Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    460
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    25

Wszystko napisane przez psycholog Katarzyna Tuszyńska

  1. Brak wiary w swoje możliwości i niska samoocena nie są wrodzone. Nabywamy ich w trakcie życia na bazie własnych doświadczeń czy też dlatego, ze ktoś nam je wmówił. Te przekonania o nas samych często nie są prawdziwe. Można je urealnić i zmienić. nawet w taki sposób jak Pan pisze, myśląc: "jeśli "komuś się nie udało, to nie znaczy, że mi się nie uda"," jeśli nie spróbuję to się nie dowiem". "jeśli nie dostałem się na ten staż, to znaczy, że nie dostałem się na ten staż, a nie że jestem beznadziejny" itp. Pisze Pan też o obawie przed zmianą, przed czym nowym. Obawia się Pan wyjścia poza swoją strefę komfortu - "tu gdzie jestem jestem bezpieczny, a tam nie wiem co się stanie". Może Pan próbować wyjść poza tą strefę małymi krokami najlepiej z pomocą psychologa. Zobaczy Pan, ze zmiana nie jest groźna, a może nawet przyjemna. W ten sposób buduje Pan samoocenę i poczucie wpływu na własne życie. Uzależnienie nie pomaga uwierzyć w siebie - po chwilowej uldze pojawia się często poczucie winy i wstyd. Powoduje też izolację społeczną. Podsumowując: gdyby Pan chciał to warto gdyby udał się Pan do psychologa - terapeuty uzależnień i pracował równolegle nad zatrzymaniem uzależnienia oraz nad samooceną.
  2. Dzień dobry, nie wiem jak usunąć konto natomiast przeczytałam wszystkie Twoje wpisy na forum. Zaczną od tego, że zauważyłam, że we wszystkich wpisach pojawia się u Ciebie sporo negatywnego myślenia i negatywnych scenariuszy. Nie podjąłeś jeszcze pracy a znajdujesz dużo argumentów za tym, że ta praca nie będzie Ci się podobała, opłacała, że będziesz zmęczony i nie będziesz miał czasu. Więc nie podejmujesz pracy, nie dokończyłeś edukacji. Spędzasz dużo czasu na masturbacji i oglądaniu filmów porno. Nabrałeś przekonania, że masz zbyt małego penisa i dlatego żadna dziewczyna Cię nie zaakceptuje. Więc nie próbujesz nawiązać znajomości. Obawiasz się o to, że spowodujesz wypadek lub ulegniesz wypadkowi za kierownicą samochodu - więc nie podchodzisz do egzaminu na prawo jazdy. Może warto by było gdybyś zastanowił się sam lub z psychoterapeutą nad przyczyną tego negatywnego nastawienia do siebie i swoich możliwości. Bo być może to Twoje myśli przeszkadzają Ci efektywnie działać. Co możesz zrobić: sprawdź ze specjalistą seksuologiem lub terapeuta uzależnień czy oglądanie porno i masturbacja nie stały się Towim uzależnieniem i czy to nie przeszkadza Ci w relacjach w realnej rzeczywistości oraz nie zniechęca do podjęcia pracy. Polecam ciekawy atykuł; https://magazynpismo.pl/porno-seks-lewestam-gang-bang/ W jednym wpisie pytasz o wpływ horrorów i thillerów na umysł - być może wyraża się w Twoim lęku przed prowadzeniem samochodu. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. Dzień dobry, odpowiadając na Twoje pytanie - tak, dobrze by było gdybyś porozmawiała o swoich trudnościach z psychologiem. Nawet on-line. Z tego co piszesz Twoje trudności prawdopodobnie wynikają z nadmiernie krytykującej postawy Twojej mamy względem Ciebie. Skupiałaś się na tym, żeby spełniać jej oczekiwania a nie swoje, wydaje Ci się, że inni ludzie też Cię będą oceniać. Stąd niska samoocena, negatywne myślenie, ucieczka w książki, nieśmiałość i małomówność czy też zrywanie znajomości. Podczas terapii przyjrzysz się sobie, jaka naprawdę jesteś, ile masz zasobów i mocnych stron, nazwiesz swoje oczekiwania względem siebie i zaplanujesz jak je zrealizować, nauczysz się asertywności i stawiania granic swojej mamie tak abyś znalazła oparcie w sobie. Być może Twoje prawdziwe "ja" zostało stłamszone oczekiwaniami i krytyką. Być może uważasz swoje dążenia za nieistotne i nie warte bo ważniejsze jest postępowanie według wytycznych innych osób. Sprawdź czy to prawda. Realizując oczekiwania innych oddalasz się od siebie. Poznaj swoją wartość i daj sobie prawo decydowania o swoim życiu. