Skocz do zawartości

Toksyk

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Toksyk

  • Ranga
    Debiutant
  1. Dzień dobry mam 34 lata. Sytuacja wygląda tak że kilka lat byłem w zwiazku w którym wyglądało to mniej więcej tak : to sa słowa mojej byłej z dzisiaj napisała mi to wszystko. "Powiedz że jesteś toksyczny, nastawiony negatywnie do życia i świata, że nie wiesz co to jest szacunek, a teraz jesteś zdziwiony że ja nie chcę z Tobą być i że nie dajesz mi spokoju, że próbujesz zaniżyć moje poczucie własnej wartości, że winisz mnie za to że mam więcej pieniędzy, to że się nie nadaje do niczego też, miałeś milion szans, nigdy nie byłeś dla mnie dobry więc jak teraz możesz nagle być, miałeś wiele czasu żeby coś zmienić, ponizales mnie do granic możliwości, jeszcze brakowało żebyś mnie pobił" Ja napiszę tylko że to wszystko prawda, ona że swojej strony nigdy nie przyznała.sie że coś zrobiła źle i nigdy nie przeprosiła. Pracowałem nad sobą na własną rękę i zmieniło.sie to że ja byłem spokojny a ona krzyczała, nawet raz mnie uderzyła z pięści w twarz. Wiem że wygląda to tragicznie, jestem winny i czuję się z tym źle. Po Rozstaniu poszliśmy 2 razy do psychologa i ustaliliśmy że stworzymy nowa relację bez nazywania chociaż ja mówiłem otwarcie ze chce wszystko naprawić. Zapisałem się też indywidualnie. Przez 7 miesięcy się spotykalismy, ja się starałem a ona dawała od siebie bardzo mało ale w końcu zaczęła spać u mnie i wyglądało.to.jak związek z tym że ona mówiła.ze jak ktoś zapyta to powie że się kolegujemy. Nie wytrzymałem presji, tego że odkładała wizytę u psychologa i zacząłem jej wypominać że się źle czuje że mnie rani itd Postanowiła zakonczyc relację, powiedziała że nic się nie zmieniłem. Na dodatek powiedziała że już myślała żeby do mnie wrócić (cios w serce). Na propozycje żeby poszła jednak do.psychologa odmówiła ale po mojej późniejszej propozycji się zgodzila. Coś za coś. No ale od wczoraj klucimy się na Messenger bo ja potrzebuję mieć wprost powiedziane dostajesz szansę a ona już nie chcę nic odemnie. Pytanie jest takie, co zrobić żeby uwolnić się od niej ? Ciągle ja kocham i chciał bym wszystko naprawić ale czy to mogło by się udać? Ostatecznie idzie do psychologa i mamy za 2 miesiące się spotkać chociaż teraz mówi że nie i powtórzyła kilkadziesiąt razy że ze mną nie będzie to wiem że u niej się to wszystko jeszcze może zmienić. Proszę o pomoc bo mam mętlik w głowie i głupie myśli wiem że lepiej by było.odpuscic ale nie potrafię. Co robić?

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.