Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    522
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    29

Wszystko napisane przez psycholog Katarzyna Tuszyńska

  1. Dzień dobry, opisujesz stan mocno obniżonego nastroju oraz lęki przed kontaktem z ludźmi. Dobrze, że nie lekceważysz tych objawów i szukasz dla siebie pomocy. Powinnaś bezwzględnie udać się na wizytę lekarza psychiatry, który oceni Twój stan i pomoże Ci ustabilizować nastrój a także zleci psychoterapię. Pozdrawiam, Katarzyna
  2. Dzień dobry, bardzo mało Pani napisała żeby udzielić jakiejkolwiek informacji. Proszę skorzystać z instrukcji: https://ocalsiebie.pl/darmowa-porada-psychologa
  3. Dzień dobry, możliwe, że zachowanie mamy jakie Pani opisuje jest następstwem schizofrenii - urojenia prześladowcze, ksobne. Do tego występują kompulsywne zakupy. Mama powinna udać się do lekarza psychiatry. Jeśli Pani wie kto był jej lekarzem prowadzącym dobrze aby Pani się z nim skontaktowała i opowiedziała co się dzieje z mamą. Być może trzeba zmienić lub inaczej ustawić leki. Jeśli mama nie chce udać się do lekarza a jej zachowanie staje się wobec Pani agresywne może Pani wezwać pogotowie. Dobrze by było gdyby Pani udała się do lekarza psychiatry ze względu na myśli samobójcze. Co do dofinansowania może Pani popytać w OPS czy na uczelni, może jakieś stypendium wchodzi w grę. Może Pani spróbuje się skontaktować z ojcem? Pozdrawiam, Katarzyna
  4. @Maggy476 śmierć dziecka jest przytłaczającym przeżyciem dla rodzica. Rozumiem Twój ból. Jednak alkohol nie pomaga przeżyć żałoby, tylko ją przygłusza na krótki czas - sama to zauważyłaś. To co dodatkowo powoduje alkohol to obniżony nastrój, stany depresyjne czy myśli samobójcze, Tak jak piszesz - 8 lat żałoby i zamiast lepiej, czujesz się gorzej. Trzeba coś zmienić skoro ten sposób nie działa. Zgłoś się na oddział do szpitala psychiatrycznego. Tam uzyskasz pomoc a także porozmawiasz o piciu alkoholu i być może podejmiesz terapię. Pozwól sobie pomóc specjalistom. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. Dzień dobry, W Pani opisie siebie pojawia się wiele aspektów z obszaru funkcjonowania DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). To nie choroba, to schematy zachowania wypracowane w dzieciństwie aby poradzić sobie z sytuacjami, jakie spotykały Panią w domu. Proszę zapoznać się z poniższymi artykułami, zobaczyć czy Pani odnajduje w opisanych tam mechanizmach zachowania siebie. Może Pani podjąć terapię DDA np. w poradni uzależnień lub na on-line na platformie Ocal Siebie. Nauczy się Pani między innymi: rozpoznawać u siebie niekonstruktywne, przeszkadzające schematy zachowania i zamieni je Pani na inne, pożyteczne dla Pani, oraz rozumieć i wyrażać emocje. Zrozumie Pani lepiej siebie i znajdzie w sobie oparcie. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. Dzień Dobry, Jesteś w bardzo trudnej sytuacji, w której bliska Ci osoba jest chora i nie chce się leczyć. Uzależnienie to choroba na którą, jak na razie, jedynym lekarstwem jest terapia. Jeśli mama nie chce podjąć terapii to Twoja babcia może ją zgłosić do Miejskiej/Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która zajmie się nadzorem mamy i jeśli mama nie przestanie pić zgłosi sprawę do sądu celem wydania zobowiązania do leczenia. Pamiętaj, że Twoja mama jest osobą dorosłą i nie możesz brać odpowiedzialności za jej wybory życiowe. Natomiast powinnaś zadbać o siebie. Możesz udać się do poradni leczenia uzależnień i porozmawiać z terapeutą, żeby dowiedzieć się jak najwięcej o chorobie. Możesz poszukać czy w Twojej okolicy nie działają grupy samopomocowe Al-Anon lub Alateen dla osób, których bliscy nadużywają alkoholu. Zobaczysz, że nie jesteś sama, dowiesz się jak sobie radzić z trudnymi emocjami i sytuacjami oraz jak dbać o siebie. http://al-anon.org.pl/ Możesz również porozmawiać z terapeutą uzależnień on-line na platformie OcalSiebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. Dzień dobry, ostateczną diagnozę w kierunku depresji czy innych zaburzeń może postawić tylko lekarz psychiatra. Rozpoznanie choroby wymaga szczegółowej rozmowy i sprawdzenia wielu aspektów dotyczących np. Pani dzieciństwa, obciążeń rodzinnych, wpływu środowiska, obecnego życia, Pani myśli na temat siebie czy przyszłości, aspektu izolacji społecznej i wielu, wielu innych. Tak więc, jeśli niepokoi się Pani swoim samopoczuciem i zachowaniem i ma to negatywny wpływ na Pani codzienne funkcjonowanie proszę udać się na wizytę do lekarza. Pozdrawiam, Katarzyna
