Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    819
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    45

Wszystko napisane przez psycholog Katarzyna Tuszyńska

  1. Dzień dobry, doświadczyła Pani traumatycznych przeżyć i nadal ich doświadcza w relacji z pijącą alkohol matką. Poza kontaktem z psychologiem (do którego wrócę) warto aby Pani poszukała dla siebie terapii DDA (są dostępne w poradniach leczenia uzależnień), nawiązała kontakt z grupą samopomocową Al-Anon https://al-anon.org.pl/ A przede wszystkim umówiła się na wizytę u lekarza psychiatry ze względu na myśli samobójcze, autoagresję, obniżony nastrój i napady lęku. Jeśli Pani zgłosi się do poradni leczenia uzależnień tam na pewno będzie też miała Pani wizytę u lekarza psychiatry. Proszę z tego skorzystać bo lekarze pracujący w tych poradniach znają się na mechanizmach uzależnienia i jak ono wpływa na dzieci wychowujące się w rodzinach z problemem alkoholowym. Co do kontaktu z psychologiem - terapia opiera się na zaufaniu. Może Pani powiedzieć psychologowi o tym co Pani czuje, jakie ma Pani trudności w relacji z nim. Psycholog nie będzie Pani oceniał, krytykował czy krzyczał. Jest po to aby Pani zrozumiała siebie lepiej i dzięki temu poprawiła się Pani jakość życia. I jeszcze załączam link do artykułu o DDA
  2. Dzień dobry, Proszę napisać więcej o sobie i swoich trudnościach kierując się https://ocalsiebie.pl/darmowa-porada-psychologa/ Może Pan zastanowić się dlaczego tworzy Pan niemożliwe scenariusze. Czasami tak jest, że aby poczuć się bezpiecznie i mieć poczucie kontroli nad przyszłymi wydarzeniami wymyślamy różne najgorsze sytuacje jakie ewentualnie mogą się wydarzyć. Niestety zamiast się uspokoić zaczynamy się lękać tego co sami wymyśliliśmy. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. Dzień dobry, kiedy dwoje ludzi zakłada rodzinę, to przede wszystkim jest to ich związek. To oni wspólnie powinni zadecydować kogo i na jakich zasadach do tego związku zapraszają. Rozumiem, że gdy Pani urodziła córkę to teściowie przekroczyli pewną granicę Waszego związku i ingerują w sprawy wychowania dzieci, głównie córki. Mąż to akceptuje. Czyli tak jak by Pani była nie tylko w związku z mężem ale także z jego rodzicami. A nawet pisze Pani o tym, że czuje się Pani izolowana od nich "Wszystko uzgadnia z teściami a nie ze mną. On może wszystko bo jest facetem a ja mam siedzieć w domu z niechcianym wnukiem." Rozumiem, że Państwo mieszkacie oddzielnie od teściów, więc warto też zwrócić uwagę na to, że córka nocuje u dziadków przez długi czas - to zaburza jej relacje z Panią i bratem. Może Pani porozmawiać o tym z mężem, jak Pani czuje się w takiej sytuacji, powiedzieć o tym jak Pani wyobraża sobie rodzinę, zapytać o jego wyobrażenia na ten temat. Dobrze by było gdybyście Państwo umówili się na konsultację z psychologiem par, żebyście w przyjaznej atmosferze porozmawiali ze sobą o swoich emocjach, oczekiwaniach i uzgodnili jak chcecie aby funkcjonowała Wasza rodzina. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. @Anna87 przede wszystkim powinna Pani postępować w zgodzie ze sobą i odpowiedzieć sobie na pytanie co Pani chce zrobić dla mamy, przez jaki czas, na jakich zasadach. Kolejne ważne pytanie jakie Pani może sobie zadać to czy Pani czuje się wykorzystywana przez mamę i brata? W takich sytuacjach nie da się zadowolić wszystkich. Jeśli opieka nad mamą jest dla Pani ważna może Pani porozmawiać z mężem, że będzie to Pani robiła przez określony czas. Warto też wysłuchać męża, dlaczego on uważa, że Pani za bardzo się angażuje i co to oznacza dla niego i dla Waszego związku. Wtedy będzie Pani mogła określić swoje priorytety i podzielić swój czas pomiędzy różne obszary życia. