Skocz do zawartości

Natka18511

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Natka18511

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Myślę, że to jest jakiś pomysł. Zobaczę wtedy, czy w ogóle będzie mu tego brakować, czy zachowa się obojętnie.
  2. Rozumiem zupełnie, bo jest to sensowne podejście i pewnie tak powinnam zrobić. Tylko dużo utrudnia to, że nasza relacja zaczęła się od bardzo głębokiej przyjaźni, właśnie od przyjaźni i tego, że łączyliśmy pasje i zainteresowania. I właśnie to co on zawsze mówił, to że nie potrafi się zupełnie odciąć, bo jestem dla niego jak rodzina i beze mnie będzie brakować mu części jego. Tylko nie rozumiem w takim razie, czy po prostu on boi się, że znowu te złe rzeczy ze związku by się powtórzyły i dlatego go nie chce, bo wszystko inne co mówi wskazuje, że by chciał. I na pewno nie chodzi o jakąś inną dziewczynę w jego życiu czy o same kwestie fizyczności.
  3. Jestem 20 letnią dziewczyną, z moim chłopakiem byłam w związku przez 3 lata, to był dla nas obu pierwszy poważny związek. Razem poszliśmy na studia, zmieniliśmy miasto, mieszkaliśmy przez rok razem w mieszkaniu i w wyniku głównie dużego stresu związanego ze studiami wiele razy się kłóciliśmy, zaczęliśmy być wobec siebie nieufni, przez co kilka razy jedno albo drugie z nas chciało się rozstać. Jednak nigdy tego nie zrobiliśmy, bo zbyt mocno drugie nie pozwalało na to. Jednak po pewnym czasie doszło już do naprawdę ekstremalnych kłótni, więc odcięliśmy się od siebie tym razem konsekwentnie. Widywaliśmy się jako znajomi ale to było zbyt bolesne bo nadal bardzo dużo do siebie czuliśmy. Do tego wszystkiego doszła moja dość poważna choroba i on nadal się o mnie martwił i chciał się mną opiekować, więc utrzymywaliśmy coraz bliższy kontakt. Nasza relacja się poprawiła, niejako zaczęła od nowa. On powiedział mi, że cały czas mnie kocha tylko chyba w inny, bardziej dojrzały sposób. Myśli o mnie cały czas, chce się mną opiekować, zajmować, pomagać, być przy mnie kiedy coś się dzieje. Że to nie są już tylko motyle w brzuchu i zakochanie. Powiedziałam, że czuję do niego tak naprawdę to samo. Jednak po dłuższej rozmowie okazało się, że on nie chce wracać do związku i postanowił, że nigdy nie będzie chciał. Że nigdy nie wróci do bycia ze mną w związku, nawet jeśli mogłoby być inaczej. Wiadomo, że cierpiałam bardzo z tego powodu, ale przyjęłam to i próbowałam znowu zerwać z nim kontakt. Jednak on na to nie pozwolił, przychodził do mnie wiele razy, oglądaliśmy filmy, wspólnie wychodziliśmy i spędzaliśmy czas. Po pewnym czasie również zaczęliśmy być ze sobą blisko fizycznie. Zaczęłam znowu przyjeżdżać do jego rodzinnego domu, regularnie spotykamy się, kiedy jestem obojętna to on cały czas wykonuje czułe gesty, zabiega bardzo o moją uwagę. Problem jest taki, że on zachowuje się zupełnie jakbyśmy byli ze sobą na nowo, ja za tym idę bo kocham go i tego chcę, jednak nie jestem w stanie wprost poruszyć tematu tego, czy jesteśmy razem, boję się, że wtedy wszystko się rozpadnie. Nie wiem, czy powinnam po prostu poczekać na to jak sytuacja się rozwinie, czy powinnam urwać z nim kontakt, żeby może zastanowił się nad znaczeniem dla niego naszej relacji, zatęsknił i potrafił się określić. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że gdy wychodzimy razem gdzieś, gdzie są inne dziewczyny, to on z nimi flirtuje, jednak nie wiem czy po prostu stara się zdobyć znajome, bo nie ma odkąd był ze mną żadnych nawet koleżanek, czy np to ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Za każdym razem jednak bardzo mnie boli jak widzę, że w ten sposób rozmawia z innymi dziewczynami jednocześnie nie dając żadnych sygnałów w towarzystwie, że jesteśmy razem. Proszę o poradę, co w mojej sytuacji powinnam zrobić, jak się zachować.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.