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. @Karolinabanonim piszesz o tym, że doświadczasz wielu negatywnych emocji, np. wstydu oraz masz niską samoocene ze względu na to jaki jest Twój ojciec. Wstyd to inaczej lęk przed oceną. Boisz się jak ocenią Cię ludzie ze względu na Twojego ojca. Twój ojciec jest dorosły i sam ponosi odpowiedzialność za swoje życie. Ty powinnaś pomyśleć o sobie - jaka Ty jesteś, jak Ty chcesz żyć i co możesz zrobić żeby realizować swoje plany. Jest wiele osób, które przeżywają takie same trudności jak Ty ze względu na sytuację w domu. Rozejrzyj się wokół siebie czy nie ma w Twojej okolicy poradni leczenia uzależnień a w niej zajęć terapeutycznych dla DDA (dorosłych Dzieci Alkoholików) lub grupy samopomocowej Al-Anon. Dowiesz się jak sobie radzić ze swoimi myślami i emocjami oraz jak nie brać odpowiedzialności za to co dzieje się w Twoim domu. Polecam artykuł: Pozdrawiam, Katarzyna
  5. Dzień dobry, przyczyny takiego samopoczucia mogą być różne. Dlatego powinnaś najpierw wykluczyć przyczyny somatyczne np. niedoczynność tarczycy. W tym celu zapisz się na wizytę do lekarza endokrynologa. Jeśli to nie rozwiąże problemu zgłoś się na konsultację do lekarza psychiatry. W obu przypadkach, zależnie od rozpoznania, lekarze zasugerują Ci leczenie. Zadbaj o siebie korzystając ze specjalistycznej pomocy lekarzy i psychoterapeutów. Dobrze, że szukasz takiej pomocy choćby na tym forum. Gdyby myśli samobójcze się pojawiały i nasilały koniecznie zadzwoń pod numer 112 aby uzyskać pomoc. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. Dzień dobry, pisze Pan, że chciałby być inny, inaczej postrzegać świat niż go Pan obecnie doznaje. Pisze Pan o sobie, że Pan kwestionuje zasady i schematy oraz zastanawia się nad otaczającą go rzeczywistością. Uważa Pan, ze ogólna edukacja jest nieprzydatna, Przeszkadza Panu fakt, że podchodzi Pan do tego analitycznie i bez emocji. Dostrzegam też w tym co Pan pisze o sobie tendencję do perfekcjonizmu i narzucania swojej wizji świata innym osobom. Pisze Pan również o lęku egzystencjonalnym. Rozumiem, że odkrywanie pewnych schematów, kwestionowanie zasad, które wydają się Panu nieracjonalne oraz obnażanie prawd (np. wiary) jest dla Pana męczące. Ale z drugiej strony jest to Pana mocna strona: ciekawość świata w celu odkrycia własnych wartości, którymi Pan będzie się w przyszłości kierował w życiu. Niektóre zasady, prawdy i schematy Pan odrzuci, a inne Pan przyjmie lub stworzy. Jest Pan w wieku kiedy kształtuje Pan własny światopogląd. Pomoże w tym Panu właśnie patrzenie na rzeczywistość pod różnym kątem, zadawanie sobie pytań i analizowanie. Być może pomogła by Panu większa otwartość na opinię innych osób w celu znalezienia różnych punktów widzenia na daną sprawę. Pan wybierze swój punkt widzenia, a druga osoba ma prawo pozostać przy swoim. Ogólne wiadomości podawane w szkole mogą być dla Pana przydatne do poszerzania wiedzy i poszukiwania swojej drogi w życiu. Natomiast, gdyby stany lękowe przybierały na sile proszę skontaktować się psychologiem z którym będzie Pan mógł również porozmawiać o swoich emocjach. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. Dzień dobry, przede wszystkim powinna się Pani udać do lekarza internisty, żeby wykluczyć problemy ze zdrowiem somatycznym. Być może to, że odczuwa Pani niepokój z powodu wymienionych objawów wzmaga te objawy. O tym może Pani porozmawiać z lekarzem psychiatrą lub psychologiem. Tak czy inaczej pierwsze kroki proszę skierować do lekarza. Pozdrawiam, Katarzyna
