Skocz do zawartości

Miras51

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Miras51

  1. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, chcę dobrze dla córki ale jednak emocje z tym związane nie zawsze współgrają z odpowiednim podejściem do problemu. W pani tekście zauważyłem trafne, pomocne uwagi, z których wyciągnę wnioski a mianowicie w jaki delikatny sposób dokonać przekazu informacji o problemie do matki dziecka.
  2. Dzień dobry, jestem Mirek, lat 51, tata trójki dzieci. Problem jest z odmiennym podejściem do żywienia najmłodszego dziecka- Zuzi lat 14. Zuzia mieszka z mamą, w tym roku jest sprawa w sądzie o zabezpieczenie kontaktów bo były dla mnie utrudnione. Oboje z mamą Zuzi mamy tą samą pełną władzę rodzicielską. Pytanie czy mam nie reagować w ogóle, nic nie mówić, nie pisać SMS-ów do matki dziecka w sprawie robienia krzywdy dziecku poprzez nieodpowiednie jej odżywianie. My rodzice, dziadki również nie mieliśmy problemów z nadwagą czy otyłością w jej wieku, rodzeństwo było szczuplejsze. Zuzia 3 lata temu była drobną, szczupłą dziewczynką, pół roku temu 157 cm wzrostu i 54 kg wagi a teraz wczoraj 159 cm i 58 wagi. Ja przez Covid 19 i ogólne utrudnianie kontaktów widziałem córkę tylko 6 dni. Proponuję jej zdrowsze nawyki żywieniowe, jestem od 20 lat na diecie, jej dziadkowie (jeden umarł na miażdżycę w wieku 62 lat, drugi po operacji na miażdżycę w wieku 59 lat) dlatego proponuję ale czuję to jak walkę z wiatrakami.Eksżona nie przejmuje się w ogóle dietą córki (ma zasadę , niech się samo dzieje na wiele wartości życia). Proszę o pomoc czy mam zaciskać zęby i nic moja wrażliwość nie pomoże dziecku, które ma już nadwagę wg BMI. Nie jest jej wina tylko osób, które z nią najczęściej przebywają czyli matka i starsza siostra.
  3. Dzień dobry, jestem Mirek, lat 51, tata trójki dzieci. Problem jest z odmiennym podejściem do żywienia najmłodszego dziecka- Zuzi lat 14. Zuzia mieszka z mamą, w tym roku jest sprawa w sądzie o zabezpieczenie kontaktów bo były dla mnie utrudnione. Oboje z mamą Zuzi mamy tą samą pełną władzę rodzicielską. Pytanie czy mam nie reagować w ogóle, nic nie mówić, nie pisać SMS-ów do matki dziecka w sprawie robienia krzywdy dziecku poprzez nieodpowiednie jej odżywianie. My rodzice, dziadki również nie mieliśmy problemów z nadwagą czy otyłością w jej wieku, rodzeństwo było szczuplejsze. Zuzia 3 lata temu była drobną, szczupłą dziewczynką, pół roku temu 157 cm wzrostu i 54 kg wagi a teraz wczoraj 159 cm i 58 wagi. Ja przez Covid 19 i ogólne utrudnianie kontaktów widziałem córkę tylko 6 dni. Proponuję jej zdrowsze nawyki żywieniowe, jestem od 20 lat na diecie, jej dziadkowie (jeden umarł na miażdżycę w wieku 62 lat, drugi po operacji na miażdżycę w wieku 59 lat) dlatego proponuję ale czuję to jak walkę z wiatrakami.Eksżona nie przejmuje się w ogóle dietą córki (ma zasadę , niech się samo dzieje na wiele wartości życia). Proszę o pomoc czy mam zaciskać zęby i nic moja wrażliwość nie pomoże dziecku, które ma już nadwagę wg BMI. Nie jest jej wina tylko osób, które z nią najczęściej przebywają czyli matka i starsza siostra.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.