Skocz do zawartości

Blejd

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O Blejd

  • Ranga
    Debiutant
  1. Jaki jest Twój główny powód wypalenia? Ja mam szefa, który jest bardzo czepialski, nikomu nie ufa i także, delikatnie mówiąc, jest oderwany od rzeczywistości (70 lat na karku i nie zamierza ustąpić). Wpędza mnie to skutecznie w wypalenie lub coś pochodnego Moja terapeutka poleciła mi, żebym wypisywał sobie codzienne sukcesy, nawet te banalne I żebym wyraźnie rozróżniał zamartwianie się na zapas od celowych przygotowań, tzn. przygotowywać się na to, co jest realne a nie zamartwianie się rzeczami, które mogą nigdy nie nastąpić Sam temat wypalenia jest ciekawy, bo jeszcze 20 lat temu jak k
  2. Dzień dobry, Zmagam się z bardzo podobnym problemem, w razie czego odsyłam do swojego tematu: Nie mogę się odnaleźć w żadnej pracy - Niełatwe przejścia - Psycholog online OCALSIEBIE, przez internet, Skype Skoro jednak chcesz skutecznie działać to niekoniecznie oznacza to, że musisz być leniem. Podobno wszystko jest kwestią motywacji, nastawienia i osobistych predyspozycji. Może być tak, że obecna praca rozmija się mocno z Twoimi potrzebami i teraz po latach to szczególnie odczuwasz. Z drugiej strony możesz mieć różnego rodzaju mentalne blokady i wadliwe mechanizmy obronne (jak w
  3. Ja mogę coś od siebie napisać, bo miałem podobne odczucia i przeżycia ok. 20-tki. Takie objawy jak trudności ze snem i byciem zmęczonym w ciągu dnia, obniżona samoocena i bycie niemalże cały czas smutnym, mogą wskazywać na depresję. Zaznaczam, że nie jestem psychologiem, tylko porównuję to do własnych doświadczeń - w Pana przypadku może być ostatecznie inaczej. Pomógł mi tu psychiatra, który przepisał antydepresanty. Zaczęły działać po ok. 2 tygodniach, co objawiło się stopniową poprawą nastroju - dla mnie to była jak trampolina do dokonania pewnych zmian w życiu i myśleniu. Wiele r
  4. Zupełnie jakbym czytał swoją historię do czasów liceum Bardzo dobrze wiem, co czujesz. Ja sam jako jednostka wrażliwa i wyróżniająca się swoim zachowaniem nie miałem łatwo w czasach typowo szkolnych. Być może dlatego, że w tym wieku większość dzieci i młodzieży dąży do przebywania w większych grupach i chce się do nich upodobnić. Trudno jest przy tym im zaakceptować "innych", mimo że takie osoby są najczęściej nieszkodliwe. Mam wrażenie, że to są typowo "jaskiniowe" zachowania. Jak do tego podchodzą Twoi rodzice? Moja mama, nie widząc na własne oczy, z czym się zmagam poza domem uzn
  5. Zauważyłem, że Twój wątek jest podobny do mojego, w razie czego odsyłam do mojego: Sam mam podobną sytuację i wrażenie, że rynek pracy w Polsce, mimo że coraz chętniej przyjmuje standardy zachodnie, jest w dalszym ciągu "dziki". Objawia się to tym, że ludzie będący na wyższych stanowiskach pastwią się nad swoimi podwładnymi (bo się boją o własną d***), a pracownicy zaciskają zęby i wmawiają sobie, że "teraz to już wszędzie tak jest". Współpracownicy często też wyładowują swoją frustrację czy niedostatki charakteru na innych współpracownikach... i tym samym ludzie zamiast wzajemnie sobie
  6. Niestety nie dostałem żadnej. Może gdybym pisał o bardziej banalnym problemie to chętniej by ktoś odpisał...
  7. Dzień dobry wszystkim Forumowiczom, Chciałbym przedstawić swój problem, który szczególnie mi się materializuje w miejscu pracy... W zasadzie w prawie każdym miejscu pracy, w którym pracowałem. Zacznę może od siebie. Jestem świeżo po 30-tce, mam żonę i od niedawna dziecko. Odkąd pamiętam, to zawsze byłem "inny" jeśli chodzi o kontakty towarzyskie. Od najmłodszych lat byłem uznawany za dziwnego czy wręcz głupiego, choć uczyłem się bardzo dobrze. Moje relacje z rówieśnikami były trudne, bo mój sposób bycia i to, co mówiłem, jakoś nie przystawały do ogółu (nie licząc głupich wpadek logic

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.