Skocz do zawartości

Kolo

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O Kolo

  • Ranga
    Debiutant
  1. Ja 36 lat, ona 29. Ona agresywna, ja oddaje tym samym. Jej wieczne niezadowolenie, wieczne pretensje, a po burzy zawsze wychodzi słońce. Tłumaczyłem miliard razy, ze zawsze może szukać większego spełnienia gdy już ręce opadały. Jesteśmy ze soba 5 lat, przez 4 lata pełne spelnienie w sexie, teraz już nawet nie mam ochoty. Pojawił się pies, brak cierpliwości z jej strony przy jego wychowywaniu, a co dopiero byłoby przy dziecku... Ona by chciala śluby i dzieci, ja patrząc na to co się dzieje jakoś tego nie widzę. Były momenty gdzie juz prawie się rozstawaliśmy ale jakoś zawsze mnie dręczyło poczucie winy. Wychodzę z założenia, że nie ma idealnych związków i są rozne sytuację z ktorymi trzeba sobie dac radę, jednak ostatni rok związku nie przynosi pozytywnych emocji. Lepiej się czuje gdy jej nie ma przy mnie bo mam spokój... Smutne bo nie mam w niej przyjaciela, a bardziej wroga na polu bitwy, bo są wieczne walki o byle co. Gdybym pare lat temu przeczytał to co właśnie napisałem w odpowiedzi napisałbym "stary, uciekaj, szkoda życia" dziś łudzę się, że można to przepracować. W naszym otoczeniu opinia o mnie: fajny, sympatyczny, można konie kraść O niej: furiatka, awanturnicza osoba, nie zachowuje sie dobrze przy osobach trzecich. Nie jestem idealny żeby nie było ale bylem w chyba dużo lepszej relacji, w ktorej czulem wiecej szczęścia, ciepła i spokoju.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.