Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    668
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    37

Wszystko napisane przez psycholog Katarzyna Tuszyńska

  1. Dzień dobry, jeśli chodzi o pomoc alkoholikowi to polega ona na skierowaniu go na terapię. Podaję link do placówek lecznictwa na NFZ https://www.parpa.pl/index.php/placowki-lecznictwa. Pani partner powinien zgłosić się do poradni leczenia uzależnień a następnie na leczenie. Jeśli odmawia, zachowuje się agresywnie a w domu są małe dzieci powinna Pani to zgłosić na policję i założyć Niebieską Kartę oraz zgłosić partnera do Miejskiej/Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych celem wszczęcie procedury wydania sądowego zobowiązania do leczenia. To o partnerze. Natomiast Pani powinna skorzystać z terapii dla osób współuzależnionych i DDA. Takie terapie dostępne są również w poradniach leczenia uzależnień. Na terapii pozna Pani mechanizmy współuzależnienia, schematy Pani zachowania, które powodują, że nie potrafi Pani, w tym przypadku, odejść od partnera. Uzyska Pani wsparcie osób, które mają podobne do Pani doświadczenia oraz wsparcie terapeuty. Dzięki temu będzie Pani mogła podjąć konstruktywne działania i decyzje. Zalączam link do artykułu o współuzależnieniu: Pozdrawiam, Katarzyna
  2. Dzień dobry, przede wszystkim duże uznanie dla Pana za długoletnie trzeźwienie. zadał Pan bardzo ciekawe pytanie dotyczące zamiany uzależnienia od alkoholu na uzależnienie od cierpienia. Nie znam Pana historii uzależnienia więc mogę odpowiedzieć tylko ogólnie. Alkohol, długo i regularnie stosowany jest depresantem czyli obniża nastrój i może prowadzić do depresji. Jednak alkoholik sięga po alkohol po to aby osiągnąć złudne poczucie radości, ulgi, przekraczania własnych granic. W zaawansowanym uzależnieniu alkoholik szuka sytuacji sprzyjających odczuwaniu negatywnych uczuć lub sam je wywołuje po to aby sięgnąć po alkohol. Można więc zaryzykować twierdzenie, że alkoholik stale doświadcza cierpienia emocjonalnego. Czyli cierpiąc z powodu rozwodu hipotetycznie osiągałby Pan podobny stan. Patrząc na tę sytuację z punktu widzenia terapeuty uzależnień zastanawiam się czy w ten sposób nie daje Panu o sobie znać głód alkoholowy. Jeśli jest Pan w kontakcie z terapeutą warto o tym porozmawiać. Co do drugiego pytania jak to się dzieje, że zachowuje Pan abstynencję to myślę, że Pana motywacja, dbanie o siebie (terapie) oraz dostrzeganie pozytywnych stron życia w trzeźwości i czerpanie satysfakcji np. z pracy bardzo Panu w tym pomaga. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. Dzień dobry, opisuje Pani kilka obszarów swojego życia. Jeden związany z pandemią, która komplikuje codzienne funkcjonowanie i realizację planów. Na ten obszar nie ma Pani pewnie jak na razie wpływu np. jeśli chodzi o edukację. Niewiedza kiedy pandemia się skończy oraz brak możliwości mogą budzić w Pani poczucie bezsilności i frustracje. Zwłaszcza, że z Pani wpisu wydaje mi się, że jest Pani osobą podchodzącą do życia zadaniowo - stawia Pani sobie cele i je realizuje. Kolejna sfera to Pani praca zawodowa. Rozumiem, że odczuwa Pani rozdźwięk pomiędzy swoimi oczekiwaniami wynikającymi z doświadczenia, kompetencji i ambicji a obecną pracą. Chce Pani zmienić pracę ale na razie nie otrzymała Pani satysfakcjonującej oferty. Zwłaszcza jedna oferta pracy bardzo Panią interesowała, ale nie została