Skocz do zawartości

Julka9

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    3

Wszystko napisane przez Julka9

  1. Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale też tak kiedyś miałam. Chyba to było na tle nerwowym. Jestem hetero, ale właśnie wcale to się nie łączyło z pociągiem seksualnym do danego mężczyzny. Po prostu z tym walczyłam żeby się nie gapić, albo jeżeli już to tylko na chwilkę. I samo minęło.
  2. Nie masz przepracowanej tej traumy. Ze świadomości ją wyparłaś, ale w podświadomości nadal Ci siedzi. Nikt Ci wtedy nie pomógł, nie otrzymałaś od nikogo wsparcia, więc musiałaś sobie z tym sama poradzić, wypierając. Powinnaś pójść na terapię.
  3. Rozumiem. Szkoda tej relacji budowanej tak długo. Ty nie chcesz odpuścić, nie możesz się z tym pogodzić, ale ona ma to wszystko gdzieś. Nic nie poradzisz. Pozwól sobie na płacz, to pomaga, przynosi ulgę. Po jakimś czasie pogodzisz się z tym. Znajdź sobie jakieś zajęcie żeby czymś zająć myśli.
  4. Dobrze Ci wszyscy radzą, daj sobie spokój. Szkoda Twojej energii! Chyba nie będziesz jej ciągle błagać? Nie na tym polega związek. Zaangażowanie musi być z obu stron, a nie że Ty będziesz się przed nią "płaszczył" a ona się dobrze bawi z innym. Przykre to, ale najlepsze co możesz zrobić to odpuścić.
  5. Czyli rodzice Cię tak nakręcają. Pewnie chcą dobrze, ale Ty się potem zamartwiasz. Dlaczego nie wypada? Teraz są inne czasy niż wtedy kiedy Twoi rodzice byli młodzi. Jeżeli Twój mąż od czasu do czasu tak wyjdzie to według mnie jest to ok. Co innego gdyby więcej czasu spędzał na wyjściach z kumplami niż z Tobą i dzieckiem. Po tym wnioskuję że mąż nie miał niczego do ukrycia przed Tobą, więc z chęcią Ci pokazywał te zdjęcia. Czyli on na serio nie brał tych żartów na poważnie, pewnie myślał że nie będziesz się tym przejmować.
  6. A więc musisz się z nią spotkać, przeprosić, przyznać się do błędu i zapewnić jak bardzo jest dla Ciebie ważna. Zaproponować jej wspólną terapię w celu ratowania związku. Musisz pierwszy wyciągnąć rękę, skoro wyrzuciłeś ją z domu. Patrząc z mojej perspektywy nadal byłabym bardziej przywiązana emocjonalnie do mężczyzny z którym byłam 5 lat i którego moje dziecko uwielbia, niż do mężczyzny którego znam od nie dawna. Myślę że wcale nie musi być za późno.
  7. A czy poświęcacie sobie z mężem dużo czasu w sferze intymnej? Może warto o siebie zadbać od strony fizycznej? Nie tylko sport, ale seksowna bielizna, więcej czasu w łóżku. Jeżeli w ogóle miałoby dojść do zdrady, to z tego powodu że kobieta będzie pociągać Twojego męża fizycznie. A jak będzie miał w domu, to raczej nie będzie szukać poza nim Gdy mąż jest na delegacji, możesz mu wieczorem wysłać zdjęcie w pociągającej bieliźnie. Mąż będzie myślał intensywnie o Tobie A tak poza sferą intymną: czy poświęcacie sobie dużo czasu, np na rozmowy? To też jest ważne. I czy podczas wyjść męża potrafisz sobie znaleźć jakieś zajęcie, czy np siedzisz i zadręczasz się? Masz na myśli że mąż zauroczy się choćby chwilowo w jakiejś kobiecie? Nawet jakby nie doszło do żadnego zbliżenia fizycznego? To co możesz zrobić to poświęcać mężowi dużo czasu i pod względem psychicznym i fizycznym. I nie zadręczać się. Ufać mu. Ewentualnie skorzystać z pomocy psychologa. Nie upilnujesz na każdym kroku męża. To że jest w małżeństwie nie znaczy że nie może czasami spędzać czasu bez żony.
