Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    404
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    18

Wszystko napisane przez psycholog Katarzyna Tuszyńska

  1. Dzień dobry, podjęcie pracy po raz pierwszy to duża zmiana w życiu, Pojawia się być może rutyna, codzienne godziny pracy "od-do", obowiązki, ograniczenie czasu na inne aktywności, przymus zajmowania się czymś co może nie jest do końca pasjonujące, zderzenie oczekiwań z rzeczywistością. Jednym słowem - jest to zmiana zachowania i stylu życia. Jest to nauka nowego zachowania i nawyków co może być nużące. Dobrze byłoby gdyby Pani partner przyjrzał się sobie. Jakie myśli pojawiają się gdy myśli o pracy? W ten sposób rozpozna źródło swoich emocji i zachowania. Kolejny krok to zastanowienie się czy ma wpływ na daną sytuację, czy może coś zmienić w swoim życiu odnośnie pracy. Na pewno pomocny w przejściu tego procesu byłby dla niego kontakt z psychologiem. Druga trudność - pisanie pracy dyplomowej. Co się za tym kryje, że zajmuje mu to dużo czasu? Z jakimi myślami zabiera się do pisanie pracy? Podobny proces jak w pierwszym przypadku. Zrozumienie siebie w danej sytuacji pozwala świadomie podjąć decyzje co zmienić w swoim życiu. Pozdrawiam, Katarzyna
  2. Dzień dobry, przyczyn takiego zachowania i blokady uczuć może być wiele i niezbędna byłaby rozmowa z tą osobą w celu rozpoznania problemu. Te informacje, które Pani przedstawiła to zbyt mało aby udzielić porady. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. Dzień Dobry, przeżyłaś wydarzenie traumatyczne, w którym w wyniku mimowolnie przyjętych narkotyków straciłaś poczucie kontroli nad sobą i sowim zachowaniem oraz podejrzewałaś zagrożenie swojego zdrowia a nawet życia. Narkotyki dosypała Ci osoba, którą znałaś więc w jakimś stopniu jej ufałaś. To przeżycie może powodować stany lękowe i obniżony nastrój. Uczucie lęku odczuwasz też w swoim ciele czyli np. poczucie duszności, szybsze bicie serca, drżenie mięśni. To są naturalne sygnały lęku. Tego nie musisz się obawiać. Natomiast dobrze by było gdybyś w bezpiecznej atmosferze porozmawiała z psychologiem o tym co przeszłaś i pomyślała, że lęk który odczuwasz dotyczył jednej, konkretnej sytuacji, która już jest przeszłością i jednej osoby, a nie wszystkich sytuacji społecznych. Z tej sytuacji możesz wyciągnąć wnioski jak postępować aby ustrzec się podobnego wydarzenia - poczucie, że nie jesteś bezradna też obniży Twój lęk. Gdyby pomimo to lęk się nasilał lub występował coraz częściej wskazana jest wizyta u lekarza psychiatry. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. Dzień Dobry, pisze Pani o kilku trudnościach, które Pani przeżywa: 1. Nie radzi Pani sobie z emocjami. Pani emocje to informacja dla Pani, że dana sytuacja nie jest dla Pani korzystna (o tym informują emocje negatywne) lub jest korzystna (o tym informują emocje pozytywne). Nie ma więc złych emocji bo każda informacja jest ważna. Jeśli pojawiają się emocje negatywne to trzeba zrozumieć ich źródło i zapytać siebie "czy to dla mnie ważne?" i "co ja mogę zrobić aby tak się nie czuć?". To jest świadome podejście do emocji. Emocje niezrozumiane, "upychane na później" zostają, trudno sobie z nimi wtedy poradzić i to prowadzi do ogólnie obniżonego nastroju. 2. Ma Pani negatywne myśli na swój temat. Część z nich być może wynika z tego co mówili o Pani rodzice "nikt Cię nie będzie chciał" a Pani sobie dopowiedziała "nie jestem wartościowa bo mam nadwagę". W rezultacie sama Pani siebie "nie chce". I tu najważniejsze pytanie: czy Pani przekonania na swój własny temat są prawdziwe? Dodam tylko, że negatywne myśli uruchamiają negatywne emocje czyli patrz pkt.1. 