Pani zaakceptowana. Na tej podstawie oceniła Pani siebie bardzo negatywnie, że „nikt Pani nie chce”. To jest dalekie uogólnienie. Warto aby Pani to sobie urealniła: w przypadku tych konkretnych aplikacji nie otrzymała Pani oferty pracy. Miała Pani też przypadki, że to Pani odrzuciła propozycję co oznacza, że firmy chciały Panią zatrudnić. Kolejny obszar to planowanie rodziny. Wyraża Pani obawę, że dziecko może przystopować Pani rozwój zawodowy. Jednocześnie odczuwa Pani negatywny wpływ leków na swoje samopoczucie. Być może ten okres pandemii i przymusowego „zatrzymania w kadrze” jest dobrym okresem aby Pani też się zatrzymała i przyjrzała swoim potrzebom, wartościom i celom oraz perspektywie czasowej kiedy Pani może to zrealizować. Warto też przyjrzeć się temu co Pani ma w wymiarze niematerialnym i materialnym: edukacji, rodzinie, doświadczeniu, mocnym stronom, umiejętnościom, pracy i rzeczom materialnym. Żeby Pani nie patrzyła tylko na to czego Pani nie ma.Tak jak Pani sama napisała jest Pani młodą osobą i duże na razie nie spełnione ambicje mogą prowadzić do wypalenia zawodowego. Warto o tym porozmawiać z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. Dzień dobry, opisuje Pani stan obniżonego nastroju: smutek, brak radości, niechęć do działania, porzucenie zainteresowań i wyrzuty sumienia. Być może wpływa na to zmęczenie lub znużenie studiami, czasowe porzucenie swoich marzeń oraz brak satysfakcji w związku. Na pewno jeśli taki stan się przedłuża, trwa kilka miesięcy to powinna Pani porozmawiać ze specjalistami: psychiatrą i psychologiem. Dobrze gdyby Pani pamiętała, że studia nie trwają wiecznie, skończy je Pani i nie oznacza to, że nie może Pani być cukiernikiem. Wiele osób realizuje takie pasje mając zupełnie inny zawód: pisze blogi kulinarne, dzieli się swoimi umiejętnościami i przepisami w sieci. Co do odpowiedzi na Pani pytanie "czy problem jest we mnie" to na pewno obniżone samopoczucie wpływa na postrzeganie innych obszarów życia. To oraz relacje z narzeczonym może Pani omówić z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. Dzień dobry, dzieci przeżywają emocje ale jeszcze nie potrafią sobie z nimi radzić. Syn słyszy informacje o wirusie, niebezpieczeństwie, śmierci, nie do końca rozumie i czuje lęk. Wyobraża sobie najgorsze rzeczy jakie zna i jakie mogłyby się przydarzyć. Może Pani porozmawiać z synkiem, że to, że się boi jest naturalne, że to jest potrzebne uczucie, które mówi o zagrożeniu. Może Pani zaproponować aby narysował to co czuje. Wtedy ten lęk nie będzie niewyobrażalny, da się oswoić, można a nim porozmawiać. Może też Pani pokazać, że nie jesteście bezradni, że mycie rąk, to, że jesteście razem w domu powoduje, że nie chorujecie i ten okres trzeba przeczekać. Na ile Pani ma czas to też warto razem z synem go spędzać w ciekawy sposób, aby odwrócić uwagę od obecnej sytuacji. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. Dzień Dobry, przede wszystkim powinna Pani odpowiedzieć sobie na pytanie czy związek oparty głównie na zaspokajaniu przez Panią potrzeb seksualnych partnera Pani odpowiada? Czy partner interesuje się dziećmi i chce się nimi opiekować? Czy w Waszej relacji jest wzajemny szacunek, wsparcie i zaufanie? Zanim Pani postanowi, czy chce Pani kontynuować związek to warto wtedy abyście Państwo podjęli terapię par i w obecności terapeuty porozmawiali o tym jak Wasza relacja ma wyglądać w przyszłości. