Skocz do zawartości

Dżasta

Użytkownik
  • Zawartość

    188
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    10

Posty napisane przez Dżasta


  1. Dzień dobry. 

    Wyrazy wspolczucia..

    Byc moze maz chcial sie troche zresetowac i pokorzystac z chwilowej wolnosci, ale pisze też pani ze maz pije i pani nie szanuje, wiec jesli nie liczy sie z pani zdaniem i uczuciami to jakos szczegolnie nie dziwi mnie ten brak kontaktu. Z pani strony za to widze duze przywiazanie do meza, choc z postu wynika ze nie dzieje sie miedzy wami dobrze co mnie troche niepokoi, powinna byc pani bardziej zdystansowana i nieufna wzgledem tego czlowieka. Czy probowaliscie zmezem scalic od nowa zwiazek? Wzmocnic? 

    Malo szczegolow pani podala, co znaczy nie szanuje? Po takim opisie mozna jedynie snuc przypuszczenia..

     


  2. Z góry zaznaczam że nie jestem specjalistką. 

    Moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu twojego posta to ROSZCZENIOWA OFIARA 😅 pewnie nie istnieje w nazewnictwie psychologicznym taki typ ale niech będzie że na potrzeby tego posta go użyję 😉

    Dlaczego roszczeniowa? Dlatego, że wszędzie jesteś TY, poswiecasz na rozmyslania i wspominki bardzo duzo czasu. I wszystko kreci sie wokol Twojej osoby, cos tam piszesz ze pasozytujesz na rodzinie ale widac tez, ze Ci z tym dobrze bo nie robisz z tym kompletnie nic. Samo przyznanie sie do pasozytowania to po prostu stwierdzenie stanu faktycznego, ktorym to niestety sprawy nie zalatwisz. I tutaj przechodzimy do ofiary za którą się niewątpliwie uważasz bo stopień roztrząsania swojej przeszłości na czynniki pierwsze jest duży i nieustający(masz 30 lat)- w tym wieku powinnas miec tyle spraw na glowie ze nie starczylo by Ci czasu na uzalanie sie nad soba. Nie obrazaj sie, ale nazywajmy rzeczy po imieniu. Osobiscie uwazam, ze wizyta u psychologa jest niezbedna jezeli chcesz cos z tym robic i zaczac zyc w terazniejszosci.. Z Twojego opisu wynika ze relacje z rodzina masz dobre bo inaczej nie wspierali by Cie wiec dziwne jest bardzo tlumaczenie, ze nie chcesz o rodzinie z psychologiem rozmawiac. Czyzbys obawiala sie uslyszec pare gorzkich slow na swoj temat? Nie martw sie, dobry psycholog nie bedzie Cie oceniał, da Ci wskazowki jak zaczac normalnie funkcjonowac w zyciu. Masz 30lat i wiele kolejnych zajmie Ci terapia wiec nie zwlekaj z tym dluzej 😉


  3. Może jak pójdziesz do przychodni i powiesz że jestes po probie saobojczej i boisz sie ze znowu sprobujesz to Cie jakos wcisna. Choc ja bym weszla miedzy pacjentami do psychiatry i powiedzisl jaka jest sytuacja, mysle ze jak teafosz do normalnego lekarza to Cie przyjmie jak najszybciej. A psycholog swoja droga. W Twoim przypadku moze nie obyc sie bez odpowiednich lekow


  4. Partner któremu zależy nie wymusza niczego szantażem. Poza tym, nakłania Cię żebyś okłamała rodzinę że jedziesz z koleżanką a sam nie pofatygował się do Twojej rodziny by go poznali i aby ich uspokoi i zapewnić że będziesz bezpieczna. To byłoby najwłaściwsze posunięcie i on jako dorosły facet powinien tak postąpić. Mi tu śmierdzi i to bardzo. Nie jechałabym.