  8. @Megan sugeruję aby poszukała Pani terapii DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików) i znalazła kontakt do Al-Anon w swojej okolicy. Terapia może być dostępna w poradni leczenia uzależnień lub on-line na OcalSiebie. Dzięki terapii zrozumie Pani swoje uczucia i zachowanie względem ojca. Będzie Pani umiała sobie z nimi poradzić i zmienić swoje zachowanie. Pisze Pani o wyrzutach sumienia - nie ma Pani wpływu na to, że ojciec jest alkoholikiem. Kocha go Pani bo to ojciec ale nienawidzi go Pani bo niszczy Pani życie. To naturalne uczucia w takiej sytuacji. Powinna Pani przede wszystkim zadbać o siebie i swoje życie. Może pomocne będzie kilka artykułów: Pozdrawiam, Katarzyna
  9. Dzień dobry, powinna się Pani zgłosić do najbliższej poradni leczenia uzależnień lub do psychologa - terapeuty uzależnień (nawet on-line) w celu zdiagnozowania czy pije Pani alkohol ryzykownie czy to już uzależnienie. Alkohol powoduje, że przekraczamy swoje granice - Pani po alkoholu była agresywna. Duże ilości alkoholu powodują palimpsesty - luki w pamięci bez utraty świadomości. Czyli to czego doznała Pani podczas ogniska - robiła Pani coś czego Pani nie pamięta. To są silne sygnały ostrzegawcze, że nie powinna Pani pić alkoholu a na pewno nie w takich ilościach. Młode osoby uzależniają się bardzo szybko od substancji psychoaktywnych. Alkohol jest taką substancją. Proszę o siebie zadbać i zgłosić się do specjalisty zanim konsekwencje picia alkoholu będą dla Pani jeszcze bardziej dotkliwe. Pozdrawiam, Katarzyna
  10. Dzień dobry, Z Pani posta odczytuje, że jest Pani dorosłą, niezależną finansowo osobą, a jednak jest Pani emocjonalnie uwikłana w relację z matką. Obawia się Pani, że matka będzie niezadowolona, będzie się gniewać a nawet, że Pani babcia źle o Pani pomyśli i chce Pani spełnić ich oczekiwania co do tego jaką Pani ma być córką czy wnuczką. Dlaczego? Czuje Pani, że nie ma prawa ułożyć sobie życia. Pytanie: kto ma Pani dać to prawo? To Pani życie i Pani oczekiwania wobec siebie i wobec swojego życia są najważniejsze. Kolejne pytanie to: co mimo niekomfortowej sytuacji, powoduje, że jednak mieszka Pani z mamą i jej ulega? Warto byłoby by aby Pani popracowała w terapii (nawet on-line) nad stawianiem granic, zdefiniowaniem własnych potrzeb, asertywnością i oparciem w samej sobie po to aby zmienić swoją sytuację. Zmiana ta może przynieść wiele emocji więc dobrze by było gdyby Pani umiała sobie z tymi emocjami radzić. Czy mama zmieni swoje nastawienie wobec Pani tego nie wiadomo, natomiast może Pani podjąć kroki aby realizować swój scenariusz na swoje życie, a nie tkwić w scenariuszu mamy. Pozdrawiam, Katarzyna