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. Dzień dobry, z Pani wpisu rozumiem, że gdy podejmuje Pani wzmożoną aktywność fizyczną jednocześnie zmienia Pani swój styl odżywiania się. Od strony racjonalnego myślenia jest Pani zadowolona z samopoczucia i efektów zmiany stylu życia. Od strony fizjologii Pani organizm rozumie tę zmianę jako zagrożenie - wzrasta wydatek energetyczny, a dostarcza Pani być może zbyt mało energii w pożywieniu. Gdy taki brak równowagi przedłuża się wówczas organizm "domaga się" zwiększonej dawki energii kierując myślenie Pani ku produktom wysokokalorycznym. W dodatku ma Pani poczucie braku kontroli nad jedzeniem co powoduje u Pani obniżenie nastroju a to z kolei powoduje napięcie, z którym też radzi sobie Pani jedzeniem. Jak temu zaradzić - powinna się Pani przyjrzeć swojemu zapotrzebowaniu na energię i dobrać do niego jadłospis, który nie będzie zakładał raptownych zmian. Najlepiej gdyby omówiła Pani swoją sytuację z psychodietetykiem. Takie konsultacje mogą odbywać się on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  8. Dzień dobry, może Pani pomóc namawiając syna aby zgłosił się do lekarza psychiatry, jeśli do tej pory tego nie zrobił. Może Pani też dawać mu do zrozumienia, że zawsze znajdzie u Pani wsparcie gdyby chciał podzielić się swoimi problemami. Gdyby faktycznie zdiagnozowano u niego depresję może pomoże Pani załączony artykuł: Pozdrawiam, Katarzyna
  9. Dzień dobry, rzeczywiście opisuje Pani objawy paraliżu sennego. Sam w sobie nie jest on szkodliwy dla zdrowia bo jest to naturalny stan przy zasypianiu lub przy przechodzeniu do różnych faz snu. Paraliż senny zabezpiecza nas przed odgrywaniem snu w czasie gdy śpimy. Może mu towarzyszyć strach, lęk, panika bo nasz umysł już się wybudza a ciało jest bezwładne. Jest wiele przyczyn tego braku koordynacji pomiędzy mózgiem a ciałem. Jednym z nich może być stres. Jeśli Pani stresuje się tym, że przydarzy się Pani paraliż senny i boi się Pani tego to faktycznie może Pani go odczuć, co powoduje że znowu Pani się boi i stresuje i tak w kółko. Objawy występują coraz częściej. Przede wszystkim powinna Pani zadbać o to aby wypracować przyjemną rutynę przygotowywania się do snu i zasypiania. Może w tym pomóc relaksacja, kąpiel, pozytywna lektura lub film. Gdy Pani przeżywa lęk proszę starać się głęboko oddychać. Sugeruję aby Pani udała się też do lekarza, który pokieruje Panią do lekarza neurologa w celu wykluczenia innych przyczyn. Może Pani skontaktować się z lekarzem specjalistą w zakresie snu. Pozdrawiam, Katarzyna
  10. Dzień dobry, w uproszczeniu mamy do dyspozycji dwa źródła informacji o tym jacy jesteśmy: - jedno to własne wyobrażenie o sobie samym, na podstawie tego co obserwuję w lustrze, swoich aspiracji, marzeń, porównywania się z innymi osobami, doświadczeń - drugie to informacja o nas od innych osób. Z tego co Pani pisze rozumiem, że jest Pani mocno związana z pierwszym źródłem informacji. Ma Pani trudność w przyjęciu informacji na swój temat ,które różnią się od tego co Pani sama o sobie myśli. Takie stwierdzenia budzą w Pani nieufność do innych osób. Warto by było gdyby Pani spojrzała w przeszłość, czy ktoś ważny dla Pani wyrażał się o Pani w negatywny sposób, czy to co Pani teraz myśli o sobie to echo jakiejś oceny? Ma Pani silne negatywne przekonanie na swój temat. Nikt nie rodzi się z ukształtowaną