Skocz do zawartości

Marry0

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Marry0

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam, mam 15 lat i chodzę do szkoły branżowej pierwszy rok. W klasie są osoby, które mnie nie lubią i mnie to nie dziwi ponieważ nie jestem typem osoby jaka jest akceptowana w tym środowisku. Jestem zacofana, nie utrzymuje kontaktu z wieloma osobami a jak już to z tymi, które są w klasie nielubiane. Mam dwie znajome, z którymi rozmawiam normalnie na przerwach ale nie są to moje najlepsze koleżanki, którym mowie o wielu rzeczach, jedynie o szkole i naszych wspólnych znajomych. Kiedy zagadują do mnie inne dziewczyny z klasy mam wrażenie, że robią to po to żeby wydobyć ze mnie informacje, które później wykorzystają przeciwko mnie lub po prostu będą się śmiać, że myślę, że naprawdę mnie lubią. Nie wiem czy tak robią bo nic im nie mowie o czym mogłyby później rozmawiać i staram się pilnować z tym co mówie. Jestem bardzo nieufna i przez to nawet nie mogę mieć więcej znajomych chociaż kilka z nich jest naprawdę w porządku tylko ja mam cały czas wrażenie, że mnie nie lubią i wysmiewaja.
  2. Od dziecka mam problem z poznawaniem nowych osób. W przedszkolu nie chciałam się z nikim bawić, w starszych klasach byłam wyśmiewana, zmieniłam szkołe na dwa lata, na początku czułam się okropnie, nie znałam tam nikogo i nie chciałam nikogo poznawać, bałam się do kogokolwiek podejść sama i czułam, że klasa mnie nie zauważa. W końcu zebrałam swoją paczkę i było nawet fajnie, mialam nawet przyjaciółkę na miejscu, nie przez internet. Ale w lutym znowu musiałam zmienić szkołę, na trzy miesiące. Pogorszyło się, nie mam tu nikogo, uwage zwrócily na mnie dwie dziewczyny, przedstawiły się i z jedną nawet trochę gadałam, ale zachowałam się nie naturalnie i teraz nie chce ze mną zbytnio rozmawiać, unika mnie. Zostałam sama, jak tylko podejdzie do mnie jakaś osoba (z innej klasy i zdarza się to rzadko) i zapyta o cokolwiek odwracam wzrok, zaczynam się stresować i nie wiem co powiedzieć albo gapie się na nią mając nadzieje, że ją to jakoś zaniepokoi i sama odpuści. Sama nie umiem do nikogo zagadać, znajomych mam tylko w internecie. Nie znam nikogo na żywo a zaraz koniec roku i po wakacjach znowu nowa szkoła. Poza tym, czuje się cały czas obserwowana. Wchodzę do szkoły i mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą. Irytuje mnie to. Jest jakiś sposób na to? Byłam u psychologa ale nie dowiedziałam się niczego, jedynie kilka rad typu "znajdź wspólne zainteresowania i zagadaj", tylko, że jak była kiedyś osoba do której napisałam po kilku podrzuconych kartkach i moje znajome chciały mnie z nią zapoznać, ja odwracałam wzrok, pociłam się i nie chciałam z nią rozmawiać.
  3. Od kilku dni martwie sie o bliska mi osobe. Wiem przez co przechodzila i od pewnego czasu boje sie, ze znowu zaczela glodowke, chcialabym o to zapytac bo moze to tylko moje przypuszczenia wcale nie realne i nie potrzebnie sie martwie. Moje pytanie to jak i czy powinno sie o to zapytac?
  4. Witam, od pewnego czasu zauważam u siebie pogorszenie koncentracji, myślenia samego w sobie. 1. Mam probelm z koncentrowaniem sie na jednym zajeciu, moze to byc wykonywanie zadan domowych lub czytanie ksiazki ale tez tak latwe, nie wymagajace zadnego wysilku rzeczy jak np. zakladanie skarpetek. Czesto podczas robienia czegos skupiam uwage na tym co dzieje sie dookola lub zamyslam sie i zamiast zakladac te skarpetki, siedze z nimi w dloni i gapie sie w okno myslac o innych rzeczach. 2. Popelniam wiele bledow. Gubie litery gdy pisze, przekrecam slowa np bankomat - bałkomat albo pola i łąki - poła i ląki lub np. wczoraj napisalam liczne 5 inaczej niz wyglada i zastanawialam sie czemu mi cos w niej nie pasuje lub dzisiaj nawet obliczylam, ze 10-4=9 3. Wolno reaguje, do mnie informacje dluzej dochodza, np. nauczyciel powie "Wyjmujemy karteczki!" ja wyjme dopiero po paru sekundach jak juz zrozumiem o co chodzi, dlatego tez czesto na kartkowkach nie zapisuje pierwszego pytania, po prostu nie nadazam myslami. 4. Czasem jak jest glosno przychodzi mi takie uczucie jakbym byla za szklem i jak ktos do mnje mowi to wszystko slysze i rozumiem, ale jakbysmy znajdowali sie w innych miejscach, sferach, nie wiem jak lepiej to wytlumaczyc. 5. Trudno mi jest cokolwiek zrozumiec, sama nie jestem w stanie wykonac zadania na poziomie 6 klasy np. Janek czyta ksiazke ktora ma 31 rozdzialow, ktory rozdzial jest srodkowy? Latwe zadanie, ktorego ja w ogole nie moglam zrozumiec. 6. Mam jedna wielka dziure w sekcji pamiec. Nie pamietam imion bohaterow ksiazek i czesto jak czytam ksiazke i jest wspomniana pewna postac, ja zastanawiam sie kim jest. Tak samo daty, slowa i duzo innych. Trudno jest mi sobie przypomniec co robilam godzine temu. Nie wiem juz co mam z tym zrobic, oprocz cwiczenia pamieci i duzej ilosci snu nie mam zadnych sprawdzonych sposobow.
