Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    932
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    53

psycholog Katarzyna Tuszyńska wygrał w ostatnim dniu 22 Wrzesień

psycholog Katarzyna Tuszyńska ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

76 Znakomita

O psycholog Katarzyna Tuszyńska

  • Ranga
    Stały bywalec

Ostatnio na profilu byli

  1. @Karolina002 przede wszystkim najpierw powinna Pani przyjrzeć się swoim emocjom jakie Pani czuje w relacji z tą osobą oraz temu jakie Pani ma oczekiwania co do ewentualnej przyszłości z nim. Jeśli Pani chce kontynuować znajomość to powinna Pani dowiedzieć się z jakiego powodu znajomy się leczy, a potem sama dowiedzieć się jak najwięcej o tym zaburzeniu i co to może znaczyć dla Pani w przyszłości. Leki psychotropowe to leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych i powinny być brane pod kontrolą lekarza psychiatry, a chory powinien też uczestniczyć w psychoterapii. Zaburzenia psychiczne mogą być przewlekła i nawracające. Długotrwałe stosowanie niektórych leków może być uzależniające. Powinna Pani o tym wszystkim wiedzieć aby świadomie podjąć decyzję o charakterze Waszej relacji. Pozdrawiam, Katarzyna
  2. Dzień dobry, prawdopodobnie doświadcza Pani przemocy psychicznej a wcześniej również fizycznej. To nie jest sytuacja do której powinno się przywyknąć. Taka przemoc, nawet od osób bliskich jest karalna. Powinna Pani skorzystać z pomocy Niebieskiej Linii i porozmawiać tam ze specjalistami w tej dziedzinie. http://www.niebieskalinia.info/index.php/instytucje-pomagajace Nie wiem czy Pani jest osobą dorosłą ale powinna Pani skorzystać z psychoterapii aby zniwelować oddziaływanie przemocy na Pani przyszłość. Najlepiej będzie jeśli Pani sięgnie po pomoc specjalistów jak najszybciej. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. @Keikokitagawa opisuje Pani kilka obszarów swojego życia w których widzi Pani różne trudności. Patrzy Pani na te problemy jako na całość podsumowując "Jakie bym nie podjęła działania to i tak się źle kończy". Warto jednak przyjrzeć się każdemu obszarowi z osobna i zobaczyć na co ma Pani tam wpływ a jeśli nie ma to co z tym zrobić. I tak: - relacje z mężem. Pisze Pani o żalu do męża, o tym, że czuje się Pani przez niego ignorowana, że on wiele rzeczy konsultuje z matką. Ale napisała też Pani, że mąż chce iść na terapię małżeństw. Może warto z tego spróbować? Pisze Pani, że mąż nie chce się zmienić. Nie chce teraz, a może w trakcie terapii oboje Państwo spojrzycie na relację inaczej i dokonacie zmiany. - autyzm córki - na pewno zachowanie dziecka jest dla Pani trudne do zaakceptowania. Może Pani poszukać wsparcia wśród osób, które doświadczają tego samego. Proszę poszukać np. w internecie grup wsparcia dla rodziców dzieci z autyzmem. Jest wiele grup samopomocowych, fundacji czy terapii. Może Pani znaleźć tam wsparcie i zrozumienie. - relacje z siostrą męża i teściową - tu na zmianę może wpłynąć terapia małżeństw, gdy Państwo otwarcie w obecności psychologa o tym porozmawiacie. Widzę, że martwi się też Pani tym co będzie w przyszłości - na razie nie wiadomo, niech Pani nie tworzy negatywnych scenariuszy i w ten sposób nie dokłada sobie nieprzyjemnych uczuć. - Pani postrzeganie siebie: brzydka, grube