  8. Dzień dobry, piszesz o braku zaufania do innych osób. Raczej nie rodzimy się z poczuciem braku zaufania do innych osób tylko nabywamy go w trakcie życia. Być może doznałaś w życiu takich sytuacji gdy zaufałaś komuś, a ten ktoś stanął przeciwko Tobie lub Cię wyśmiewał. Kiedy tracimy zaufanie do kogoś czujemy się bezbronni. Dlatego trudno nam potem zaufać ponownie lub w ogóle ufać ludziom. Przyjrzyj się swoim doświadczeniom może znajdziesz tam odpowiedź dlaczego nie ufasz ludziom? Drugi obszar, o którym piszesz to obawa przed tym jak ocenią Cię inne osoby. Ale zastanawia mnie jak Ty oceniasz samą siebie bo piszesz "w klasie są osoby, które mnie nie lubią i mnie to nie dziwi ponieważ nie jestem typem osoby jaka jest akceptowana w tym środowisku. Jestem zacofana, nie utrzymuje kontaktu z wieloma osobami a jak już to z tymi, które są w klasie nielubiane." Dużo piszesz o swoich wrażeniach, ze ktoś Cię będzie wyśmiewał i nie lubił. Być może to są tylko Twoje wyobrażenia a tak naprawdę jest inaczej tylko, że Ty już przyszłaś do tej szkoły z takim nastawieniem, że nie będziesz lubiana. Lub porównujesz się z nimi i w Twojej ocenie jesteś inna czy gorsza. Dobrze by było gdybyś zgłosiła się do psychologa pracującego z młodzieżą i porozmawiała na te tematy. Pozdrawiam, Katarzyna
  9. Dzień dobry, przekonanie to inaczej myśl, w którą wierzymy i której nie podważamy. Przekonania mogą być nabyte w dzieciństwie i niesiemy je ze sobą często przez całe życie. Przekonania na dany mogą być obiektywnie i subiektywnie prawdziwe lub fałszywe. Zmiana przekonań oczywiście jest możliwa ale wymaga czasu. Jeśli ktoś ileś lat myślał o sobie w jakiś sposób to aby zmienić to myślenie też potrzebuje czasu a do tego powinien świadomie myśleć o sobie w nowy sposób. Nauka nowego sposobu myślenia to jak nauka nowego wiersza. Mało kto nauczy się całego wiersza po jednokrotnym przeczytaniu, raczej musi go wielokrotnie powtarzać a do tego często się myli zanim wyrecytuje go z piękną intonacją. Myślenie o sobie w inny sposób na początku być może wydaje się sztuczne ale z czasem wyrobi się nawyk nowego myślenia. Trzeba też przyjrzeć się co ewentualnie przeszkadza w myśleniu o sobie w nowy sposób. To są najczęściej też jakieś własne myśli. Pozdrawiam, Katarzyna
  10. @Smutnooki koniecznie powiedz swoim bliskim o tym co przeżywasz i zgłoś się na izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym lub zadzwoń pod numer 112. Nie jesteś sam - dobrze, że szukasz dla siebie pomocy. Najlepszą pomoc uzyskasz od specjalistów w szpitalu, którzy pomogą ustabilizować Ci nastrój. Zalecą Ci również wizytę lub zlecą konsultację w poradni leczenia uzależnienia ze względu na używanie przez Ciebie narkotyków. Nie zwlekaj z poproszeniem o wsparcie rodziny i specjalistyczną pomoc dla siebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  11. @Lis opisujesz stany obniżonego nastroju i powracające lęki co negatywnie wpływa na Twoje codzienne funkcjonowanie i samoocenę. Powinnaś w pierwszej kolejności skorzystać z porady lekarza psychiatry, żeby przeprowadził dokładną diagnostykę zwłaszcza, że piszesz o problemach psychicznych, które pojawiły się w gimnazjum. Lekarz zaleci najlepsze leczenie, jeśli będzie potrzebne oraz psychoterapię. Co do Twojego obecnego nastroju zastanów się czy nie wydarzyła się ostatnio w Twoim życiu jakaś sytuacja, którą mogłabyś powiązać