Skocz do zawartości

Zaagubiona

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Zaagubiona wygrał w ostatnim dniu 12 Luty

Zaagubiona ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

1 Neutralna

O Zaagubiona

  • Ranga
    Debiutant

Ostatnio na profilu byli

95 wyświetleń profilu
  1. Napisałeś że boisz się że nie zdasz, czyli jeszcze nie wszystko przesądzone? Może warto zacisnąć zęby i spróbować zrobić wszystko żeby jednak zdać? Może się uda... Warto próbować. A jeśli uważasz że na pewno nie zdasz to może najlepiej będzie szczerze i spokojnie wytłumaczyć to dziewczynie. Podaj jej przyczynę Twojej sytuacji. Tylko najpierw zrób wszystko żeby jednak zdać, a jeśli Twoje starania nie przyniosą efektu to wtedy będziesz myślal co dalej. Z dziewczyną najlepiej pogadać jak najszybciej. Może ona Ci jakoś pomoże. Bedzie ci łatwiej ogarnąć szkole i może się uda zdać rok.
  2. Hej. Nie jestem psychologiem, ale pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoja wiadomość tutaj. Bardzo Ci współczuję tego, co przezywasz. Nie mam pojęcia co to może być, ale widzę, że to baaardzo psuje Ci codzienne życie. W dodatku z tego co napisałaś to jesteś sama z tym problemem a to tym bardziej wiele utrudnia bo przychodzą myśli 'o matko żeby oni nie zauważyli że coś jest nie tak' wiesz.. Ja już od kilku lat chodzę do psychoterapeuty. Też na początku myślałam że to wstyd. Długo zwlekłam żeby iść do psychiatry po leki bo też leczylam się z nerwicy i depresji. Do psychiatry idąc miałam myśli żeby nie spotkać nikogo znajomego ale leki były bardzo pomocne w mojej terapii. Teraz leków nie biorę (mam inne choroby i po prostu nie chce brać leków poza tymi które muszę ze względu na stan zdrowia) ja bym Ci radziła udać się do psychologa bo problem wydaje się być bardzo poważny. Wiesz...często się zdarza że nawet po wielu latach wracają do nas przykre wspomnienia i potrafią paralizowac nas, wzbudzają duży lęk, większy niż kiedyś nawet. Wydaje mi się, że pomoc psychologa będzie u Ciebie konieczna. Z pewnymi sprawami sobie nie poradzimy sami. Nie wiem skąd jesteś, poleciłabym Ci dobra psychoterapeutke. Trzymam kciuki za Ciebie i proszę Cię, udaj się do jakiegoś specjalisty. Chociażby psycholog nie psychiatra jeśli czujesz jakieś obawy. Psycholog Cię skonsultuje i na pewno coś poradzi. Odpowiednio pokieruje. Może pomoc ze strony psychiatry nie będzie konieczna i wystarczy tylko psycholog i terapia bez leków.
  3. Cześć 🙂 nie jestem psychologiem. Przeczytałam uważnie to, co napisałaś. Myślę, że warto by było udać się do psychologa chociażby po to, żeby się skonsultować. Jeśli okaże się, że potrzebna będzie terapia, warto spróbować i zawalczyć o siebie. Napisałaś, że wieloma rzeczami przejmujesz się bardzo. Nie pozwól żeby to utrudnialo Ci życie, daj sobie pomóc. Moim zdaniem warto udać się do specjalisty (sama chodzę na terapię) jest to pomocne i naprawdę da się wyjść z wielu rzeczy tylko trzeba wysiłku z naszej strony. Trzymam kciuki za Ciebie. Najtrudniejszy pierwszy krok, przemysl to proszę i zadbaj o siebie bo masz całe życie przed sobą. Pozdrawiam 🙂🙃
  4. Dziękuję za odpowiedź. Zdecydowałam że opowiem mojej terapeutce o wszystkim. Ona jest świetna w tym co robi tylko musi wiedzieć cała prawdę żeby mi pomóc. Mam nadzieję że nie pomyśli o mnie źle... Nie chcę zmieniać terapeuty bo ta która mam teraz jest naprawdę dobra.
  5. Dziękuję za odpowiedź. Tylko nie do końca o to mi chodziło. Tzn może zostałam źle zrozumiała.. Ja chodzę do psychoterapeuty jakiś czas już tylko sesje odnośnie traumy były 3 (w terapii poznawczo-behawioralnej) bo mój stan był fatalny... Dużo myślałam o tym i na kolejnym spotkaniu chyba będę musiała mojej terapeutce opowiedzieć o tym wszystkim co tutaj napisałam. Bo ja już nie daje rady a nie chce się bardziej pogrążyć 😭😭ja bym chciała żeby ta sytuacja z gwałtem dała mi już spokój i żebym mogła swobodnie pracować nad innymi problemami a nie być tak zablokowana psychicznie bo często to do mnie wraca...
