Skocz do zawartości

MagdalenaWob

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O MagdalenaWob

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

102 wyświetleń profilu
  1. Jestem tu krótko dużo czytam histori ... Ale tu nie mogę się powstrzymać od komentarza. Jestem wrogiem aborcji i nie potrafię tego zrozumieć... Skoro piszesz ze juz przed ślubem był "porywczy" to mogłaś przemyśleć decyzję ślubu czy nie decydować się na dziecko... Chyba wiedziałaś jakie mogą być tego konsekwencje... Świadomie i z własnej woli pozbyłas się dziecka więc nie zrzucaj winny na znajomych że Ci doradzali!!! Szczegółowo opisujesz jak cię bił... Ofiary przemocy często mają problem by mówić o tym otwarcie... Ale nie wnikam! Dla mnie powinnaś ponieść konsekwencję tego co zrobiłaś
  2. Dziękuję bardzo tak też myślałam że ja sama nie dam rady... On nie jet złym człowiekiem tylko potrzebuje pomocy...
  3. Jestem mężatką od 9 lat a 11 znam męża jako młoda dziewczyna go poznalam i byłam bardzo szczęśliwa. Mamy dwoje dzieci i w naszym małżeństwie przeżyliśmy chyba wszystko... Mimo wszystko czuje że nie potrafimy żyć razem ale też nie umiemy być osobno... Mąż lata temu mnie zdradził i ciągnie to się za nami cały czas. Gdy się dowiedzialam wyjechałam z dziećmi do Niemiec do taty ponieważ moi rodzice się też rozstali tata jest Niemcem i zawsze tu mieszkał a my z mamą w polsce... Serce mi pękało że moje dzieci też tak będą wychowywane.. Ale on nas szybko znalazł płakał przyzekal i prosił o ostatnia szansę... Zgodziłam się ale nie umiałam z tym żyć i o tym mówić.. Sytuacja skomplikowala się kiedy dziewczyna z którą miał romans została żona mojego brata też tu przyjechali wtedy coś we mnie pękło ciągle zaderczalam się i kłótnie były codzień... Mieliśmy zacząć nowe lepsze życie a był koszmar. Dlatego rok mieszkaliśmy oddzielnie on codzien mnie blagal byśmy byli razem ma też silna więź emocjonalną z dziecmi jest dobrym ojcem napewno potrafi też mnie zaskoczyć. Nasze życie ertyczne też funkcjonowało super on był moim pierwszym mężczyzną ale szczerze mówiliśmy o swoich fantazjach dlatego ciężej było mi zrozumieć jego błąd. Teraz obecnie jest tak ze mieszkamy niby razem ale kiedy po pracy mogłoby być normalnie to u nas zawsze coś mamy już tak ze przy większych kłótniach zaczynamy się szarpać każda rozmowa kończy się kłótnia on potem idzie do kolegi albo jedzie na działkę tydzień go nie ma i wraca przeprasza płacze i tak w kółko . Kilka dni temu było to samo chilcialam z nim porozmawiać doradzić się on był zły na coś w pracy i naturalnie awantura że ja zawsze muszę go męczyć kiedy on chce chwilę być sam... A potem mi wypominac zaczol że raz zwierzalam się wirtualnie i obcym ludzia mówię o naszych problemach. Spakowal się wyprowadził i wczoraj wrócił przpraszal itd. On ma od jakiegoś czasu problemy emocjonalne popada ze skrajności w skrajnosć często mówi że mnie nienawidzi, obraża za moment płaczę i przeprasza na kolanach. Zaczyna być agresywny zapisałam go na terapię ale twierdzi że to nic nie daje on sam kiedyś mi powiedział ze jak ma nerwy to nie panuje nad nimi ale ta agresja. Chce mu pomodz ale nie wiem jak. Wiem że to też moja wina w jakimś stopniu bo wracam do przeszłości czy naciskam na rozmowy albo o wspólne spędzanie czasu ale czemu mam nie negocjować tego czego oczekuje...

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.