Skocz do zawartości

Darkaa

Użytkownik
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Darkaa

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Widziałam na tej stronie bardzo ciekawy artykuł " kobiety kochające za bardzo " jeżeli jeszcze go nie przeczytałaś , zachęcam. Terapie nie kończą się na jednym spotkaniu byłam w bardzo podobnej sytuacji w której obecnie się znajdujesz, świetnie rozumiem Twój problem. Walczyłam z tym bardzo długo ale udało mi się wyjść od natrętnych myśli że druga osoba może Ciebie uszczęśliwić. Czytałam i nadal czytam masę książek które w pierwszej kolejności mi pomogły. Zastanów się czy aby na pewno jest to człowiek dla Ciebie. Czy pogłębia Twoje wartości które w sobie posiadasz ? Zastanów się czy kochasz go jako człowieka czy jako emocje które Ci dostarcza (chodzi mi o bliskość). Uwierz że jest to różnica. Bez zaufania ciężko Ci będzie cokolwiek zbudować. Życzę Ci abyś tyle oczekiwała od Siebie co oczekujesz od niego. Bywasz niemiła ponieważ jest sfrustrowana cała sytuacja przez którą niedługo zwariujesz na Twoim etapie to normalny (przykry) proces. Nie uszczęśliwisz człowieka na siłę , nie próbuj tego robić. Zrób to raczej dla Siebie a zobaczysz że wszystko zacznie Ci się układać. Nie trać czasu na zamartwianie się. Ma to zbyt dużo wad, w sumie żadnych pozytywnych. Pomysl o swoich priorytetach w życiu. Nauce. Pasji. Wartościach. Pomysł co dla Ciebie jest najważniejsze , dzięki czemu się spełniasz , bo czytając to co piszesz , tracisz Siebie. Będąc w Twoim wieku i poniekąd przeżywając to co Ty , żałuję jednego - straconego czasu. No popełnij tego błędu.
  2. Cześć Uzalezniasz bardzo swoje poczucie wartości, humor, szczęście od drugiej osoby. to bardzo złudne uczucie. Krzywdzisz sama Siebie. Musisz zdać sobie sprawę z tego że nie masz wpływu na zachowanie partnera. On nie ma wpływu na Twoje. Związek nie polega na kontrolowaniu. Dlaczego terapia nie była dla Ciebie skuteczna ? Uważam że najlepszym rozwiązaniem byłaby rozmowa ze specjalistą który powie Ci że nie stworzysz dobrego związku jeżeli sama ze sobą nie będziesz w zgodzie. Jesteś bardzo młoda osoba . Czym się zajmujesz ? Jakie są Twoje zainteresowania ? Kontrolując go ,niepotrzebnie nasilasz w sobie masę negatywnych emocji które odbijają się na Tobie a przez to na Twoim związku. Zadaj sobie pytanie czy życie warte jest ciągłym przejmowaniem się druga osoba , przez co możesz zgubić siebie i piękne chwile które na Ciebie czekają , korzystaj pozytywnie!
  3. Tak spróbuję , jednak przeprowadzka trochę namiesza mi w głowie. To normalne. Jednak czy różnica w wartościach w zyciu ( moje i partnera) moga nas oddzielić od siebie ? Czy warto wchodzić w relacje. Jesteśmy w relacji ponad rok. Chciałabym wiedzieć na czym stoję w sferze przyszłości. Jak on to widzi. Jednak jest osobą która brnie wysoko i cały czas się rozwija. Ja również mam podobne podejście. Nie wiem jak porozmawiać z nim o przyszłości żeby się nie przestraszył a wiem że to ważny temat. Ponieważ przeprowadzając się chciałabym wiedzieć czy mysli o rodzinie itp..
  4. Przed przeprowadzka wiodłam spokojne życie. Dopiero po przeprowadzce do Gdańska zaczęłam żyć w bardzo szybkim tempie. Słyszałam że dużo na siebie biorę ,niestety nie wiem co jest czynnikiem. Partner wykazuje się czasami kompromisami, oczywiście. Kiedy nie mogę lub szkoda mi pieniędzy na kolejną podróż do Warszawy to bez problemu przyjeżdża, jednak kwestia kompromisu przeprowadzki pozostaje w moich rękach ze względu na to że ma dobrą pracę i mieszkanie które dopiero wyremontował
  5. Skończyłam 25 lat. Przeprowadziłam się z małej miejscowości do większego miasta. Jestem uznawana za osobę pozytywnie nastawiona do życia, jednak mam męczące wachania nastroju. Kilka dni jestem pełna euforii i zmotywowana do działania, są procesy przez które gubię te motywację i chęć do robienia czegokolwiek. Zaczynam wpadać w dołki emocjonalne i zastanawiam się często czy walka o lepsze jutro ma jakikolwiek sens. Coraz częściej nie potrafię skupić się na pracy, ponieważ często myślę o kilku rzeczach w tym samym czasie. Kiedy opowiadam o swoich planach. Słyszę że czas mija że to ci chce robić należy zaczynać od liceum że muszę to zrobić jak najszybciej. Presja tego starsznie mnie przytłacza i nie wiem czy ma sens działać. Czeka mnie przeprowadzka do jeszcze Większego miasta niż Gdańsk , dla drugiej osoby, która postawiła mi warunek że bycie w związku musi wymagać kompromisu z mojej strony. Mimo że wolałabym zrobić kilka rzeczy tu w Gdańsku ale wiem że w innym mieście też czekają mnie podobne możliwości. Przywiązanie do rodziny i znajomych jest bardzo silne. Nie mam pojęcia czy warto rzucić wszystko i zaczynać od nowa by być przy osobie która raz mi mówi że jest mnie pewna a za chwilę że coś dziś czuła nie tak. Nie potrafię skupić się na tym czego chce i najlepszym dla mnie rozwiązaniem póki co jest stygnięcie w cichym spokojnym miejscu z brakiem myślenia o tym wszystkim. Raz się śmieje za chwilę lękam wszystkim, stresuje w środku takimi rzeczami że sama tego nie ogarniam. W czym tkwi problem ?

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.