  5. Od zawsze mam pewne kompleksy dotyczace mojego wygladu, caly czas mi cos nie pasowalo i nigdy zbytnio nie staralam sie o zmiane bo uwazalam, ze nie umiem i nie dam rady. Jednak wtedy jeszcze nie bylo az tak zle, teraz mam ciagle wrazenie, ze jestem oblesna i nie wiem jak ludzie moga sie do mnie zblizac, caly czas boje sie, ze smierdze, ze mam nkeprzyjemny zapach z ust, ze jestem gruba i wygladam odpychajaca a caly czas dbam o to aby wygladac, pachniec i ubierac sie dobrze. Pomimo tego czuje, ze jestem obrzydliwa. Ale to nie wszystko, od pewnego czasu mam konkretne braki w samoocenie, nie umiem znalezc w sobie wiecej niz 2 zalet (oczywiscie chodzi o charakter), caly czas martwie sie moja przyszloscia i tym, ze nie czeka mnie nic dobrego, nie wierze w siebie, nie mam zadnych umiejetnosci i caly czas potepiam sie za to, ze nic nie umiem, nic mi nie wychodzi i powtarzam sobie, ze jestem beznadziejna i nic nie warta, caly czas mysle o tym, ze np. moi przyjaciele powinni zerwac ze mna kontakt bo i tak im nie pomagam i caly czas mowie o sobie albo pogarszam sprawe a moja dziewczyna powinna znalezc sobie kogos lepszego. Te mysli i uczucia pojawiaja sie caly czas, jak moglam normalnie zyc z komoleksami dotyczacymi wygladu tak teraz kompletnie nie mam do siebie sil i nawet nie chce z nikim rozmawiac przez to wszystko i nie wiem sama co robic.
  6. Cześć, mam mały problem, otóż od pewnego czasu mam obawy przed tym, że nie zdam ostatniego roku. Nie chce tu podawać swojego wieku, szkoły do jakiej uczęszczam itp. bo jedyne czego oczekuje to rada jak powiedzieć o tym dziewczynie. Ona już od dłuższego czasu planuje dla nas przyszłość i oczekuje, że zdam ten rok, znajdę dobra prace i za parę lat będziemy mogły razem zamieszkać. Przez to caly czas myślę o tym, jak powiedzieć jej o niezdanym roku, boje się ja zawiesc, boje się, że nie będzie chciała juz ze mną być, pomocy
  7. Cześć, jestem Monika i mam pewien problem. Otoz od paru dni czuje staly smutek, jestem zmeczona, nie mam na nic sily ani ochoty, mam bardzo obnizony humor i nawet nie wiem czym jest to spowodowane. Nie wiem co sie ze mna dzieje.
  8. Cześć, jestem Marika i mam 18 lat Moim problemem jest to, że nigdy nie mogę znaleźć w sobie motywacji takiej na dłuższy etat, zawsze to moje zawzięcie gdy chciałam coś zmienić kończyło się dwa dni po podjęciu decyzji o pracy nad sobą. Szukałam motywacji wszędzie, zdjęcia z instagrama, wizja tego jak będzie w przyszłości, wsparcie bliskich, ale nic nie działało. Nie potrafię znaleźć w sobie siły ani motywacji do tego żeby w końcu się ogarnąć i coś w sobie zmienić, żeby móc poczuć się ze sobą lepiej. Druga sprawa to moja bardzo niska samoocena, czasami mam momenty kiedy sądzę, że ładnie układają mi się włosy albo, że dobrze w czymś wyglądam, ale ten stan trwa u mnie parę minut i znów wracam do użalania się nad sobą, boje się iść na basen, nie mogę się rozebrać przy innych bo czuje się jak świnia patrząc na swoje ciało, noszę męskie, duże koszulki żeby nie eksponowały wystającego brzucha i nienawidzę siebie za to jak wyglądam i jaka jestem, nie potrafię nawiązywać kontaktu z ludźmi, trudem jest dla mnie pójście do sklepu w którym nie znam kasjerek, zakupy, drogerie, fryzjerzy, lekarze to istny koszmar, zmiana szkoły jest okropna, nie potrafię do nikogo podejść i tak po prostu zgadać a jak już kogoś poznam to zachowuje się jak koleś przez co mam świadomość, że nigdy nie znajdę chłopaka, bo jaki debil chciałby być z grubym kolesiem? Jeśli tylko przyjaciele próbują mnie przekonać do tego żebym się tak łatwo nie poddawała to ja i tak stwierdzam, że to wszystko nie ma sensu i nawet nie chce próbować bo wiem, że to się nie uda. Do tego cały czas się wszystkim stresuje, i nie mogę przestać myśleć o złych rzeczach. Nie mogę niestety skorzystać z pomocy psychologa. Czy mój stan może być związany z traumatyczną przeszłością? Bo staram się o tym zapomnieć i wgl o tym ostatnio nie myślę.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.