nogi, biedna i głupia. To Pani siebie tak postrzega i warto sobie zadać pytanie po co Pani sama dokłada sobie zmartwień. Może Pani zastanowić się na co Pani ma wpływ. Nie umie Pani gotować - kto teraz gotuje w domu?, nie prowadzi Pani samochodu ale ma Pani prawo jazdy - może warto do tego wrócić?, krzywe nogi - jak ważne jest to dla Pani? Czy obraz Pani to tylko krzywe nogi? Z czego jest Pani dumna, zadowolona, jakie znajduje Pani swoje zalety i mocne strony? np. pisze Pani, że spędza Pani wiele czasu z dziećmi, zapewnia im terapię i wsparcie - jest Pani troskliwą matką. Potrafi też Pani pokonać własne lęki - np. przed porodem. Sugeruję aby udała się Pani do Poradni Zdrowia Psychicznego, porozmawiała z lekarzem i podjęła psychoterapię na której omówi Pani wszystkie powyższe zagadnienia. Pomoże Pani sobie. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. Dzień dobry, opisuje Pani stan silnie obniżonego nastroju, który wymaga konsultacji z lekarzem psychiatrą. Na wizytę do lekarza psychiatry nie potrzeba skierowania, rozmowa może odbyć się telefonicznie. To bardzo ważne aby Pani z takiej pomocy skorzystała. Być może na Pani stan wpływa zbyt duże obciążenie obowiązkami - studia i praca, krytyczne nastawienie i oceny rodziców oraz poczucie, że Pani wciąż nie realizuje ich oczekiwań. Natomiast jest Pani osobą dorosłą, samodzielną i ma Pani prawo a nawet obowiązek zadbać o siebie i swoją przyszłość. Jeśli Pani zadaniem, narzuconym przez rodziców było podjęcie studiów to może już wypełniła Pani ich oczekiwania wobec siebie? Jakie Pani ma potrzeby i co Pani dla siebie chciałaby osiągnąć w życiu? Dobrze by było aby przyjrzała się Pani swojej sytuacji trochę z dystansu i porozmawiała o tym z psychologiem. A na koniec: jeśli długi, które ma rodzina wynikają z decyzji jakie podjęli Pani rodzice to nie muszą one Pani dotyczyć. Warto w tej sprawie skonsultować się z prawnikiem. Może Pani poszukać porad w internecie. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. @Kacper9 powinien Pan jak najszybciej zgłosić się do najbliższego szpitala psychiatrycznego na Izbę Przyjęć lub zadzwonić pod numer 112 i powiedzieć o tym co Pan przeżywa. Lekarz psychiatra zaleci Panu odpowiednie leczenie mające na celu ustabilizowanie Pana nastroju. Najprawdopodobniej zleci też psychoterapię podczas, której będzie Pan mógł porozmawiać o swojej sytuacji, przyjrzeć się swoim kompleksom, zidentyfikować swoje zasoby i mocne strony a także nauczyć się radzić sobie z emocjami. Z pomocą specjalistów będzie Pan mógł poradzić sobie z trudnościami, których Pan doświadcza. Proszę zgłosić się do szpitala i w ten sposób pomóc samemu sobie. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. Rozumiem Pani chęć pomagania jemu, natomiast on jest, jak rozumiem osobą dorosłą i bierze odpowiedzialność za swoje działania. Jeśli będzie mu potrzebna Pani pomoc to o nią poprosi, zwłaszcza, że Pani pokazuje, że jest Pani gotowa aby go wspierać. Tak jak pisałam wcześniej - z Pani opisu wynika, że potrafił zgłosić się na terapię i zadbać o siebie. Najprawdopodobniej omawia swoje trudności i wątpliwości z psychologiem bądź terapeutą. Ważne aby w tej sytuacji zadbała Pani o siebie, czyli na przykład zastanowiła się dlaczego chce go Pani wspierać i jakie są Pani oczekiwania co do charakteru Waszej relacji w przyszłości? Ile czasu chce Pani na niego czekać, jak długo chce go Pani zapewniać o swoim zainteresowaniu nim bez podobnego odzewu z jego strony? Niech Pani zastanowi się też co dla Pani jest najlepsze. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. @Anonimek obecnie jak często razem przebywacie czy rozmawiacie ze sobą?