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. Dzień dobry, Przeżywa Pani wiele trudności, które mogą powodować u Pani obniżenie nastroju. W rozmowie z psychologiem należałoby umiejscowić je w czasie i zwrócić uwagę na zależności między nimi. Pisze Pani o niekontrolowanym objadaniu się i w tym przypadku ważne jest aby sprawdzić dlaczego to Pani robi, czy np. w ten sposób reguluje Pani emocje. Dlatego najlepszym wyborem dla Pani będzie psycholog specjalizujący się również na psychodietetyce. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. @Blejd jak rozumiem pyta Pan o to jaki rodzaj terapii dla siebie wybrać. Pisze Pan o trudnościach w kontaktach z ludźmi, o poczuciu bycia innym i definiuje Pan trudności, które dostrzega Pan w pracy: "Ciągle czegoś zapominam, wykonuję zadania mało dokładnie, nie raportuję innym o swoich działaniach, za mało pytam a za dużo próbuję działać samodzielnie (albo wręcz mnie trzeba za rączkę prowadzić), ciągle się boję o wpadkę." Zastanawia się też Pan, czy Pana trudności nie wynikają z relacji z krytycznie do Pana nastawionym bratem. Ta hipoteza jest prawdopodobna. Być może, w oparciu o swoje doświadczenia z bratem, z góry Pan zakłada, że zostanie Pan skrytykowany. Więc wypracował Pan różne mechanizmy obronne: nie mówić, nie pytać albo dopytywać się o szczegóły. Obawa, że zrobi Pan coś źle może wywoływać u Pana napięcie emocjonalne, które negatywnie wpływa na pamięć i koncentrację. Dla Pana najlepsza będzie terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym. Podczas tej terapii przeanalizuje Pan źródła swojego zachowania, przyjrzy się Pan przekonaniom o sobie samym, sprawdzi Pan czy są one adekwatne do obecnej sytuacji oraz wypracuje Pan inne, konstruktywne dla siebie mechanizmy zachowania i myślenia. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. Najpierw do lekarza ogólnego. Trzeba wykluczyć choroby somatyczne, które mogą dawać takie obawy.
  8. Możliwe, że po tym jak bardzo koncentrował się Pan na chorobie mamy teraz Pana organizm potrzebuje odpoczynku i stąd obniżony nastrój i brak chęci do podjęcia się różnych zajęć. Ale gdyby ten stan trwał dwa-trzy tygodnie i dłużej powinien Pan skonsultować się z lekarzem.
  9. Dzień dobry, z Pani postu odczytuję, że jest Pani 12lat w związku w którym doznaje Pani przemocy, nie wiem czy tylko psychicznej czy również fizycznej. Nie otrzymała Pani wsparcia od partnera w trudnej dla Pani sytuacji utraty dziecka. Pisze Pani o tym, że chłopak ogranicza Pani kontakty z rodziną i kontroluje Panią oraz stara się sobie podporządkować. Doznaje Pani stresu, który być może wpływa również na Pani wygląd zewnętrzny - traci Pani masę ciała. Pisze Pani o tym, że myślenie o jedzeniu zajmuje Pani uwagę i czas. Jednocześnie gdy Pani jest szczuplejsza to zyskuje Pani uwagę i pomoc swojego chłopaka. Być może jest to mechanizm, który pomaga Pani wytrwać w tym związku i uzyskać nieco spokoju. Zauważyłam jednak, że obwinia się Pani za to - niepotrzebnie. Poczucie winy zapewne jeszcze wzmaga stres, którego Pani doznaje. Przede wszystkim bardzo dobrze, że zdecydowała się Pani poszukać pomocy dla siebie. Jeśli Państwo ze sobą mieszkacie sugeruję aby skontaktowała się Pani z https://www.niebieskalinia.pl/pomoc (Ógólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie) gdzie uzyska Pani więcej informacji i pomoc. Warto by było gdyby Pani porozmawiała z psychologiem/psychodietetykiem na temat poczucia winy, stresu oraz schematu odżywiania się, tak aby mogła Pani konstruktywnie poradzić sobie ze swoimi emocjami. W obecnej sytuacji najważniejsze jest aby Pani skupiła się na sobie i zadbała o swoje bezpieczeństwo czy to fizyczne czy emocjonalne korzystając z pomocy specjalistów. pozdrawiam, Katarzyna
  10. Dzień dobry, porusza Pan wiele obszarów, które jak rozumiem wpływają na obniżenie Pana nastroju. Pisze Pan o tym, że podejrzewa Pan u siebie syndrom DDA, Pana mama cierpi na chorobę Parkinsona, czuje Pan dyskomfort w relacji z ojcem, jest Pan na rencie, pisze Pan też ogólnie o swoich problemach oraz o poczuciu osamotnienia. Napisał Pan, że nie potrafi Pan sobie poradzić w sytuacji choroby w rodzinie. Czy chodzi o Pana stan zdrowia czy mamy? Wspomina Pan, że nie wie od czego zacząć. Może od ustalenia, który z wymienionych wyżej obszarów, w chwili obecnej, jest dla Pana najtrudniejszy. Wtedy może go Pan omówić czy z przyjaciółką czy z psychologiem i postarać się znaleźć sposoby poradzenia sobie. Następnie zająć się kolejnymi obszarami. Pozdrawiam, Katarzyna