3. Obawia się Pani oceny innych osób: "koledzy, osoby na siłowni śmieją się ze mnie lub będą się śmiały", "mam wrażenie, że wszyscy wytykają mnie palcami". To Pani tak zakłada i pewnie jest Pani wyczulona na takie sytuacje, które by potwierdzały Pani założenia. Z obawy przed oceną nie chce Pani przebywać z ludźmi. 4. Uzależnienie od jedzenia. Widzę tu dwa aspekty. Pierwszy - nie radzenie sobie z impulsem. Czyli jest jedzenie i Pani je. Drugi aspekt to co Pani daje sama czynność jedzenia? Czy w momencie jedzenia czuje Pani ulgę i nie myśli Pani o problemach? Czy w ten sposób radzi sobie Pani z emocjami? To są tematy do przepracowania w terapii. Zmiana przekonań na swój temat oraz rozumienie swoich emocji pozwoli Pani zbudować oparcie w sobie a przez to nie bać się oceny innych ludzi. Wpłynie pozytywnie na Pani samoocenę, będzie Pani miała poczucie sprawczości i motywację do podejmowania się codziennych zadań. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. Dzień dobry, zawsze jest dobry czas na zmiany, zwłaszcza na rezygnację z używek i realizację własnego planu na życie. Najpierw powinien się Pan przyjrzeć krytycznie swojej relacji z alkoholem, używkami czy pornografią - czy występują objawy uzależnienia. Jeśli tak, to najpierw trzeba zająć się uzależnieniem, a potem pomyśleć o samorozwoju. Z Pana wpisu rozumiem, że substancje psychoaktywne i pornografię stosował Pan aby poradzić sobie z napięciem i pozbyć się lęku. Alkohol stosowany często i regularnie jest depresantem (powoduje obniżenie nastroju) i wraz z innymi używkami powoduje stany lękowe. Jeśli do tego myślał Pan o sobie negatywnie z powodu pornografii to naturalnie doprowadziło do izolacji społecznej. Pisze Pan o trwonieniu pieniędzy na niepotrzebne rzeczy np. używki czy imprezy. Proszę się przyjrzeć sobie jaki mechanizm za tym się kryje - czy może to jest tak, że stwierdza Pan, że już tak dużo Pan zaoszczędził czy zarobił, że może Pan sobie pozwolić na trochę używek? Czy "nagradza" się Pan używkami? Jak ważne są dla Pana? Również warto by było aby Pan odpowiedział sobie na pytanie dlaczego nie zadzwonił Pan do kobiety, którą się Pan interesował? Co Pan wtedy myślał? Odpowiedzi na te pytania i na wiele innych pozwolą Panu poznać siebie i mechanizmy, które u Pana występują a które chciałby Pan zmienić aby żyć satysfakcjonującym życiem. Najlepiej gdyby Pan skontaktował się z psychologiem-terapeutą uzależnień. Terapia on-line jest możliwa i skuteczna dla osób, które mają motywację do zmiany swojego zachowania. Podczas terapii zajmiemy się diagnozą uzależnienia, schematami myślenia i zachowania, które negatywnie wpływają na Pana funkcjonowanie, zmianami zachowania i budowaniem oparcia w sobie. Wspomina Pan o DDA. Mechanizmy, które występują u tych osób to swoista obrona przed trudnymi, często traumatycznymi sytuacjami jakich doświadczyły w dzieciństwie z powodu tego, że ktoś z bliskich nadużywał alkoholu. Ale podobne mechanizmy występują u osób, które miały tak zwane "trudne dzieciństwo" niekoniecznie związane z obecnością używki w ich domu. Skoro Pan odnajduje u siebie jakieś zachowanie z tego spektrum na pewno jest to również temat do poruszenia w trakcie terapii. