Skocz do zawartości

Kwiat_muzyki

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O Kwiat_muzyki

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Szczerze współczuję Ci, jesteś po prostu nieszczęśliwie zakochany i nie uwolnisz się od tego uczucia dopóki będziesz miał z nią kontakt. Aby się uwolnić musisz całkowicie urwać kontakt, bo ona traktuje Cię jako pocieszyciela. Gdy jest jej źle, zadzwoni, spotka się ale nic poza tym. Trochę taki pies ogrodnika - sama nie weźmie, a drugiemu nie da. Ta znajomość działa toksycznie na Ciebie. Nie łódź się, związku z tego nie będzie, bo niestety ale jesteś dla niej tylko zabawką, przykre to, że ludzie potrafią sobie nawzajem sprawiać taką krzywdę.
  2. Myślę, że dobrze by było ustalić zasady widywania się z córką, żeby ona jak najmniej odczuła tą separację. Dzieci bardzo przeżywają rozstania rodziców. Po takiej wyprowadzce będziesz mógł spojrzeć na wszystko z boku, zastanowić się, czego byś chciał, gdzie Ci lepiej. Zobaczysz, czy żona próbuje nawiązać z Tobą kontakt, czy się interesuje. Gdybym była na Twoim miejscu skupiłabym się na sobie i swoim szczęściu oraz oczywiście szczęściu dzieci. Jeżeli faktycznie czujesz się nieszczęśliwy w tym małżeństwie i Twoja żona nie wykazuje chęci poprawy tego stanu to myślę, że warto zacząć wszystko od now
  3. Witam serdecznie, Myślę, że w Twoim przypadku dobrym rozwiązaniem byłoby po prostu usiąść na spokojnie i wypisać sobie dobre i złe strony: zostania w tej relacji jak i wyprowadzki i rozpoczęcia nowego życia. Przemyśl sobie dokładnie czy aby na pewno uczucie do żony wygasło, zastanów się co kiedyś sprawiło, że wybrałeś właśnie tą kobietę na żonę, a jak jest teraz. Może wspólna szczera rozmowa wiele by zmieniła, może ona też czuje wypalenie w tym związku? 20 wspólnych lat to ogrom czasu, może jest jeszcze szansa aby to uratować. Na spokojnie zastanów się nad całą sytuacją, najlepiej wspóln
  4. Witam serdecznie, Odnośnie opisanej historii: wydaje mi się, że Twój były facet może mieć depresję, tłumione w sobie emocje z przeszłości, z którymi się nie uporał sam, na pewno kluczowa byłaby w jego wypadku terapia. Odreagowuje nerwami, czuje bylejakość życia, nic go nie cieszy... W tym wszystkim najważniejsze jest to, że to on sam musi chcieć pomocy i chęci zmiany. Co mogę poradzić Tobie? Myślę, że jedynym rozwiązaniem to starać się pogodzić z tym jak jest. Zdaję sobie sprawę, że jest to mega ciężkie uczucie, i może ono potrwać długi okres, ale nie jest to nieuleczalne. Potrafię sobi
  5. To, co przeżyłaś jest straszne. Podziwiam, że mimo wszystko radzisz sobie i układasz sobie życie. Tego typu ciężkie przeżycia z przeszłości zawsze zostają w człowieku mimo upływu lat, dlatego warto rozmawiać z kimś o tym, co się czuje by móc pogodzić się z przeszłością. Myślę, że niezbędna jest tu terapia, to dobry krok do przodu. Tobie będzie lżej, może nawet relacja w związku się polepszy. Zastanawiam się czy tak wielka chęć posiadania dzieci nie jest spowodowana tym, że chcesz stworzyć model rodziny, której sama nigdy nie miałaś. Jeżeli mogę coś w tej kwestii doradzić, to myślę, że w
  6. Dziękuję Ci za Twoją opinię. To fakt, da się z tym problemem żyć, często udaję, że go nie ma, tak jak ostatnio trochę urwałam kontakt z matką i funkcjonuję mimo, że gdzieś tam z tyłu głowy są różne myśli. Zobaczymy co życie przyniesie, na razie staram się ukrócać ten kontakt dla własnego spokoju psychicznego. Może coś do niej też dotrze, chociaż wątpię, bo już wcześniej próbowałam tą metodę, a i tak zwalała winę na mnie i nastawiała jeszcze rodzinę przeciwko mi robiąc z siebie ofiarę, szkoda gadać.
  7. Cześć wszystkim, mam 29 lat, mieszkam w dużym mieście z obecnym Partnerem. Po różnych przeżyciach z przeszłości udało mi się ułożyć sobie życie tak, bym czuła wreszcie spokój i radość. W ubiegłym roku wzięłam rozwód, spotkałam mężczyznę, z którym układa mi się naprawdę dobrze, mam pracę, mieszkam w miejscu, którym zawsze chciałam - generalnie czuję się ok. Moim problemem jest relacja z matką. Opisując w skrócie moją przeszłość - Moja mama wychowywała mnie sama, często zmieniała partnerów gdy byłam dzieckiem. W domu również pojawiał się alkohol. Jestem jedynaczką, więc od najmłodszych lat musia
  8. Jej zachowanie może być spowodowane tym, że coś przed Tobą ukrywa. Z jednej strony lubi Cię, ale nie chce się angażować w coś więcej, bo np. dawne uczucie do ex nie wygasło, lub jest ktoś inny. Wygląda to tak jakby jej było wygodnie być z relacji, której jesteś przyjacielem ' na zawołanie'. Jesteś wtedy, gdy czuje się samotna, bądź brakuje towarzystwa. Albo szczerze porozmawiacie na jakim etapie jest ta relacja albo wycofaj się z tego dla swojego spokoju.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.