wiedzą na swój temat. Nabywamy jej w trakcie życia a często to co słyszymy o sobie w dzieciństwie staje się naszym przekonaniem i niesiemy je ze sobą przez całe życie. Warto czasem się zatrzymać, otworzyć na informację od innych osób, które Panią teraz otaczają i zweryfikować czy to co Pani o sobie myśli jest prawdą. Pisze też Pani o silnej koncentracji na swoim wyglądzie, tak jakby budowała Pani swoją samoocenę tylko w oparciu o to jak Pani wygląda. Pani wygląd to tylko jeden element tego jaka i kim Pani jest. Nie jesteśmy jednowymiarowi. Na pewno ma Pani wiele pozytywnych cech i zasobów i jest Pani wartościową osobą. Warto aby porozmawiała Pani z psychologiem na ten temat. Pozdrawiam, Katarzyna
  11. @Girlanda00 opisuje Pani silną reakcję lękową gdy szwagier jest w domu. Pisze Pani o chęci ucieczki i objawach lęku, które odczuwa a Pani nawet w ciele, które Pani u siebie obserwuje takich jak: szybsze bicie serca, ból brzucha, częste wizyty w toalecie. Może warto aby zadała Pani sobie pytania: czego konkretnie obawia się Pani ze strony szwagra? Czy jego zachowanie przypomina Pani czyjeś zachowanie z przeszłości? Czy ma Pani wsparcie ze strony męża? Czy szwagier zachowywał się agresywnie w stosunku do Pani? Jak Pani sobie radzi w sytuacjach konfliktowych? Być może odpowiedzi na te pytania pozwolą Pani zrozumieć dlaczego pojawia się u Pani lęk. Znając dokładną przyczynę lęku można sobie z nią poradzić. Doraźnie, aby obniżyć poziom lęku może Pani stosować głębokie oddechy z długim wydechem i ćwiczenia relaksacyjne. Pozdrawiam, Katarzyna
  12. Dzień dobry, napisał Pan "ogólnie stwierdzono mi depresje nerwicową jakoś tak" więc myślałam, że kontaktował się Pan z lekarzem psychiatrą. Jeśli stan odrealnienia będzie się utrzymywał powinien się Pan umówić na wizytę do lekarza. Być może ze względu na to, że Pan obawia się, tego stanu odrealnienia to w rezultacie przeżywa Pan stan paniki i wtedy traci Pan poczucie realności. Może Pan w takich chwilach głęboko i spokojnie oddychać a na co dzień stosować relaksację.
  13. Dzień dobry, koniecznie proszę skontaktować się ze swoim lekarzem endokrynologiem oraz psychiatrą i porozmawiać z nimi o lekach, które Pan bierze i swoim samopoczuciu. Jeśli będzie to koniecznie lekarze zalecą konsultacje psychologiczne. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. @Tralala0234 Przede wszystkim proszę spróbować umówić się ponownie do lekarza psychiatry, W zeszłym tygodniu zostały wdrożone procedury, które umożliwiają odbywanie porad telefonicznie lub za pomocą komunikatorów internetowych. Lekarz może również wystawiać recepty on-line. Warto by było gdyby Pani porozmawiała również z psychologiem aby odnaleźć przyczyny Pani stresu, lęku, złości i negatywnych przekonań o sobie. Konsultacje pomogą Pani zrozumieć siebie, zmienić schematy funkcjonowania i myślenia oraz nauczyć się radzić sobie z emocjami. Pozdrawiam, Katarzyna
  15. Dzień dobry, do postawienia diagnozy medycznej i wdrożenie leczenia upoważniony jest lekarz psychiatra. Jeśli Pani ma wątpliwości co do rozpoznania postawionego parę lat temu proszę zgłosić się do lekarza. Jeśli Pani przyjmuje leki przepisane przez lekarza to proszę samodzielnie ich nie odstawiać - tylko po konsultacji z lekarzem. To ważne dla Pani zdrowia i bezpieczeństwa. Pozdrawiam, Katarzyna
