Skocz do zawartości

Krzysztof777

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Krzysztof777

  • Ranga
    Debiutant
  1. Nie, jeżeli nie chcą rozmawiać to nie będę się odzywał to może tylko pogorszyć sytuację, że się im narzucam po tylu latach itd. Trudno wyszło jak wyszło, nauczka na całe życie, nikogo w końcu nie zabiłem ani jakiejś ogromnej krzywdy nie zrobiłem także trzeba żyć dalej i już ... ja swój błąd zrozumiałem, a co one z tym zrobią to już ich sprawa.
  2. Niestety ale jest już za późno na przeprosiny ... rozmawiałem ze znajomym i poprosiłem go o to aby dowiedział się czy dziewczyny chciałyby porozmawiać i powiedziały, że nie ma o czym i nie chcą mnie znać i żebym zapomniał, że w ogóle się znaliśmy bo nawet na ulicy nie zamierzają mi mówić cześć, mimo tego, że powiedział im, że chcę je przeprosić i, że żałuję tego wszystkiego to powiedziały, że i tak w to nie wierzą ... trudno będę musiał jakoś z tym żyć najważniejsze, że zrozumiałem swój błąd i na pewno nigdy już tak nikogo nie skrzywdzę, a co ma być to będzie takie jest moje zdanie ...
  3. Spróbuję jakoś nawiązać z nimi kontakt chociaż wiem, że nie będzie to łatwe. Ale spróbuję bo mam ogromny żal do siebie, z nikim mnie się tak dobrze nie rozmawiało jak z nimi, a zwłaszcza z tą w której się zakochałem, o wielu sprawach mi mówiła o których nikomu nie mówiła, a ja tak podle się wobec jej zachowałem to jest masakra... czemu tak jest, że człowiek jest mądry po szkodzie ;/ no ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
  4. Witam wszystkich. Słuchajcie postaram się napisać krótko ale treściwie o mojej specyficznej sytuacji który utkwiła mnie mocno w pamięci i dziś ciężko mi się po tym pozbierać. Dokładnie 13 lat temu ( miałem wtedy 17 lat) zakochałem się w pewnej dziewczynie i nie potrafiąc wyznać jej miłości ponieważ byłem wtedy jeszcze za młody na takie rzeczy bardzo mocno się z nią pokłóciłem, obrażałem ją oraz wymyślałem na jej temat fałszywe informacje. Te wyzwiska trwały ponad 2 lata ... na początku to ja byłem tym który wyzywał potem ona po prostu zaczęła się bronić i wyzywała mnie.. ogólnie patrząc dzisia

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.