  8. @MałaMi88 przede wszystkim to bardzo dobrze, że rozmawiacie o tym i staracie się wypracować rozwiązania. Czyli znajdujecie wspólne obszary i chcecie dalej być ze sobą. Jeśli terapia stacjonarna nie wchodzi w grę ze względu na odległości to możecie poszukać terapii par on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  9. Dzień dobry, żeby stwierdzić bulimię najpierw trzeba wykluczyć problemy somatyczne. Pisze Pan o tym, że partnerka skarży się na ból brzucha i potem wymiotuje. Może warto aby udała się na wizytę do gastrologa. Kolejna sprawa czy te wymioty są przez nią prowokowane? W jakich sytuacjach wymiotuje? Czy stosuje jakąś dietę, odchudza się, je nieregularnie, mało lub nagle olbrzymie ilości? To co Pan może zrobić to próbować namówić ją na wizytę u specjalisty: gastrologa, psychodieteyka-psychologa, powtarzając, że Panu na niej zależy, kocha ją Pan i martwi się Pan o jej stan zdrowia. Że widzi Pan, że ona sobie nie radzi, przeżywa jakieś trudności i chciałby Pan aby się z Panem podzieliła po co to robi i, że będzie Pan ją wspierał i łatwiej Wam będzie gdy zasięgniecie porady specjalisty. Konsultacja z psychodietetykiem może odbyć się on-line na portalu OcalSiebie. Załączam link do artykułu o zaburzeniach odżywiania Pozdrawiam, Katarzyna
  10. @Anonimek myślę, że Pani znajomy zadbał o wsparcie dla siebie - poszedł na terapię. Potrafi więc rozpoznać swoje trudności i znaleźć dla siebie pomoc. Widzę, że chce Pani aby on czuł się dobrze. A jakie Pani przeżywa emocje? Jak w tej sytuacji Pani dba o samą siebie? Pozdrawiam, Katarzyna
  11. Dzień dobry, pisze Pani, jeśli dobrze rozumiem, o tym, że Pani chciałaby zamknąć jakiś rozdział w Waszym wspólnym życiu a partner wraca do tej sytuacji. Być może oboje potrzebujecie wspólnie przepracować tę sytuację i przeżyć emocje z nią związane po to aby wspólnie iść naprzód. Obecnie każde z Was patrzy na tę sytuację subiektywnie, pod innym kątem i stąd być może rozdźwięk i niezrozumienie. Warto abyście skorzystali z terapii par i w bezpiecznej atmosferze moderowanej przez terapeutę wspólnie przyjrzeli się Waszej przyszłości i znaleźli wspólne obszary na przyszłość. Załączam link do artykułu o terapii par Pozdrawiam, Katarzyna
  12. Dzień dobry, Spoiwem relacji nie musi być tylko miłość, są jeszcze inne wymiary: przywiązanie, zaufanie, bliskość, pożądanie, przyjaźń, akceptacja, wsparcie i wiele innych. Miłość jako taka też dla różnych osób może oznaczać coś innego. Trudno określić co łączy opisywaną przez Panią parę nie rozmawiając z nimi. Pisze Pani, że są ze sobą 4 lata. Partnerka chciała odejść ale nie zrobiła tego. Z jakiegoś powodu godzi się na takie traktowanie siebie jakie Pani opisuje. Powody mogą być różne: niska samoocena, obawa przed odrzuceniem, podobne schematy zachowania w relacji wyniesione z domu, przyzwyczajenie i lęk przed zmianą. Natomiast jak rozumiem oboje są dorosłymi osobami i sami są odpowiedzialni za swoje życie. Może Pani sama siebie zapytać dlaczego dla Pani ich relacja jest ważna, jakie emocje budzi w Pani i czy chce Pani podjąć jakieś działania? Pozdrawiam, Katarzyna
