Skocz do zawartości

piotr1979

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O piotr1979

  • Ranga
    Debiutant
  1. Mam 41 lat. Przez tą pandemię COVID-19 nie chce mi się żyć. Miałem plany na przyszłość a teraz czuję jakbym był sparaliżowany po wypadku. Nie boję się może samego zarażenia, lecz przerażają mnie konsekwencje pandemii w tym przeczuwam koniec ludzkości. Nie wiem co zrobić z sobą!
  2. Czasem myślę, że chyba się podpalę pod ambasadą chińską na znak protestu!
  3. Z psychologiem miałem do czynienia ostatnio ok. 3 lata temu. Zrezygnowałem, bo jak pisałem miałem trudności w porozumieniu z nim.
  4. Mama czuję się dobrze, nie jest chora ale ma już swój wiek (ok 67lat) i co za tym idzie ja czuję się jak bym miał tyle samo lat a nie 41. W przyszłości nie będzie mnie miał kto wspierać i nie poradzę sobie w życiu.
  5. Witam ponownie Jak mi Mama umrze to ja też odbiorę sobie życie!
  6. Witam Stało się! mamy pandemię choroby nieuleczalnej - koronawirusa. Czuję ogromny strach przed śmiercią. Może nie zabije mnie sam koronawirus ale ogromny chaos na świecie który skończy się m. in. kanibalizmem. Na prawdę boję się, pomóżcie!
  7. Mam na imię Piotr, mam 40 lat. W każdej dziedzinie, grupie ludzi jestem najgorszy. Czuję się jestem po prostu głupi i du*a, nienadający się do niczego. Całkowicie przestaje wierzyć w siebie. Nigdzie nie podobam się ludziom zwłaszcza młodym rocznikom. Czuję, że muszę oddać dyplom i świadectwa aż do III klasy szkoły podstawowej a za chwilę 50-tka.
  8. Witam Czy to jest normalne, że jeszcze w tych czasach urażają mnie wulgarne słowa?
  9. Witam Mam na imię Piotr, mam 40 lat. W każdej dziedzinie, grupie ludzi jestem najgorszy. Było m. in. na praktykach ZSZ ale ukończyłem tą szkołę. Następnie zakończyłem edukację w LO dla dorosłych - egzaminy eksternistyczne dalej niepubliczną szkołę policealną - technik informatyk ale mało wiedzy wyniosłem z niej. Potem dopiero zdałem maturę na dop. Następnie spodobały mi się studia pielęgniarskie. poszedłem niestety do niepublicznej szkoły i tam znowu czułem się najgorszy. Niestety był problem z pracą po niej. Zacząłem uczyć się języka angielskiego (jeszcze podczas studiów) bo chciałem pracować w UK w jakimś szpitalu. miałem oferty ale podczas rozmów okazywało się, że mam jeszcze za słaby angielski. Mama wypatrzyła w ogłoszeniu (w kraju) ale z dala od domu i podjąłem nią. W pracy na bloku operacyjnym odpadłem, po miesiącu powiedzieli mi, że mam problemy z koordynacją a w tym zawodzie podobał mi się właśnie blok. szukanie pracy był w dalszym ciągu. W końcu znalazłem blisko ale było znowu niepowodzenie. Nie radziłem sobie bo trafiłem na OIOM a od ukończenia studiów minęło ok. 3lat. przeniesiono mnie na inny oddział ale oddziałowa okazała się SSmanką. Zwolniłem się po 1tyg. (miesięczne wypowiedzenie w tym L4). po dojściu do siebie dalej szukałem za granicą ale skoczyło mi się prawo wykonywania zawodu w UK. Było bardzo trudne wznowienie i zrezygnowałem szukania tam pracy. Zacząłem się uczyć j. norweskiego i międzyczasie (bo 40 na karku) zdecydowałem się na szkolę policealną - technik elektroradiolog i tam znowu byłem najgorszy w grupie. Jest mi ogromy wstyd, że jestem po studiach a byłem najgorszy później w szkole policealnej! Na ostatnim semestrze przerwałem naukę norweskiego. Niestety dzisiaj oblałem egzamin praktyczny bo nie doczytałem polecenia. Czuję się jestem po prostu głupi i du*a, nienadający się do niczego. Od dzisiaj już całkowicie przestałem wierzyć w siebie. Nigdzie nie podobam się ludziom. Za chwilę będę obchodzić niestety 41 urodziny. Czuję, że muszę oddać dyplom i świadectwa aż do III klasy szkoły podstawowej a za chwilę 50-tka. Przecież do teraz powinienem znać język angielski śpiewająco. Mam kłopoty ze słuchu z językiem. Nie nadążam z natychmiastowym przypominaniem słów? a podobno słownictwo miałem dobre. Aha, chodzę też na treningi karate i tam też jestem najgorszy! Nici z marzeń!!!
