Skocz do zawartości

jasem

Użytkownik
  • Zawartość

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O jasem

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

42 wyświetleń profilu
  1. Polecam przejść się do psychiatry. Myślę, że leki powinny Ci pomóc, u mnie większość objawów somatycznych typu bóle nie wiadomego pochodzenia przeszły. O wiele łatwiej się zmobilizować bez tych objawów. Raczej tez zaleci odpowiednia formę psychoterapii.
  2. Żaden psycholog Cię nie ocenia. Nie powie, że coś wyolbrzymiasz. Są po to, żeby pomóc znaleźć i przeanalizować źródło twoich problemów, przyczyny. W zależności od terapii też je rozwiązać np. poprzez zmianę skojarzeń z następstwami działań, które kiedyś były odbierane jako porażki. Zdanie innych jest błędne i chodzi o Ciebie. Jeśli z tym Ci lepiej to nie przejmuj się co myślą. Robisz to dla siebie przede wszystkim. Zresztą, w dzisiejszych czasach nikt nie stygmatyzuje Cię przez to, że idziesz do psychiatry lub psychologa, ludzie starej daty może jeszcze myślą, że to bez sensu albo wariaci, ale tak naprawdę wiele osób sama miała styczność z psychologiem lub psychiatrą według obserwacji choćby moich znajomych, wielu z nich wypytywałem o początki.
  3. Ja bym Ci sugerował iść do psychiatry. Myśli samobójcze nie powinny być ignorowane. Problemy ze snem, apetytem również wskazują, że nie jest dobrze. Ja sam jestem na lekach i pierwszy tydzień było trudno się przyzwyczaić, ale się stabilizuje powoli, wierzę, że będzie jeszcze lepiej. Masz na pewno dużo gorsze przejścia niż ja, ale trzymaj się i spróbuj chociaż, bo nie masz nic do stracenia, a już jak uważasz, że nic innego nie pozostało to właśnie mówię, że jest jeszcze taka opcja. Może być ciężko się zmotywować, ale jeśli nie możesz, to poproś kogoś, żeby Cię zaprowadził.
  4. A co im się nie podoba w twoim chłopaku? Próbował z nimi rozmawiać?
  5. Też nie jestem psychologiem, ale wydaje się to dość prawdopodobne.
  6. A do pierwszego partnera nie czułaś pożądania jak się z nim wiązałaś? Chyba tak, i to takie prawdziwe. To raczej fałszywe uczucie do kochanka, bo na pewno dużą część emocji, które z nim wiążesz i sporo rozmyśleń to było to, czy tego chcesz i ukrywanie tego przed partnerem. Moim zdaniem nic dziwnego, że mając tyle mocnych wrażeń dalej o nim myślisz i się zastanawiasz, ale czy naprawdę to nie tylko wspomnienia, jak jakieś głupie wybryki z okresu buntu? Może warto wybrać się do psychologa, razem z partnerem też możesz iść, są terapie dla par.
  7. Zastanów się dlaczego tak jest i czy musi tak być, po to idziesz na trening, żeby się czegoś nauczyć, że ci to nie wychodzi, to nie jest powód żebyś miał rezygnować z treningu, po to jest zeby szkolić umiejętności. Bierzesz oceny bardzo do siebie. Skąd to się wzięło? Myślę, że nad tym musisz zrobić rachunek sumienia, co cię gryzie i dlaczego.
  8. Fobia społeczna prawdopodobnie, wywodząca się z niskiej samooceny ze względu na wygląd. Ja przykładowo nie wyglądam źle, ale przez moje wymyślone problemy i pesymizm nie jestem w stanie nawet się odezwać do nieznajomej, nawet na portalach randkowych nie potrafię. Nad wyglądem też możesz popracować. Nie wiem czy to waga, czy trądzik czy coś innego, ale odpowiednio ćwiczenia i dermatolog. Z depresją wiem, że ciężko się zabrać za cokolwiek, więc pewnie z ćwiczeniami będzie problem, ale spróbuj się zmuszać, może wejdzie ci w nawyk. Ja nie potrafiłem wyjść na spacer, ale dostałem leki od psychiatry i się trochę poprawiło, że na początku dają mi w kość, to trochę ruchu wpływa pozytywnie, zmniejsza efekty uboczne, mam na pewno mylne, ale wrażenie, że tak właśnie te leki są zrobione, żeby nie pozwalały za dużo rozmyślać, tylko zauważyć, że czyny mają znaczenie.
