Skocz do zawartości

Malina25

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutralna

O Malina25

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jeszcze dodam jedno. Poza tym Pani go jakoś usprawiedliwia. To nic, że uderzył tylko raz, o jeden raz za dużo, rozumie Pani? To, że uderzył czy pobił jeden raz to nie jest żadnym usprawiedliwieniem. czyli stosował wobec Pani przemoc psychiczną. Pani pisze tak, ze brzmi to, że według Ciebie agresja słowna to nic takiego. Już po jednej agresji słownej powinna zapalić Ci się czerwona lampka, że z tym człowiekiem jest coś mocno nie tak i zakończyć relację.
  2. Po pierwsze, Pani jest ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej. Już po uderzeniu pięścią w twarz powinna Pani iść prosto na policję, tym bardzej powinna udać się na policję jak on Panią pobił. Po drugie, ten człowiek komplentnie nie nadaje się do żadnego związku, tan człowiek ma duży problem z agresją, problem psychiczny i próbuje Panią manipulować, wprawić w poczucie winy i zrzucić całą odpowiedzialność na Panią o czym świdczą jego słowa Po trzecie, Pani związek nie jest normalnym, zdrowym związkiem, w którzym ludzie się kochają, szanują, wspierają itp. tylko związkeim bardzo toksycznym, z toksycznym, agresywnym człowiekiem, który znęca się psychicznie i fizycznie nad Panią. Po czwarte, Pani sama potrzebuje pomocy, chociażby pomocy psychologa bo będąc dorosłą 26 letnią kobietą powinna Pani wiedzieć, że relacja, w której się Pani znajduje jest toksyczna, że człowiek z którym Pani jest tez jest toksyczy i nie ma nic wspólnego z wartoścowym, drowym związkiem a Pani pyta się czy powinna wracać czy może jednak ratować związek. Może nie miała Pani dobrych wzrców w domu albo ma bardzo niskie poczucie własnej wartości i dlatego trwa w tej ralcji i nie wie ja wygląda normalny związek. Poza tym dobrze pójść do psychologa żeby uświadomił Pani jak wygląda dobra ralcja bo pewnie jak skończy Pani ten związek to jest duże prawdopodobieństwo, że wejdzie Pani w kolejny podobny związek, Proszę zapoznać się też w tym materiałem Kobiety podatne na zranienie, "kochające za bardzo" Tak, powinna Pani zakończyć ten związek a przede wszystkim to pójść na policję zgłosić pobicie.
  3. nie, nie jest to normalne, to się nazywa PATOLOGIA. nie, nie wolno mu mówić takich rzeczy. to jest z jego stony zwykła manipulacja. Próbuje zrzucić na Ciebie całą winę, że to Ty jesteś winna, że cie wyzywa itp. Napisałaś już jeden post pt. "czy to toksyczny związek", odpisałam Ci tam i teraz znowu pytasz się czy to co robi i jak Ciebie traktuje Twój partner jest normalne... Dziewczyno, od 9 lat jesteś w MEGA toksycznym związku z MEGA toksycznym człowiekiem. Tu mu nic nie tłumacz tylko go zostaw albo cierp dalej i dalej marnuj swoje życie na tego człowieka i bądź dalej potwornie nieszczęśliwa. Poza tym Ty potrzebujesz pomocy psychologa bo jak nie wiesz, że wyzywanie kogoś w związku nie jest normalne to jest już naprawdę źle z Tobą.
  4. Jak to co dalej? Jedynym i sensownym rozwiązaniem jest zakończenie tego związku, choć związkiem trudno to nazwać. Po co masz być w relacji gdzie Twój parter Cie nie szanuje, wulgarnie się o Tobie wypowiada wśród swoich kolegów, w ogóle nie wykazuje absolutnie żadnej inicjatywy jeżeli chodzi o dbanie o związek i nie masz w nim żadnego wsparcia??? Relacja w której jesteś jest przeciwieństwem normalnego związku.
  5. Pani nie jest w toksycznym związku, tylko Pani jest w bardzo tokstyczym związku z człowiekiem, który nie nadaje się do relacji, który Panią w ogóle nie szanuje i który Panią manipuluje. Zdrowy, wartościowy, dobrze funkcojnujący związek wygląda zupełnie inaczej i jest przeciewieństwem Pani relacji. Dobrze byłoby gdyby poszła Pani na jakąś wizyte do psychologa bo niepokojącym i dziwnym jest, ze będąc w tak toksycznej relacji Pani pyta się czy to toksyczny związek. Może nie miała Pani w domu dobrych wzorców i stąd niewiedzą jak wygląda normalna relacja. Napisała Pani, że nie ma znajomych, szkoda, bo może zdecydowanie wcześniej ktoś mógłby Panią uświadomić, ze jest w toksycznej relacji i nie staciłaby Pani 9 lat życia ztym człowiekiem.