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. Dzień dobry, zagadnienie, które Pani porusza to nabywanie tożsamości płciowej czyli określenie siebie "kim jestem" pod względem płci. Jest Pani młodą osobą, może Pani nie być jeszcze pewna swojej tożsamości i stąd może wynikać to poczucie bycia neutralną. Tożsamość płciowa to poczucie własnej płci także w wymiarze kulturowym i społecznym. Ten wymiar narzuca danej płci określone normy zachowania często posługując się stereotypami czyli np. kobieta, dzieci, dom, buty na wysokim obcasie itp. Ale to, że Pani nie czuje potrzeby spełniania tych norm i oczekiwań społeczno-kulturowych nie znaczy, że jest Pani męska. Może się Pani czuć kobietą i być kobietą nie spełniając tych norm. Ma Pani czas aby przyjrzeć się sobie, co Pani o sobie myśli i czuje ale także przyjrzeć się innym osobom czy wszystkie one spełniają oczekiwania jakie społeczeństwo czy kultura narzuca danej płci. Jeśli będzie Pani nadal czuła niepokój co do swojej tożsamości płciowej to warto aby Pani porozmawiała z psychologiem na ten temat. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. Dzień dobry, przeżył Pan wiele traumatycznych sytuacji w dzieciństwie i wczesnej młodości, które wpłynęły na Pana zachowanie. Trudno Panu ufać ludziom i nie czuć przed nimi obawy gdy doświadczył Pan przemocy od osób najbliższych. Wykształcił Pan zachowania obronne: nie mówić o sobie, nie zwracać uwagi na siebie, nie wyrażać siebie. Lepiej dostosować się do innych, przemyśleć co powiedzieć aby nie prowokować zagrożenia. Stąd poczucie, że nie jest Pan sobą, że nosi Pan maskę. Pojawiają się lęki w kontaktach z ludźmi z którymi radzi Pan sobie przy pomocy alkoholu. To najgorsze rozwiązanie. Początkowo wydaje się skuteczne ale jest pułapką prowadzącą do uzależnienia. Sugeruję aby porozmawiał Pan z terapeutą uzależnień i uczestniczył w grupie terapeutycznej dla DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) po to aby rozpoznał Pan i zmienił mechanizmy swojego zachowania a także przekonania na swój temat. Pozbędzie się Pan w ten sposób obciążeń z przeszłości i będzie mógł Pan realizować swój plan na życie. Poniżej link do artykułu o DDA, może Pan się przyjrzeć sobie jakie mechanizmy u Pana funkcjonują i przez to zrozumieć siebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  8. @Taka jestem Napisała Pani, że zakochała się Pani i pisała Pani do tej osoby wiadomości. On je czytał ale nie odpowiadał. Pytanie czy to on dawał Pani nadzieję, że czuje to samo co Pani, czy to Pani miała nadzieję na relację dlatego, że on odczytywał wiadomości? Patrząc na jego odpowiedź wydaje się, że to Pani budowała swoje oczekiwania w stosunku do tej osoby. Zależy Pani na tej relacji i być może szukała Pani różnych sygnałów potwierdzających Pani oczekiwania. Kiedy to nie nastąpiło poczuła się Pani zraniona. Warto by było aby Pani spojrzała na tę sytuację z wielu perspektyw, nie tylko odczytywania wiadomości. To może pomóc Pani zweryfikować swoje nadzieje w stosunku do tej osoby. Pomocny w tej sprawie będzie kontakt z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  9. Dzień Dobry, Ma Pani za sobą traumatyczne doświadczenia związane z ciążą oraz przeżyła Pani zagrożenie zdrowia i życia córki. To być może przekłada się na Pani zachowanie, budzi lęk przed chorobą i stratą. Chce Pani córkę osłaniać i chronić. Spostrzega Pani, że być może to Pani zachowanie jest nadmiarowe, jednak nie umie Pani sobie radzić z lękiem. Lęk jest emocją, którą Pani odczuwa na skutek tego co Pani myśli. Tworzy Pani sama, własne scenariusze, w których występuje zagrożenie dla córki i tego się Pani boi. Nie będzie Pani w stanie chronić jej przez całe życie a wraz z jej rozwojem tych scenariuszy może Pani tworzyć więcej bo córka będzie coraz mniej zależna od Pani. Szuka Pani wsparcia. Warto by było aby Pani porozmawiała z psychologiem, urealniła swoje obawy i nauczyła się radzić sobie z nimi radzić. Pozdrawiam, Katarzyna