  16. Dzień dobry, W Twoim opisie widzę dwa obszary. Jeden taki, że przez ograniczenia wynikające ze stanu epidemii nie możesz spotykać się ze swoim przyjacielem. Drugi to Twoje obawy co będzie gdy on wyjedzie i nie będziecie się spotykać. Przyszło mi na myśl, że to w jaki sposób kontaktujecie się obecnie to próba tego co będzie w przyszłości. Dziś oddziela Was groźba zarażenia się wirusem, a w przyszłości - odległość. Na przykładzie obecnej sytuacji możecie sprawdzić różne formy komunikacji, które będziecie mogli wykorzystywać w przyszłości, Oczywiście kontaktu osobistego nic nie zastąpi ale możesz powoli przyzwyczaić się do tego jak będzie gdy on wyjedzie i oswoić się z tą sytuacją. Pozdrawiam, Katarzyna
  17. @oszukana przez zycie Przeżyła Pani i przeżywa bardzo trudne sytuacje, przytłaczające emocjonalnie. Bardzo trudno poradzić sobie samemu z takim ciężarem. Czy Pani może uzyskać wsparcie od rodziny męża? Nie wiem w jakim stanie zdrowia jest Pani tata, na ile udar wpłynął na jego zdolności poznawcze, komunikacji czy poruszanie się. Ważne aby jak najszybciej podjął terapię neurologiczną, ruchową czy logopedyczną. Może Pani porozmawiać na ten temat z jego lekarzem. Rehabilitacja taty może Pani ułatwić opiekę nad nim. Czy może Pani skontaktować się z OPS w swoim miejscu zamieszkania i porozmawiać o możliwości przyznania zasiłku, pomocy opiekuńczej, pobycie w dziennym lub całodobowym domu opieki? Rozumiem, że odczuwa Pani dotkliwie osamotnienie również ze względu na epidemię. Ten stan jest jednak przejściowy i nie zawsze będzie Pani sama. Teraz jest Pani bardzo trudno. Ale ten stan nie będzie trwał zawsze. Dla Pani dobrze by było gdyby Pani skonsultowała się z psychologiem. Być może nie przeżyła Pani jeszcze żałoby po zmarłych, potrzebuje Pani wsparcia i pomocy w przeżywaniu emocji i poczucia osamotnienia. Ta pomoc jest Pani potrzebna aby poradzić sobie z sytuacją i uczuciami tak aby uzyskać możliwy spokój i odzyskać poczucie sprawczości. To ważne dla Pani i dla córki. Pozdrawiam, Katarzyna
  18. Dzień dobry, Na pewno jest to dla Pani bardzo trudna emocjonalnie sytuacja, która już długo trwa. Gdyby Pani mogła napisać z czym Pani nie wie jak sobie poradzić: czy z brakiem wzajemności, czy z emocjami, które przeżywa Pani w związku z tą relacją, czy z obawą przed zerwaniem relacji, czy z niepewnością co dalej i obawą przed całkowitym odrzuceniem? Pozdrawiam, Katarzyna
  19. Dzień dobry, Mamy dwa źródła informacji o sobie, o tym jacy jesteśmy. Jedno to mój własny obraz siebie: odbicie w lustrze, moje marzenia, aspiracje, porównanie się z innymi osobami, moje przekonania i myśli o sobie. Drugie to informacje od innych osób - jak one Cię widzą, co sądzą na Twój temat. Z tego co napisałaś rozumiem, że w dzieciństwie bardzo przejęłaś się informacją od koleżanek/kolegów i przyjęłaś ją bezkrytycznie. Uznałaś to za prawdę i na tym zbudowałaś swój obraz siebie. Bardzo w to uwierzyłaś. Jednocześnie straciłaś zaufanie do innych ludzi - uważasz, że nie są szczerzy wobec Ciebie, kiedy mówią o Twoich zaletach. Czyli zamknęłaś się zupełnie na drugie, ważne źródło informacji o sobie. Zastanów się dlaczego uwierzyłaś w szczerość i prawdomówność swoich kolegów w przeszłości i nie chcesz zweryfikować tej oceny teraz? Może warto abyś otworzyła się na informację od innych osób i przyjrzała się sobie pod innym kątem? Nie neguj każdej dobrej informacji o sobie, nie zakładaj, że ludzie są nieszczerzy. Właśnie po to są dwa źródła informacji, że my sami nie widzimy u siebie wielu cech, które inni mogą zaobserwować. Informacje od innych służą też temu aby aktualizować swój obraz siebie. Gdyby myśli samobójcze się u Ciebie nasilały zadzwoń koniecznie na numer 112 pod którym uzyskasz pomoc. I bądź dla siebie łagodna. Pozdrawiam, Katarzyna
