Skocz do zawartości

macocha jak z bajki

Użytkownik
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

macocha jak z bajki wygrał w ostatnim dniu 21 Luty

macocha jak z bajki ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

3 Neutralna

O macocha jak z bajki

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

59 wyświetleń profilu
  1. Nudno sie zrobilo. Taki zwiazek troche z braku laku. Za duzo internetu, za malo bycia po porstu ze soba (bez tv, telefonow). Moze pora na jakies wspolne hobby>? Cos co mozna razem zrobic i nie jest to gra na konsoli. Z moim chodzimy na tance (a na poczatku nie chcial), na joge, rowery, wyjazdy, razem gotujemy, biegamy, bierzemy udzial w zawodach biegowych, robimy sobie randki.
  2. I jestes z nim szczesliwa? Jak sobie z takim czlowiekiem wyobrazasz przyszlosc? Jaka rodzine on moze z Toba stowrzyc>? Powiem Ci szczerze, ten opis slabo wyglada. Nie mozesz na niego w zadnym stopniu liczyc. Matka jest przeciwko, a to ma duze znaczenie. W razie powazniejszego kryzysu stanie po stronie synka i bedzie oczewkiwac konca zwiazku. Nie mozesz byc soba, zmuszasz sie do pewnych zachowac - co to w ogole ma byc za zwiazek??? A na koniec, on jeszcze Cie obraza czy ma te swoje wybuchy i obracza Cie wina za niewaidomo co. Nie, nie, nie, ja bym sie w czyms takim nie czula dobrze. Oczekuje, ze partner bedzie tez spelnial moje oczekiwania, a nie, ze biedactwo jest chory i teraz wszystko mu wolno, a ja bede uwazac aby go nie draznic. Mniej swoja godnosc i wartosc. Jak on tego nie widzi, to nie jest tego wart i niech sie choroba nie zaslania. Lecznie moze potrwac lata, zadnej gwarancji nie ma, a Ty bedziesz sie w tym kisic az uznasz, ze on bez Ciebie sobie nie poradzi i zrobisz z siebie nieszczesliwa kobiete. Masz prawo do szczescia, milosci, SZACUNKU, wsparcia, poczucia bezpieczenstwa. Dla mnie ten zwiazek jest toksyczny i bez przyszlosci, ale wybor jest Twoj.
  3. Mozesz go wspierac, tylko uwazaj aby mu nie matkowac. Zycie mozna stracic w banalny sposob, na ulicy w wypadku. Nie trzeba od razu jakiejs choroby. Nie ma co sie nakrecac. Zdrowe nawyki i mozna z tym zyc bardzo dlugo. Gorzej, jak to typ, co lubi sobie zapalic papieroska, pogrzac tylek na kanapie z piwem itd.Tu hest wazna profilkatyka, tylko on sam musi chciec o to zadbac. Moj facet ma SM, z czasem bedzie kompletnie niepelnosprawny, I dbam o zdrowe odzywianie, sport. On to lubi i cieszy sie, ze jestem aktywna. Tyle moge zrobic, o przyszlosc sie nie martwie.
  4. Dlaczego przegladasz profil eks na Instagramie? Skoro Ty przegladasz jej profil, to raczej sam nie mozesz zapomniec:D Usun/Zablokuj ja na portalach spolecznosciowych, skasuj nr telefonu, i nie szukaj z nia przpadkowego kontaktu. Rozstaliscie sie, niewazne z jakiego powodu, tego juz sie nie da posklejac. Zawsze bedzie jakas rysa. Najlepiej nie dorzucac do ognia, czyli ukrocic przpadkowe kontakty czy szukanie bylej na portalach.
  5. Nie wiedzialam w jakies sytuacji finansowej jestes. To masz przewage - nie jestes na niego skazana. Nie usprawiedliwiaj faceta, kiedy za plecami chamsko sie o Tobie wyraza. Tak sie nie robi. To jest nielojalne i falszywe. 'On nie jest zly, tylko tylek mi obrabia za plecami' - tak mozesz powiedziec. Jestes z nim tylko rok - a to wlasnie najbardziej szalony i romatyczny czas, kiedy buduje sie fundament pod powazny zwiazek. Tego u Ciebie nie ma. Nie ma szacunku, nie ma wsparcia, nie ma inicjatywy z jego strony, tylko telefon i kumple. Uwazam, ze trzeba ratowac zwiazek, ale tylko wtedy kiedy obie strony tego chca i sie szanuja. Szacunek to podstawa wielu relacji, nie tylko w zwiazku.