  11. @Piotrus43 opisuje Pan sytuację, że po przeprowadzce do domu teściów "coś przestało grać" między Panem a żoną. Obecnie żona przygotowuje pozew rozwodowy, nie mieszkacie Państwo razem. Czy mógłby Pan więcej napisać o Państwa związku? Co się działo pomiędzy Wami? Jak wyglądała Państwa relacja przed przeprowadzką? Co Pan rozumie przez miejsce w "którym się Pan zagubił" i jakie błędy obu stron ma Pan na myśli. Dlaczego żona nie chce z Panem rozmawiać? Na jakie Pana zachowanie żona reaguje irytacją? Bez, przynajmniej tych informacji trudno jest mi się odnieść do Pana sytuacji. Rozumiem, że Pan dąży do odbudowy relacji i napotyka Pan mur ze strony żony. Być może udałoby się Panu przekonać żonę do podjęcia terapii par podczas, której moglibyście Państwo porozmawiać ze sobą w obecności psychologa, który czuwał by nad tym abyście Państwo czuli się bezpiecznie i odnaleźli podwaliny Waszego związku. Pozdrawiam, Katarzyna .
  12. To może go Pani spróbować zainteresować psami. Może razem odkryjecie coś nowego.
  13. Dzień dobry, być może Pani chłopak chciałby mieć Panią w 100% dla siebie i być dla Pani najważniejszy. Pani zainteresowanie psami, to Pani sfera, która Panią mu odbiera. Może się Pani zastanowić czy chłopak ma jakieś swoje zainteresowania, które go angażują i ekscytują jak Panią psy. I, np.pokazać, że Pani nie jest o to zazdrosna. Co do dziecka - dziecko będzie Wasze, wspólne, ważne aby przyszły ojciec miał od razu możliwość opieki nad nim. To buduje bliskość i wspólnotę w związku. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. Trudno odpowiedzieć na Pani pytanie, bo nie rozmawiałam z Pani partnerem. Może go Pani zapytać wprost jak widzi Waszą wspólną przyszłość.
  15. Dzień dobry, dzieci przede wszystkim powinny wiedzieć, że nie są powodem rozwodu. Powinny usłyszeć, że w życiu bywa, że dwie dorosłe osoby, rodzice nie dogadują się ze sobą z różnych powodów i podejmują decyzję o rozwodzie ale tym powodem nie są dzieci. Dzieci nie powinny być uwikłane w konflikt rodziców w takim sensie aby opowiedzieć się za którąś ze stron. Dla nich bardzo trudnym przeżyciem jest to, że rodzice, którzy byli gwarancją ich bezpieczeństwa nagle się rozstają. Trzeba im pokazać, że nadal mogą czuć się bezpiecznie pomimo rozwodu. Dziecko 12 letnie a na pewno 8 letnie może nie do końca rozumieć co oznacza zdrada, dlaczego to dla Pani trudne. Mogą się pogubić słysząc oskarżenie męża w Pani stronę i Pani tłumaczenie, że jest odwrotnie. Może Pani powiedzieć, że dla Pani oni są najważniejsi i cokolwiek by się działo to tak zostanie. Pozdrawiam, Katarzyna
  16. Dzień dobry, już Pan przełamał swoją nieśmiałość pisząc ten post. Czy to było dla Pana trudne? Jeśli tak to z jakiego powodu? Proszę się zastanowić z czego wynika Pana nieśmiałość? Co Pan o sobie myśli, jakie Pan ma o sobie przekonania? A może nawiązując relację już na początku Pan myśli co ta druga osoba o Panu pomyśli albo co w Panu zobaczy? I zakłada Pan, że na pewno Pana odrzuci? W ten sposób może Pan sam blokować sobie możliwość nawiązania relacji. Nieśmiałość może wynikać z lęku przed oceną, doświadczaniem odrzucenia, obawą przed wyróżnieniem się, silnymi, negatywnymi przekonaniami o sobie samym. Aby pozbyć się nieśmiałość trzeba zrozumieć jej źródło a potem sprawdzić czy Pana przekonanie o sobie jest prawdziwe. Pozdrawiam, Katarzyna