  11. Dzień dobry, Żeby odpowiedzieć na Pana pytanie trzeba by przeanalizować wszystkie związki. Co było powodem rozwodu? Co Panu mówiły partnerki w trakcie związku czy gdy z niego się wycofywały? Jaki podawały powód odejścia? W jakiej sytuacji? Czy odnajduje Pan jakieś podobieństwo w reakcjach/zachowaniu partnerek? Jakie Pan miał oczekiwania wobec związku? Czego oczekiwały partnerki? To pytania na początek, które pomogą zdiagnozować problem. Może Pan o tym porozmawiać z psychologiem - również on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  12. Dzień dobry, to co opisujesz przypomina przemoc psychiczną. Świadome i celowe odmawianie kontaktu czy odwzajemniania uczuć w stosunku do bliskiej osoby to jeden z rodzajów takiej przemocy. Przemoc zachodzi w cyklach: narastanie napięcia => stosowanie przemocy dla jego rozładowania =>tak zwany "miesiąc miodowy" czyli okres spokoju, przepraszania, miłego zachowania i znowu napięcie. Miesiąc miodowy powoduje, że osoba doświadczająca przemocy odzyskuje nadzieję, że wszystko się ułoży. Nie twierdzę, że Twój chłopak stosuje świadomą przemoc wobec Ciebie. Nie piszesz ile lat ma Twój chłopak. Jeśli jest w podobnym wieku do Ciebie być może nie osiągnął jeszcze dojrzałości emocjonalnej i zachowuje się tak nieświadomie. Możesz z nim na ten temat porozmawiać jak Ty się czujesz w takich sytuacjach. Jeśli jednak jego zachowanie się nie zmieni lub będzie się nasilać pomyśl przede wszystkim o sobie czy chcesz być z nim w takiej relacji. Możesz o tym wszystkim porozmawiać z psychologiem żeby poradzić sobie z emocjami, które odczuwasz. pozdrawiam, Katarzyna
  13. @stanisławgrz zacznijmy od tego, że każde uczucie jakie Pan czuje, w tym zazdrość, to Pana uczucie. Uczucia są wywoływane przez Pana gdy Pan myśli o danej sytuacji. Uczucie to informacja dla Pana. Zazdrość informuje Pana o tym, że obawia się Pan utraty żony bo jest dla Pana ważna. To też być może informacja dla Pana, że siebie uważa Pan za mniej atrakcyjnego dla żony. Może się Pan zastanowić jakie sytuacje i Pana myśli wywołują to uczucie. Dlaczego obawia się Pan, że wybierze kogoś innego? Z kim Pan się porównuje? Czy Pana myśli mają jakieś podstawy czy są to scenariusze, które Pan tworzy? Rozumiejąc swoje uczucia zrozumie Pan swoje zachowanie i będzie Pan mógł je zmienić. Dobrze by było gdyby porozmawiał Pan na ten temat z psychologiem, który poprzez zadawanie odpowiednich pytań pozwoli Panu przyjrzeć się sytuacji pod różnym kątem i poradzić sobie z uczuciami. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. @oliwia11 potwierdzam to co napisał @Carlos24 a konkretnie udaj się do lekarza endokrynologa na badanie hormonów tarczycy. Niedoczynność tarczycy może wywołać objawy o jakich piszesz. Jeśli okaże się, że z tarczycą wszystko w porządku, a objawy nie miną i będą się nasilać możesz zgłosić się na wizytę do lekarza psychiatry. Mało napisałaś o sobie ale zastanów się też czy mimo wszystko, że piszesz, że masz wszystko potrzebne do szczęścia jest coś w Twoim życiu czym się martwisz lub jest dla Ciebie trudne co mogłoby spowodować obniżenie nastroju. O tym możesz porozmawiać z psychologiem. Pozdrawiam, Katarzyna
  15. Dzień dobry, czy w poprzedniej ciąży też miewała Pani takie wahania nastroju? Jest Pani w ciąży więc powinna Pani powiedzieć o tych zmianach emocjonalnych lekarzowi prowadzącemu. Gdyby myśli samobójcze się nasilały proszę zadzwonić pod numer 112 aby uzyskać pomoc. Druga sprawa - pisze Pani o tym ile osób Pani rozczarowuje. Pytanie czy chce Pani realizować oczekiwania tych osób czy swoje potrzeby i swoje oczekiwania względem siebie? Czyj scenariusz na własne życie chce Pani realizować? To są sprawy, które może Pani przepracować z psychoterapeutą po to aby przyjrzała się Pani swoim potrzebom i znalazła oparcie w sobie. Pani potrzeby są ważne a nienawiść do siebie