Skocz do zawartości

psycholog Katarzyna Tuszyńska

Terapeuta
  • Zawartość

    749
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    41

psycholog Katarzyna Tuszyńska wygrał w ostatnim dniu 26 Maj

psycholog Katarzyna Tuszyńska ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

61 Znakomita

O psycholog Katarzyna Tuszyńska

  • Ranga
    Stały bywalec

Ostatnio na profilu byli

6192 wyświetleń profilu
  1. Dzień dobry, pisze Pan, że nie potrafi Pan zrobić kroku naprzód by coś zmienić. Czy ma Pan konkretne cele co chciałby Pan zmienić i co tą zmianą osiągnąć? Jeśli ma Pan konkretny cel to można wtedy się zastanowić w czym tkwi problem aby go osiągnąć. Może Pan spojrzeć czy ten cel jest realny, satysfakcjonujący, interesujący dla Pana, czy wie Pan do kiedy chciałby go Pan osiągnąć i skąd będzie Pan wiedział, że go Pan osiągnął. Mając taki cel można przystąpić do planowania realizacji. Zobaczyć czego Panu brakuje aby go osiągnąć, gdzie to zdobyć i jakie kroki może Pan podjąć aby go osiągnąć oraz co może Panu w tym przeszkodzić. Wtedy już konkretnie można się zastanowić co utrudnia Panu podjęcie działania i jak sobie z tym poradzić. Natomiast gdyby myśli samobójcze się nasilały proszę zadzwonić na numer 112 pod którym uzyska Pan pomoc. Pozdrawiam, Katarzyna
  2. Dzień dobry, opisuje Pan rozwijające się uzależnienie u mężczyzny oraz współuzależnienie i zachowanie osoby doświadczającej przemocy u kobiety. Oba bez pomocy z zewnątrz mogą przybrać coraz bardziej destrukcyjne formy dla całej rodziny. Co można zrobić: Partnerka: -powinna poszukać dla siebie terapii i grupy wsparcia dla osób współuzależnionych w poradni leczenia uzależnień (terapia jest za darmo). - powinna zgłosić męża do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych celem nakłonienia do zaprzestania picia lub uzyskania sądowego zobowiązania do leczenia - w przypadku agresywnego zachowania męża względem niej i dzieci, wzywać policję i dążyć do uzyskania zakazu zbliżania się na drodze sądowej. Rodzina: - namawiać partnerkę do podjęcia wyżej opisanych działań i wspierać ją w jej dążeniach do zapewnienia bezpieczeństwa sobie i dzieciom - nakłaniać partnera na terapię wskazując mu konsekwencje jego zachowania pod wpływem alkoholu. Załączam link do artykułu o współuzależnieniu, który wyjaśnia dlaczego partnerce alkoholika trudno jest samodzielnie podjąć działania mające na celu poprawę swojej sytuacji. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. Dzień dobry, depresja jest chorobą przewlekłą a nie leczona może nawracać. Myśli samobójcze czy niskie poczucie własnej wartości to nie jedyne objawy depresji. Jak pokazują badania światowej organizacji zdrowia lęk, bardzo często (u około 60% badanych) poprzedza nawrót stanów depresyjnych. Sugeruję aby Pana dziewczyna umówiła się na wizytę u lekarza psychiatry, który przeprowadzi pełną diagnostykę i zaleci leczenie. Przestrzeganie zaleceń lekarza jest podstawą wyleczenia. Pozdrawiam, Katarzyna
