Skocz do zawartości

Anonimowy32

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Anonimowy32

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Cześć mam na imię Michał . Mam 23 lata. Ciężko mi o tym wszystkim mówić i z tym wszystkim się pogodzić . Nie jestem tutaj przez przypadek . Wyjechałem do Holandii za lepszymi pieniędzmi gdyż nigdy nic nie miałem . Poznałem tam dziewczynę . Zaangażowałem się jak nigdy w życiu . Oddałbym jej wszystko . W pewnym momencie ona wróciła do Polski gdyż " praca była za ciężka " . Umowa była taka że wracam za 2 tygodnie również i szukamy czegoś innego w Holandii bądź za granicą ( praca nie grała roli poszedłbym na wszystko byleby miała lżej ) . Po powrocie przyjechała do mnie na 2 tygodnie , później ja do niej . Warto dodać że to było świeże kilka miesięcy to może trwało. Poznanie z rodziną i tak dalej . Przyjechała do mnie 500 km . Później razem pojechaliśmy do niej . Wyjechałem ponownie tym razem sam . Ona znalazła pracę w Polsce . Było ciężko ale cel był jasny . Miałem przerobić tam jakiś czas żeby zarobić nam na lepsze życie . Sam nic nie miałem , ciężkie sytuacje rodzinne . Chciałem zapewnić swojej rodzinie godną przyszłość a nie tylko odliczanie od pierwszego do pierwszego . Nie chciałem później być takim ojcem jakim był dla mnie mój . Warto dodać że ona też nie miała w życiu lekko i nie miała w życiu nic .Później zaczęło się gadanie że dla mnie liczy się tylko euro a nie ona gdzie siedziałem tam i robiłem to wszystko tylko i wyłącznie dla niej żeby później nie zawieźć swojej rodziny . Ona wcześniej też miała ciężko chodziła do psychologa i tak dalej . Moim zdaniem jest strasznie uległa na opinie koleżanek które nic w życiu nie osiągnęły i żerują na chłopakach którzy ciężko pracują a same siedza w domu i nic nie robią i nie wiem czy to też nie było jej celem . Chciała dziecko . W wieku 20 lat to trochę niepoważne . Ale tak jak mówie koleżaneczki miały podobnie. W ciągu roku zmieniała prace z 5 razy . Miała brać tabletki które jej pomogą bo była delikatnie chora na głowę stąd te wizyty u psychologa . Chciałem jej pomóc , wyciągnąć ją z tego wszystkiego a tak na prawdę w każdym możliwym momencie dostawałem kłodę pod nogi . Zaangażowałem się w 100 procentach i byłem w stanie oddac jej wszystko a ona w żadnym stopniu nie potrafiła tego docenić . Chciałem zostać jeszcze trochę mniej więcej pół roku żeby zarobić nam na lepszy start . Znam trochę życie i wiem że nic nie ma za darmo . Chciałem wrócić . Mieszkać tam gdzie ona ( dzieli nas 500 km ) wynająć nam mieszkanie żeby nie mieszkać z jej rodziną . Znaleźć tam pracę i żyć jak ludzie . Tylko po prostu jeszcze chciałem przez pół roku pobyć za granica żeby troche odłożyć na nasze wspólne życie . Ona tego nie rozumiała i ze mną zerwała . Zacząłem pić , mam załamkę jak nigdy w życiu jednym zdaniem nie chce mi się żyć . Usunęła mnie na każdym możliwym portalu i nie wiem co u niej . Błaźniłem się pisząc po jej rodzinie i nikt nie wie o co chodzi i każdy jest w szoku . Nie wróciłem do Holandii . W tym momencie przechodze najgorsze chwile w swoim życiu bo poświęciłbym dla niej wszystko a ona ma to gdzieś . Ciężko mi jest się podnieść . Mówią czas leczy rany ale u mnie to nie działa . Bliscy się o mnie martwią sam nie wiem co będzie dalej bo jestem psychicznie poskałdany jak domino . Pomóżcie.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.