  10. Dzień Dobry, najważniejsze jest to aby Pani sobie uświadomiła z czym konkretnie Pani sobie nie radzi w tej sytuacji. Dopiero znając przyczynę może Pani zacząć pracować nad rozwiązaniem swojej trudności. Znalezienie przyczyny to przyjrzenie się sobie, swoim myślom i emocjom w momencie gdy myśli Pani o córce partnera lub ją spotyka. Na przykład gdy czytam Pani wpis nasuwają mi się następujące pytania: - czy czuje się Pani osamotniona, porzucona gdy partner sam spotyka się z córką? - czy ciąży Pani brak akceptacji z jej strony? - czy czuje Pani, że córka powinna Panią akceptować, bo jesteście Państwo rodziną? - czy myśli Pani, że córka jest niewdzięczna bo Pani też ją utrzymywała? - czy uważa Pani, że partner powinien postawić warunki córce? To są tylko przykłady. Gdy Pani przyjrzy się sobie i znajdzie powód swoich emocji wówczas trzeba sobie zadać pytanie "dlaczego? dlaczego to dla mnie takie ważne?". Może Pan przejść ten proces sama lub porozmawiać z psychologiem, który Pani pomoże spojrzeć na sytuację z dystansu. Pozdrawiam, Katarzyna -
  11. Dzień dobry, praca z przekonaniami, schematami, niekonstruktywne radzenie sobie z emocjami i napięciem emocjonalnym (obżarstwo) to raczej obszar terapii behawioralno-poznawczej. Proponowałabym Pani poszukanie psychoterapii w tym nurcie u osoby obeznanej również z psychodietetyką. Taka terapia może również odbywać się on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  12. @jankowalski19878787 Bardzo ważne jest to co Pan pisze i co Pan u siebie zauważa: "nie poradzę sobie sam" oraz chęć zmiany swojego zachowania. To bardzo poważny krok w dobrym kierunku - podjęcia leczenia. Opisuje Pan sytuacje mogące świadczyć o uzależnieniu od pornografii i masturbacji oraz być może od alkoholu. Każde uzależnienie jest zwane też "chorobą emocji". Obserwuje Pan u siebie silnie obniżony nastrój oraz brak uczuć. Korzysta Pan z alkoholu, który regularnie stosowany jest depresantem - czyli stara się Pan poprawić sobie nastrój, odciąć się od problemów tym co je powoduje. To jest błędne koło, z którego nie potrafi sam Pan wyjść i czuje się Pan coraz gorzej. Aby to przerwać powinien Pan skorzystać z terapii uzależnień. Może Pan udać się do poradni leczenia uzależnień w której porozmawia Pan z terapeutami oraz lekarzem. Może Pan również zapisać się na konsultacje on-line z terapeutą uzależnień na platformie Ocal-siebie np. https://ocalsiebie.pl/profile/215-psycholog-katarzyna-tuszyńska/?tab=field_core_pfield_1 Zachęcam też do zapoznania się z artykułem https://magazynpismo.pl/porno-seks-lewestam-gang-bang/ Pozdrawiam, Katarzyna
  13. Dzień Dobry, opisuje Pan problemy z koncentracją, przymus powtarzania pewnych czynności, zaburzony obraz siebie i tendencje do izolacji społecznej. Mogą to być objawy na tle nerwicowym. Powinien Pan zgłosić się do lekarza psychiatry (na wizytę nie jest konieczne skierowanie). Lekarz przeprowadzi pełną diagnostykę i zaproponuje Panu leczenie farmakologiczne i psychoterapię. Lekarstwa pomogą Panu ustabilizować nastrój a podczas psychoterapii zrozumie Pan przyczyny objawów i zachowania oraz nauczy sobie z nimi radzić. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. Dzień Dobry, proszę zapytać w jakim nurcie pracuje Pani psychoterapeutka. Po ciszy wnioskuję, że może to być nurt psychodynamiczny lub psychoanalityczny, w którym klient sam przepracowuje swoje wewnętrzne konflikty. Nie wiem na czym polega trudność, z którą Pani sobie nie radzi i, z którą zgłosiła się Pani do psychoterapeuty. Jeśli Pani napisze o swoich problemach będę mogła zasugerować jaki nurt psychoterapii będzie dla Pani odpowiedni. Pozdrawiam, Katarzyna