  4. @Marta35 przede wszystkim bardzo dobrze, że szuka Pani dla siebie pomocy na zewnątrz. Może ją Pani uzyskać też w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy Domowej http://www.niebieskalinia.info/ Przemoc psychiczna jako przemoc jest karalna. Jeśli mąż jest dodatkowo pod wpływem alkoholu i narkotyków w obecności nieletniego dziecka powinna Pani wezwać policję i wystąpić o założenie partnerowi Niebieskiej Karty. Pani najważniejszym obowiązkiem wobec siebie i dziecka jest zadbanie o siebie i o swoje bezpieczeństwo też pod względem emocjonalnym. Mąż powinien zgłosić się do poradni leczenia uzależnień, a jeśli nie chce to może Pani skontaktować się z Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy urzędzie miasta lub gminy, gdzie uzyska Pani pomoc prawną a mąż będzie nakłaniany do podjęcia terapii. Aby zadbać o siebie powinna Pani zgłosić się do Poradni Leczenia Uzależnień żeby dowiedzieć się jak najwięcej o mechanizmach uzależnienia, w tym przemocy ale też współuzależnienia. Spotkanie z terapeutą i terapia są dostępne za darmo. Od terapeuty otrzyma Pani wsparcie gdy Pani będzie podejmowała decyzje odnośnie swojej relacji z mężem i swojej przyszłości. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. Dzień dobry, Podjęła Pani bardzo konstruktywne, dojrzałe działania aby zadbać o Tatę: dzwoniła Pani na pogotowie, policję, namówiła Pani Tatę na wizytę u lekarza. Teraz czas aby Pani zadbała o siebie czyli znalazła wsparcie osób mających podobne doświadczenia https://al-anon.org.pl/ i specjalistów w Poradni Uzależnień, (terapia jest darmowa na NFZ). Będzie Pani mogła wyrazić swoje uczucia i nauczyć się sobie z nimi radzić. Pozdrawiam, Katarzyna
  6. Dzień dobry, przy nadczynności tarczycy może wystąpić niepokój, wzmożona potliwość, drżenie rąk, kołatanie serca. Możliwe, że utrata pracy wzmocniła te objawy. Proszę jak najszybciej zgłosić to lekarzowi, u którego się Pani leczy, może konieczna będzie zmiana dawki leku lub leku. Pozdrawiam, Katarzyna
  7. Dzień dobry, Tak jak Pan napisał - empatia może być różnie rozumiana: Jedno: "jak widzę, że Cię boli, to czuję, że mnie też boli. Popłaczmy razem" Drugie: 'widzę, że Cię boli, rozumiem Twój ból. Jedziemy do lekarza" Pana opis przypomina bardziej ten drugi rodzaj zachowania. Takie zachowanie cechuje osoby pomagające innym osobom w formie działania: lekarz, strażak, psycholog itp. Oni muszą rozumieć co przeżywa drugi człowiek i zadziałać aby mu pomóc w kryzysie czy w chorobie. To pełni też funkcję obronną - bo co by było gdyby lekarz płakał razem z każdym pacjentem, któremu przekazuje informację o nieuleczalnej chorobie, gdyby podbijał tym lęk pacjenta "ja też się boję tak jak Pan i jest mi smutno bo nie ma ratunku". Lekarz mógłby nie unieść ciężaru emocji wszystkich pacjentów. Często takie zachowanie odbierane jest jako "zimne" bo osoba potrzebująca pomocy może oczekiwać współczucia, przytulenie czy pogłaskania, ma potrzebę opowiedzenia o tym co przeżywa, a otrzymuje pomoc w działaniu mającym na celu rozwiązanie problemu czy próbę rozwiązania. Dlatego można ocieplić nieco taki komunikat dodając stwierdzenie "rozumiem co przeżywasz, jest Ci trudno. Mogę Ci pomóc robiąc to i to". Lub zadać pytanie "czego potrzebujesz?" zamiast od razu przechodzić do działania. Warto też pamiętać, że każdy inaczej przeżywa emocje. Możemy wiedzieć co ktoś przeżywa np. smutek, złość, radość ale nie wiemy jak przeżywa. Inną kwestią jest odczuwanie i wyrażanie własnych emocji. Może się Pan przyjrzeć sobie czy Pan mówi, wyraża swoje emocje czy bardziej tłumi je Pan w sobie lub racjonalnie tłumaczy. Emocje to bardzo ważny i ciekawy temat: Pozdrawiam, Katarzyna