jest nieadekwatna. Konsultacje mogą odbywać się on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  16. Dzień dobry, zdecydowanie powinien się Pan udać do lekarza psychiatry bo objawy, które Pan opisuje mogą świadczyć o schizofrenii ale ponieważ Pan wspomniał o amfetaminie to również mogą być skutkiem jej zażywania. W przypadku stosowania amfetaminy i metamfetaminy mogą ujawnić się stany psychotyczne z urojeniami, które niekiedy trudno odróżnić od schizofrenii paranoidalnej. Jeśli Pan ma problem z mówieniem o sobie może Pan przeczytać lub dać do przeczytania lekarzowi dokładnie to co Pan napisał na forum. Lekarz dopyta o dodatkowe informacje, postawi diagnozę i zaproponuje Panu leczenie. To nie jest niezręczny problem. Mózg jest jednym z narządów i jako taki też podlega leczeniu. Gdyby miał Pan problemy z sercem poszedł by Pan do kardiologa, z nerkami - do nefrologa, a jeśli ma Pan urojenia - idzie Pan do lekarza psychiatry. Najważniejsze jest Pana zdrowie jego wpływ na Pana codzienne funkcjonowanie a z tego co Pan pisze wynika, że przeżywa Pan trudności. Więc niech Pan sobie pomoże i pójdzie do lekarza. Pozdrawiam, Katarzyna
  17. Dzień dobry, zachowanie partnera, które Pani opisuje nosi symptomy przemocy psychicznej. Wytykanie wad, obelgi, wyzwiska, poniżanie, wyśmiewanie, obrażanie to tylko niektóre przykłady zachowania nacechowanego przemocą. Przemocą jest również zmuszanie drugiej osoby do robienia rzeczy, których ona nie chce robić - pisze Pani o zmuszaniu Pani do jedzenia i groźbach. Przemoc to wykorzystanie swojej przewagi do zmuszenia drugiej osoby do uległości w celu uzyskania nad nią kontroli. Osoby przemocowe bardzo często w towarzystwie innych osób zachowują się bardzo poprawnie i nikt nie domyśli się jak naprawdę wygląda sytuacja w związku. Ofiary przemocy nie odnajdują więc wsparcia wśród innych osób bo nikt im nie wierzy a w związku z tym ciężko im zerwać szkodliwą dla nich relacje i stają się coraz bardziej uwikłane i zależne od partnera. Z czasem obniża się ich poczucie własnej wartości i mają poczucie bezsilności i bezradności. Więcej informacji o przemocy oraz formach pomocy może Pani znaleźć: http://www.niebieskalinia.pl/pomoc/poradnie-pogotowia Może Pani zastanowić się nad relacją, jak Pani chciałaby być traktowana, jak będzie wyglądać Pani przyszłość w takim związku. Może Pani o tym porozmawiać z psychologiem. Na pewno warto aby Pani popracowała z psychologiem nad poczuciem własnej wartości bo czytam z Pani postu, że ma Pani poczucie winy lub wstyd z tego powodu, że wychowali Panią dziadkowie. A jaki miała Pani wpływ na to, że tak się stało? Niech Pani zadba o samą siebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  18. Dzień dobry, jeśli dobrze rozumiem Pani wpis to mąż daje Pani znać, ze nigdy nie wybaczy Pani tego, że komunikowała się Pani z kolegą z pracy i nie powiedziała Pani o tym mężowi. Komunikacja dotyczyła tematów ogólnych. Mąż przestał Pani ufać. Małżeństwo w zasadzie jest oparte na zaufaniu. Ufać to znaczy polegać na kimś, być przekonanym, że druga osoba mnie nie skrzywdzi. Pytanie czy Pani pisanie z kolegą krzywdziło Pani męża? Czy działała Pani przeciwko niemu? Jeśli mówimy o wybaczeniu to pojawia się z drugiej strony poczucie winy (jeśli była wina) lub opór/bunt - jeśli tej winy nie było. Możliwe, że Pani uczucia i zachowanie wynika z takiego mechanizmu. Nie wiem jak Państwo definiujecie małżeństwo - czy jest to związek w którym wiecie o sobie wszystko i wszystko robicie razem czy też zostawiacie sobie przestrzeń na własne sprawy. Zaufanie to przekonanie, że możemy robić rzeczy osobno, mieć własnych znajomych, ale jesteśmy razem i nie skrzywdzimy się nawzajem. Dobrze by było gdyby Pani obiektywnie przyjrzała się swojemu związkowi, zastanowiła jak by Pani chciała aby on wyglądał, porozmawiała z mężem. Możecie Państwo podjąć terapię małżeńską aby w przyjaznej, otwartej atmosferze porozmawiać o nurtujących Was trudnościach oraz o tym jak chcielibyście funkcjonować w relacji. Pozdrawiam, Katarzyna
