Skocz do zawartości

psycholog Magda Waśko

Terapeuta
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O psycholog Magda Waśko

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Pani Bożeno, wyobrażam sobie, że jest Pani teraz w szczególnie trudnej sytuacji, spotkało Panią zdarzenie niespodziewane, szokujące, tragiczne. Dowiedziała się Pani nie tylko o śmierci męża, ale też o zdradzie. Te niefortunne zdarzenia na pewno będą wiązały się z wieloma trudnymi emocjami, często skrajnymi czy sprzecznymi. W najbliższym czasie może Pani czuć dużo złości, smutku, bezradności, frustracji, wstydu. To normalne. Proszę podejść do siebie z dobrocią, wyrozumiałością - ma Pani teraz prawo przeżywać trudne emocje. Czytam, że od śmierci męża minął dopiero miesiąc. Proszę pamiętać, że każdy przeżywa żałobę w swoim tempie, na swój sposób, nie ma jednego, idealnego schematu. Czytam, że ma Pani dorosłe córki, wnuki, jest Pani aktywna zawodowo. Być może to, co Pani ma - a ma Pani dużo, okaże się pomocne w poradzeniu sobie z tą trudną sytuacją. Doceniam, że ma Pani odwagę prosić o wsparcie, szuka Pani rozwiązań, zależy Pani na tym, żeby uporać się z tym trudnym doświadczeniem. Być może użyteczne byłoby wsparcie rodziny, bliskich lub uzyskanie profesjonalnego wsparcia psychologicznego. Ważne, żeby zadbała teraz Pani przede wszystkim o siebie - o odpowiednią ilość snu, jedzenie, odpoczynek, cokolwiek czego teraz Pani potrzebuje. Zadbanie o siebie to wyraz odpowiedzialności, a nie lenistwa czy egoizmu - proszę o tym pamiętać. Pozdrawiam, Magda
  2. Dzień dobry, dziękuję za ten ważny i szczery wpis. Czytam, że macierzyństwo stanowi dla Ciebie wyzwanie, szczególnie że masz za sobą dużo trudnych doświadczeń. Podziwiam, że miałaś odwagę uczestniczyć w terapii grupowej, próbowałaś zadbać o siebie pomimo braku wsparcia i zrozumienia wśród bliskich. Dzień Matki jest szczególnym dniem dla kobiet, których macierzyństwo odbiega od instagramowych standardów i nie wygląda jak na zdjęciach. Odklejenie od siebie przekonania, że jako mama muszę być idealna, jest niemałym wyzwaniem, szczególnie, że macierzyństwo jest społecznie i kulturowo kreowane jako przyjemne, pełne radości, energii. Tymczasem to, że jako matka czujesz frustrację, bezradność, żal, złość czy smutek, jest ok. Możesz czuć te wszystkie emocje, czasem skrajne, czasem bardzo intensywne, i wciąż być wystarczająco dobrą mamą dla swojej córki. Przez Twoje emocje przemawiają niezaspokojone potrzeby - prawdopodobnie potrzebujesz teraz odpoczynku, spokoju, bycia wziętą pod uwagę, zauważoną, zrozumienia, docenienia czy przestrzeni. Możesz jednocześnie kochać swoje dziecko i być koszmarnie zmęczona opieką nad nim i ogromem pracy, który w to wkładasz. Możesz nie cieszyć się codziennymi obowiązkami i być sfrustrowana zachowaniem dziecka. Masz prawo czuć się źle i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia - to naturalne, że gdy nasze potrzeby nie są zaspokojone, to czujemy szereg negatywnych emocji. Pamiętaj, że na ten moment radzisz sobie najlepiej, jak potrafisz, i że ten moment nie trwa wiecznie - zawsze mamy gorsze i lepsze dni. I to jest okej. Czasem 100% naszych możliwości danego dnia to wstanie z łóżka i zjedzenie czegoś. Oczywiście odbiega to od ogólnie przyjętych standardów, zgodnie z którymi matka to superbohaterka z niekończącymi się zasobami energetycznymi. Dlatego właśnie może pojawić się poczucie winy, wyrzuty sumienia, poczucie osamotnienia - bo odbiega się od wizerunku matki idealnej, do której się porównujemy. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sama - jest wiele matek, dla których macierzyństwo jest ciężkie, przytłaczające, męczące. Zaopiekowanie się swoimi emocjami i potrzebami to umiejętność, której można się nauczyć, potrzebny jest na to czas i cierpliwość. W sytuacji, kiedy doskwiera Ci zmęczenie i przygnębienie, łatwo jest zapomnieć o tym, jaki się ma potencjał, umiejętności, zdolności, dobre cechy, że ma się głowę pełną rozwiązań i pomysłów. Być może pomocne będzie dla Ciebie podzielenie się swoją historią z kimś bliskim, może dołączenie do grupy dla mam (np. na Facebooku), poszukanie wsparcia psychologicznego. Postaraj się w miarę możliwości zadbać o swoje podstawowe potrzeby, przyjrzeć się temu, co na ten moment jest najważniejsze i realne do wykonania, chociażby mała rzecz, daj sobie chwilę na oddech. Pomyśl, co Ci służy, co by na ten moment było pomocne, co poprawiłoby Twój nastrój? Przesyłam dużo empatii i zrozumienia. Pozdrawiam, Magda
  3. Dzień dobry, spotkała Cię wielka strata - to nie jest coś, co można porównywać z innymi historiami. Ważne jest to, że Twój ukochany pies odszedł i dla Ciebie jest to ciężki czas. Czytam, że miałaś z nim szczególną więź, dobrze go znałaś, dbałaś o niego, wzajemnie darzyliście się miłością. Odnoszę wrażenie, że wiele osób mogłoby brać Cię za przykład odpowiedzialnej i kochającej właścicielki. To normalne, że teraz jest Ci ciężko. Reakcja, którą opisujesz, jest naturalna. Daj sobie czas, żeby opłakiwać tę stratę. Bądź dla siebie wyrozumiała. Żałoba jest indywidualną kwestią i każdy z nas przeżywa ją na swój sposób, nie ma jednego właściwego. Prawdopodobnie w najbliższym czasie możesz odczuwać duży smutek, rozżalenie, złość, bezradność. Możesz mieć problemy ze snem, apetytem czy oddychaniem. W tym okresie najważniejsze jest zadbanie o siebie w podstawowym zakresie - w miarę możliwości wysypianie się, jedzenie. Piszesz o swoich trudnych przeżyciach z przeszłości - dwóch próbach samobójczych. Doceniam Twoją otwartość i gotowość do podejmowania tych tematów. Zarówno kiedyś, jak i obecnie, potrafisz wskazać kogoś, dla kogo warto żyć. Nawet, jeżeli nie mieszkasz aktualnie z mamą, pomocne może być jej wsparcie. Widzę, że zależy Ci na Twojej rodzinie i bierzesz pod uwagę ich dobro. Podziwiam, że w trudnej dla Ciebie sytuacji umiesz znaleźć osobę, która Cię tu trzyma. Jeżeli będziesz miała poczucie, że potrzebujesz wsparcia, możesz skontaktować się z instytucjami zajmującymi się interwencją kryzysową (Centrum Interwencji Kryzysowej, Ośrodek Interwencji Kryzysowej - wiele takich miejsc oferuje bezpłatną pomoc psychologiczną i ma w swoim zespole wykwalifikowanych interwentów) lub rozpocząć współpracę z psychologiem. Pozdrawiam, Magda
  4. Aniu, czytam, że doświadczyłaś wiele trudnych sytuacji. Doceniam, że szukasz rozwiązań - próbowałaś farmakologii, wizyt u psychiatry, szukasz pomocy na forum. Widzisz, że niektóre z pomysłów nie działają, więc szukasz dalej - super. Zauważyłaś, że siedzenie w domu i słuchanie smutnych piosenek nie polepsza Twojego nastroju. Być może jesteś sobie w stanie przypomnieć, co kiedyś pomagało w wychodzeniu z dołka? Warto jest też skupić się na tym, czego w tej chwili potrzebujesz - może wsparcia, zrozumienia, poczucia sprawczości? Co mogłabyś zrobić, żeby przybliżyć się do swojego celu? Co miałoby się zmienić w Twoim życiu w najbliższej przyszłości, żebyś poczuła się lepiej? Być może próba odpowiedzi na te pytania sprawi, że łatwiej będzie Ci podjąć decyzję, co teraz robić. Odpowiedzi nie są jednak łatwe - gdy jesteśmy w dołku, to może być ciężko samodzielnie sobie poradzić. Pomocna mogłaby być terapia lub wsparcie innych, ważnych dla Ciebie osób. Pozdrawiam, Magda