  8. Może dzieci w szkole gdy rozmawiają między sobą, to poruszają temat rodziny, może mówią o swoich ojcach, np chwalą się że tata zabrał na mecz itd. I wtedy Twojemu synowi "przypomina się". Wystarczy też np omawianie na lekcji zawodów rodziców. Wszystkie dzieci mówią czym się zajmują ich ojcowie, a Twój syn może powiedzieć tylko o mamie. Może zdarzenie tego typu na nowo otworzyło mu ranę? Czy spotykasz się z kimś od czasu śmierci męża? Chodzi mi o poważny związek. Być może Twojego syna boli także to że rodzina jest nie pełna. Może potrzebuje żeby ktoś zastąpił mu tatę. Być może warto znowu pójść z nim do psychologa.
  9. No widzisz, teraz mam cały obraz sytuacji. Pytanie, dlaczego tak się zachowywałeś? A to że spotyka się z innym może jest po to żebyś był zazdrosny? Żebyś zawalczył o nią? Może chce widzieć u Ciebie zainteresowanie jej osobą, skoro długo okazywales jej obojętność?
  10. Ok, fajnie że chcesz naprawić tę relację 5 lat to długo. Dla dziecka też by to było najlepsze rozwiązanie, a nie że dostanie kolejnego "tatusia". No to nie ładnie ze strony Twojej byłej partnerki, skoro spotykała się z kimś jak jeszcze byliście ze sobą. Chociaż oczywiście nie znam dokładnie sytuacji, bazuję tylko na tym co piszesz. Bo z drugiej strony piszesz że to Ty zawiniłeś.
  11. A no właśnie. Zaspokoiłbyś potrzebę kopulowania, kobieta byłaby "zaliczona", w czasach pierwotnych zapłodniona. Raczej nie łączyłyby Cię z nią jakieś głębsze więzy. A żonę kochasz i bardzo wiele was łączy. Poddając się temu instynktowi na pewno spędziłbyś przyjemnie czas, ale gdy zabawa się skończy, po jakimś czasie relacja się wypali, pewnie będziesz żałować. Tym bardziej że kochasz żonę i z pewnością nie chcesz jej zranić.
  12. Coś czuję że pomimo naszych starań raczej nie przemówimy do Iwony... No właśnie mam wrażenie, że moje słowa ignoruje i jeżeli jakiekolwiek bierze pod uwagę to właśnie Twoje. Po mojej pierwszej odpowiedzi tutaj bardzo długo cisza, a po Twojej szybko odpisała. Wygląda na to że Iwona myśli także tradycyjnie pod tym względem: zdanie mężczyzny liczy się dla niej bardziej od zdania kobiety 😃 Tak tylko zakładam... 😉
  13. Twoje obowiązki? To chyba coś mu się pomyliło. To są wspólne obowiązki... Ty pracujesz, on najprawdopodobniej też, więc powinien Ci pomagać w tych obowiązkach. Myślisz że po ślubie zacznie Ci pomagać? Tym bardziej nie, bo stereotypowo to właśnie żona od tego jest. Nic złego nie ma w tym że chcesz ślubu, to normalne. Tak samo normalne jest to że Twój partner tego ślubu nie chce. Po prostu zbieżność poglądów. Ale tak czy inaczej z Twojego partnera leniuch, powinien przynajmniej trochę poogarniać w domu 😉
  14. Na pewno nie będzie to dla niego łatwe, ale musi się z tym zmierzyć. A wy z panią psycholog musicie mu dać jak najwięcej wsparcia. Wątpię żeby jego uczucia miały się zmienić, po prostu będzie za Tobą tęsknić gdy się nie będziecie długo widzieć.
  15. Chłopiec powinien poznać prawdę. Ma do tego prawo. Tym bardziej jeżeli specjalista, pani psycholog tak uważa. Trochę nie dobrze się stało że chłopiec mówił do Ciebie "tato", skoro nim nie jesteś. Mógł po prostu używać Twojego imienia. O ile to możliwe powinieneś dalej z nim utrzymywać kontakt, o ile była nie będzie robić problemów z tego powodu.