  20. Dzień dobry, poznałaś partnera na którym Ci zależy, jest Wam razem dobrze. Zobaczyłaś jego byłe partnerki i oceniłaś sama siebie jako mniej atrakcyjną od nich. W dodatku oceniłaś siebie tylko pod względem wyglądu. Wygląd to jeden aspekt dlaczego ludzie chcą być ze sobą, ale są też inne. I jak widać uroda nie gwarantuje trwałości związku skoro Twój partner jest z Tobą a nie z którąś z nich. Piszesz o tym, że straciłaś poczucie własnej wartości. To może oznaczać, że oceniasz się (subiektywnie) jako gorsza od poprzednich partnerek. Przyjrzyj się uczuciom jakie za tym się kryją - czy obawiasz się, że możesz go stracić? Pamiętaj, że to są Twoje wyobrażenia i obawy. Lepiej skup się na sobie i na związku i ciesz się tym czego oboje doświadczacie zamiast kłócić się. Rozumiem, że kłótnią rozładowujesz swoje napięcie emocjonalne związane właśnie z tymi wyobrażeniami i obawami, które sama tworzysz. Podsumowując - przyjrzyj się faktom. Jesteście razem, związek jest satysfakcjonujący i to jest ważne i na tym warto się skupić. Pozdrawiam, Katarzyna
  21. @lipalipski piszesz, że "w życiu Ci nie wyszło tak ogólnie". Ale życie składa się z wielu obszarów i sam piszesz o tym, że w sferze zawodowej się spełniasz, osiągasz sukcesy. Wymieniasz też inne obszary: - rodziny, w którym z Twojej wypowiedzi wynika, że w wyniku rozłąki nie czujesz silnej więzi z żoną i córką, że Twój styl życia się zmienił i Twoi bliscy, Twoim zdaniem teraz nie do końca do niego pasują. - przyjaciół, piszesz, że ich nie miałeś i nadal jesteś sam w realnym życiu i masz kontakty ze "znajomymi" na FB - celów, marzeń i aspiracji - piszesz, że straciłeś sens i o tym, że zawsze robiłeś to czego od Ciebie oczekiwano. Może teraz jest czas abyś zaczął spełniać swoje oczekiwania? Tylko Ty możesz nadać sens swojemu życiu. Przyjrzyj się obszarom swojego życia, tym wymienionym powyżej i tym, które jeszcze dostrzegasz. Zobacz co dla Ciebie jest ważne. Jeśli stwierdzasz, że Ci w życiu nie wyszło to musiałeś to stwierdzić na podstawie porównania się z kimś komu Twoim zdaniem wyszło lub swoimi oczekiwaniami w stosunku do siebie. Czyli masz jakieś kryteria udanego życia. Możesz zastanowić się co możesz zmienić w swoim życiu aby te kryteria osiągnąć. Jakie decyzje i jakie działania podjąć oraz czy coś Cię blokuje przed zmianą. To są pytania na które możesz sobie odpowiedzieć sam lub w towarzystwie psychoterapeuty. Jeszcze jedno Twoje zachowanie zwróciło moją uwagę "po pracy w samotności popijam do monitora wina, i gledze na głupich grupach na FB.". Zwróć uwagę czy takie spędzanie wolnego czasu nie staje się Twoim nawykiem. Picie alkoholu w samotności, aby poradzić sobie z emocjami czy przerwać nudę to pierwszy krok do uzależnienia się. Alkohol, stosowany regularnie jest depresantem - wpływa negatywnie na nastrój, tłumi pozytywne emocje, obniża motywację do działania i prowadzi do jeszcze głębszej izolacje społecznej. Pozdrawiam, Katarzyna