ze zmianą swojego samopoczucia. O tym warto abyś porozmawiała z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  12. @Patryk2025. nie rozmawiając z Pańską żoną trudno wypowiedzieć się dlaczego zmieniła zachowanie i nastawienie do posiadania dziecka. Jedna z hipotez jaka przychodzi mi do głowy to, że być może, że obawia się posiadania dziecka i związanej z nim odpowiedzialności. Jeśli praca jest dla niej ważna może obawiać się jak to wpłynie na jej przyszłość zawodową. Brak czułości i potrzeby bliskości też może wynikać z obawy przed ciążą. Pisze Pan, że zmiana jej zachowania nastąpiła krótko po ślubie. Może w okresie narzeczeństwa plany dotyczące powiększenia rodziny wydawały się odległe a ślub sprawił, że ta perspektywa znacznie się przybliżyła. Tak jak pisałam są to tylko moje przemyślenia. Bardzo dobrze, że żona wybiera się do psychologa. Może dobrze by było gdybyście Państwo wspólnie skorzystali z terapii par i w obecności specjalisty porozmawiali otwarcie o swoich trudnościach. Pozdrawiam, Katarzyna
  13. Dzień dobry, opisuje Pani schematy jakie występują u osób DDD (dzieci z rodzin dysfunkcyjnych). Są to schematy, mechanizmy myślenia, które wypracowała Pani w dzieciństwie i, które obecnie przeszkadzają Pani w satysfakcjonującym życiu. Aby to zmienić powinna Pani wraz z terapeutą zobaczyć te schematy i zastąpić je innymi. Na przykład pisze Pani o tym, że gardzi Pani sobą za to z jakiej rodziny Pani się wywodzi. To jest destrukcyjny schemat myślenia. Dlaczego? - bo jest Pani sobą, odrębną i wartościową osobą, tylko nie zauważa Pani tego bo ocenia się przez pryzmat swojej rodziny. Sama Pani odmawia sobie tego co nazywa Pani przywilejami przez to jak Pani o sobie myśli. A to co Pani o sobie myśli zostało Pani wmówione. Terapia polega na tym aby zobaczyła Pani siebie, swoją odrębność, wartość, potrzeby. Nauczyła się stawiać granice i być asertywną. To wszystko wpłynie na poprawę samooceny i przełoży się na satysfakcjonujące kontakty z innymi ludźmi. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. Dzień dobry, Pisze Pani o stresie, leczeniu antybiotykami. Powinna Pani zgłosić się do lekarza gastrologa żeby zbadał Panią pod kątem zespołu jelita drażliwego. Jest to dolegliwość, która rozwija się pod wpływem stresu i obniżenia odporności. Może Pani jeść mniejsze posiłki ale częściej, w spokojnej atmosferze i powoli, Zrezygnować z przypraw, kawy. Przejść na dietę lekkostrawną. Od strony psychologicznej na pewno jest wskazana praca z terapeutą nad radzeniem sobie ze stresem. Pozdrawiam, Katarzyna
  15. Dzień dobry, Pani partner może się skonsultować on-line na OcalSiebie np, ze mną psychologiem-terapeutką uzależnień. Z tego co Pani opisała widzę następujące objawy uzależnienia: - objawy abstynencyjne i klinowanie. Przy czym jeśli u partnera występują omamy to wymaga on wówczas bezwzględnej opieki medycznej, gdyż jest to groźne powikłanie objawów abstynencyjnych. - przymus picia (głód alkoholowy) - picie pomimo strat chociażby zdrowia czy w relacjach - utrata kontroli nad piciem: nad rozpoczynaniem, ilością wypitego alkoholu czy zakończeniem picia - koncentracja życia wokół alkoholu to 5 z 6 objawów świadczących o chorobie jaką jest uzależnienie od alkoholu. Szósty objaw to zwykle rosnąca tolerancja na alkohol czyli potrzeba picia coraz większych ilości alkoholu aby się upić. Może Pani wraz z jego rodziną namawiać partnera do leczenia. Partner może skorzystać z leczenia w Polsce np. na oddziale całodobowym (6-8 tygodni) jako początek terapii. https://parpa.pl/index.php/placowki-lecznictwa Jednak nie może Pani brać odpowiedzialności za to czy zdecyduje się na leczenie czy nie. Powinna Pani mieć też świadomość, że alkoholizm to choroba przewlekła, nieuleczalna i śmiertelna. Można ją zatrzymać ale nie wyleczyć. Dlatego powinna Pani pomyśleć o sobie i swojej przyszłości. Rozmowa z terapeutą uzależnień byłaby dla Pani wskazana aby miała pełną wiedzę na temat choroby.
