Jump to content

LOLIK

Użytkownik
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Reputation

0 Neutral

About LOLIK

  • Rank
    Newbie
    Newbie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czuje się dokladnie tak samo... masz racje nie ma na co czekać.
  2. Stan depresyjny? to nie depresja? Jaka jest roznica?
  3. Tak na prawde to chcialabym miec to juz za soba. Tyle jest tego zalatwiania, nie ogarniam.
  4. jesli chodzi o cwiczenia to staram sie jezdzic na rowerku stacjonarnym ale wcale nie czuje sie przez to lepiej, nie mam nadwagi i motywacji by cwiczyc wiecej. Chyba musze się zmusić.... Chetnie przeczytam o tym. Dziekuje
  5. tak mieszkamy razem niestety i szczerze nikomu nie polecam. Staram sie ją olewać ale czasem nie mam już sił i widze że mojego tez to czasem przerasta. Dam sobie jeszcze troche czasu i zobacze jesli sie nic nie zmieni to tak zrobie, zglosze sie gdzies. Dzieki, ze napisałaś. Dobrze jest moc sie odezwać.
  6. Obnizony nastroj moze sie utrzymywac latami? Tesciowa do wszystkiego wpycha nos, non stop zwracala mi na cos uwage az sie mocno poklocilysmy i teraz caly czas marudzi za uszami mojemu narzeczonemu i stara sie popsuc nasze relacje. Na szczescie nie udaje sie jej to ale widze ze jego to tez męczy juz bardzo. Staram sie spłacac dlug regularnie zeby sie nie wpakowac w jakies dodatkowe odsetki czy kary ale gdy to oplace praktycznie zostaje mi na paliwo. W domu w kazdym koncie jest cos do zrobienia jestesmy w stanie permanentnego remontu, na ktory oczywiscie wplywa brak finansow. Czuje się tak jakby w żadnym aspekcie mojego życia nie bylo odrobiny ładu i spokoju.
  7. Nikt nie jest w stanie mi nic doradzic?
  8. Witam, jestem 29 letnią kobietą, slub planowo koncem tego roku. Od kilku la borykam sie z stanami glebokiego smutku, braku energii, bardzo latwo mnie zranic. Wielokrotnie zmieniajalam miejsce pracy, jestem bardzo czula na osoby toksyczne wiec uciekam przed nimi. Aktualnie rozkrecam wlasny biznes niestety mimo wielu godzin pracy nie idzie on najlepiej. Mam duzy dlug i wrazenie ze wszystko za co sie biore trafia szlag. Miotam sie. Moj partner jest dla mnie ogromnym oparciem, ale widze ze in jemu brakuje juz do mnie sil. Chcialabym nie wychodzic z łożka lub zając sie rzeczami ktore totalnie odrywaja mnie od rzeczywistosci jak np ksiazka lub gra ale potem dopadaja mnie jeszcze wieksze wyzuty sumienia. Chce mi sie plakac z bezsilnosci. Partner kaze mi myslec o czyms przyjemnym, na chwile sie oderwac, pospacerowac czy cos, ale ja gdy pozwalam myslom bladzic natychmiast przypominam sobie najgorsze rzeczy jakie mnie w zyciu spotkaly, wszystko zle mi sie kojazy. Stresuje się praca, slubem, domem, tesciową. Zawsze mialam cos co mnie stresuje. Staram sie z tym walczyć, na sile podnosic sie, potanczyc do zywiolowej muzyki, rozruszac sie. wczesniej sporadycznie bralam rozne witaminy, teraz od miesiaca mam tabletki z kurkuminą. Nie odczuwam narazie zadnej zmieny. Nie biore zadnych lekow oprocz antykoncepcyjnych i tych witamin. Czasami jadac samochodem zastanawiam sie czy gwaltownie nie skrecic, co by bylo potem, czy innym bylo by lepiej beze mnie? Nie wiem czy to depresja, czy cos innego ale chce sie tego pozbyc, tylko jak? Pozdrawiam, Zdołowana

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.