Skocz do zawartości

IGREK

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O IGREK

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dziękuję za odpowiedź; tak myślałam, że bez pomocy specjalisty jednak nie poradzę sobie.
  2. Dzień dobry, jestem 28-letnią kobietą, stanu wolnego. Pracuję z dziećmi w szkole. Mając 18 lat zapisałam się na kurs prawa jazdy, był to koszmar, bardzo się stresowałam, tak mocno napinałam mięśnie, że miałam zakwasy po jazdach, często płakałam po zajęciach. Na egzaminie specjalnie nie zdałam teorii, żeby nie iść na egzamin praktyczny. Siedem lat później zdecydowałam się spróbować ponownie, za 4 podejściem zdałam prawo jazdy, ale wciąż nie znosiłam prowadzić samochodu. Nie jeździłam rok, nawet gdy miałam okazję. Obecnie pracuję w innym mieście i w listopadzie kupiłam samochód. Wcześniej wykupiłam jazdy, wydawało mi się, że dam radę dojeżdżać do pracy. Dojeżdżałam przez około miesiąc. I tu zaczął się problem. Od zawsze nienawidziłam prowadzić samochodu, ale teraz panicznie się tego boję. Budzę się rano do pracy o ogarnia mnie panika, nachodzą mnie myśli, że coś złego się stanie, zaczynam płakać, ściska mnie w gardle, trudno mi oddychać i zawsze decyduję, że jednak pojadę autobusem. Przed wejściem do samochodu musiałam brać tabletkę uspokajającą, obecnie zdarza mi się brać tabletki gdy myślę o prowadzeniu samochodu. W grudniu miałam stłuczkę, wpadłam w poślizg, nikomu nic się nie stało, ale od tego czasu nie jeżdżę. Moja rodzina mnie bardzo wspiera, ofiarują mi pomoc, chcą ze mną ćwiczyć, zachęcają mnie, ale też często poruszają ten temat (co dla mnie zawsze kończy się płaczem). Bardzo chcę się nauczyć jeździć. Nie potrafię się przełamać, boję się coraz bardziej, coraz częściej źle się czuję, martwią mnie napady lęku (paniki?), nie umiem podejmować decyzji dotyczących samochodu, coraz mniej wierzę w swoje umiejętności (raz zgasł mi samochód pod górkę i od tej pory unikam ruszania z ręcznego lub panikuję przed). Rodzina i przyjaciele zaczęli zauważać te problemy i też się martwią, ponieważ w rodzinie był jeden przypadek depresji. Nie jadę samochodem, bo mnie to przeraża, gdy jadę autobusem, płaczę bo znów nie odważyłam się pojechać autem…Nie wiem, co mam robić, żeby jeździć… jak się zmotywować, żeby znów się nie poddać? A może lepiej odpuścić dla lepszego samopoczucia? Skąd to może wynikać i co się dzieje? Z góry dziękuję za poświęcony czas.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.