  6. Nie ma czego Pani żłować, ani tego, że rozeszła się z byłym mężem ani tego, że syn mógł mieć normalną rodzinę - nie mógł mieć bo Pani poprzedni związek na pewno nie był zdrowym, wartościowym, dobrze funkcjonującym związkiem bo w takich związkach mąż po alkoholu nie stosuje przykrych odzywek. Kolejny problem to taki, że Pani były mąż nie potrafił się kompletnie kontrolować jeżeli chodzi o alkohol. Jak niby w takim związku miałby prawidłowo rozwijać się syn? I jak niby chcialaby Pani stworzyc z takim mezczyzna zdrowa relacje, kiedy on Pani mowil przykre slowa? To, ze byly maz byl czuly i dbal o was to zdecywowanie za malo. Nie ma czego zalowac.
  7. Powiem tak, bardzo Pani współczuje takiego męża, współczuje, że jest Pani z człowiekiem, który z tego co Pani napisała po prostu nie nadaje się do związku. Pani mąż jest człowiekiem, którego w ogóle absolutnie nie obchodzą Pani uczucia, że może być Tobie po prostu po ludzku przykro po uslyszeniu takiego tekstu, a branie pod uwagę uczuć drugiej połówki to podstwa i normlana rzecz w dobrze funkcjonującym związku, to jest po prostu mega przykre jak zachowuje się Pani mąż... Ludzie w normalnych związkach nie powiedzą czegoś co może zranić druga osobę i tego typu sprawy załatwiają zupełnie inaczej. Mało tego, najlepsze w tym wszystkim jest to, że mąż Panią manipuluje i próbuje wmówić, że wszystkie problemy w związku są po prostu spowodowane Pani brzuchem (to jest zachowanie skrajnie nieodpowiedzialne i niedojrzałe) a nie np. tym, że komunikacja w relacji kuleje, że on nie potrafi załatwić jak normalny człowiek pewnych rzeczy i że okazuje Pani totalny brak szacunku i totalny brak empatii. Mi się w głowie nie mieści żeby parter tak bagatelizował emocje u drugiej połówki. Niech się Pani zastanowi nad tym związkiem bo nie wiem czy Pani w ogóle wie jak wygląda wartościowa, normalna, dobrze funkcjonująca ralacja? Przykro mi ale mąż Pani kompletnie nie szanuje.
  8. W tej sytuacji dla dzieci zdecydowanie lepszą opcją będzie jak się Państwo rozstaniecie. Szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci - jak Państwa dzieci będą szczęśliwe skoro ich rodzice już się nie kochają i nawet się nie przyjaźnią? Teraz dzieci są małe, nie za dużo są w stanie zrozumieć ale jak podrosną to jakie Państwo dadzą im wzorce? Pokażecie im, że związek dorosłych ludzi polega na nie kochaniu się, nie lubieniu i nawet na nie rozmawianiu ze sobą a jak już do jakiejś rozmowy dojdzie to jest nią kłótnia. Jak w takiej sytuacji dzieci mają mieć zdrowy pogląd na relacje rodziców? W przyszłości same będą tworzyć takie związki. Skoro twierdzi Pani, że mąż jest dobry dla dzieci to chyba podczas rozwodu dogadacie się Państwo albo nad opieką przemienną albo że dzieci zostają z Panią i mąż będzie mieć z nimi widzenia i będzie je zabierać do siebie, chyba nie bedzie mu Pani utrudniać kontaktu z dziećmi skoro jest dobrym ojcem. Nie chcę Pani martwić ale 2 lata bez seksu dla mężczyzny jest niewykonywalne, no chyba że jest na coś chory. Sama Pani napisała, że od 2 lat nie spia z mężem więc pewnie mąż z kimś seks uprawia, bo przecież musi zaspokojać swoje potrzeby fizjologiczne.
  9. Problemem nie jest zachowanie męża tylko Pani. Pani jest niestabilna emocjonalnie skoro tak to wszystko Pani przeżywa i płacze w takiego powodu. Brzmi to tak, że Pani jest wygodnie w tej sytuacji i nie chce Pani niczego zmeniać. Pani wręcz musi iść do psychologa bo Pani zachwanie jest toksyczne i sama zaczyna Pani tworzyć toksyczny związek - nie chce Pani żeby mąż gdzieś wychodził bez Pani, żeby siedział w domu. Sama Pani napisała to nie jest normalne. W normalnym, zdrowym związku ludzie potrzebują przestrzeni dla siebie a nie przebywać cały czas z drugą połówką. Pani ma większy problem niż się Pani wydaje. Tu pomoże tylko psycholog, a jak nie chce Pani pójść do psychologa i dalej będzie tak osaczać męża to gwarantuje, że mąż bedzie wychodzić bez Pani na miasto czy gdzieś tam o wiele częściej - tylko teraz powód tych wyjść nie będzie taki, że mąż chce spędzić czas ze znajomymi tylko taki, że nie chce spędzać go z Panią...