  17. Może jakość przyjaźni jest ważniejsza niż ilość przyjaciół? Może Pani przyjrzeć się osobom, które mają dużo przyjaciół jaki jest charakter tych relacji. Czy to rzeczywiście przyjaźń czy popularność, zależność, znajomość, dowartościowanie się itp. A może ucieczka od samego siebie i życie cudzym życiem? Tu dochodzimy do pytania jak czuć się dobrze z samą sobą? - zauważyć swoje wartości i docenić siebie. Przez wiele lat pielęgnowała Pani w sobie przekonanie "jestem bezwartościowa bo nie mam wielu przyjaciół". To myślenie stało się schematem. Ten schemat można zmienić, wymaga to konfrontowania tej myśli i zauważenia swoich wartości. Nie jest Pani jednowymiarowa - to znaczy Pani wartość nie równa się ilości przyjaciół. Niech Pani przyjrzy się pod jakim względem ocenia Pani inne osoby - czy tylko przez pryzmat ilości przyjaciół? Jakie inne cechy są dla Pani ważne? Jaką osobę, z jakimi cechami wybrałaby Pani na swoją przyjaciółkę czy przyjaciela? I na koniec - które z tych cech Pani posiada? Zachęcam do przepracowania tego procesu z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  18. Dzień dobry, sny odzwierciedlają to co dla nas ważne, o czym myślimy, sytuacje nacechowane silnymi emocjami. Strata bliskiej osoby to wydarzenie traumatyczne, bardzo trudne. W związku z tym to naturalne, że partner może śnić o zmarłej żonie. Może to być kolejny etap przechodzenia żałoby. Proces pogodzenia się ze stratą (żałoba) może trwać długo. Jest to bardzo indywidualne. Być może Pani partner nie przeżył jeszcze do końca tej straty. Może warto aby skonsultował się z psychologiem w tej sprawie. Pani może go zapytać o jego myśli i uczucia: czego się obawia w związku z tym, że spotyka się z Panią, kiedy będzie wiedział, że już jest czas na relację z drugą osobą, co dla niego oznaczają sny o zmarłej żonie. Pozdrawiam, Katarzyna
  19. Dzień dobry, Napisał Pan, że partner ma założoną Niebieską Kartę. Przemoc psychiczna podlega również karze, tak jak fizyczna. Partnerka może skontaktować się z http://www.niebieskalinia.org/ogolnopolskie-pogotowie-dla-ofiar-przemocy i tam uzyskać pomoc prawną. Jeśli chodzi o przyspieszenie działania terapii to na pewno wsparcie bliskich jest bardzo ważne. Przede wszystkim w tym aby ta osoba w ogóle sięgnęła po pomoc dla siebie.
  20. Dzień dobry, Czy mogłaby Pani nieco więcej napisać o sobie, jeśli ta zdrada Panią dotyczy? Najlepiej zgodnie z instrukcją darmowej porady https://ocalsiebie.pl/darmowa-porada-psychologa/ Nie wiem nawet czy zdrada dotyczy związku, czy np. zdrady tajemnicy? Mogę tylko ogólnie odpowiedzieć, że osoba zdradzona traci zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Odzyskanie tego to długi proces. Może być udany jeśli osoba, która zdradziła i chce odzyskać zaufanie weźmie odpowiedzialność za swoje działanie, szczerze przeprosi, wyciągnie wnioski i nie powtórzy tego samego działania. Osoba zdradzona, skrzywdzona ma też prawo nigdy nie wybaczyć. Jednak w takiej sytuacji można się zastanowić nad konsekwencjami nieudzielenia wybaczenia i swoimi emocjami. Warto porozmawiać o tym z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  21. Dzień dobry W sytuacji gdy doświadcza Pan myśli samobójczych proszę przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo i zadzwonić pod numer 112 aby uzyskać pomoc. Powinien też Pan skorzystać z pomocy lekarza psychiatry i psychologa ze względu na to, że tak jak Pan pisze ma Pan silne wahania nastroju, doświadcza Pan odrzucenia przez część rodziny oraz po to aby przyjrzeć się jak wpływa na Pana brak ojca. Proszę zadbać o siebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  22. Dzień dobry, Rozumiem, że cztery lata temu filmy były dla Pani ucieczką, uspokojeniem od trudnej sytuacji. Pytanie czy teraz też Pani ucieka od życia "w realu", a jeśli tak to od czego? Świat filmu może się wydawać bardziej atrakcyjny bo jednak większość sytuacji kończy się dobrze, sprawiedliwie czy według zasad o których słyszymy w rzeczywistości ale napotykamy też odmienne zakończenie i zachowanie innych osób. Jeśli oglądanie filmów połączyła Pani z poczuciem bezpieczeństwa to chce Pani doznawać tego uczucia, więc ogląda Pani więcej. W ten sposób reguluje Pani swój stan emocjonalny. W tym sensie oglądanie filmów może stać się nawykiem lub