę o dziwnych rzeczach, np. Właśnie o jakichś duchach czy włamaniach. Nie oglądam żadnych horrorów ani nie czytam nic strasznego od wielu lat a mimo to mam taki problem. Skąd to się może brać? Jak zasypiać nie myśląc o takich rzeczach? Jak ktoś jest w domu to nie mam takich myśli, nie boje się. Bardzo proszę i pomoc.
  14. Witam wszystkich. Nie wiem nawet od czego mam zacząć... Mam 25 lat w sumie od niedawna ale jednak skończone. Przez większość mojego '' Młodocianego '' życia tj. Szkoła podstawowa, Gimnazjum byłem osobą wyśmiewaną, szykanowaną, czasami nawet bitą przez swoich rówieśników. Bardzo często byłem po prostu pomijany w większości wydarzeń w gronie moich znajomych z czasów dzieciństwa a nawet jeśli byłem zapraszany to tylko po to żeby się ze mnie śmiać. Jako 10 letni dzieciaczek nie rozumiałem wielu kwestii życiowych i po prostu żyłem dalej, nie myśląc o tym i nie myśląc za bardzo o tym dl
  15. Witam. Otóż mam pewien problem z byłą dziewczyną, znamy się około roku, zamieszkaliśmy razem i po jakimś czasie około 3.-4 miesięcy, zacząłem zauważać że coś jest nie tak chodziła smutna, zamyślona. I prosiłem ja żeby mi powiedziała co się dzieje, i powiedziała że brakuje jej ojca itp. (Zmarł 3lata wcześniej). Ale zauważyłem że przychodzą wiadomości od byłego chłopaka i z czasem. To już przekraczalo granicę. Bo jak później przeczytałem wiadomości to chcieli do siebie wrócić. Zrobiłem z nią rozmowę i powiedziałem żeby się ogarnęła i zdecydowała. Wybrała mnie, na dłuższą chwile miałem spokój z j
  16. Witam opowiem dziś moją historię jakich pewnie wiele otóż żyję od 10 lat z alkoholikiem w związku małżeńskim kiedy po tak długim czasie uświadamiam sobie że zrobiłam to świadomie czuje żal do siebie ponieważ mój mąż poinformował mnie o tym przed ślubem był tak dobrym człowiekiem że po prostu sądziłam że to żaden problem przecież zylam już z alkoholikiem. Mój wcześniejszy partner również nadużywał alkoholu kiedy pojawilo się dziecko i całe obowiązki spłynęły na mnie po 6 latach postanowiłam odejść związek ten trwał 12 lat szybko wstąpiłam w związek małżeński ponieważ mój mąż był tak dobry (lub
  17. Mężczyzna, lat 24, pracuję na magazynie. Niby ze mną jest wszystko w porządku, ale.. mam problem z opanowaniem swoich "dziwnych zachowań" i nerwów. Żadnych leków na uspokojenie i innych podobnych nie przyjmuję. Nie dostałem również żadnych leków od doktora na opisane przeze mnie dolegliwości. Jestem z gatunku ludzi wrażliwych, nerwowych, drobiazgowych. Bardzo mi dokucza to, że muszę coś sprawdzić po kilka razy zanim zacznę robić coś innego (czy zamknąłem drzwi od mieszkania, czy spuściłem wodę itd). Podobnie mam z tym, że nie wyjdę z żadnego pomieszczenia dopóki wszystkiego nie sprawdzę (
  18. od pewnego czasu, to prawie już rok, zmagam się ze stanami lękowymi, próbuje medytacji, ćwiczeń oddechowych które w pewnym zakresie pomagają mi ale po wyjeździe za granice (to już 4 lata) czuje się samotny, opuszczony i zaniedbany. mam 28 lat a w jakiś sposób mój umysł próbuje znaleźć sobie co rusz inna chorobę moje ciało daje znaki jakby miał chorować i martwić się o rzeczy których nie ma. próbuje sobie pomoc, ale nie wiem co dalej robić. odnalazłem metody które mi pomagają ale sam stan powraca co jakiś czas, wtedy boje się jechać pociągiem metra bo przestane oddychać albo dopada mnie lek prz
  19. Jestem kobietą. Mam 41 lat. Jestem DDA. Przez wiele lat byłam sama. Bałam się związków, a poza tym, nikt nie chciał takowego ze mną stworzyć. Miałam jednak przyjaciółki, znajomych. Rozwijałam swoje pasje - wprawdzie może trochę późno je odkryłam, ale byłam zadowolona z życia. Wiadomo, czasami nachodziły mnie marzenia o tym aby spotkać tego jedynego i założyć rodzinę, mieć dzieci... Niestety marzenia się spełniły, tylko nie do końca. Z moim obecnym partnerem jestem od ok 5 lat. Po roku zamieszkaliśmy razem. Z początku sądziłam że mamy ze sobą wiele wspólnego. Podobne pasje: rower, w