  15. Dzień Dobry, Kontakt dla ofiar przemocy domowej w USA znajdzie Pani pod tym linkiem https://www.thehotline.org/help/. Dowie się Pani jakie kroki Pani może podjąć i jak wyglądają uwarunkowanie prawne. Przemocy w żadnej postaci nie może Pani akceptować. U osób, które doświadczają przemocy wykształcają się z czasem mało konstruktywne mechanizmy dostosowania się do sytuacji, które utrudniają wyjście z przemocowego związku. Najbardziej skutecznie i bezpiecznie dla siebie radzą sobie osoby, które korzystają z pomocy instytucji i psychologów. Dobrze, że Pani zgłasza ten problem, niech Pani bez wahania sięgnie po dostępną pomoc. Jeśli chciałaby Pani uzyskać wsparcie psychologa w procesie podejmowania decyzji co do Pani przyszłości zapraszam do kontaktu on-line. pozdrawiam, Katarzyna
  16. Dzień dobry, pisze Pani o pogłębiającym się kryzysie w związku, w którym obecnie doszło do zdrady ze strony męża. Pisze Pani również, że występują między Wami problemy z komunikacją. Myślę, że pierwszy cel terapii w tym wypadku jest taki abyście Państwo w rozmowie moderowanej przez terapeutę porozmawiali ze sobą i się nawzajem usłyszeli: co czujecie do siebie, co Was łączy, co dzieli, czy oboje widzicie obszary na których można odbudować związek i czy oboje tego chcecie. Dopiero na tej podstawie można ustalić cel terapii dla Państwa wspólny lub dla każdego z Was osobny. W terapii ważna jest otwartość i uczciwość wobec siebie i drugiej osoby. Otwartość też na to czego możecie dowiedzieć się o Was nawzajem i Waszej relacji. Pozdrawiam, Katarzyna
  17. Zaspokojenie głodu jest jedną z podstawowych potrzeb, których realizacja zapewnia przeżycie. Taką samą jak oddychanie czy sen. W zasadzie powinniśmy odżywiać się w sposób naturalny i intuicyjnie. Jednak coraz częściej jedzenie staje się problemem czy wręcz obsesją. Przyczyniła się do tego między innymi powszechna dostępność pożywienia w krajach rozwiniętych. Jedzenie dostępne na wyciągnięcie ręki pełni czasami funkcję regulatora emocji. Mówi się powszechnie o “zajadaniu stresu”. W sytuacjach powodujących napięcie psychiczne rośnie apetyt na produkty wysokokaloryczne: słodkie lub tłuste. Czynność jedzenia i poczucie sytości przynosi na krótki czas poczucie błogości. Mózg wydziela endorfiny (hormony szczęścia) co daje poczucie ulgi. Potem mogą pojawiać się negatywne uczucia związane ze złamaniem diety, tyciem oraz brakiem kontroli. W związku z tym napięcie psychiczne rośnie i ponownie osoba sięga po jedzenie jako remedium. Tworzy się nawyk oraz błędne koło: to czym osoba próbuje zniwelować stres powoduje większe napięcie psychiczne. Spożywanie nadmiernych ilości jedzenia w stosunku do zapotrzebowania organizmu prowadzi do nadwagi czy otyłości. Konsekwencją otyłości może być min.: nadciśnienie, niewydolność krążenia, zastój żylny, dusznica bolesna, udar mózgu, cukrzyca insulino-niezależna (II typu), kamica pęcherzyka żółciowego, stłuszczenie wątroby, wiele rodzajów nowotworów oraz dolegliwości ze strony układu kostnego: bóle stawów i pleców oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Po stronie psychicznej pojawia się pogorszenie nastroju, obniżenie własnej samooceny, brak pewności siebie i asertywności co może prowadzić do nerwic, lęków, a nawet stanów depresyjnych. Z kolei, częste stosowanie różnego rodzaju restrykcyjnych diet prowadzi do rozregulowania metabolizmu oraz zwiększenia masy ciała tzw. efekt „jo-jo”. Niektóre osoby wpadają na pomysł, że przecież jedzenie można zwrócić czy też przyjąć leki przeczyszczające. Regulują więc swoje emocje ogromnymi ilościami jedzenia, którego następnie starają się pozbyć. W ten sposób wpadają w pułapkę. Pojawiają się