  16. Z tego co się orientuję eutanazję wykonuje się na starszych, schorowanych, cierpiących osobach.. Więc pewnie (na szczęście) i tak nikt by się nie zgodził przeprowadzić eutanazję na Tobie. Nawet w Holandii. Jesteś młody, masz pewne zaburzenia psychiczne. Potrafisz funkcjonować, ale jest to dla Ciebie bardzo ciężkie. Idź do psychologa, zostaniesz zdiagnozowany i uzyskasz pomoc.
  17. Twój partner nie koniecznie traktuje Cię jak kochankę. Kochanka jest przeważnie tylko do seksu. Spotkanie na seks, wszystko pięknie i do następnego razu. A Ty dzielisz z nim życie, przeżywasz te dobre chwile jak i te złe. Po prostu jesteś jego partnerką. On najwyraźniej ma nowoczesne podejście do takich relacji, wiele osób tak teraz żyje, bez ślubu. A Ty masz tradycyjne podejście. Z tego co widzę często jest tak że kobiecie zależy na ślubie, a mężczyzna w sumie ma to gdzieś i odpowiada mu taki nie formalny związek. Nie zmusisz partnera do ślubu. Możesz próbować go przekonywać, zaznaczać że jest to dla Ciebie ważne, ale nie na siłę.
  18. Udaj się proszę do psychologa. Przykładowo, jak kobieta w ciąży jest nerwowa, dużo się stresuje, to później dziecko jest często znerwicowane. Tak samo Twój stan smutku pewnie też ma jakiś wpływ na dziecko. Twoja rodzina mówi głupoty. Mając dziecko można iść na studia, do szkoły policealnej, pracować... Tylko że będziesz miała po prostu trochę ciężej niż gdybyś tego dziecka nie miała. I trzeba będzie w tym czasie załatwić opiekę dziecku.
  19. Trochę ciężka sytuacja... Z tego co piszesz to Twój mąż przeważnie zdaje sobie sprawę że coś jest nie tak z jego zachowaniem, ale jednak zaburzenie nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jeżeli potrzebujesz tej pracy, jeżeli czujesz się spełniona zawodowo absolutnie nie powinnaś z niej rezygnować. A mąż powinien skorzystać z pomocy psychologa. Czy tylko Ty próbowałaś go namówić? A może kilka osób powinno Ci pomóc w tym przekonywaniu? Np jego rodzice, rodzeństwo. Może to na niego wpłynie.
  20. A jak dokładnie wygląda Twoja dieta? Co dokładnie jesz? Ile razy dziennie? Jak długie są przerwy między posiłkami? Czy jesz np do 90 % sytości czy się zawsze trochę przejadasz? Czy jesz dużo słodyczy? Tłuszcz np. w maśle nie powoduje przybrania na wadze, ale cukier tak. Jak wygląda Twoja dieta pod względem spożywania cukru? Obecnie i na przestrzeni tego 1,5 roku. Dużo cukru jest także w białym chlebie, białym ryżu. Konsekwencją spożywania dużej ilości cukru jest przybieranie na wadze. Ważna też jest przerwa od jedzenia, post nocny, co najmniej 12 h. Np zjadasz kolację najpóźniej o 19, a śniadanie najwcześniej o 7. Sprawdziłam to na sobie i działa. A najlepiej jak wyjdzie 13-14 h przerwy. Organizm musi odpocząć od trawienia. Ja osobiście nie ufam dietetykom. Mam koleżankę która studiuje ten kierunek i nie miała zielonego pojęcia że jest coś takiego jak ten post... A jest na drugim roku. Szczerze to nie wiem czy psychiatra może przepisać takie leki.
  21. Z tego co piszesz jesteś wrażliwą i empatyczną osobą, a ten zawód wybrałaś pewnie z powołania. I chyba też dążysz do perfekcji? Z tym nie warto przesadzać, bo można się tylko zadręczyć. Nikt nie jest perfekcyjny, każdy częściej lub rzadziej popełnia jakieś błędy. Z tym że Ty w pracy jesteś narażona na większy stres niż osoba wykonująca inny zawód. Może warto porozmawiać z kimś starszym od Ciebie, z o wiele większym doświadczeniem w tym zawodzie. Być może w Twoim wieku też przeżywał podobne rozterki, może będzie Ci mógł udzielić rad wynikających z jego doświadczenia. Polecam także wizytę u psychologa.