  5. Partner jest przewrażliwiony na swoim punkcie i odchodzenie bez słowa spod kina to totalna dziecinada, mógł przecież jak dorosły człowiek o tym porozmawiać. Myślę też, że partner mając 71 lat mógł pomyśleć, że pani się go wstydzi i dlatego nie przedstawiła sąsiadce. Będąc z partnerem i spotykając jakiegokolwiek znajomego ,znajomą z teraz, z przeszłości itp zawsze należy sobie te osoby przedstawić. Fakt ,że umwiła się pani na kolejne spotkanie na którym się nie pojawiła też należało poinformować.. Pani również niestety nie zawsze zachowuje się stosownie. Myślę, że warto porozmawiać i wyjaśnić sobie te kwestie.


  6. Po alkoholu wiadomo, czasem człowiek coś palnie bez sensu, czasem szuka zaczepki bo mu się nieśmiertelność załączy... ale ubliżanie partnerce czy partnerowi po wypiciu, mówienie takich rzeczy no to tutaj nie da się zwalić winy na głupawkę po alkoholu. W tym przypadku jest to raczej wyrzucenie z siebie tego co jest głęboko skrywane.

    Może się mylę, ale myślę że on nie czuje do Ciebie miłości. Może jesteście ze sobą dosyć długo, nikogo innego nie poznał lub wciąż kocha byłą.. i dlatego tkwi w tym związku - scenariuszy może być sporo. Wiem, że to przykre coś takiego przeczytać ale jaki jest sens by sie oszukiwać? Na razie pije dwa razy w roku ale nikt Ci nie da pewności, że to się nie zmieni w niedługim czasie. Aż boję się pomyśleć co naodstawia na Waszym ślubie jak każdy będzie chciał wypić kielicha z młodym.. 

    Współczuję Ci ale spotykałam się 7lat z takim co w towarzystwie jak się napił to się stawał agresywny wobec mnie. Jak piliśmy sami nigdy nic takiego nie miało miejsca. Chora głowa i tyle, oczywiście już nie jesteśmy razem a też byliśmy zaręczeni

    • Podoba mi się to 1

  7. Jakieś niesnaski i nieporozumienia w związku zawsze są ale ta sytuacja jest patologiczna i nie możesz się na nią godzić ani tym bardziej stosować się do jej wymagań. Nawet jeśli zwiąże się z kimś innym to problem w nowej relacji będzie ten sam i też dojdzie do zerwania bo nikt normalny tego nie wytrzyma. 

    Jedyna opcja to terapia i dostrzeżenie niedorzeczności w swoim zachowaniu. Póki co staraj się raczej zająć głowę, żeby stłumić ten najgorszy okres wspomnień i tęsknoty 😊 wszyscy to przeżywamy aż w końcu przechodzi i żyje się dalej.

    • Podoba mi się to 1

  8. Myślisz o byłym bo z mężem się mijacir i straciliście gdzieś po drodze nić porozumienia, warto zacząć nad tym pracować i wspólnymi siłami wyjść na prostą. A były mając żonę i dziecko szuka wrażeń na boku- myślę że nie warto zawrać soboe nim głowy..


  9. Tak, napewno musisz musisz poinformować lekarza, że nie odczuwasz poprawy po tych lekach. Nie wiem jak długo je zażywasz ale po nich efekty są zauważalne po około 4-6 tygodniach a czasem dłużej, w zależności od stopnia nasilenia objawów. Należy też wziąć pod uwagę, że tego typu leki wykazują działania niepporządane i dopóki organizm się do nich nie przyzwyczai to mogą powodować nasilenie objawów psychicznych i fizycznych.


  10. O to recepta.

    1. Jeśli nie powiedziałaś psychiatrze o myślach samobójczych to zrób to jak najszybciej, zapewne pokieruje Cię na terapie a przydałaby Ci się...

    2. Porozmawiaj z przyjaciółką i powiedz, że jest dla Ciebie bardzo ważna i chciałabyś byście dalej się przyjaźniły ale bez takiej relacji jaka łączyła was dotychczas ( tym bardziej że nie czujesz do niej pociągu fizycznego więc nie ma najmniejszego sensu tego ciągnąć na takim poziomie relacji )I pozwól niech ona zadecyduje czy chce się z Tobą przyjaźnić na stopie koleżeńskiej czy nie.