okresowo, a potem coraz częściej, napady jedzenia, nad którymi tracą kontrolę. Wiele osób czuje wówczas bezsilność i wstręt do siebie. Rozwija się bulimia (bulimia nervosa), która jest przyczyną wielu groźnych chorób somatycznych, takich jak: owrzodzenia układu pokarmowego, wypadanie odbytu lub odbytnicy, refluks żołądkowo-przełykowy, zaparcia, nawracające biegunki, zapalenie trzustki, próchnicy zębów i osłabienia szkliwa, poważne zaburzenia pracy serca, osteoporoza i choroby skóry. Przymus bycia „fit” oraz pięknym i młodym lansowany szeroko przez media skutkuje coraz większym skupieniem się na swoim wyglądzie. W szczególnych przypadkach może dojść do zaburzenia oceny własnego wyglądu i nadmiernego odchudzania, a w skrajnych przypadkach do anoreksji. Nie leczona anorexia nervosa (jadłowstręt psychiczny) prowadzi do wycieńczenia organizmu i w rezultacie do śmierci. Organizm rekompensuje sobie brak dostaw energii z zewnątrz korzystając najpierw z zapasów w tkance tłuszczowej, a w przypadku jej braku zaczyna metabolizować białko z mięśni i organów wewnętrznych. Spowolnieniu ulega ogólny metabolizm i praca serca, spada libido, u kobiet zanika menstruacja. Mogą pojawić się cysty jajników, pogorszenie widzenia, szkorbut czy meszek na całym ciele (lanugo). Drastyczne ograniczenie jedzenia prowadzi do obniżenia koncentracji, problemów z pamięcią i uczeniem się. Zachowanie anorektyczne jest wzmacniane przez poczucie kontroli nad ciałem, którego doświadczają osoby chore. Masa ciała to dla nich często jedyny obszar na który czują, że mają wpływ. Jest to oczywiście myślenie zaburzone. Statystyki pokazują, że na anoreksję chorują częściej dziewczęta w wieku dojrzewania ale ostatnio granica wieku jest coraz niższa. Są przypadki dzieci 9 letnich odmawiających jedzenia z powodu dbałości o swój wygląd. U dorastających chłopców czasami pojawia się bigoreksja czyli postrzeganie swego ciała jako zbyt chudego i nieumięśnionego. To zaburzenie przejawia się dbaniem o specjalną dietę i budowaniem masy mięśniowej. Nazywa się je czasem „chorobą kulturystów”. Do innych zaburzeń odżywiania należy np. ortoreksja czyli skupianie się na spożywaniu tylko zdrowej żywności. Cierpiące na nią osoby tworzą swoje restrykcyjne kryteria tego co jest dla nich zdrowe. Zwracają uwagę na miejsce pochodzenia produktów, ich skład i same przygotowują posiłki. Poszukiwanie informacji o prozdrowotnych cechach produktów, zdobywanie odpowiednich składników i gotowanie pochłania coraz więcej czasu. Zjedzenie czegoś w ich ocenie nieodpowiedniego powoduje lęk a ograniczenie diety prowadzi do niedoborów różnych składników pokarmowych. Cechami wspólnymi wszystkich wyżej wymienionych zaburzeń są szkodliwe przekonania na temat swojego wyglądu czy zdrowia, nieracjonalne sposoby odżywiania się, nie radzenie sobie z napięciem emocjonalnym, niska samoocena i cierpienie. Zaburzenia te mogą prowadzić do wycofywania się z życia społecznego, epizodów depresyjnych i zagrożenia dla zdrowia fizycznego. Osoby, które dostrzegają, że jedzenie, myślenie o jedzeniu, przygotowywanie posiłków zajmuje im coraz więcej czasu w ciągu dnia i zaczyna je to niepokoić powinny zgłosić się do lekarza lub psychologa. Wszystkie przypadki wymagają podjęcia psychoterapii, a te bardziej zaawansowane, zagrażające zdrowiu i życiu opieki lekarskiej lub hospitalizacji. Praca z terapeutą, najlepiej psycho-dietetykiem polega na zmianie szkodliwych przekonań i zachowania, nauce rozumienia i radzenia sobie z emocjami oraz zmianie nawyków żywieniowych. Źródło: Jane Ogden „Psychologia odżywiania się”. Christopher E. Fairburn „Jak pokonać objadanie się”.