  10. Jest to bardzo toksyczny związek a Pani jest ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej. Najlepiej będzie jak pójdzie Pani na policję i złoży zeznania, że mąż znęca się nad Panią. Proponuje po prostu sie spakować i wyprowadzić oraz rozwieść się z mężem.
  11. Tak jak napisałam wcześniej, normalnym jest, że nasza druga połówka chce spędzić trochę czasu bez nas, wyjść gdzieś ze znajomymi do kina, do knajpy, gdzies pojechać itp. Każdy musi mieć przestrzeń dla siebie. Uważam, ze najlepiej będzie jak porozmawia Pani z psychologiem, przynajmniej jeden raz i opowie o swoich obawach i o tym co Pani czuje. Jestem przekonana, że psycholog bedzie wiedzieć jak rozwiązać ten problem. Pozdrawiam
  12. W zdrowym, dobrze funkcjonującym związku ludzie nie spędzają ze sobą 24 godzin. Każdy ma prawo wyjść gdzieś bez drugiej połówki, pójść ze znajomymi do kina, na imprezę czy gdzieś pojechać. Każdy ma prawo do spędzania czasu samemu, każdy tego potrzebuje a nie cały czas być razem. Proszę dać mężowi przestrzeń i przestać go osaczać. Pani ma zły i przede wszystkim toksyczny pogląd, ze skoro mężczyzna ma żonę i dziecko to ma z nią siedzieć w domu. Wygląda to tak, że chce Pani męża zamknąć w złotej klatce i żeby spędzał czas tylko z Panią. Co Pani w życiu? Pracuje, siedzi w domu? Wychodzi Pani gdzieś z koleżankami na drinka, na jakiś basen czy masaż czy chociażby do kina? Coś na zasadzie - skoro ja siedze cały czas w domu to mąż też powinien. To brzmi tak jakby Pani była zła, że mąż jest szczęśliwy i zadowolony... Z tego co Pani napisała jak dla mnie to Pani niestety ale jest trochę toksyczną osobą, która chciałaby żeby mąż siedział cały czas w domu razem z Panią i nie daj Boże nigdzie nie wychodził bez Pani. Być może takie niewłaściwe wzorce ma Pani ze swojego domu rodzinnego. Proszę iść do psychologa.
  13. Po pierwsze, jest Pani ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej. Jeżeli partner Panią uderzy to proszę bezwłocznie zadzwonić po policję. Proszę się też zastanowić czy kiedyś Pani córka nie będzie mieć pretenji do Pani, że żyła Pani z człowiekiem, który znęcał się nad Panią psychicznie i fizycznie? Tak toksyczna atmosfera na pewno nie będzie sprzyjać do normalnego rozwijania się dziecka na poziomie emocjonalnym. Jeżeli ma Pani rodziców, siostrę kogoś kto może Panią przygarnąć z córką to proszę się jak najszybciej spakować i odejść i przede wsyztkim pójść na policję złożyć zeznania, że jest Pani ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej.
  14. Nie ma Pani wpływu na to czy inne kobiety będą podrywać Pani męża czy nie. Mogą go podrywać, flirtować i uwodzić nie tylko w delegacji ale w każdym innym miejscu - u niego w pracy, na ulicy itp. Tylko od Pani męża zależy jak to się potoczy dalej, czy też pozwoli sobie na flirt z tymi kobietami czy jasno zakomunikuje, że nie życzy sobie takiego zachowania. Jak będzie chciał podrywac inne kobiety to to zrobi, jak będzie chciał zdradzić to też to zrobi. Pani nie jest od tego żeby go pilnować. On sam powinien wiedzieć co jest ok a co już nie. Jeżeli nie może Pani zapomieć o tej sytuacji to proszę powiedzieć o swoich obawach mężowi. Pani boi sie tego, że jak jakaś kobieta zwróci uwagę na męża i zacznie z nim flirtować to on nie powie "stop" tylko też będzie z nią flirtować. Boi sie Pani tego, że mąż zgodzi się np. na seks jak jakaś kobieta się go o to zapyta, boi się Pani reakcji męża - tak naprawdę nie ufa Pani swojemu mężowi. Mąż może Panią zdradzić wszędzie, nie tylko w delegacji. Piękna kobiety tez są wszędzie. Rozwiązaniem tej sytuacji na pewno nie jest zabranianie mężowi jakiś wyjść z kolegami, koleżankami z pracy tylko poproacowanie nad poczuciem własnej wartości i chyba musi się tu odbyc szczera rozmowa z mężem. A przede wszystkim musi sobie Pani też szczerze odpowiedzieć na pytanie czy naprawdę Pani ufa mężowi bo z tego co Pani napisała to wynika, że nie.
  15. Może mi Pani jakoś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego jest Pani od 8 lat w związku z mężczyznzą, który Pani ewedentnie nie wspiera i nie szanuje? Jeszcze bardziej zastanawia mnie fakt dlaczego niby z takim człowiekiem chce Pani brać ślub?

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.