  6. Pol roku z chlopakiem i go juz zdradzilas? o czym to swiadczy? I gdzie te Twoje uczucia do niego, skoro zdradzilas? Trudno, stalo sie. Bardzo trudno naprawic zwiazek po zdradzie. Zawsze zostaje jakas rysa na zaufaniu. Nie odzyskasz go. W jego oczach jestes stracona i na szczere uczucia z jego strony nie mozesz liczyc. On juz Cie nie kocha i nie bierz go na litosc, ze krzywde sobie zrobisz. Jego to juz nie obchodzi. Koniec. A dla Ciebie nauczka aby troche myslec na przyszlosc.
  7. On chce Cie ukarac, za wszystko. I to sie nie zmieni. Bedzie obarczac wina za niepowodzenia, robic na zlosc, manipulowac, upokarzac, izolowac od znajomych i rodziny. Tak bedzie chcial Cie wykonczyc psychicznie. Kiedys i to mu nie bedzie wystarczac i zaczenie Cie bic. Dlaczego z nim jestes? Pracujesz, wiec chyba stac sie na wynajem mieszkania lub pokoju. Dzieci nie macie. Uciekaj1 Po co Ty sie z nim kisisz w tej jego nienawisci? Jego chora motywacje jakos moge zrozumiec (ale nie popieram!)- chce sie zemscic na Tobie za zdrade, zniszczyc, zdeptac, ukarac. Zdradzilas. W takim wypadku nalezy zachowac resztki godnosci, przeprosic i kulturalnie sie rozstac. W tym zwiazku absolutnie nie ma nic do ratowania. Siebie musisz ratowac.,
  8. Masz do wyboru - albo ogarniesz swoje sprawy i przygotujesz sie do rozstania albo on ktoregos dnia Ci powie, ze to koniec i sie wyprowadzasz (a pewnie nie masz dokad pojsc). Jezeli on za plecami wulgarnie sie o Tobie wypowiada, to jest rownia pochyla. Tego sie nie da naprawic rozmowa. Ten zwiazek wlasnie sie skonczyl i to tylko kwestia czasu kiedy bedzie chamski na zywo lub kiedy wystawi Ci walizki za drzwi.
  9. To jest bardzo niepokojace jezeli facet 30+ mysli powaznie o 16latce. To jest zuplenie inny poziom emocjonalny. Gosciu ma powazne problemy ze soba, jezeli nie potrafi sie zwiazac z kobieta w podobnym wieku. Kobieta ok.30 lat ma sprecyzowane oczekiwania co do mezczyzny. Widocznie on ich nie spelnia i szuka tego u dziewczat bez doswiadczenia. Nastolatke bardzo latwo zmianipulowac (bo on biedny misiu po depresji). Poza tym jako nastolatka nie masz zadnych wymagan ani prownan, latwo Tobie zaimponowac lub zwyczajnie wcisnac jakis kit. Ciesze sie, ze zachowalas jakies resztki rozsadku i myslisz o kims w swoim wieku! Tak, powinno byc. Masz czas na zabawe, drobne szalenstwa, poznawanie ludzi, chodzenie na koncerty, pisanie klasowek, przygotowanie sie do matury i studiow. To zupelnie inny swiat niz zycie 30latka!!! To jest prawie jedno pokolenie. Tez mialam 16 lat, zauroczenie w starszym facecie. Do dzis jestem mu jakos wdzieczna, ze on tej mojej naiwnosci nie wykorzystal. Na pewno nie bylabym szczesliwa w takmi zwiazku i troche bym zmarnowala mlodosc na 'dorosle' problemy. I pamietaj, Ty nie jestes terapeutka, opiekunka doroslego faceta. Ma problem, niech zglosi sie o pomoc. To nie jest jedyny facet na ziemi. Jak z nim jestes, to odbierasz sobie szanse na poznanie