  18. Dzień Dobry, problem złożony ale rozwiązanie widzę jedno - powinna się Pani jak najszybciej skontaktować z terapeutą uzależnień w poradni leczenia uzależnień lub na Ocal Siebie porozmawiać o współuzależnieniu, DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) i uzależnieniach behawioralnych. Pomoże to Pani zrozumieć siebie i przez to pomóc sobie. Osoby współuzależnione to takie, które są w związku z osoba uzależnioną od alkoholu i wykształciły szereg mechanizmów zachowania żeby się dostosować do traumatycznej sytuacji (więcej w artykule:  Osoby DDA to takie, które wychowały się w rodzinie z problemem alkoholowym i również stosowały różne mechanizmy obronne, które rzutują na ich dorosłe życie (artykuł: Pani uzależnienie od zakupów może być sposobem radzenia sobie z napięciem i radzeniem sobie z trudnymi sytuacjami jakie Pani przeżywała i przeżywa. Przy wsparciu specjalisty będzie Pani mogła podjąć się świadomej zmiany swojego zachowania. Pozdrawiam, Katarzyna
  19. @eine Nie pisze Pani co się wydarzyło, że Pani chłopak poddał się terapii długoterminowej. Niepokojące jest to, że aby doszło do seksu Pani partner sięga po alkohol. Alkohol nie jest dobrym sposobem radzenia sobie z emocjami. Może warto abyście Państwo razem udali się do seksuologa? pozdrawiam, Katarzyna
  20. Dzień Dobry, pisze Pan, że podjął pan decyzję, której obecnie pan żałuje. Na tamten moment była to racjonalna decyzja. Nie mógł Pan przewidzieć jak będą wyglądać Pana zarobki po kilku latach. I nadal Pan nie wie. Może za parę lat będzie Pan inwestował w zupełnie inną nieruchomość a może będzie się Pan cieszył, że podjął Pan jednak świetną decyzję. Proszę zwrócić uwagę, że to Pan zatruwa sobie życie własnymi myślami, które wywołują u Pana negatywne emocje, które pogłębiają negatywne myślenie. To prosta droga do obniżenia sobie nastroju na stałe a pisze Pan o tym, że mieszka Pan w fajnych okolicach i ma Pan środki na życie większe niż Pan zakładał. Myślenie o przeszłości powoduje, że nie potrafi Pan odczuwać zadowolenia "tu i teraz" oraz planować przyszłości. Może pomoże Panu rozmowa z psychologiem, w której przyjrzy się Pan co stoi głębiej za tym żalem, który Pan odczuwa, dlaczego ta decyzja o zakupie nieruchomości jest tak dla Pana ważna, czy w innych sytuacjach też ma Pan tendencję do żałowania swoich decyzji, jak cieszyć się tym co Pan ma, a nie tym czego Pan nie ma. Pozdrawiam, Katarzyna
  21. Dzień dobry, pisze Pani o trudnym dzieciństwie w domu gdzie występował i nadal występuje alkohol i przemoc. I Pani i mama najlepiej gdybyście udały się do poradni uzależnień i skorzystały z terapii dla współuzależnionych i DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Osoby współuzależnione to takie, które są w związku z osoba uzależnioną od alkoholu i wykształciły szereg mechanizmów zachowania żeby się dostosować do traumatycznej sytuacji (więcej w artykule: Osoby DDA to takie, które wychowały się w rodzinie z problemem alkoholowym i również stosowały różne mechanizmy obronne, które rzutują na ich dorosłe życie (artykuł: Jeśli chodzi o Pani mamę to pisze Pani, że w jej rodzinnym domu też był alkohol, a potem związała się z mężem alkoholikiem. Przykro to pisać ale możliwe, że przyzwyczaiła się do takiej sytuacji i nauczyła się sobie z nią radzić. Ta sytuacja jest dla niej przewidywalna i dlatego, w jej poczuciu, bezpieczna. Boi się zmiany bo w wyniku obcowania z długotrwałą przemocą ma zaniżoną samoocenę oraz czuje się bezradna. Terapia współuzależnienia da jej możliwość dowiedzenia się czym jest choroba alkoholowa, rozpoznania mechanizmów obronnych jakie wytworzyła, wyrażenia swoich potrzeb i zbudowania oparcia w sobie. W grupie osób współuzależnionych i w osobie terapeuty będzie miała wsparcie. Podobnie Pani na terapii DDA zrozumie i