Skocz do zawartości

Aaniusia

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

Reputacja

0 Neutralna

O Aaniusia

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam, wraz z rodziną podejrzewam u siostry mojego męża hipochondrię. "Choruje" ona od kilku lat na różne choroby, zanim zakończy leczenie jednej to pojawia się kolejna. Zaczęło się od leczenia kręgosłupa, problemy z jelitami, sprawami kobiecymi, po raka i chorobę serca. Przez te kilka lat pojawiła się u wielu specjalistów i wykonała wiele badań - oczywiście wszystko prywatnie. Wydała na to już kilkadziesiąt tysięcy. Żaden lekarz jednak nie zdiagnozował konkretnej choroby. Wysyłali ją na kolejne drogie badania, ponieważ nie wiedzieli co jej jest. Po jakimś czasie ona kończyła leczenie choroby, by zająć się inną. Ostatnio twierdzi, że ma chore serce z powodu duszności, które ją męczą (mimo tego, że była u kilku kardiologów- wszyscy zapewniali, że duszności spowodowane są stresem, kilka razy miała robione badanie EKG, które nic nie wykazało). Ciągle każe wozić się na SOR, ponieważ twierdzi, że się dusi i zaraz może dostać zawału. Na SORze dostaje leki uspokajające i wraca do domu. Ponadto muszę wspomnieć, że jest to osoba po 30tce, a tak naprawdę przepracowała w swoim życiu łącznie może rok. Cały czas twierdzi, że nie ma czasu na pracę, bo ciągle ma wizyty u lekarzy. Za wszystko płaci jej mąż i rodzice. Nie ma również dziecka, choć mówi, że chce mieć dziecko, ale boi się, że w ciąży może na coś zachorować. Niedawno zdałam sobie sprawę, że te "choroby" zaczęły się chwilę po narodzinach naszego syna. Wtedy też wyprowadził się mój mąż, a jej brat z ich domu rodzinnego do mojego domu. Choć nie wiem czy ma to jakikolwiek związek. Szczerze mówiąc wszyscy już rozkładamy ręce. Nie wiemy co robić. To strasznie męczy wszystkich dookoła. Ona nie chce iść do psychologa, a my uważamy, że to co się z nią dzieje jest na tle psychicznym. Jak możemy pokazać jej, że problem jest gdzie indziej i jak nakłonić taką osobę do terapii psychologicznej? Czy te "choroby" mogą mieć związek np z niechęcią podjęcia pracy lub chęcią bycia w centrum uwagi? Bardzo proszę o poradę.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.