Skocz do zawartości

Anna86

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Anna86

  • Ranga
    Debiutant
  1. Z mężem jestem już 12 lat od początku był ciężkim człowiekiem. Mamy 9 letniego syna i 2 letnią córkę. Największe problemy zaczemy się przy drugiej ciąży. Przeczuwałam że coś jest nie tak ale gdy córka miała 4 miesiące dowiedziałam się że mąż bierze narkotyki. Byłam wtedy z córką w szpitalu i zabaczylam jego rozmowy z kumplem z pracy o tym jak biorą i załatwia sobie narkotyki. Traktował mnie okropnie, poniżał publicznie nawet przy koleżankach. Pokazałam mu wszystkie dowody jakie zebrałam obiecywał że z tym skończy i nawet zdecydowaliśmy się na terapię małżeńska.. Było ciężko ale mu wybaczyłam.. Niestey po pół roku wrocil do narkotyków (podobno kilkorazowo). Miałam składać wniosek o rozwód ale znowu mnie udobruchał. Po jakim czasie wpadł hazard i rozmowy z innymi kobietami. Miałam dość ale znowu jakość wsztsko przeszło. Po kilku miesiącach mąż dziwi ie się zachwywał.. Ukrywał, wychodził niby zapalić a nie było go godzinę. Często czułam od niego alkohol ale się wypierał. Podejrzewałam że znowu bierze narkotyki. Telefonu nie wypuszczał z rąk. W końcu odkryłam że ma "przyjaciółke".. Twierdził ze tyło ona rozumie jego problemy. W końcu kazalm mu się wyprowadzić i tak zostałam sama z dziećmi na całe święta. Wiedziałam że to już definitywny koniec i zaczęłam szuka pomocy na różnych forach itp. Przypadkiem poznałam faceta również z problemami i było mi dużo łatwiej przechodzic przez wszystko. Nagle mężowi wszystko się odmieniło i chciał wrócić lecz gdy odkrył ze tym razem ja mam przyjaciela od rozmów wściekł się i zrobił bardzo agresywny.. Zaczął demolować mieszkanie i się ciąć, wezwałam policje i siłą zabrali. To był bardzo ciężki i nerwowy czas. Mąż żeby ratować małżeństwo zdecydował się na terapię u psychiatry gdzie dostał leki, lecz ja już nie chce tego ciągnąć. Chcę zostać sama lecz niestey jeszcze nie pracuje (córka 2 latka dopworo zapisuję do żłobka). Pomimo wsparcia że rodzina męża bardzo mnie wspiera to boję się powiedzieć że chce to zakończyć. Boję się że może nam coś zrobić. Proszę jak czy jest jakiś "delikatny" sposób na powiedzenie że ja już nie chce żyć w tym małżeństwo. Dodam że on cały czas mówi że nie wyo rażą sobie życia beze nie i nie pozwoli na to bym była z kimś innym. Nie chcę tak dłużej żyć.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.