Skocz do zawartości

jankowalski19878787

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez jankowalski19878787

  1. Straszne jest jak te problemy mnie zmieniły, jak bardzo stałem się nieczuły. Na szczęście póki co nie mam długów, samotność czasem serwuje sobie na własne życzenie ale nie zawładneło mnie to na tyle, żebym miał problemy w pracy itd. Ale czuje, że jestem na dobrej drodze, żeby tak się stało. Najgorsze jest poczucie oszustwa, kłamstwa wobec najbliższych. Żona, dziecko na mnie liczą a ja nie bede potrafił dać im dobrego przykładu. Tak bardzo świat mnie zepsuł a byłem tak samo czystą kartką jak obecnie moja córka. W ten sposób lecze troche kompleksy, dowartościowuje się ale przy tym upadam tak bardzo nisko. Tyle lat to trwa i nie potrafiłem nic z tym zrobić. Obiecałem sobie, że tych problemów nie wniose do rodziny, małżeństwa a tymczasem jestem kłamliwym i coraz bardziej nieczułym człowiekiem. Zawsze uważałem, że terapie są dla świrów ale czas to jasno powiedzieć, że jestem jednym z nich. I kolejny raz kiedy jestem zdecydowany iść do takiego lekarza to pewnie finalnie tego niezrobie sądząc że poradze sobie z tym sam. Po miesiącu abstynencji kolejny raz upadne. Tak widzę przyszłość jeśli nie pójde z tym do lekarza.
  2. Witam, Nie sądziłem, że będe szukał pomocy ale sam już nie poradze sobie z moimi problemami. Są bardzo poważne, wstydliwe, chciałbym się ich pozbyć ale ciągle do nich wracam. Cierpie od nich bardzo mocno, cierpi pośrednio moja żona, dziecko. Jestem uzależniony od lat od masturbacji, porno, kamerek internetowych, cyberseksu. Nie wie o tym żona, mam czasem chęć się przyznać ale pękło by jej serce dlatego zostawiłem ten problem na swoich barkach. Czasem patrze w lustro i mam obrzydzenie do siebie samego. Fizycznie nie zdradziłem nigdy żony ale porno, masturbacja, kobiety na kamerkach, ja na kamerkach to chyba jeszcze gorzej niż zdrada. To trwa lata, ukrywane w sobie obciąża mnie to i ma negatywne skutki w relacjach z żoną, dzieckiem. Mam też chyba głęboką depresje z tego powodu. Nic mnie nie cieszy od lat, mam czasem myśli, że gdyby żona się o tym dowiedziała i chciała ze mną rozwodu to wtedy bym skończył ze sobą. Ciągle myśle negatywnie. Mam wspaniałą żone, córke ale ciągle tego nie doceniam i pikuje w dół. Wiem, że kiedyś wszyscy się o tym dowiedzą a jednak uzależnienia są zbyt silne żeby z tym skończyć. Czasem są okresy abstynencji od porno, masturbacji, kamerek ale ciągle do tego wracam zakładając kolejne, setne konto na portalach z kamerkami. Często powroty są spowodowane alkoholem i idą z nim w parze. Stałem się zimny, bezuczuciowy, żona to zauważa. Kiedyś blisko Boga teraz już bardzo daleko, od lat nie wyznaje tych grzechów na spowiedzi. Boje sie ze za moje postępowanie Bóg ześle na mnie albo co gorsza na kogoś bliskiego jakąś chorobe, żeby mnie w ten sposób pouczyć. Jestem bardzo zagubiony, boje się że za chwile stracę wszystko a sam nie jestem w stanie się wyrwać z tych poważnych problemów. Błagam pomóżcie.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.