kogos wartosciowego i odpowiedniego dla Ciebie. To nie jest milosc!!! Jezeli on Ci sie nie podoba, a w glowie masz watpliwosci, ze moze wolalabys sie z kims spotykac w swoim wieku, to Ty go nie kochasz. Po prostu jakis typek sie do Ciebie przykleil, pisze, przyzwyczailas sie i tyle. Czasami milo, jak zagadnie, ale to nie jest milosc. Troche Cie bierze na litosc i to widac dziala. "Jego zycie takie puste, samotne, a dzieki Tobie odzyl, znalazl szczescie"" blabla bla Dorosly facet powinien sobie zycie ogarnac i ulozyc z kobieta w podobnym wieku, a nie przesiadywac na czatach jako 18-latek! To juz swiadczy o jakis zaburzeniach czy niedojrzalosci. Nie masz wobec niego zadnych zobowiazan i nie musisz z nim byc, bo "bez Ciebie on pograzy sie w depresji". NIE NIE NIE Twoi rodzice o tym wiedza? Chyba, nie, bo ja sobie nie wyobrazam, zeby rodzice to tak lekko tolerowali. Mozesz o tym pogadac z jakas dorosla, zaufana kobieta, mama, ciocia, pania pedagog ze szkoly jak sie tego typa pozbyc ze swojego zycia. Mysle, ze sama nie dasz rady. I nie zdziw sie jak Cie bedzie bral na litosc lub zrobi sie agresywny(pisze powaznie). Nie, nie musisz zachowac etykiety i na zywo go informowac o rozstaniu. Wlasnie dla tego, ze on jest dorosly, oszukal Cie na poczatku co do wieku i nie wiesz jak moze w takiej chwili zareagowac. Ucinasz wszelkie kontakty, zadnego 'zostanmy przyjaciolmi', troche bedzie i Tobie smutno, ale szybko sie pozbierasz. Pozdrawiam serdecznie:) Jak bedziesz odpisywac, to mozesz podac jakiej jest narodowsci. Na niektorych trzeba bardziej uwazac. Bylam bardzo otwarta, ale ja sie na tym bolesnie przejechalam. Dzis masz 16lat i wierz mi te sytuacje zupelnie inaczej ocenisz jako 22 latka i jako 30latka. Dorosniesz. Dojrzejesz i sama sie zdziwisz czego facet 30+ szuka u nastolatek.....
  10. Ten zwiazek jest spalony. To nie kryzys, tylko koniec. Czasami aby pacjent przezyl, trzeba amutowac reke. Dlatego jak szukasz rady, to uwazam, ze powinienes to zakonczyc. Pozbyc sie wszelkich rzeczy, ktore sie z nia kojarza, pamietek, itd. Usnac wszelkie formy kontaktu, a nawet jak mozesz zmienic numer telefonu czy maila. Rozliczyc sie, jezeli masz u niej jakies dlugi i nigdy wiecej zadnego kontaktu, nawet kolezenskiego. Jakiekolwiek rekocznyny w zwiazku, niezaleznie kto kogo sprowokowal, sa ponizej wszelkiej krytyki i nie masz szans aby z tego zrobic normalna relacje. To bardzo zle wrozy na przyszlosc - toskyczny, patologiczny zwiazek. W normalnych zwiazkach ludzie tak sie nie traktuja i nie mam na mysli tylko rekoczynow. Zdechlo, nie ma co reanimowac.
  11. Takie traktwanie partnera moze skonczyc sie zakonczeniem relacji z jego strony. I co wtedy? On nie jest Twoim rodzicem, ze bedzie nim na zawsze. Jakby on opisal Wasz zwiazek, ze swojej perspektywy, to moglabym napisac - 'uciekaj, bo to toksyczna kobieta, ktora sama nie wie czego chce'. Moze masz problem z komunikacja i kazde oddmienne zdanie juz Cie irytuje? Ma byc tak jak Ty chcesz albo strzelasz focha (uciekanie z domu, ze sklepu). Przemysl sobie czego chcesz, jak to komunikujesz i czy jestes zdolna do kompromisu. I pomysl, ze ten facet wcale nie jest skazany na Twoje towarzystwo, tez moze miec dosyc takiego zachowania.
