Skocz do zawartości

Tomek12345

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutralna

O Tomek12345

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie ma lepszej drogi w takich problemach niż specjalista. Moim zdaniem, ale chyba sam zdajesz sobie z tego sprawę, masz skłonności autodestrukcyjne w relacjach interpersonalnych. Zacząłeś od tych pomówień - zastanów się, co Cię tak wtedy ubodło? Bo jeśli (tak jak rozumiem) od tamtego momentu zauważasz zmianę swojego zachowania, może warto wrócić do tego momentu i zastanowić się czym mogła być podyktowana Twoja zmiana. Dostrzegam tutaj schemat przeskakiwania od niskiej samooceny wynikającej z poczucia jak się jest postrzeganym przez innych z zawyżaniem jej, obsesyjnym tworzeniem jak najlepszej
  2. Pomyśl o konsultacji z psychiatrą. Poza tym terapia może wiele pomóc. Bardzo możliwe, że na Twoje obecne funkcjonowanie zaważyły relacje z rodzicami. Syndrom DDA to źródło wielu nieszczęść, póki nie zacznie się takie rzeczy przepracowywać. Permanentne poniżanie w dzieciństwie również destrukcyjnie wpływa na nasze przyszłe relacje z ludźmi. W przypadku myśli samobójczych, chęci zrobienia sobie krzywdy, dzwoń jak najszybciej po karetkę. Skoncentruj się teraz na sobie, na poprawie swojego życia, w czym mogą pomóc specjaliści. Może Ci się to wydać śmieszne, ale czasem, gdy nagle coś ściąga mnie w
  3. Przykro mi z powodu z Twojego związku. Może czegoś nie doczytałem, ale nie wiem na czym opierasz poczucie bycia okropnym człowiekiem? Na tym, że podszyłaś się pod czyjąś tożsamość w Internecie? Na tym, że uległaś ciężkim zaburzeniom? Myślę, że zdecydowanie (ale to nadal tylko moja opinia) powinnaś skontaktować się z psychiatrą i jeśli masz taką możliwość rozpocząć terapię. Objawy, które opisujesz niestety skądś kojarzę... I mogę Ci tylko powiedzieć, że potrafią ustępować po kilku, kilkunastu tygodniach przy pomocy leków. Gdy terapia się rozkręca (a na to potrzebowałem miesięcy) pozwala przepra
  4. Może i ja mam podobnie z tym zawieszaniem wysoko poprzeczki - w sensie mam tak, że mało osób było mnie w stanie zainteresować, a może wystarczająco porozumieć, żebym chciał pogłębiać z nimi relację. Uważam, że wiążę się z tym wielka odpowiedzialność i nie byłby w stanie jej podołać z osobą z którą nie mam tego połączenia. Nie mówię tutaj o sytuacjach od wybuchu mojej choroby, bo wtedy sukcesywnie rozwalałem relacje z innymi ludźmi przez izolację, a spora część znajomych z którymi tak od czasu do czasu miałem kontakt, straciła mną wówczas zainteresowanie. Choć całe dorosłe życie byłem samotny,
  5. Myślę, że mógłbyś podjąć leczenie psychiatryczne i psychoterapię - na forum można porozmawiać o wielu problemach i jest to przydatne, ale nie mamy kompetencji, żeby kogoś uleczyć (albo przynajmniej większość; być może są tu jacyś specjaliści, którzy chcieli by służyć pomocą w dłuższym kontakcie). Co do relacji z ludźmi - teraz jest ciężki czas do poznawania nowych osób, ale może gdy pandemia ustąpi spróbowałbyś się przełamać w tym względzie. Na przykład chodził na jakieś spotkania o tematyce, która Cię interesuje, uprawiał jakiś sport z innymi itd. Masę tego typu informacji, ogłoszeń można zna
  6. W pełni zgadzam się z turkuciem_podjadkiem: właśnie zaczęłaś coś robić. Myślę, że mogłoby być Ci pomocne odpowiednio dobrane leki (przez psychiatrę) oraz wspomniana terapia. Niestety z NFZ-etu często trzeba długo czekać i można trafić różnie. Z moich doświadczeń, faktycznie zaczynałem notować większą poprawę w momencie kiedy znalazłem świetnego psychiatrę i z jego polecania - terapeutkę. Niestety w obydwu przypadkach najlepszych specjalistów jakich spotkałem, to prywatnie. Jeśli masz możliwość pracy, choćby na pół etatu (oczywiście jeśli będziesz czuła się na siłach), jak nie teraz, to jak sko
  7. Cześć, po dwóch latach choroby i ostatnim zerwaniu kontaktu z najbliższą osobą, postanowiłem przełamać się i zacząć pisać na forach. Szczerze mówiąc w tym momencie jest to sposób na rozproszenie myśli. Często czuję się ofiarą losu, od dłuższego czasu miałem nadzieję na powrót do jakiejś tam sprawności, miałem wyjątkowe dobre cztery tygodnie, ale się posypałem. Czuję, że ciąży na mnie problem dotyczący bliskości, zaufania wobec drugiej osoby. Od dzieciństwa byłem osobą nieufną: ojciec-alkoholik, który mnie bił, póki nie byłem na tyle silny, żeby mu się stawić, matka, której znęcanie psychiczne
  8. Chciałbym opowiedzieć o kilku dniach, które radykalnie zmieniły moje samopoczucie po kilku tygodniach znacznej poprawy, poprawy jakiej nie miałem odkąd leczę się psychiatrycznie. Zacznę od tego, że leczę się przeszło dwa lata, zaczęło się od mojego epizodu psychotycznego i hospitalizacji. Po wyjściu ze szpitala przez długi czas byłem zamulony lekami, od tego czasu przeżyłem kilka ciężkich epizodów depresyjnych. Nie jestem w stanie podać swojej dokładnej diagnozy: w każdym razie biorę leki przeciwlękowe, przeciwdepresyjne, przeciwpsychotyczne i stabilizatory nastroju. Sprawa dotyczy mojej

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.