Skocz do zawartości

Avenir

Użytkownik
  • Zawartość

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutralna

O Avenir

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie miałam na myśli biernego czekania, tylko wspólną pracę i ewentualnie leczenie. Nie wierzę w związki w których jest sprawiedliwość i symetria, bo to utopia. Zawsze czegoś brakuje, zawsze z czegoś trzeba zrezygnować, jakieś swoje potrzeby stłumić. Bo jeśli nie, to będą wiecznie nierozwiązane konflikty i uczucie zawodu. Jest różnica między tym czego nie dajesz partnerowi bo nie chcesz, a tym czego po prostu nie możesz. Jeśli twój partner nie potrafi cię zaspokoić, to może przynajmniej zechce się tego nauczyć, a jeśli nie jest to możliwe, ale go kochasz, to zrezygnujesz z tego czego chcesz, bo
  2. Samodyscyplina i wyrzeczenia. Bez nauki tych dwóch rzeczy (przynajmniej tych dwóch) ciężko osiągnąć coś wartościowego w życiu. Czy to zawodowym, czy osobistym. Pracować nad sobą, walczyć ze słabościami. Godzić się na to, że nie ma coś za nic i rzadko kiedy jest łatwo i przyjemnie. Związek to jest już ten etap w życiu, że docenia się wartość tego, ze coś trwa mimo trudności, a nie tylko oczekuje, że miłość to same przyjemności i czerpanie radości z chwili.
  3. Nic nie napisałeś o tym dlaczego na rozum związek z tobą wydaje jej się niemożliwy, albo nierozsądny. Może należałoby się zastanowić nad tym czy da się te powody zmienić i czy ty chciałbyś nad tym pracować.
  4. Rozumiem doskonale twój strach. Czułabym się tak samo przerażona. Na pewno będziesz potrzebowała rodziny i przyjaciół, żeby przejść przez ten ciężki okres. Jedyne co ci mogę poradzić to żebyś nie traciła wiary w siebie. Spróbuj siebie przekonać, że jesteś wartościowa i godna miłości. staraj się jak najczęściej wyobrażać sobie swoja przyszłość jako coś wspaniałego co cię czeka. Nie podawaj się myślom tym, że to porażka i tragedia. Czasem krok w tył jest początkiem wielu wielkich kroków do przodu.
  5. Trochę za mało wiadomo z tej relacji. Ja często zdarza się takie jego zachowanie? Jakie ty podjęłaś kroki w kierunku leczenia i jakie są twoje postępy. Jakie są twoje oczekiwania względem siebie, a jakie względem niego? Dlaczego jesteście razem, dlaczego wciąż chcecie być razem?
  6. Ja bym się rozstała. Albo cię nie kocha i czy w takim wypadku warto marnować sobie z nim życie? Albo nie rozumie, że o związek trzeba dbać, a druga strona tez ma uczucia i potrzeby i może wtedy coś do niego dotrze i sam będzie cię prosił o kolejna szansę.
  7. Naprawdę myślisz, że oszukując ukochaną osobę utrzymasz ją przy sobie? Rozumiem, że boisz się, że cię zostawi i całkiem możliwe, że tak będzie, ale jedyną słuszną decyzją jest postawienie go przed wyborem. Jeśli cie kocha, to poczeka aż będziesz na to gotowa i pomoże ci polubić seks. Jeśli nie, to czy warto być z kimś takim? Z kimś komu albo nie zależy na tobie na tyle, albo nie dojrzał jeszcze do tego, że seks nie jest najważniejszy i nie jest to coś co przychodzi bez wysiłku, starań i wyrzeczeń z obu stron. Jeśli będzie wolał inną, która chętnie zrobi wszystko na co będzie miał ochotę t
  8. Z tego co opisałeś dość prawdopodobne mi się wydaje, że zona boi się seksu. Czy jesteś pewien, ze po zabiegu nie sprawia jej to bólu? Sama nie wiem czy gdyby lekarz mi powiedział, że dyskomfort będę zawsze czuć i nic się na to nie poradzi to czy przyznałabym się mężowi. Na pewno strasznie bym się bała mu coś takiego powiedzieć. Mieć wybór między bólem, a sprawieniem zawodu ukochanemu - coś okropnego. Chyba bym wolała zaciskać zęby i udawać, że mnie nie boli niż powiedzieć mu, że nie będzie w naszym związku seksu, bo dla mnie jest bolesny. Bałabym się, że mnie zostawi, albo będzie zdradzał, bo
  9. Oczywiście nowość jest zawsze atrakcyjniejsza niż to co już znane. Mechanizm znany jak świat. Dzieci bardziej cieszą się nowymi zabawki. Zmiany życiowe dają nam energetycznego kopa itp. Poza tym to co znasz na wylot znasz też ze słabszej strony, a to czego nie znasz możesz wyobrazić sobie takie jak byś chciał. No i odmienność... jak ktoś je lody czekoladowe wiecznie to ma ochotę spróbować truskawkowych. To całkiem naturalne, ale podążanie za tymi ciągotami w kontekście partnerstwa i związku po prostu zwyczajnie zmierza do zdrady...
  10. Przykro mi to mówić, ale żaden stały i poważny związek ich nie zapewni. Możesz żyć emocjami i pożądaniem co chwilę wdając się w płomienne przygody ALBO mieć naprawdę bliską osobę, która będzie cię kochała i na którą możesz liczyć. W życiu nie można mieć wszystkiego. Nie ma magicznego sposobu by zjeść ciastko i mieć ciastko. Ani nie ma magicznego sposobu, żeby pozbyć się tęsknot. Oczywiście można w nowym związku próbować urozmaicać seks, bawić się, próbować szukać emocji w ekstremalnych sportach i łóżkowych eksperymentach, ale nie oszukujmy się... to nigdy nie będzie na takim poziomie jak opisu
  11. Warto też zastanowić się nad sobą. To, że zastanawiasz się, czy nie skrzywdzisz go formułując coś tak a nie inaczej wcale nie jest jakimś koszmarem, z którym nie można żyć. Raczej czymś czego trzeba się nauczyć i przyzwyczaić, bo to dość podstawowa umiejętność w budowaniu bliskiej relacji. Nie twierdzę, że twój partner nie jest nadwrażliwy, bo może rzeczywiście jest. Może pomoc specjalisty by mu się przydała, ale może nie jest to konieczność. Czasem można się po prostu nauczyć siebie nawzajem. Wiele osób zwraca się po pomoc psychologiczną wskazując tylko na "wady" i problemy partnera
  12. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego nie potrafisz z nią tak rozmawiać jak z nimi.
  13. Na twoim miejscu zostawiłabym go i pomyślała o nim dopiero jak nie będzie pił przynajmniej przez pół roku uczestnicząc w terapii.
  14. Ja bym powiedziała mu, że chciałabym być jego przyjacielem. Ale myślę, że nim jesteś, skoro opowiada ci o osobistych rozmowach z przyjacielem. Chyba problem w tym, ze TY nie masz takiego przyjaciela. A co jakbyś miała? Jak on by zareagował jakbyś nagle miała przyjaciółkę, która pierwsza wie o wszystkim...
  15. Kościół w takich sytuacjach unieważnia małżeństwa. Co prawda taki kościelny proces sporo kosztuje, ale jeśli dla kogoś wiara jest ważna to powinien chociaż mieć świadomość, że kościół wcale nie nakazuje pozwalać stosować wobec siebie przemoc w imię wiary.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.