  12. a masz jakies hobby? znajomych? nie napisales, ale wyglada, jakby cale Twoje zycie to praca i zwiazek. Moze pora znalezc cos co konstruktywnie zajmie czas i odwroci uwage. Nie mam na mysli ogladania seriali:) Pomysl co lubisz robic, w czym chcesz sie rozwijac i zacznij to robic.
  13. Nie decyduj sie na dziecko, jezeli tego nie czujesz! Masz do tego pelne prawo, niezaleznie od swoich doswiadczen. Ja tez nie chce miec dzieci, a mam prawie 33lata. Jako dobrze zarabiajacy facet, moglabym sie zdecydowac nawet na 3 dzieci:) Jako kobieta, wole byc bezdzietna. W razie problemow, to matka zostaje z dzieckiem, a ojciec placi smiesznie niskie alimenty i gra super tatusia w co druga niedziele. Mam cala liste dlaczego ja sama nie chce miec dziecka i nawet po naciskach partnerow nie dalam sie przekonac. Po czasie widze, ze to byla dobra decyzja i tego nie zaluje. Robienie dziecka wbrew wlasnej woli, aby zadowolic parnera czy rodzine, to wysoki czynnik depresji poporodowej. A jak cos pojdzie nie tak? Jak dziecko bedzie chore lub tzw. high need baby? Jak porod skonczy sie z komplikacjami zdrowotnymi na cale zycie? Nie ma gwarancji, ze tez zwiazek przetrwa trudy zwiazane z wychowaniem dziecka. Wlasnie nikt nie da Ci gwarancji, ze urodzisz zdrowe dziecko bez problemu i bedziesz przeszczesliwa mamusia. Moze wlasnie nie odnajdziesz sie w tej roli, nie poczujesz tej wielkiej milosci i tylko bedziesz sie meczyc. Twoje cialo, Twoja decyzja. Masz jeszcze kilka lat na decyzje. Nie spiesz sie, przemysl sobie. CO powinno sie dla Ciebie liczyc? TY SAMA i Twoje poczucie szczescia i bezpieczenstwa.
  14. dla mnie czerwona lampka jak facet swiezo po rozstaniu i raptem po paru miesiacach sie oswiadcza..., a pozniej chce odejsc.... to zle o nim swiadczy. to jest swietelko ostrzegawcze, ze on jest niestabilny emocjonalnie Jak facet chce odejsc, to go nie zatrzymasz. On sam musi chciec pracowac nad soba i nad zwiazkiem. Nie pojdziesz zamiast niego na terpaie czy nie napiszesz w jego imieniu do ex, ze nie zyczy sobie z nia kontaktu. W mojej ocenie, on nie przepracowal swojego rozstania z ex, za szybko wpakowal sie w nowy zwiazek, chcial jakos te swoje uczucia okazac, wiec wyskoczyl z pierscionkiem, ale wtedy dotarlo do niego, ze pierscionek nic nie zmienia, bo on wciaz nie doszedl do siebie po rozstaniu. Moze chce Cie zostawic, ale nie chce ranic, wiec bedzie wymyslac jakies historie, ze potrzebuje sobie to wszystko poukladac, potrzebuje czasu dla siebie itd.
  15. kiedys tak mialam, chyba ok.20stki po 10latach od tego nieforunnego zerwania mnie oswiecilo, ze to byla dobra decyzja. jak nic wpakowalabym sie w kiepski zwiazek. Nie stalam w miejscu, nie teksnilam latami, czulam, ze dlugofalowo nie bylo sensu wracac do siebie. I wlasnie ja bardzo daleko zaszlam prywatnie, zawodowo, samorozojowo, a moja wielka milosc nie zmienila sie na lepsze. Utknelabym z nim na jego poziomie. Teraz tego nie widzisz, ale to mogla byc dobra decyzja. To tak jak robisz tort i on Ci spdanie na podloge. Ogromny zal, bo tyle pracy sie zmarnowalo i na pewno byl dobry. ALe przeciez nie zbierzesz tego z podlogi i nie podasz gosciom. Trudno, stalo sie, trzeba zrobic nowy tort. Bylo, minelo, trzeba sie zastanowic co poszlo nie tak, przemyslec bledy, wyciagnac lekcje i isc dalej.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.