  19. Dzień dobry, Poruszył Pan temat blokady przed podjęciem działania, DDA lub DDD oraz kontrolującego ojca. U osób z zaburzonych rodzin często pojawiają się mechanizmy obronne takie jak perfekcjonizm lub obawa przed podjęciem działania przechodząca w prokrastynację. Przede wszystkim powinien Pan zaobserwować co Pan myśli gdy Pan zastanawia się nad realizacją swoich planów. Może "słyszy" Pan głos kontrolującego ojca, a może czeka Pan na jego przyzwolenie? Zaobserwowanie swoich mysli i przekonań jest kluczowe aby znieść blokadę. Gdy Pan je dostrzeże i zrozumie może Pan zastanowić się czy one są prawdziwe. Warto aby porozmawiał Pan o tym z psychoterapeutą. Czasami przekonania są tak utrwalone, że osoby nawet ich nie zauważają a one znacząco, negatywnie wplywają na ich życie. W terapii może Pan rozbroić też inne mechanizmy z zakresu DDA czy DDD. Pozdrawiam, Katarzyna
  20. Dzień dobry, Zauważyła Pani u siebie zmiany nastroju, które pogłębiają się w okresie jesienno-zimowym. Być może są to sezonowe zaburzenia nastroju wynikające z krótszego dnia a tym samym zmniejszonej ilości światła dziennego, którą Pani odbiera i zaburzeniami wydzielania melatoniny. Takie zaburzenie może zdiagnozować i leczyć lekarz psychiatra. Pisze Pani również o dominującym u Pani napięciu, rozdrażnieniu, złości, które Pani kumuluje w sobie. Te emocje mają to do siebie, że nie rozpoznane i nie wyrażone w porę zbierają się aby w końcu wybuchnąć. Czasami nie radząc sobie z tymi emocjami, a nie chcąc ranić bliskich, osoby ich doznające ranią siebie. Czasami wynika, to z tego, że nie mogły wyrażać takich uczuć w dzieciństwie. Jakkolwiek ani agresja w stosunku do innych ani w stosunku do siebie nie jest konstruktywnym wyrażaniem emocji. Aby sobie poradzić z emocjami należy przede wszystkim rozpoznać ich źródło: "dlaczego ja się tak czuje?", "Jaka sytuacja to spowodowała?". następnie zastanowić się czy mam wpływ na tę sytuację i co zrobić aby tak się nie czuć. Już samo zrozumienie sytuacji powoduje obniżenie napięcia a tym bardziej podjęcie działania aby ją zmienić. Emocje są informacją, trzeba ją zrozumieć i zadziałać a nie tłumić w sobie. Może Pani obserwować siebie lub podjąć terapię na której nauczy się Pani rozpoznawać, rozumieć i radzić sobie z emocjami. Pozdrawiam, Katarzyna
  21. Dzień dobry, bardzo szybko i trwale uczymy się sytuacji, które nam zagrażają. Dla Pani zagrożeniem były zawroty głowy bo nie wiadomo kiedy mogły się pojawić i co mogło się wtedy Pani przydarzyć i pomimo zabiegu nadal się Pani ich obawia. Pojawiają się myśli, że choroba wróci, to wywołuje u Pani strach, z którym próbuje Pani sobie radzić czytając informacje na temat choroby. Być może czym więcej Pani czyta tym więcej sama się Pani straszy, bo wtedy myśli Pani o chorobie. Skoro to nie działa może Pani spróbować innego sposobu. Gdy pojawią się myśli o chorobie i strach, niech się Pani zatrzyma i pomyśli "już 3 lata nie mam zawrotów głowy", "nie chcę o tym myśleć" i może Pani skupić uwagę na tym co Pani wcześniej robiła. Jeśli strach jest silny może go Pani obniżyć np. głębokimi oddechami lub ćwiczeniami relaksacyjnymi. Trzeba to świadomie i konsekwentnie powtarzać. Można się nauczyć zatrzymywać myśl. Można nauczyć się radzić sobie z lękiem i strachem. Może Pani zmieniać swoje myślenie sama lub w pracy z psychoterapeutą. Pozdrawiam, Katarzyna