  9. Psychiatra, nie bój się leków, one mają tylko pomóc wrócić do stanu, w którym będziesz mógł pozytywnie myśleć, by się wziąć za terapię. Jak mówisz, że wcześniej pomagała, to widocznie to tylko nawroty depresji, idź na terapię dokończyć co zacząłeś.
  10. Tak bardzo cienka granica. https://pieknoumyslu.com/milosc-nienawisc-jednoczesnie/ Rozumiem, że to forum psychologiczne i szukasz porady, ja nie jestem psychologiem, więc odbierz to z dystansem, przykro mi, że tak bezpośrednio.. Mi to śmierdzi zdradą. Pomyśl o tym, wyjścia wieczorem, brak seksu i ukrywanie telefonu.. lampka się zapala. Parę takich przykładów znam wśród znajomych, być może, że ma inną partnerkę, ale nie zerwie z Tobą bo dalej mu coś oferujesz i zapewniasz. Może jako opcja zapasowa, jak mu nie wyjdzie z inną to wróci. Nie wiem czy to nie koniec. Są terapie dla par, o ile się zgodzi na taką pójść. Na kanale też ciekawy film z paru ostatnich dni:
  11. Odniosę się na moim przykładzie do fragmentów twojego wpisu, bo niedawno zacząłem z tym walczyć. Myślę, że jest tu coś wspólnego, ale jednak trochę inne okoliczności. U mnie takie coś sądziło o wpadaniu w paranoję. Miałem tak, że dorabiałem sobie dalszą wersję wydarzeń na podstawie tego co udało mi się połączyć.. zazwyczaj negatywnie. Coś o zaburzeniach lękowych. Też boje się przyszłości. Na to ponoć pomoże psychoterapia, by znaleźć przyczyny i zastanowić się.. Też tak mam, że wiem, że nie mam czym się przejmować, nie mam w życiu źle, a jednak z jakiegoś powodu ciągle jestem przygnębiony i nastawiony pesymistycznie, To też jest związane z lękiem ponoć. Miałem podobnie, w dodatku napady płaczu w losowych momentach i bóle somatyczne typu kłucie w klatce, bóle brzucha, głowy. To są objawy depresji. Dlatego od tego są specjaliści. Nie zawsze bliscy wiedzą jak pomóc, u mnie już niestety wiedzą o moich problemach, ale mówiłem im, że ich rady na nic i idę na psychoterapię, czy im się to podoba czy nie, bo nie zdają sobie sprawy, że to we mnie trafiło dość mocno i nagle, że nie wiem jak sobie z tym poradzić, nigdy nie czułem się tak źle. Jeśli mogą pomóc, to niech np. pomogą żeby zabrać cię do lekarza, a... ... jeśli do tego dochodzi to jak najszybciej rozważ wizytę u psychiatry. Powiedz mu to samo co opisałaś, myślę, że poprowadzi cię dokładnie z odpowiednimi badaniami, terapią i ew. da leki. Sama wizyta i świadomość, że coś zacznie się w końcu dziać, że zaczniesz nad tym pracować dużo poprawia myślenie. Nie jestem psychologiem, ale podzielę się tym, co na razie przeszedłem, mam nadzieję, że podejmiesz właściwą decyzję, nie zwlekaj.
  12. To chociaż dobry psychiatra. Jedna wizyta to dużo, naprawdę. Spróbuj, bo warto żeby poznać problem głębiej i radzić sobie z nim w przyszłości, jeśli od długiego czasu się utrzymuje, to próbuj wszystkiego, dla własnego dobra. Nie oglądaj się, że robisz to tylko dla dziewczyny, bo nie to sugeruję, ale właśnie dla samego siebie. Jak nie masz innych osób z którymi możesz pogadać, to próbuj różnych sposobów i na tej płaszczyźnie, nie wiem skąd się to u ciebie bierze, może właśnie masz problem z nawiązywaniem kontaktów, że nikogo innego nie masz? Przykładowo portale randkowe nie tylko służą do szukania drugiej połówki, ja dużo fajnych ludzi poznałem w grach online i nie powiem czasem z nimi gadam nawet częściej niż z tymi, których znam z miejscowości gdzie mieszkami czy szkoły i pracy. Też pisałem z losowymi osobami na paru mniej znanych portalach, np. językowym interpals. Nie tylko, żeby się wyżalić, ale różni ludzie są, a gadać można o wszystkim.
