Skocz do zawartości

Klasik

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Klasik

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Rozumiem wszystko. Czyli istnieje szansa że temu wszystkiemu nie tylko on jest winny ale ze razem na to pracowaliśmy. Czuję że on chce odejść ale nie potrafi bo jest nadwrazliwy. Chyba się że mną męczy a przez to nie czuje się szczęśliwy. Jedyne wyjście to szczerze z nim porozmawiać.. Ale już się boję na samo myśl...
  2. Czy ktoś mógłbym coś skomentować?
  3. Witam. To będzie długa historia. Otóż mam 29 lat. 4 lata temu poznalałam chłopaka młodszego ode mnie o 4 lata. Ówcześnie byłam w nieszczęśliwym związku małżeńskim. Rozwiodłam się dla siebie żeby być z tym nowym chłopakiem. Na początku było wszystko fajnie. Doczasu gdy nie wciągnął się w mocny flirt z koleżanką z pracy. Poprosiłam go żeby zerwał z nią kontakt. Niestety pracy wtedy nie mógł zmienić. Zerwał z nią kontakt z tego co mi mówił bo nijak mogłam to sprawdzić. Działo się to jakoś w okresie naszego związku od sześciu miesięcy do roku. Zrozumiał swój błąd i obiecał że postara się więcej nie mieć podobnej sytuacji. W międzyczasie pojawiały się koleżanki jego które znał wcześniej niż mnie. Podam dwa przykłady. Jedna koleżanka pewnego razu wysłała mojemu chłopakowi zdjęcie w bikini gdy poszła na basen ze znajomymi. Napisała do niego krótką wiadomość że się dobrze bawi ze znajomymi i dodała do tego swoje zdjęcie. Poprosiłam go żeby z nią też zerwał kontakt bo uważam że to nie jest normalne że koleżanka do kolegi który ma dziewczynę wysyła tego typu zdjęcia. Następny przykład to jest również jego koleżanka z którą się zna dłużej niż ze mną. Pewnego razu wysłała jemu gifa na messengera. Było to dwóch facet odbijajacych piłeczkę ping pongowa swoimi penisami. Również uznałam to za nienormalne i poprosiłam o zerwanie kontaktu. Dodam tutaj że ów koleżanka miała trójkę dzieci i męża. Do tego my mieszkamy za granicą polskiego kraju więc ów koleżanki były bardzo daleko od nas. Jedyny kontakt z nimi miał poprzez internet lub właśnie wiadomości. Oczywiście mój chłopak zrozumiał lub niezrozumiał ale się starał żeby było dobrze. Żeby nie było kłótni. Lub może dla własnego spokoju. Ostatecznie zerwał z nimi kontakt. No i chwilę był spokój. Do czasu gdy nie odkryłam że ma kolejna koleżankę tylko że tym razem to przedemna ukrywa. Argumentował to tym że gdybym się dowiedziała to poprosiłbym go o zerwanie kontaktu z tą znajomą również. Dodam od razu dla wyjaśnienia że przeglądam telefon swojego chłopaka od początku. Według mnie nie jest to oznaką braku zaufania a według mojego chłopaka jest. Ja się tłumacze że nie chciałeś mi o niczym mówić to sama zaczęłam sprawdzać a on mówi że na początku dzielił się wszystkim tylko później gdy prosilam o zerwanie kontaktu z jego kolazankami to jakoś się wszystko zaczęło psuć. No i jest ta jego koleżanka już jakoś znają się prawie dwa lata i dochodzi do kulminacji tego wszystkiego. Nasz staż związku wynosi dokładnie 3 lata. Trochę się szarpaliśmy ze sobą. Prosiłam go wiele razu żeby zerwał kontakt z tą koleżanka też.. Kilka razy obiecywał ale to były kłamstwa bo kilka razu nie usunął wiadomości od niej. Oczywiście dodam że te wiadomości nigdy nie były dwuznaczne. Żadnego flirtu lub ppdtekstow ani z jego ani z jej strony nie było. Ostatecznie dziewczyna postanowiła że wraca do kraju. Ja o tym nie wiedziałam. Mój chłopak wymyślil sobie ze pojedzie na spotkanie męskie do znajomych i może wróci nad rano. Tzn na pewno wróci nad ranem. Ostatecznie wrócił nad ranem i to co powiedział nie mogłam w to uwierzyć. Zamiast na spotkanie męskie to zrobił przyjęcie niespodziankę dla swojej koleżanki. Było dużo alkoholu no i ów koleżanka pocałowała go. On mówi że nieodezajemnil pocałunku. Odwiozl ja do domu i sam też pojechał do domu. Gdy mi o tym powiedział to wybuchłam i uderzyła go w twarz. Jakoś to wszystko przegryzlismy. Uznał że miałam rację mówiąc że się ktoś z was zakocha w drugim i będzie problem. Wcześniej 2 tygodnie przed tym wydarzeniem też coś ciekawego się wydarzyło. Mieliśmy jechać na wakacje. Moje Marzenie miałam spełnić. Lecieć do kraju o którym myślałam od dzieciństwa. Długo czekaliśmy na to. Ale na 3 dni przed wylotem zapomniał swojego telefonu do pracy. Niestety wzięłam go i zaczęłam czytać. Wiadomości znów zapomniał wykasowac. W tych wiadomościach było napisane że mnie zostawi po wakacjach że jeszcze chce mi dać ostatnią dobra rzecz. Ze chce spełnić moje Marzenie. Nie było napisane nic ze odejdzie do niej dosłownie. Ale w taki sposób że kobieta czyli ów jego koleżanka na pewno odbierała to w taki sposób że zostawi mnie dla niej. Ale tak się nie stało.. Jakoś jemu to wybaczylam zażądałam żeby z nią zerwał kontakt i oczywiście anulowalam wycieczkę. .. Jak się później okazało kontaktu nie zerwał bo zrobił dla niej imprezę ale to już pisałam.. Było kilka razy tak że mówił że nie wie czy mnie kocha. Ze on nie wie czy wogole jest zdolny do miłości. Niestety oboje pochodzimy z trudnych rodzin. Mi się wydaje że on jest DDA i ddd. U siebie podejrzewam dda z naciskiem na przeciwna stronę. Czyli zbyt duża kochliwosc. Za to mój chłopak nie potrafi okazywać uczuć. Tzn już. Bo na początku to mi mówił kilka komplementow dziennie. Mówił że mnie kocha. Przytula ale teraz tego nie ma. Za to ja po tym wszystkim co przeszłam nadal każdy dzień mówię mu ze go kocham i że jest wspaniały... Chciałabym zadać jakieś pytanie ale już nawet nie wiem o co chciałam pytać. Czasem nie mogę w to uwierzyć że jako 3.5 roczny związek tak dużo się już wydarzyło. Tak dużo krzywdy.. I szczerze boję się przyszłości. Chciałabym mieć z nim dziecko ale się boję. On mówi że jeszcze powinniśmy poczekać. Eh

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.