  22. Agresja może mieć różne przyczyny. Z jednej strony psychologiczne - nie radzenie sobie ze złością, frustracją czy stresem. Wtedy agresja czy to słowna czy fizyczna może być formą niekonstruktywnego, chwilowego rozładowania napięcia emocjonalnego. Z drugiej strony może mieć też podłoże somatyczne - wiele różnych chorób wpływa na podatność do agresji np. nadczynność tarczycy, choroby neurologiczne, zespół Cushinga. Również środki psychoaktywne wpływają na podwyższenie skłonności do agresywnego zachowania. Jeśli Pani obserwuje narastające zachowanie agresywne męża to dla Pani poczucia bezpieczeństwa i spokoju oraz dla zdrowia Pani męża dobrze by było aby jednak poddał się badaniom. Czy może Pani uzyskać wsparcie rodziny abyście wspólnie porozmawiali z Pani mężem? Komunikat powinien być przekazany z troską o niego typu "martwię się o Ciebie, widzę, że sobie z czymś nie radzisz, chcę pomóc. Twoje zachowanie wpływa również negatywnie na mnie i na nasze relacje. Zależy mi na nas. Pozwól sobie pomóc." Taki rodzaj komunikacji, poparty przykładami z Państwa życia powinien budzić mniej oporu. Jeśli mąż nadal nie będzie chciał poddać się badaniom lub terapii a jego agresywne zachowanie będzie narastało to wtedy może Pani zastanowić się nad dalszymi krokami. Dobrze aby w tym procesie towarzyszył Pani psycholog. Pozdrawiam, Katarzyna
  23. Dzień dobry, Nie napisała Pani jakie myśli o Pani byłym partnerze się Pani nasuwają. Myślę, że to jest punkt wyjścia do zrozumienia Pani stosunku do poprzedniego partnera. To "co" Pani o nim myśli da Pani możliwość pracy nad tym "dlaczego" Pani o nim myśli. Znając przyczynę tych myśli będzie Pani mogła je kontrolować i zmienić. Razem z myślami pojawiają się również emocje - niech Pani przyjrzy się swoim uczuciom jakie wywołują myśli o byłym partnerze. Na przykład co Pani myślała i jak Pani się czuła podczas zbliżenia z obecnym partnerem i dlaczego pojawia się u Pani poczucie winy "a przecież nic złego nie zrobiłam". Może Pani zapisywać sobie sytuacje w których pojawiają się myśli o partnerze, dostrzec i nazwać swoje emocje a także zachowanie. Może Pani sama przeanalizować te zapisy, być może dostrzeże Pani w nich jakąś prawidłowość. Może też Pani skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który doradzi Pani jak powstrzymywać i zmieniać niechciane myśli. Ale najpierw trzeba znaleźć ich przyczynę. Pozdrawiam, Katarzyna
  24. Dzień dobry, z tego co Pani opisuje o ubytkach słuchu i trudnościach ze zrozumieniem słów być może mąż powinien zapisać się na wizytę do lekarza audiologa, który specjalizuje się w zaburzeniach słuchu, a być może do neurologa jeśli trudności z rozumieniem mają inne podstawy niż niedosłuch. Jeśli chodzi o Państwa wzajemne relacje to sugeruję abyście Państwo wspólnie udali się na konsultacje do psychologa pracującego z parami i małżeństwami. W bezpiecznej atmosferze przy moderacji psychologa będziecie Państwo mogli porozmawiać i usłyszeć się nawzajem. Pozdrawiam, Katarzyna
  25. @s2154 Zdecydowanie powinna Pani kontynuować psychoterapię ze względu na nasilający się lęk, obniżenie nastroju, stałe poczucie winy oraz izolację społeczną. Odnośnie konserwatyzmu rodziców - jest Pani osobą dorosłą więc ma Pani prawo do podejmowania samodzielnych decyzji odnośnie swojego zdrowia i odzyskania stabilizacji emocjonalnej. Brak pomocy może skutkować dalszym obniżeniem nastroju więc proszę umówić się na wizytę do lekarza psychiatry i na psychoterapię. Potrzebuje Pani wsparcia. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.