  13. Dzień dobry, czytając Pani post mam przemyślenia, że jest Pani bardzo ukierunkowana na innych, a mało na siebie. "Nie wiem jaka jestem, czego chce, czego nie, czuje się nijaka. Zmieniam się, żeby zyskać w oczach innych ludzi", "zawsze byłam mała stara, musiałam żeby pomagać rodzicowi i rodzeństwu". W pewnym momencie zrezygnowała Pani z siebie lub nie miała Pani możliwości zaspokajać swoich pragnień bo musiała Pani wykonywać obowiązki innych. Nauczyła się też Pani, że Pani potrzeby nie są ważne bo np. potrzeby ojca były ważniejsze, rodzeństwa też. Poczucie wyobcowania może się wiązać z tym, że przedwcześnie Pani "dorosła", przejęła obowiązki dorosłych więc problemy innych dzieci adekwatne do wieku były dla Pani dziwne. Z jednej strony starała się Pani zaspokajać oczekiwania dorosłej osoby w rodzinie a z drugiej funkcjonować jako dziecko w grupie dzieci. I tu i tam Pani nie czuła się Pani dobrze. Stąd być może poczucie wyobcowania. Jeśli chodzi o lęk przed zobowiązaniami i podjęciem decyzji to może Pani przyjrzeć się czego tak naprawdę się Pani obawia: kary za źle podjętą decyzję, odrzucenia, nie spełnia czyichś oczekiwań czy może jeszcze czegoś innego? Jeśli chodzi o DDA to nie choroba, to właśnie są schematy zachowania, które kiedyś pomagały Pani funkcjonować w rodzinie a obecnie mogą przeszkadzać. Każdy ma jakieś schematy zachowania, które niesie ze sobą. Osoby z niepełnych czy dysfunkcyjnych rodzin po prostu mogą mieć ich więcej lub bardziej dysfunkcyjne. Na pewno rozmowa z psychoterapeutą pomoże Pani zrozumieć schematy zachowania, które obecnie przeszkadzają Pani w życiu, zmienić je na bardziej konstruktywne, a także dopuścić do głosu swoje potrzeby i poznać samą siebie. Konsultacje mogą odbywać się również on-line . Pozdrawiam, Katarzyna
  14. @miiio to forum ma służyć wsparciem osobom, które przeżywają trudności w swoim życiu. Widziałam w poprzednich Twoich wypowiedziach, że były one pomocne dla innych użytkowników forum. Co się stało, że teraz Twoje wypowiedzi mają inny wydźwięk? pozdrawiam, Katarzyna
  15. @MałaMi88 pisze Pani, że rozważa Pani pójście do terapeuty. Jeśli żadne z Was nie myśli o rozwodzie to sugeruję terapię par. Będziecie mogli omówić kryzys w związku, wypowiedzieć swoje emocje, sprawdzić czy chcecie być razem i odbudować małżeństwo. Zastanawiając się sama nad tym jaki był powód zdrady jeszcze Pani dorzuca sobie nieprzyjemnych emocji do już tak trudnej sytuacji. Pisze Pani, że boi się Pani oceny innych osób "Nie potrafię teraz przyznać jak bardzo się myliłam i jaka byłam głupia." Pani ufała mężowi a została przez niego oszukana więc straciła Pani poczucie bezpieczeństwa a do tego bierze Pani winę na siebie - za to, że zdradził, za to, że Pani nie zauważyła. Jak mogła Pani zauważyć skoro mu Pani ufała? Po co Pani sama się negatywnie ocenia? Lepiej porozmawiać z mężem, sprawdzić jakie są szanse odbudowania relacji jeśli tego oboje chcecie, przepracować negatywne emocje i sprawdzić czy chce i może Pani wybaczyć. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.