  16. Dzień dobry, trzy dni to rzeczywiście za krótko aby stwierdzić czy to chwilowe obniżenie nastroju czy inny problem. Nie napisałeś ile masz lat a na takie wahania nastroju może mieć wpływ proces dojrzewania i hormony, np. tarczycy. Przyczyny mogą być też inne: stres, zmęczenie. Jeśli taki stan by się utrzymywał, stale przez kolejne dni powinieneś zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu, który zleci wizytę u specjalisty. Pozdrawiam, Katarzyna
  17. Dzień dobry, opisuje Pani objawy chorób jakich Pani doświadcza i ich podłoże medyczne. To wpływa na Pani samopoczucie i nastrój. Być może powinna Pani skorzystać z porady lekarza, który spojrzy na Pani dolegliwości holistycznie czyli biorąc pod uwagę Pani zawód oraz styl życia czy odżywiania się. Jeśli chodzi o przewlekły ból może Pani poszukać pomocy u lekarza specjalisty leczenia bólu. Pisze Pani, że te różne dolegliwości pojawiły się około 2 lat temu. Jeśli w Pani życiu wydarzyło się wówczas coś co mogło je wywołać może Pani o tym porozmawiać z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  18. Dzień dobry, Uzależnienie od alkoholu ma swoje objawy. Jest ich sześć: - nieodparta chęć, przymus picia. Pisze Pan;"przeraziłem się bo kiedy pomyślałem, że po prostu piwa dziś nie będzie", - rosnąca tolerancja na alkohol: " Kiedyś to była puszka dziennie, potem dwie. Byłem już na "górce" kiedy potrafiłem wypić nawet dziesięć puszek - potem wziąłem się za siebie, schodząc do dwóch puszek dziennie. Umiem nie pić parę dni ale potem znowu bomba. " "Ale chlam go coraz więcej." - objawy odstawienne (kac): "co gorsza, rano jest makabra, obietnica że to koniec (sam do siebie) a wieczorem diabeł wraca." - utrata kontroli nad piciem alkoholu: "I nie mogę przestać. Nigdy nie wiem kiedy zacznę i co gorsza kiedy skończę. A jak już usiądę w barze - skończyć nie potrafię. Nagle czas się robi z gumy, nie wiem kiedy przeleciały trzy godziny, czasem cztery a ja w sobie mam już szóste piwo." - picie pomimo strat: "Ale czasem nie pamiętam, co wieczorem powiedziałem. Jakoś wszystko mi się rozmazuje. Póki co nie boli mnie wątroba ale już przestałem robić sobie zdjęcia. Ryj czerwony, napuchnięty, oczy mam jak królik, coś mi się zrobiło z cerą. Nie wyglądam dobrze. Dupa wprawdzie nie urosła ale bandzioch piwny owszem. Ja - od dziecka szczupły, raczej mały, nie wyglądam jak bokserzy a tu wielki misiek zwisający mi nad paskiem. " - koncentracja życia wokół alkoholu: " Oszukuję się, że idę tylko na godzinę - to na spacer, to do sklepu, do apteki, umyć auto. Idę i nie wracam. Beczka rządzi moim życiem" Już trzy odpowiedzi na "tak" świadczą o uzależnieniu. To bardzo dobrze, że Pan jest świadom swojego zachowania, utraty kontroli nad piciem i bezsilności wobec alkoholu. To pierwszy krok ku temu aby Pan zmienił swoje zachowanie i odzyskał kontrolę nad życiem. Kolejny krok to zgłoszenie się do poradni leczenia uzależnień w celu postawienia dokładniejszej diagnozy i rozpoczęcia terapii. Terapia jest dostępna na NFZ. Może być ambulatoryjna w poradni lub w trybie dziennym lub stacjonarnym w Ośrodku Leczenia Uzależnień. Poniżej link do ośrodków leczenia: http://www.parpa.pl/index.php/placowki-lecznictwa Wiele odpowiedzi na swoje pytania znajdzie Pan też na forum w aplikacji: www.hh24.pl Gdyby chciał Pan dowiedzieć się więcej o uzależnieniu i terapii zapraszam na konsultację on-line. Zachęcam też do przeczytania książek: Wiktor Osiatyński "Rehab" oraz http://lubimyczytac.pl/ksiazka/269944/alkoholicy-wysokofunkcjonujacy-z-perspektywy-profesjonalnej-i-osobistej Niech Pan nie zwleka z myślą o terapii tylko zadba o siebie i swoją przyszłość już teraz. Pozdrawiam, Katarzyna