  5. Dzień dobry, widzę, że doświadczasz obecnie kilku trudności, takich jak długotrwały smutek, poczucie bezradności, brak wiary w siebie czy trudności ze szczerą rozmową na temat tego, co przeżywasz, i że jest to dla Ciebie uciążliwe. Co ważne, piszesz też, że są takie okresy, gdy masz dobry nastrój, cieszą Cię rozmowy z rodziną i przyjaciółmi, uśmiechasz się. Być może pomocne będzie odpowiedzenie na pytania, co takiego sprawia, że czujesz się dobrze? Jak to robisz, że masz dobry nastrój? Co lub kto pomaga Ci go utrzymać? Co jest innego w Twoim życiu, kiedy czujesz się dobrze? Twoja konsultacja z psychologiem skupiała się głównie na radzeniu sobie ze stresem i obecnie jesteś świadoma, że chciałabyś poruszyć więcej wątków. Ważne jest, że zdecydowałaś się na ten krok - podziwiam determinację i odwagę, bo to niełatwa decyzja. Korzystne może okazać się kontynuowanie spotkań z tą lub inną osobą i opowiedzenie o tym, jakie masz trudności i co chciałabyś uzyskać w wyniku terapii. Dziękuję za otwartość i gotowość do podzielenia się swoją historią na forum. Pozdrawiam, Magda
  6. Dzień dobry, piszesz o bardzo trudnym przeżyciu, którego doznałaś w czasie dzieciństwa. Podziwiam Twoją otwartość w dzieleniu się swoim doświadczeniem - nie tylko na tym forum, ale też wśród najbliższych. Gwałt jest przestępstwem, które niesie za sobą wiele konsekwencji, które opisujesz - odczuwanie negatywnych emocji, myśli samobójcze, wyparcie, zaburzenia dysocjacyjne. Droga, którą przeszłaś, z pewnością nie była łatwa i wymagała od Ciebie dużo siły. Jestem pod wrażeniem Twojej determinacji i umiejętności wyrażania siebie. Decyzja o podzieleniu się swoim doświadczeniem z chłopakiem i bliskimi koleżankami może być dla Ciebie użyteczna i przynieść ulgę oraz wzmocnić poczucie kontroli, . Prawdopodobnie obecnie zauważasz, jak podzielenie się swoją historią z mamą, tatą i babcią wpłynęło na Ciebie. Pamiętaj, że to tylko Twoja decyzja i jeżeli czujesz w sobie gotowość na taki krok, to jest ok. Wsparcie innych osób może być pomocne w Twojej dalszej drodze. Ważne jest, abyś zadbała o siebie, pomocne w tym może być także kontynuowanie terapii. Pozdrawiam, Magda
  7. W wyjątkowym czasie epidemii, który dotyczy nas wszystkich, można zauważyć obszerną ofertę dotyczącą zadbania o siebie i swój rozwój. Powstaje mnóstwo wyzwań, programów treningowych, inicjatyw, pomysłów czy poradników mówiących, co i jak robić. Z jednej strony to zjawisko można uznać za pozytywne, wspierające, świadczące o dużej kreatywności oraz solidarności. Korzystanie z różnych propozycji z pewnością dla niektórych może być pomocne w radzeniu sobie z izolacją, odosobnieniem, zmienionym trybem dnia czy trudnymi emocjami. Z drugiej strony, coraz częściej słyszę od moich Klientów: "A co, jeżeli mi się nie udaje codziennie ćwiczyć? Jak mam sobie radzić z poczuciem winy, że nie jem codziennie owsianki na śniadanie i nie organizuję moim dzieciom kreatywnych zajęć? Mam już dość instagramowych relacji, na których praca z domu wygląda jak raj!". Kiedy cały dzień obserwujemy, jak bardzo produktywni są inni, łatwo jest o niekorzystne porównania - szczególnie, gdy nasze poranki nie przypominają tych, które widzimy w przestrzeni internetowej. Stan epidemii wiąże się z wieloma zmianami, które powodują odczuwanie szeregu negatywnych emocji. Może to być smutek, przygnębienie, złość, zmęczenie, przytłoczenie, frustracja czy osamotnienie. Jak zatem zadbać o swój dobrostan w tym czasie? Jak nie dać się przytłoczyć? Co robić, żeby odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Odwołując się do założeń Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (SFBT - Solution Focused Brief Therapy) oraz Porozumienia bez Przemocy (NVC - Non Violent Communication), stworzenie uniwersalnego przewodnika jest niemożliwe, ponieważ każdy z nas jest inny i inaczej funkcjonuje, ma inne zainteresowania, inne mocne strony i aspiracje. To, co jest uniwersalne dla każdego człowieka, to