  22. Myślę że Twój mąż na prawdę potrzebuje czasu, dlatego żeby przemyśleć sobie pewne sprawy, pobyć trochę w samotności. Niektórzy ludzie tego potrzebują. Głównym powodem pewnie jest to że na razie nie możecie mieć dziecka, a aż za bardzo tego chcecie. On tego bardzo chce, Ty także. On Cię kocha, chce Twojego szczęścia i dobija go To że nie może Ci tego dać. Do tego presja otoczenia. Twój mąż w pewien sposób chce się od tego wszystkiego po prostu odciąć na jakiś czas. Rozumiem że się tym zamartwiasz, ale być może na ten moment Twój mąż potrzebuje właśnie takiego odcięcia się? Często są takie przypadki że jak para bardzo stara się o dziecko, to nic z tego nie wychodzi. A w momencie gdy stwierdzą że z tego i tak nic nie będzie, wyjeżdżają gdzieś na wakacje, odpoczywają, kobieta nagle zachodzi w ciążę 🙂 Myślę że to co się dzieje z Twoim mężem jest czymś tymczasowym. Potrzebuje czasu, odcięcia się. Ale także wizyty u psychologa. Myślę że też powinniście pójść razem na wizytę (już po tych waszych indywidualnych). Ty też potrzebujesz porozmawiać z psychologiem, dla Ciebie też to wszystko jest ciężkie.
  23. Mam podobnie jak Ty. Podobna osobowość. Tylko że jestem starsza od Ciebie, mam 24 lata. I wiesz co? Można sobie wypracować pewne zachowania. Na to potrzeba czasu. Patrząc z perspektywy czasu, kilka lat temu byłam o wiele bardziej wyobcowana i nieśmiała niż obecnie. Po prostu z czasem, powolutku zaczęłam się otwierać na ludzi. Nadal mam podobnie np. z tymi wiadomościami. Zaczynam myśleć że na pewno jestem nie ważna dla tej osoby itd. Ale nauczyłam się dosyć szybko wypierać te myśli, nie zastanawiać się nad tym i podchodzić do tego wszystkiego z dystansem. Też zawsze miałam jakąś blokadę w kontaktach z płcią przeciwną, teraz to się zmieniło. Widać że jesteś bardzo wrażliwą osobą, wszystko bierzesz do siebie, wszystko analizujesz. Też tak mam, ale kiedyś to było intensywniejsze. Lata mijają, człowiek zbiera doświadczenia. Myślę że z tego wyjdziesz, wiem po sobie że najważniejsze to po prostu przełamywać się. Jak się raz przełamiesz to następnym razem będzie już łatwiej 🙂 I ja zawsze czuję potem ogromną satysfakcję i jestem szczęśliwa. Obecnie mniej się przejmuję opinią innych, a tym bardziej jeżeli to nie jest dla mnie bliska osoba. Tego wszystkiego można nauczyć się z czasem.
  24. Myślę że jednak powinnaś mu powiedzieć prawdę, że jest dla Ciebie bardzo ważną osobą, nie chcesz zakończyć z nim relacji, ale chcesz żebyście byli tylko przyjaciółmi. Że nie czujesz czegoś więcej. Myślę że chłopak zasługuje na szczerość. Być może z czasem poczujesz do niego coś więcej? Jestem trochę starsza od Ciebie, mam 24 lata. I wiesz co? Dopiero mniej więcej 2 lata temu poczułam pociąg seksualny, samo nagle przyszło. Niektóre osoby najwyraźniej tak mają, więc tym bym się nie przejmowała 😉
  25. Młoda jesteś, masz dużo czasu na zajście w ciążę 🙂 on nawet w średnim wieku nie jest, być może za kilka lat mu się odmieni i będzie chciał zostać ojcem. A jeśli nie to wtedy będziesz musiała wybrać czy bardziej zależy Ci na nim czy na dzieciach. Bardzo go kochasz i nie wyobrażasz sobie odejścia do kogoś innego... więc jeżeli on nie zmieni zdania będziesz musiała zaakceptować fakt że nie zostaniesz mamą. Każda ze stron upiera się przy swoim, ktoś musi pójść na kompromis. I jeżeli nadal mówi Ci przykre rzeczy powinnaś zwrócić mu na to uwagę, bo w zdrowym związku partner powinien wspierać a nie dołować.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.