  10. Witam Mam na imię Piotr, mam 40 lat. Mimo wieku nadal mieszkam z rodzicami, jestem kawalerem. Bardzo czuję potrzebę przytulania się. Zżyty jestem z Mamą i czasem lubię się Ją przytulać. Okazyjnie (nie na siłę) do innych ludzi (przeważnie kobiet) np. przy składaniu życzenia świątecznych. Lubię też jak ktoś mnie przytuli. Przytulać też uwielbiam zwierzęta (koty). Przytulanie NIE podnieca mnie seksualnie. Kiedyś psycholog spytał mnie co czuję przy przytulaniu, czemu lubię to robić a ja za Boga nie potrafiłem się wypowiedzieć. Mam pytanie czy to jest normalne w tym wieku? Czę sto czuję, że nie mam do kogo się przytulić.
  11. Witam Mam na imię Piotr, ma 40 lat. Mimo wieku nadal mieszkam z rodzicami, jestem kawalerem. Zżyty jestem z Mamą. Lubię się przytulać do mamy i okazyjnie (nie na siłę) do innych ludzi (przeważnie kobiet) np. przy składaniu życzenia świątecznych. Lubię też być przytulany przez innych. Przytulać też uwielbiam zwierzęta (koty). Przytulanie NIE podnieca mnie seksualnie. kiedyś psycholog spytał mnie co czuję przy przytulaniu a ja za Boga nie potrafiłem się wypowiedzieć. Natomiast seksualnie podniecają mnie mężczyźni. Dziwną okoliczność podniecenia miałbym też w sytuacji kiedy jestem w obcym ubraniu. Takie sytuacje mogłyby być np. w szpitalu, w wojsku, w więzieniu gdzie byłyby obce piżamy , dresy wojskowe, uniformy więzienne chodzone przez innych i który będzie dalej po mnie używany przez kogoś. Tylko, że to jest tak, że nie chodzi o ubranie się we własnej woli (np. w domu kupioną specjalnie używaną odzież) lecz w przymusu, konieczności. Co to jest za objaw, choroba czy inni mają taką lub podobną sytuację? Problem tkwi w tym: W obecnych czasach nie znajdę się już tych sytuacjach bo w szpitalach, więzieniach trzeba mieć własną odzież. Gdyby była "okazja" być w szpitalu to już się z tym nie spotkam. W wojsku ze względu na wiek nie będę. Zamartwiam się podświadomie, że mnie to nie spotka. I tu jest dziwny problem z jednej strony bym chciał mieć kobietę (żonę?, partnerkę?, bliską przyjaciółkę?) z którą by my się wzajemnie wpierali, przytulali, żyli w domowym ognisku, wyjeżdżali np. wycieczki rowerowe ale seks by mnie nie interesował. Mama niestety nie będzie żyć wiecznie. A z drugiej strony interesuje mnie jakiś kontakt cielesny z mężczyzną który podnieca mnie seksualnie. Nie chodzi o jakiś ostry seks. Gdybym miał męskiego partnera to nie interesuje mnie to bym z nim miał wspólny dom. Mogło by to być z różnymi partnerami męskimi. Nie wiem jak sobie dalej ułożyć życie. Przecież żadna kobieta która chce przytulania, domowego ogniska w życiu nie zaakceptuje że jestem homoseksualistą. Proszę o pomoc
  12. Witam Jestem Piotr (lat 40) i mam lęki przed treningami Karate. Nie potrafię powiedzieć dlaczego choć interesują mnie wschodnie sztuki walki. Treningi są 2 razy w tyg. i w dniu treningu prawie nic nie potrafię zrobić tylko czekać do godz. 20, kiedy on zaczyna. Szczególnie mam lęk w czwartek kiedy treningi są w parach i obawiam się jakiego partnera dostanę. Często jestem bez pary jak jest ilość osób na treningu nieparzysta. Prawdopodobnie jestem jak zwykle najgorszy w całej grupie. Ponadto najgorszy jestem zawsze każdym środowisku w którym się znajdowałem czy to była praca czy szkoła.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.