  13. Nie bierz do serca moich słów, ale bardziej jako motywacja nie czuje się na tyle kompetentny. Nawet ja nie rozmawiam z bliskimi i tylko 2 znajomych wie, że mam problemy, ale zdaje się na profesjonalistów w tej kwestii i też mimo wszystko polecam i Tobie też psychologa/psychoterapeutę, same leki to środek, ale nie rozwiązanie. Jeśli pracujesz to warto wydać trochę pieniędzy żeby chociaż sprawdzić, nie tracisz nic bardziej wartego niż zdrowie i przyszłość. Dziewczynie możesz się wygadać, najlepiej dopiero jeśli zaczniesz coś robić, myślę, że skoro wytrzymywała żale tyle czasu, to taka informacja będzie w końcu odmienna, pozytywna
  14. Próbowałem używać aplikacji randkowych, ale w ogóle mam spory problem, ponieważ nawet jeśli trafię na ciekawą i interesującą dziewczynę, jakoś ciężko mi to ruszyć. Chwilę popiszemy, nie mam motywacji, żeby ciągnąć rozmowę dłużej, spotkać się. Mam wrażenie, że wszystko sprowadza się do mojego braku doświadczenia w związkach, niedoszłej miłości/zauroczeniu w koleżance z pracy. Nie jestem też obeznany w temacie seksu i raczej się wstydzę na ten temat rozmawiać. Dziewczyna wydaje się bardzo fajna, religijna, ułożona, wykształcona, raczej z wyglądu przeciętna/ładna. Spędzając z nią sporo czasu, wiedząc o tym, że mamy bardzo dużo wspólnych zainteresowań. Pracujemy razem prawie 2 lata. Chciałbym coś więcej, ale bałem się, że się wszystko posypie, nigdy nie byłem w związku, nie znam się na tym tak naprawdę. I chyba straciłem okazję, zapytałem ją tylko czy ma chłopaka, byłem ciągle przekonany, że ma, więc widocznie niedawno zerwała. Od tego czasu zaczęła mnie unikać, a zainteresowanie przerzuciła na kolegę (on lepiej zarabia, bardziej wygadany jest i zna temat lepiej ogólnie). Wcześniej była moją bliską koleżanką, często do mnie pisała, od miesiąca zero kontaktu, cześć - cześć. Przestałem zabiegać, pisać, porzuciłem wszelkie starania, ale dalej mam wrażenie, że nie mogę się od tego uczucia opędzić i to wraca i mnie dołuje, że nie wykorzystałem szansy, a trafiłem na dziewczynę, z którą chciałbym być. Bez wad też ona nie jest, jest strasznie nerwowa, ale chyba przywykłem do tego. W gruncie rzeczy nie znam jej poza pracą za bardzo, jedynie dzwoniliśmy wieczorami do siebie, nie udało się spotkać, mieszkamy trochę daleko od siebie, kończymy pracę w różnych godzinach, ona nie imprezuje, ja sam też rzadko, ale nigdy nie udało się nawet zmówić po pracy nawet na zwykły spacer. Czuje się przez to rozbity, bo myślę, że nie trafię tak drugi raz i byłem najwidoczniej w błędzie, sam się oszukałem na wizji jej osoby. W dodatku dalej ta zazdrość na co dzień, za każdym razem jak to ona pyta kolegę, a mnie ignoruje. Czy zrobiłem jej coś? Zakochałem się? W złej osobie, bez wzajemności, a jeszcze wyszło gorzej niż było. Jak mieć zdrowe podejście do związków?
  15. Witam, 25 lat, depresja, przywitanie napisałem w oddzielnym temacie z nieco dłuższą historią, więc tu jeszcze tylko dopiszę, że trafiłem na forum oglądając kanał Ocal Siebie Pana Rafała Olszaka. Mając problemy ze sobą coraz bardziej zainteresowała mnie psychologia i zrozumienie przyczyn problemów. Dużo się dowiedziałem z artykułów zarówno tutaj, na stronie mojego uniwersytetu i na jakimś blogu moja psychologia.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.