Skocz do zawartości

klaudia2106

Użytkownik
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O klaudia2106

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

33 wyświetleń profilu
  1. @psycholog Rafał Olszak dziękuję za zainteresowanie i tak szybką odpowiedź
  2. @OrczykJoanna1 Cześć mam do samo. Ciągle lęki w kółko chodziła bym do lekarza. U mnie zaczęło się od problemów z pulsem samoistnego kołatania i pulsu który w stanie spoczynku bez wyraźnej przyczyny sięgał nawet 150 uderzeń na minutę. Zaczęłam wariować byłam nawet na pogotowiu robili mi badania z sercem okej a moje objawy i leki dalej są. Od lekarza rodzinnego dostałam jakieś leki na uspokojenie i kazał zrobić badania krwi wszystko okej. A ja nadal codziennie jak przychodzi wieczór mam już w głowie że nie zasne. Boje się spać boje się że się nie obudzę że umrę że coś mi się stanie że przestanę oddychać. Moi bliscy mówią że szukam sobie choroby na siłę. Sama nie wiem co się dzieje ciągle kontroluje puls. A jeśli jest za wysoki lub za niski dostaje ataku paniki nie mogę oddychać zaczynam się zanosić płaczem czasami nawet bez przyczyny. Nie wiem co robić? Powinniśmy iść do psychologa to napewno by pomogło. A jak u ciebie przeszło czy nadal meczą? Bo ja już nie daje rady jestem bezsilna.
  3. @Aaniusia Myślę że macie podstawy sądzić że to ma podłoże psychologiczne. Mam podobne objawy. Jestem młodą boje się każdej pracy co chwila zmieniam i unikam szukania nowej dopiero pod naporem mamy ulegam ale wtedy zazwyczaj pracuje miesiąc lub dwa i się zwalniam. Mam problemy ze snem a zaczęło się od serca i jego pracy. Zaczęłam szukać pomocy w szpitalu bo strasznie bałam się o swoje zycie ponieważ samoistnie zaczynało ono strasznie szybko bić kołatało bez wyraźnej przyczyny. Z sercem okej. A objawy dalej nie przechodzą. Nie śpię po nocach bo boje się zasnąć bo myślę że się nie obudzę . Mam lęki. Mój lekarz rodzinny również stwierdził że może byc to nerwica. Też nie wiem co robić szukam pomocy u obcych ludzi ponieważ moi bliscy uważają że szukam chorób na siłę. Myślę że warto by było również iść do psychologa tak jak w przypadku opisanym przez ciebie. Życzę powodzenia! Pozdrawiam
  4. @cariee Pójdź do psychologa jesteś młoda masz plany i napewno bardzo silna i dasz radę zrealizować swoje cele. Rozmowa z psychologiem bardzo pomaga wycisza i uspokaja. Wiem bo kiedy chodziłam co tydzień do psychologa. Obecnie mam problemy podobne do twoich. Ciągły stres i wydarzenia w życiu, słaba samoocena i teraz myślę że cierpię na nerwicę lękowa. Miewam lęki i boje się spać. Też jestem młodą dziewczyną mam 21 lat i dużo planów ale bardzo boje się że nie dam sobie rady w zyciu. Mam nadzieję że zarówno tobie jak i mi uda się wyjść z tej sytuacji powodzenia!
  5. Witam od kilku tygodni zaczęłam miewać zaburzenia snu. Zaczęło się od tego że moje serce dawało o sobie znać choć nigdy nie miewałam z nim problemu. Problem z sercem tkwił w tym, że moje serce mimo dobrego ciśnienia krwi bardzo szybko biło, samoistnie bez wysiłku w stanie spoczynku zaczynało bez wyraźnej przyczyny strasznie szybko bić i kołatać aż tak że wyraźnie to czułam i słyszałam i co za tym szło zaczęło mnie czasami kłuć w klatce. Pojechałam więc na pogotowie w sumie już dwa razy byłam miałam robione badania EKG i później echo. Z sercem jest okej. Poszłam do lekarza rodzinnego który dał leki jakieś na serce i jakieś na wyciszenie przed snem przepisał potas i kazała mi zrobić podstawowe badania krwi które również wyszły w porządku. Ale sprawa nadal jest problemem. Męczy mnie to strasznie i dodatkowo dochodzi do mnie stres z powodu braku pracy bo jestem młoda mam 21 lat i teorytycznie jak to mówią praca leży na ulicy ale jakoś od skończenia szkoły ponad rok temu nie mogę na dłużej nigdzie zagrzać miejsca. Pod naporem ze strony mamy chwytam się jakiekolwiek pracy ale zazwyczaj pracuje miesiąc lub dwa i szukam czegoś innego. Wracaj do moich objawów. Kiedy przychodzi wieczór i wiem że niedługo powinnam kłaść się spać w mojej głowie już mam że napewno nie będę mogla zasnąć. Mam taki wewnętrzny lęk przed zaśnięciem. Siedzę po nocach i patrzę na tv lub siedzę w telefonie. Boje się zasnąć bo myślę że coś mi jest i się nie obudzę. Wiem że dużo ludzi tak ma i to się leczy. Mój chłopak tego nie rozumie i mówi mi że sama sobie sobie problem wmawiając to sobie. Mama natomiast ma swoje problemy i jak próbuję z nią o tym porozmawiać zaczyna się denerwować się krzyczeć i mówi że szukam sobie choroby. W ciągu dnia funkcjonuje normalnie jak jestem czymś zajęta wogole nie mam jakiś dziwnych myśli ani nic lecz kiedy przychodzi wieczór już się boje. Wiem że tak nie może byc a z dnia na dzień jest coraz gorzej. Siedzę na łóżku w nocy i płacze. Płacze bo nikt mnie nie rozumie i mojego problemu. Nie wiem co robić jestem bezradna. Dodam jeszcze że prawie rok temu straciłam bardzo bliska mi osobe- mojego dziadka i do dnia dzisiejszego nie mogę pogodzić się z tym że go nie ma. Nie wiem czy to ma wpływ na mój stan teraz. Jednakże wiem że tak nie może być męczy mnie to i nie mogę prowadzić normalnego życia ani nic zaplanować. Usypiając dostaje jakby braku tchu boje się że przestaje oddychać i robię wszystko żeby nie zasnąć. Mam uczucie kłucia i nacisku na klatkę. Boli mnie wszystko mam bóle żołądka i to wszystko zawsze wieczorem jakby na tle nerwowym. Mam lęki. Czy to nerwica? Moja doktor rodzinna niejednoznacznie stwierdziła że to bardzo prawdopodobne. Proszę o jakieś odpowiedzi jestem zdesperowana nie wiem co mam robić?

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.