    3. Wiem jak potrafi być nieznośne mieszkanie z rodzicami i jak bardzo potrafi to wpływać na psychikę.. więc jeśli masz świadomość, że poznany mężczyzna jest w stanie zbudować z Tobą normalny związek to podejmij decyzję o wspólym zamieszkaniu i nie dręcz sama siebie w imię nie wiem czego...

     


  11. No cóż, tutaj ewidentnie dziewczyna ma bardzo niskie poczucie własnej wartości i stąd ta zazdrość. 

    Myślę,że ona się do Ciebie odezwie i dlatego radziłabym nie robić żadnego pierwszego kroku w jej kierunku. A to dlatego że jej potrzebna jest terapia i to solidna ale żeby była szansa na to że na nią pójdzie to poczrkaj aż to ona się stęskni na tyle by wykonać ruch w Twoją stronę, wtedy będziesz mógł postawić takie ultimatum.. Bo szczerze, ten problem zawsze będzie wracał dopóki ona nie zacznie nad sobą pracować.


  12. Na pewno powinniście udać do jakiegoś specjaalisty. To wygląda jak bunt tylko teraz trzeba sprawdzić przeciwko czemu się tak buntuje - to jedno. A drugie to, dziecko oczywiście wymaga szacunku i należy prosić o wykonanie danej czynności lub o nie robienie pewnych rzeczy ale trzeba to robić stanowczo, jeśli syn nie wywiązuje się ze swych zadań lub łamie zasady to trzeba go uprzedzić o konsekwencjach i je wyciągnąć. 

    Niektórzy rodzice są bo są, odwalają swój obowiązek wobec dziecka żywiąc go,ubierając, kupując gadzety i zabawki i to by było na tyle. Rozmowy jakie się między nimi odbywają to tylko takie "urzędowe" związane ze szkołą, ganieniem za coś itp. No jak można takiego rodzica szanować, luczyć się z jego zdaniem, nie ma tu żadnej więzi między rodzicem a dzieckiem


  13. Robić sobie coś przez jakiegoś typa, no naprawdę... 

    Słuchaj, jeżeli powiedział Ci wprost że Cię nie kocha, że wolałby być z byłą to co Ty jeszcze z nim robisz? Tylko nie mów że dla dobra dziecka bo w ten sposób to mu tylko krzywdę wyrządzacie.. 


  14. Jeżeli się kochacie to zrujnujesz życie i sobie i jej. Ani Ty nie bedziesz szczesliwy z kims innym ani ona. 

    Jestem za szczerością ale w niektórych sytuacjach takich jak Twoja gdzie szczerze tego żałujesz i raczej nikłe szanse na to że powtórnie byś ją zdradził to nie ma zwyczajnie sensu mówić o tym czego i tak już nie zmienisz. Ja w takiej sytuacji jak Twoja nie chciałabym wiedzieć.. Poza tym , może to zabrzmi niewiarygodnie ale zdarza się że zdrada scala związek, ludzie dopiero po takim kryzysie zaczynają doceniać się nawzajem i kochać całym sobą. Ty zrozumiałeś jak bardzo ją kochasz, i dla tej miłości czasem trzeba taki ciężar ponieść samemu. 

    Nie zaszkodzi wyspowiadać się drugi raz jeśli za pierwszym nie pomogło. Poza tym nie musisz tego robić przed księdzem, Bóg Cię wszędzie wysłucha..A psycholog też się przyda.


  15. Idz sie wyspowiadaj jesli jestes wierzacy, wygadaj sie przed Bogiem. Ale zonie po takim czasie po co chcesz mowic? Sobie ulzysz ale ja zranisz. Najwazniejsze ze zalujesz i nie planujesz tego powtarzac. To Twoj blad i Ty ponies konsekwencje. Teraz wystarczy, ze z innymi kwestiami bedziesz szczery.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.