  8. @Grazyna79 te sytuacje, które Pani opisuje to nie wiem czy to faktycznie zazdrość czy partner nie radzi sobie z emocjami, np. złością. Bo pisze Pani, że jest agresywny i grozi Pani fizycznie. Takie zachowanie może być też urojeniowe - czy partner używa jakichś substancji psychoaktywnych? Pozdrawiam, Katarzyna
  9. Dzień dobry, zbyt mało Pan napisał o sobie aby się odnieść do Pana pytania. bardzo proszę przynajmniej odpowiedzieć na pytania zawarte w https://ocalsiebie.pl/darmowa-porada-psychologa/. a co bardzo ważne: od kiedy taki stan trwa, czy coś się wówczas wydarzyło w Pana życiu, co Pan myśli o sobie? Pozdrawiam, Katarzyna
  10. To bardzo trudna dla Pani sytuacja. Czy już Pani wie gdzie jest tata?
  11. Dzień dobry, uzależnienie od alkoholu to choroba przewlekła i nieuleczalna a często, jeśli nie leczona, to śmiertelna. Zatruwanie organizmu alkoholem to rodzaj przedłużonego w czasie samobójstwa bo ta substancja kompleksowo, negatywnie wpływa na zdrowie. Między innymi upośledza też funkcje psychiczne i poznawcze. Osoby, które są uzależnione od alkoholu między innymi: obwiniają innych za to, że piją (bardzo często bliskie im osoby), są podejrzliwe co do wierności partnerów (proszę poszukać informacji na temat "zespół Otella'), doznają nieprzyjemnych emocji i mają stale obniżony nastrój oraz mogą zachowywać się gwałtownie i agresywnie nawet nie będąc pod wpływem alkoholu. Mają zniekształconą wizję otaczającego ich świata i nie potrafią poradzić sobie ze swoimi emocjami. I najczęściej nie chcą podjąć leczenia czyli terapii, na przykład z tego powodu, że nie wyobrażają sobie życia bez alkoholu. Tata jest osobą dorosłą i to on decyduje o własnym życiu. Zakładam, że jeśli był parę razy hospitalizowany z powodu zatrucia alkoholem to otrzymał tam zalecenia oraz informacje o konieczności podjęcia terapii. Jego stan zdrowia jest wynikiem jego picia alkoholu. Rozwód jak rozumiem, to też jedna z konsekwencji jego picia. Mama ma prawo zadbać o swoje życie w sytuacji gdy tata odmawia leczenia. Czasami ultimatum, potwierdzona groźba ze strony rodziny dotycząca rozwodu, separacji czy rozdzielności majątkowej powoduje, że alkoholik podejmuje leczenie, bo dopiero wtedy bierze pod uwagę konsekwencje swojego picia. Pani nie może brać na siebie odpowiedzialności za ratowanie ojca. Może go Pani namawiać, nakłaniać, przypominać o konieczności leczenia jednak proszę oddać jemu odpowiedzialność za to co robi i do czego to działanie doprowadza nie tylko jego ale całą rodzinę. Dbanie o ojca to namawianie go do podjęcia terapii, jeśli nie chce to skierowanie na Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w celu uzyskania sądowego zobowiązania do leczenia. Natomiast Pani mogłaby uzyskać wsparcie dla siebie w grupach samopomocowych Al-Anon. Warto byłoby aby Pani porozmawiała z terapeutą uzależnień w poradni leczenia uzależnień po to aby Pani dowiedziała się jak najwięcej o uzależnieniu od alkoholu i może skorzystała z terapii dla osób DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Nie podaje Pani swojego wieku więc nie wiem czy jest Pani dorosłą osobą. Załączam link do artykułu o DDA Pozdrawiam, Katarzyna