potrzeby - to one są motywacją do naszych działań, a z ich zaspokojenia lub niezaspokojenia wynikają poszczególne emocje. Odniesienie się do listy potrzeb może być użyteczne dla określenia, co jest dla nas w tym momencie ważne. Być może nie jest to potrzeba rozwoju, która może być realizowana poprzez podjęcie wyzwania zrobienia szpagatu w tydzień, tylko potrzeba bezpieczeństwa finansowego, którą realizujemy poprzez intensywne poszukiwania pracy? Często działamy automatycznie, bez zastanowienia się, co nie sprzyja dbaniu o swoje potrzeby. Poznanie ich i skupienie się na tym, co dla nas oznaczają, może stanowić punkt wyjścia do poszukiwania rozwiązań. Pomocne może być zapoznanie się z listą i wybranie z niej 3 potrzeb, które na ten moment uznajemy za najważniejsze. Warto odpowiedzieć na pytania: Na ile w skali od 1 do 10 w tym momencie zaspokajam te potrzeby? Co do tej pory robiłam/robiłem takiego, żeby je zaspokajać? Co było w tym pomocne? Z jakich swoich umiejętności, cech czy mocnych stron skorzystałam/skorzystałem? Jeżeli o którąś z potrzeb dbam teraz w małym stopniu, to jaką inną zaspokajam jej kosztem? Na ile chciałabym/chciałbym zaspokoić te potrzeby? Po czym poznam, że są zaspokojone w większym stopniu? Co się zmieni w moim zachowaniu, gdy o nie zadbam? Co zauważą inni? Co dobrego dla mnie wyniknie z zaspokojenia tych potrzeb? Zastanowienie się nad odpowiedziami na te pytania pozwala na poszerzenie swojej perspektywy oraz na wejście w kontakt z samym sobą. Świadomość potrzeb pozwala także na zrozumienie swoich emocji oraz działań - np. potrzebuję teraz spokoju, nie mam go, bo ciężko jest mi pracować zdalnie i jednocześnie czuwać nad edukacją zdalną moich dzieci, przez to czuję frustrację i złość, którą wyrażam krzykiem i brakiem chęci do zabawy. Nasze uczucia są drogowskazem potrzeb - gdy czujemy się dobrze, to któreś z ważnych dla nas potrzeb są zaspokojone, a gdy czujemy się źle, to znak, że któraś z potrzeb jest obecnie niezadbana. Czasami nie jest łatwo nazwać to, co czujemy - procesy socjalizacyjne, kulturowe, wychowanie i różnice indywidualne sprawiają, że rozpoznawanie, nazywanie i wyrażanie emocji dla niektórych jest obce i trudne. Przydatne może się okazać zapoznanie z listą uczuć. Możemy odpowiedzieć na pytanie: co czuję aktualnie? Co chciałabym/chciałbym czuć? Co sprawia, że tak się czuję? Refleksja nad potrzebami i uczuciami może sprawić, że podjęcie pierwszego, małego kroku do zadbania o siebie będzie bardziej klarowne. Wszyscy mamy te same potrzeby, jednak wybieramy inne strategie, żeby je zaspokoić. Odpowiedzi na pytanie "co i jak robić?" mamy w sobie - nie dla wszystkich użyteczne będzie praktykowanie jogi, uczenie się nowych języków czy szydełkowania. Być może czas izolacji stanowi okazję do zadbania o swoją potrzebę odpoczynku poprzez nadrobienie zaległości serialowych i długi sen? Może teraz łatwiej będzie zadbać o relacje z domownikami, zamiast o porządek w domu? A może Twoja obecna sytuacja oznacza możliwość wytężonej pracy, nauki? Wszystkie z tych możliwości są normalne i wystarczające. Pamiętajmy zatem, że wachlarz pomysłów na spędzanie czasu w trakcie epidemii jest jedynie zbiorem opcji, które mogą być dla nas użyteczne, ale nie muszą takie być. Wybierajmy takie, które są zgodne z nami, lub twórzmy swoje własne. Źródła: Rosenberg, M.B. (2003). Porozumienie bez Przemocy. Język serca. Warszawa: Wydawnictwo Jacek Santorski. Rosenberg, M.B. (2014). W świecie porozumienia bez przemocy. Warszawa: Wydawnictwo MiND Dariusz Syska. de Jong, P., Berg, I.K. (2007). Rozmowy o rozwiązaniach. Podręcznik dla trenerów. Kraków: Księgarnia Akademicka. https://unsplash.com/photos/qnWPjzewewA

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.