  22. Dzień Dobry, terapia to dobry pomysł, bo nie ma innego sposobu leczenia uzależnienia. Pana ojciec powinien zgłosić się do Poradni Leczenia Uzależnień, w której spotka się z lekarzem psychiatrą w celu postawienia diagnozy oraz uzyskania skierowania na leczenie a także porozmawia z terapeutą uzależnień. Na NFZ dostępne są terapie ambulatoryjne (dzienne) oraz na oddziale całodobowym. Terapie całodobowe trwają od 6 do 8 tygodni. Jest jedno ale - Pana ojciec może nie chcieć się leczyć. To bardzo częsty mechanizm występujący u osób uzależnionych. Może twierdzić, że nie ma problemu i, że świetnie kontroluje swoje picia i że jak będzie chciał to przestanie pić. Z tego co Pan pisze wynika, że tata nie chce słyszeć o leczeniu. Wtedy pozostaje zgłoszenie ojca do Gminnej/Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych celem uzyskania sądowego zobowiązania do leczenia. Czasem wizja sądu powoduje, że osoba uzależniona poddaje się terapii. Jeśli nie to sąd wydaje zobowiązanie do leczenia i wskazuje placówkę gdzie chory ma się udać. Ubezwłasnowolnienie to kolejny krok, gdyby wcześniej wymienione sposoby zawiodły. Pozdrawiam, Katarzyna
  23. Dzień dobry, przemoc fizyczna jest karalna. Nie powstrzymywana przemoc fizyczna może się nasilić. Nie jest Pani bezradna w tej sytuacji, powinna Pani zgłosić pobicie na policję i poddać się obdukcji. Może Pani również zadzwonić na Niebieską Linię - Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, uzyska tam Pani pomoc psychologa oraz porady prawne. Otrzyma Pani obiektywną informację na temat tego co dzieje się w Pani związku. Ofiary przemocy często "przyzwyczajają się" do przemocy i biorą winę na siebie. Proszę niech Pani zadba o siebie w tej sytuacji i sięgnie po dostępną pomoc: http://www.niebieskalinia.pl/pomoc/poradnie-pogotowia Pozdrawiam, Katarzyna
  24. Dzień dobry, opisuje Pani objawy zaburzenia na tle lękowym, lekarz je zdiagnozował i przepisał farmakoterapię. Jest to leczenie, które zniweluje objawy. Może się Pani udać do innego lekarza psychiatry w celu potwierdzenia diagnozy. Psychoterapia natomiast ma na celu odnalezienie źródła tych lęków poprzez przyjrzenie się sobie w różnych sytuacjach, zrozumienie siebie i nauczenie się radzenia sobie z emocjami. Czyli farmakoterapia ustabilizuje Pani stan teraz, a psychoterapia pomoże Pani poradzić sobie z takimi sytuacjami w przyszłości. Jeśli rozumiemy co i dlaczego się z nami dzieje oraz jak sobie z tym poradzić to mamy wówczas większy wpływ na nasze emocje i życie. pozdrawiam, Katarzyna
  25. To, że Pani odczuwa wstyd oznacza, że przekroczyła Pani jakieś swoje granice, np. pijąc dużo alkoholu. W dodatku picie alkoholu spowodowało, że straciła Pani kontrolę nad sobą - nie pamięta Pani co się z Panią działo przez jakiś czas. W związku z tym pojawił się lęk i wymyślała Pani różnego typu scenariusze co się w tym czasie mogło Pani przydarzyć. Wstyd i lęk to negatywne emocje, które mówią Pani "ta sytuacja nie była dla Ciebie komfortowa, nie powtarzaj jej". Być może warto aby Pani pamiętała o tym komunikacie w podobnych okolicznościach.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.