  20. Witajcie, jestem Marcin mam 20 lat. Może na początku napiszę coś o sobie. Jestem osobą, która nie przepada za bardzo za ludźmy, wolę trzymać się w moim ścisłym gronie przyjaciół. Jestem czuły na sztukę, przez cały rok, 7 dni w tygodniu uwielbiam oglądać opery, sztuki teatralne, dzieła sztuki oraz słuchać różnorakiej muzyki. Nie mam prawojazdy, gdyż wolę jeździć komunikacją miejską, oraz innym transportem zbiorowym ze względu na nasze środowisko. Można powiedzieć iż jestem tolerancyjnym tradycjonalistą. No ale dość o mnie, chciałbym powiedzieć wam o moim problemie. Otóż od 2018 roku, jest to ro
  21. Od kiedy pamietam, mam problemy z komunikacja i przebywaniem w otoczeniu innych. Juz za czasow szkoly, gdy w podstawowce nauczycielka wskazala mnie do czytania na glos, zawsze mialam oczy pelne lez i nie potrafilam skoncentrowac sie na tekstem. Wypowiadanie sie przed duza grupa ludzi, bylo niemozliwe. Z dziecinstwa takze pamietam, sprzeczki, bojki rodzicow oraz to zdanie, kiedy nie daj Boziu wtracilam zdanie podczas rozmowy rodzicow. " Cicho badz, teraz dorosli rozmawiaja"... I tak zostalo do tej pory... Gdy mialam te nascie lat, czesto zastanawialam sie " Czy kiedy urosne, bede pot
  22. Cześć, poznałem dziewczynę zaczęliśmy się spotykać. Ma męża i dziecko,wszystko było w porządku zacząłem dogadywać się z dzieckiem, pokochałam je. myślałem że zbudujemy razem prawdziwy związek ale po jakimś czasie powiedziała mi że, jestem nie dojrzały i nie odpowiedzialny, wróciła do męża, mimo to dalej nie zerwalismy stosunków "lozkowych" po ostatnim spotkaniu zacząłem się agresywnie zachowywać powiedziała że nie chce mieć że mną żadnych kontaktów, boi się mnie nie wiem co się że mną dzieje, łatwo się denerwuje nie raz nie panuje nad sobą. Chciałbym to naprawić I zawalczyć o nią, A przede w
  23. Hej. Myślałem żeby wrzucić kilkanaście stron o życiu i problemach ale doszedłem do wniosku że nikomu się nie będzie tego chciało czytać. Chciałbym wymienić najważniejsze problemy z jakimi się borykam i parę punktów z życia które mogły do tego doprowadzić. PORBLEMY - największy problem z jakim się borykam to brak myślenia – czyli nie mam nic do powiedzenia, nie tworzą mi się myśli, nie lubię rozmów na żaden temat, brak analizy tego co ktoś do mnie mówi, problemy z uczeniem się, przyswajaniem i wykorzystywaniem wiedzy. - uważam się za mało inteligentną osobę, mam wrażenie że nie
  24. Witam, mam problem z rodzina każdy się ode mnie odwrócił jestem na końcówce studiów, nie dawno zmarł mój dziadek,bardzo się załamałem, cala rodzina powariowali przed śmiercią dziadka moja matka wymyślała mi ze jestem egoista dbam o tylko o siebie, wyzywała mnie od najgorszych,złodziei, szantażowała pieniędzmi, mówiła ze mi dowalili na studiach teraz twierdzi ze ja obgadywałem, ponieważ jak raz mi zrobiła awanturę to powiedziałem żyjącemu dziadkowi ze się pokłóciłem i co poszło, poszło dokładnie zęby zaczęła się leczyć bo ma za niskie białe krwinki zbiegło się równo z tym ze ja chciałem złoży
  25. Witam mam 21 lat i mam problem z moim chłopakiem z którym jestem 6 lat. Nasz związek zaczął się bardzo młodo ale od tamtego czasu widywalismy się codziennie, z czasem zaczęło się to zmieniać bo wiadomo w związku potrzeba trochę czasu bez drugiej połówki. Mój chłopak to straszny flirciarz, jakieś 3-4 lata temu prawie mnie zdradził z dziewczyną najlepszego kumpla(wybaczylam mu) a dziś czuje że to już nie jest to samo. Mam wrażenie że on jest że mną z przyzwyczajenia i strachu że nie będzie miał do kogo wracać. Od 6 miesięcy mieszkamy razem i mimo to czuje się bardziej samotna niż kiedykolwi

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.