nauczy się radzić sobie z mechanizmami wyuczonymi w dzieciństwie tak aby nie rzutowały na Pani teraźniejszość. Pisze Pani o tym, że jest Pani samodzielna, skończyła studia i wyprowadziła się z domu więc ma Pani wiele zasobów aby realizować swój plan na życie. Co do Pani ojca - rozumiem, że nie chce podjąć terapii uzależnienia. Skoro ma założoną Niebieską Kartę jest możliwość sądownego skierowania go na leczenie. Ktoś z rodziny powinien zgłosić tatę do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która skieruje sprawę do sądu. Pani ojciec będzie musiał regularnie stawiać się na komisji, mama powinna wzywać policję gdy tylko będzie pijany i będzie zachowywał się agresywnie. To są trudne decyzje sytuacje więc najlepiej byłoby gdybyście Panie skierowały pierwsze kroki do najbliższej poradni leczenia uzależnień i przeszły cały proces przy wsparciu terapeuty i grupy terapeutycznej. Taka terapia jest na NFZ, nieodpłatna tak samo jak leczenie ojca. Pozdrawiam, Katarzyna
  22. Dzień Dobry, Jeśli Pan pójdzie do urzędu pracy i uzyska ubezpieczenie będzie mógł Pan pójść do lekarza. Więc zrobi Pan to dla siebie. Może Pan iść z kimś znajomym do urzędu aby mieć wsparcie i obniżyć poziom lęku. Objawy, które Pan opisuje mogą świadczyć o napadach lęku. Lęk wywołuje przyspieszone bicie serca, potliwość, poczucie duszności. Zdarza się tak, że osoby boją się, że wystąpią te objawy, a skoro się boją to objawy występują i z czasem narastają. W takiej sytuacji trzeba spróbować się uspokoić a objawy miną. Nie wiem jaka jest Pana sytuacja finansowa ale może też Pan iść do lekarza prywatnie. Pozdrawiam, Katarzyna
  23. Dzień Dobry, pisze Pani o tym, że wychowała się Pani w domu w którym był problem alkoholowy i rodzina żyła w niepokoju. Obecnie też odczuwa Pani niepokój, a Pani narzeczony pije alkohol codziennie po pracy. Możliwe, że uruchamia to schematy z Pani dzieciństwa, być może picie alkoholu przez narzeczonego budzi w Pani niepokój i dręczące myśli, tak jak wcześniej picie ojca. Zwłaszcza, że tak jak Pani pisze jest Pani osobą wrażliwą z tendencją do martwienia się. Ma Pani niskie poczucie własnej wartości, wynikające z tego, ze bliscy starają się Pani udowodnić, że robią coś lepiej niż Pani, bierze Pani na siebie dużo obowiązków ale odczuwa Pani samotność. Obawia się Pani rozmowy na temat swoich trudności. Proszę zapoznać się z poniższym artykułem, gdyż mechanizmy, które Pani opisuje występują w życiu Dorosłych Dzieci Alkoholików. DDA to nie choroba ale system obronny wykształcony w dzieciństwie aby radzić sobie z trudnymi przeżyciami wywołanymi piciem alkoholu przez najbliższych. Nie jest Pani sama, są grupy wsparcia dla DDA, np. w poradni leczenia uzależnień (na NFZ). Spotka tam Pani osoby, które mają podobne przeżycia i systemy obronne, zrozumieją Panią i pomogą Pani zmienić myślenie o sobie. W poradni lub on-line na platformie Ocal Siebie może Pani porozmawiać z terapeutą uzależnień. Pozdrawiam, Katarzyna
  24. Dzień Dobry, w przypadku nawracających myśli samobójczych niech Pan zadzwoni pod numer 112. Uzyska Pan pomoc. Bardzo mało Pan napisał o sobie natomiast jeśli ma Pan wahania nastroju, odczuwa Pan narastającą izolację społeczną i cierpi Pan proszę zgłosić się do lekarze psychiatry, który postawi diagnozę i zaproponuje leczenie, w tym psychoterapię. Pozdrawiam, Katarzyna
  25. Dzień Dobry, zadaje Pani ogólne pytanie. jedna z możliwych odpowiedzi jest taka, że jeśli ja uznam, że moje życie jest przegrane to w moim przekonaniu takie będzie. Ale czy to jest prawda? Dobrze, że Pani zadaje pytanie na forum bo wtedy uzyska Pani więcej opinii innych osób, które mogą wpłynąć na Pani przekonanie. Zawsze warto skonfrontować swoje przekonanie i opinię ze zdaniem innych osób. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.