  19. Dzień dobry, z tego co piszesz na pewno wskazane byłoby abyś popracowała z psychologiem nad rozpoznawaniem, nazywaniem i przeżywaniem emocji. To klucz do poznania siebie. Kolejny krok to poznanie swoich potrzeb oraz praca nad przekonaniami na własny temat. Przyjrzenie się sobie i zrozumienie siebie da Ci oparcie w sobie tak abyś mogła podejmować decyzje i dokonywać wyborów. Pozdrawiam, Katarzyna
  20. Dzień dobry, poruszasz kilka wątków: relacji rodzicami, dziadkami, partnerem oraz temat edukacji. Swój wpis zatytułowałaś "Lęk" natomiast w treści nie odnosisz się do tego. Nie wiem czy dobrze rozumiem, czy obawiasz się, że nie wykorzystasz szansy jaką dają Ci studia? Pozdrawiam, Katarzyna
  21. Dzień dobry, opisuje Pani dwa obszary swojego życia, które są dla Pani trudne. Pierwszy to rozstanie z partnerką. Przeżyła Pani odrzucenie, poniżenie i zdradę. Dokonała tego osoba bliska, której Pani zaufała. Nic dziwnego, że to spowodowało u Pani silne obniżenie nastroju i żal po stracie. W takiej sytuacji dobrze jest mieć wsparcie innych osób lub specjalistów, żeby nie zostawała Pani sama z różnymi myślami i emocjami. I tu pojawia się drugi obszar, bo jak rozumiem, nie może Pani liczyć na wsparcie rodziny. Być może są w Pani życiu inne osoby z którymi może Pani podzielić się swoim problemem? Jednocześnie sugeruję kontakt z psychologiem pracującym z osobami LGBT, może być on-line. Uzyska Pani wsparcie. Gdyby obniżony nastrój się utrzymywał powinna Pani zgłosić się na konsultację do lekarza psychiatry. Na taką wizytę nie potrzeba skierowania. Pozdrawiam, Katarzyna
  22. Dzień dobry, Przeżyła Pani trudną sytuację bo pomimo deklarowanej wiedzy o tożsamości seksualnej i preferencjach seksualnych swojego męża dotarła Pani do granic, które trudno Pani zaakceptować. Jeśli Państwo dopuszczacie taką myśl aby być razem to być może dobrym rozwiązaniem dla Państwa byłaby terapia par z psychoterapeutą-seksuologiem. Moglibyście Państwo w bezpiecznej atmosferze porozmawiać o trudnych dla Was sprawach i zastanowić się nad przyszłością. Potem, zależnie od decyzji mogłaby Pani podjąć swoją terapię. Pozdrawiam, Katarzyna
  23. Dzień dobry, złość to emocja, która pojawia się gdy coś stanie nam na drodze do wykonania naszego planu lub podważane są nasze przekonania lub wartości. Pani ma plan aby córka nauczyła się lub posprzątała a ona nie wykonuje tego planu. Pojawia się złość, która narasta. Pojawia się też energia. Nie ma Pani wpływu na to czy złość się pojawi ale ma Pani wpływ na jej natężenie. Może Pani próbować się zatrzymać gdy pojawia się irytacja i zastanowić się jak inaczej podejść do lekcji lub czy sprzątanie jest tak istotne. Pozdrawiam, Katarzyna
  24. @aliceabsurd koniecznie i bezwzględnie zadzwoń na 112 lub zgłoś się na izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. Może masz kontakt do lekarza psychiatry, który się Tobą opiekuje - skontaktuj się z nim. Możliwe, że masz źle dobrane leki dlatego Twój nastrój jest tak bardzo obniżony. Daj sobie pomóc i zgłoś się do szpitala lub lekarza. Potem wróć na psychoterapię. Nie jesteś sama, są wokół Ciebie specjaliści, którzy Ci pomogą. Pozdrawiam, Katarzyna
  25. Dzień dobry, z tego co napisałaś rozumiem, że zwracasz uwagę na to jak oceniają Cię inne osoby i, że masz niską samoocenę bo uważasz, że musisz coś zrobić aby inni Cię lubili. Przeżywasz wahania nastroju, być może spowodowane Twoimi przeżyciami a może z powodu zmiany jakiej dokonałaś w swoim życiu (wyjazd na studia). Być może z racji tendencji do perfekcjonizmu wysoko stawiasz sobie poprzeczkę na tych studiach a także otacza Cię wiele nowych osób a Tobie zależy na zdobyciu ich akceptacji. Na pewno warto by było abyś z psychologiem popracowała nad akceptacją siebie i może obniżeniem poprzeczki. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.