nawet uzależnieniem. Dobrze by było gdyby Pani spotkała się z psychologiem i znalazła też inne sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami czy uczuciami. Konsultacja może odbyć się on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  23. Dzień dobry, W sytuacji gdy doświadcza Pani myśli samobójczych proszę przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo i zadzwonić pod numer 112 aby uzyskać pomoc. Pisze Pani o tym, że dostrzega Pani u siebie wahania nastroju, które być może spowodowane są nagromadzeniem się trudnych wydarzeń. To może wpływać na Pani myślenie o sobie i swoim życiu, o sytuacjach, których Pani doświadcza na co dzień i o przyszłości. Jeśli obniżony nastrój i negatywne myślenie utrzymuje się u Pani dłużej niż dwa - trzy tygodnie istnieje podejrzenie epizodu depresji. Powinna Pani jak najszybciej umówić się na wizytę do lekarza psychiatry. Taka wizyta nie wymaga skierowania, obecnie poradnie zdrowia psychicznego umożliwiają wizyty telefoniczne lub on-line, jeśli lekarz zaleci farmakoterapię receptę otrzyma Pani również on-line Proszę również aby Pani udała się do lekarza endokrynologa w celu zbadania hormonów tarczycy. Zaburzenia tarczycy również powodują obniżenie nastroju i amotywację. Proszę niech Pani zadba o siebie i sięgnie po dostępną pomoc. Pozdrawiam, Katarzyna
  24. @bialakawa@o2.pl Radość, spokój zachowa Pan, gdy będzie Pan uczciwy, spójny wobec siebie. To znaczy gdy to co Pan myśli, czuje i jak się zachowuje jest spójne. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje myśli, uczucia i podjęte działania. Na to mamy wpływ. Mamy mniejszy wpływ na to jak nasze intencje, komunikaty czy zachowanie zostanie odebrane przez inne osoby. Możemy zwrócić uwagę na nasz sposób komunikacji, upewnić się, ze druga osoba rozumie dobrze nasze intencje, możemy też powiedzieć dlaczego podejmujemy takie, a nie inne działanie. Być może powinien Pan popracować nad asertywnością jeżeli tak jak Pan pisze ma Pan trudność ze stawianiem granic: "Od zawsze gdy ktoś mi imputował złe intencje to nie potrafiłem się przed tym bronić." Pisze Pan też o strachu przed pójściem do pracy, czy wie Pan czego Pan się obawia? Warto temu się przyjrzeć aby wyeliminować źródło lęku. Pozdrawiam, Katarzyna
  25. Dzień dobry, Może Pani spróbować sobie odpowiedzieć na to pytanie w kilku krokach: 1. warto aby Pani się przyjrzała kiedy i z jakiego powodu pojawiło się u Pani takie przekonanie, że człowiek, który nie ma przyjaciół jest bezwartościowy. Z reguły takie silne przekonania mają jakieś podłoże w doświadczeniach życiowych. 2. dlaczego wtedy Pani uznała, że to przekonanie jest prawdziwe? 3. czy to przekonanie jest prawdziwe teraz? 4. dlaczego ocenia się Pani tylko pod jednym kątem - posiadania lub nie przyjaciół? Czy ten fakt przekreśla inne Pani wartości, osiągnięcia, mocne strony czy marzenia? (przewrotnie napiszę, że w swoim poście wymieniła Pani minimum trzy cechy, które Pani posiada: nie jest Pani głupia, brzydka i biedna) 5. czy w związku z postrzeganiem siebie jako bezwartościowej nie tworzy Pani barier przed zbliżeniem się do innych ludzi? Ludzie funkcjonują w kilku wymiarach. Jednym z nich jest sfera społeczna. Bycie we wspólnocie, związku czy w relacji z innymi osobami pozwala nam uczyć się, rozwijać i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Ale są też inne wymiary: materialny (to co posiadam), fizjologiczny (realizacja potrzeb fizjologicznych służących przeżyciu - odżywianie się, defekacja, sen, seks itp), psychiczny (rozumienie siebie i innych) oraz duchowy (odpowiedź na pytanie o sens życia). Z tych wymiarów czerpiemy nasze potrzeby i wartości. Pani pisze o tym, że nie realizuje potrzeb w sferze społecznej. W kontakcie z terapeutą może Pani sprawdzić dlaczego tak się dzieje, na co ma Pani wpływ. Warto też aby Pani przyjrzała się innym sferom - zaryzykuję stwierdzenie, że nie ma ludzi bezwartościowych. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.