  12. Dzień dobry, przede wszystkim niech Pan zadba o swoje dobro czyli skorzysta z pomocy lekarzy. Aby ta pomoc była skuteczna powinien Pan powiedzieć lekarzowi wszystko o tym co Pan obecnie przeżywa. Pobyt na oddziale miałby na celu stabilizację Pana nastroju i naukę konstruktywnego radzenia sobie z emocjami, po to aby Pan mógł satysfakcjonująco funkcjonować na co dzień i nie podejmować działań autodestrukcyjnych. Bardzo dobrze, że zadbał Pan o siebie i umówił się do lekarza, niech Pan wykorzysta tę wizytę maksymalnie dla własnego dobra i bezpieczeństwa. Pozdrawiam, Katarzyna
  13. Dzień dobry, opisuje Pani obniżony nastrój, poczucie smutku i przemijania a być może i osamotnienia. Pisze Pani też o różnych obszarach swojego życia, które mogły na to wpłynąć: życie w innym kraju, brak wsparcia od narzeczonego, niemożność spotkania się z rodziną (w realu). Jest jednak sfera Pani życia z której czerpie Pani szczęście czyli macierzyństwo. Może są jeszcze inne obszary Pani życia, które są dla Pani satysfakcjonujące? Czy może Pani uzyskać wsparcie od znajomych i rodziny np. on-line? Być może jest to czasowe obniżenie nastroju, które wynika ze zmian hormonalnych związanych z ciążą i porodem. Jeśli Pani zaobserwuje, że obniżony nastrój się utrzymuje w kolejnych 2-3 tygodniach proszę się zwrócić do lekarza, który postawi rozpoznanie i zadecyduje o ewentualnym leczeniu w tym psychoterapii. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. Dzień dobry, w ciągu dnia nasz umysł odbiera wiele bodźców z otoczenia, przeżywamy różne sytuacje, myślimy o czymś. Mózg nie jest w stanie tego wszystkiego na bieżąco "przerobić" i uporządkować. Wypoczynek nocny i sen jest takim czasem w którym następuje porządkowanie tych wszystkich informacji. To co widzimy w snach jest najczęściej odbiciem emocji, jakie przeżywamy w ciągu dnia. Może się Pani zastanowić skąd mogą się u Pani brać takie nieprzyjemne emocje, co Pani na co dzień przeżywa i czy może Pani zadbać o siebie i doświadczać mniej takich bodźców. Pozdrawiam, Katarzyna
  15. Dzień dobry, powodem takiego zachowania czy myślenia o sobie może być stres wynikający np. z lęku przed oceną. Może spotykał się Pan często z krytyczną oceną swojego zachowania, może gdy coś Pan zrobił to otrzymywał Pan informację, że zawsze mogło być lepiej lub jakieś inne negatywne komunikaty na swój temat a może gdy Pan chciał zrobić coś po swojemu to też nie spotykało się z dobrym przyjęciem. Dlatego może się Pan czuć niekomfortowo w sytuacjach nowych i chce się Pan upewnić, żeby odpowiednio dobrze coś zrobić lub się zachować żeby nie zostać skrytykowanym. Czeka Pan na instrukcje aby wykonać zadanie w jedyny prawidłowy sposób. Prawdopodobnie potrafi i wie Pan wiele rzeczy tylko nie wierzy Pan we własne możliwości i skupia się Pan na tym jak Pana ocenią inni ludzie. Stąd "pustka w głowie". (Tak nawiasem mówiąc w przypadku prezentacji łatwo sobie z tym poradzić ucząc się prezentacji na pamięć i przygotowując listę potencjalnych pytań audytorium i swoich odpowiedzi.) Być może źródło Pana myślenia o sobie tkwi w dzieciństwie bo pisze Pan "NIe umiem prostych rzeczy ... myślałem, że to minie z wiekiem". Powinien Pan skonfrontować to przekonanie o sobie przyglądając się temu co Pan osiągnął, jakie sa Pana zasoby i mocne strony. Czasami trudno jest samemu urealnić swoje przekonania o sobie i wtedy warto sięgnąć po pomoc specjalisty - psychologa, który pomoże Pani spojrzeć na siebie pod innym kątem. Natomiast gdyby to nie pomogło i okresy "wyłączenia" trwały coraz dłużej i pojawiały się częściej wskazany byłby kontakt z lekarzem. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.