  6. Witam. Mam 23 lata. W wieku 19lat zostałam zgwałcona. Po dwóch latach od zdarzenia zdecydowałam się na terapię. (depresja, ptsd, nerwica serca) miałam przepracowac traume. Odbyły się 3 sesje, terapeuta przerwała kontynuację ze względu na nowe problemy które miałam i mój stan psychiczny i fizyczny. Niestety mam wrażenie że to nie zostało przerobione, boję się powiedzieć terapeutce o tym bo może to podważyć jej kompetencje.. Może pomyśli że już powinnam mieć to za sobą a ja niestety do tego wracam. Mam teraz poważne problemy zdrowotne i nie umiem się z tym pogodzić. Zaczęłam pić alkohol często. Czasem zdarzy się wziąć narkotyki. Biorę silne leki na mój kręgosłup. I czasem popijam alkoholem żeby zasnąć. Najgorsze ze w snach odzywa się ta trauma. Często czuje leki jak idę sama. Jestem czujna za bardzo, dziwnie reaguje na pewne sytuacje ze względu na przezyty gwałt.. Czemu to ciągle wraca? Gdy tylko coś się przytrafi to moje myśli wracają do traumy która nadal mnie ciąży. Czemu tak jest? W przeszłości ojciec mnie bił, pil często więc obrywalam. 17lat i się wyprowadziła. Jakoś to już zaakceptowałam i to nie wraca. A trauma ciągle. Co powinnam zrobić? Boje się powiedzieć terapeutce bo nie wiem co o tym pomyśli. Ale ja czuję że ta trauma nadal odgrywa w moim życiu znaczna rolę. Nie umiem tego przeżyć. Czy to kiedyś się skończy? Wiem że wspomnień nie wymaze, ale chciałabym funkcjonować normalnie mimo gwałtu, chciałabym nie bać się seksu. A ciągle mam to w głowie i dziwne uczucie w sobie jak pomyślę o tamtym wydarzeniu. Wcześniejsze problemy na mnie nie ciąża, nawet jak o nich pomyślę to bez żadnych emocji jestem, a po gwalcie nie umiem się ogarnąć w życiu, proszę o poradę bo nie wiem co robić i jak sobie poradzić, do psychologa idę 21 lutego.. Chciałabym jeszcze dodać, że do pracy wstaje z trudem. Mam problemy z zoladkiem od dawna i od ponad pół roku z kręgosłupem. Na urodziny w prezencie dostałam chorobę. Nie mogę chodzić. Mam duży problem z poruszaniem się. Kuleje jak siedze lub stoję w miejscu i mam ruszyć do przodu. Nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją i zaakaceptowac tego. Rehabilitacja nie pomaga, do operacji boją się mnie zakwalifikować, jestem ograniczona. Nie mogę tańczyć, biegac a kiedyś bieganie to była pasja. Ludzie na mnie patrzą jak na debila.. Od czerwca nie było dnia bym nie czuła bólu... Po prostu masakra. Izoluje się od ludzi. Zdarza mi się nie iść do pracy.. Bo mi wstyd. A przy tym i tak myślę częściej o traume która przeżyłam, o tym jaka jestem beznadziejna że nie zgłosiłam wtedy tego na policję itp, po prostu przeżywam to tak jakby było niedawno mimo że psycholog trochę mi tłumaczyła kiedyś o tym.. Ale jest wiele rzeczy o których nie umiałam opowiedzieć odnośnie gwałtu.. Jestem zablokowana jeśli chodzi o opowiadanie szczegółów tamtej sytuacji. Nie przechodzą mi pewne słowa przez gardło bo czuje wstyd i ponizenie...
  7. Chciałabym jeszcze dodać, że do pracy wstaje z trudem. Mam problemy z zoladkiem od dawna i od ponad pół roku z kręgosłupem. Na urodziny w prezencie dostałam chorobę. Nie mogę chodzić. Mam duży problem z poruszaniem się. Kuleje jak siedze lub stoję w miejscu i mam ruszyć do przodu. Nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją i zaakaceptowac tego. Rehabilitacja nie pomaga, do operacji boją się mnie zakwalifikować, jestem ograniczona. Nie mogę tańczyć, biegac a kiedyś bieganie to była pasja. Ludzie na mnie patrzą jak na debila.. Od czerwca nie było dnia bym nie czuła bólu... Po prostu masakra. Izoluje się od ludzi. Zdarza mi się nie iść do pracy.. Bo mi wstyd. A przy tym i tak myślę częściej o traume która przeżyłam, o tym jaka jestem beznadziejna że nie zgłosiłam wtedy tego na policję itp, po prostu przeżywam to tak jakby było niedawno mimo że psycholog trochę mi tłumaczyła kiedyś o tym.. Ale jest wiele rzeczy o których nie umiałam opowiedzieć odnośnie gwałtu, nic nie przerobione moim zdaniem skoro tak ciąży i wraca...
  8. Witam. Mam 23 lata. W wieku 19lat zostałam zgwałcona. Po dwóch latach od zdarzenia zdecydowałam się na terapię. (depresja, ptsd, nerwica serca) miałam przepracowac traume. Odbyły się 3 sesje, terapeuta przerwała kontynuację ze względu na nowe problemy które miałam i mój stan psychiczny i fizyczny. Niestety mam wrażenie że to nie zostało przerobione, boję się powiedzieć terapeutce o tym bo może to podważyć jej kompetencje.. Może pomyśli że już powinnam mieć to za sobą a ja niestety do tego wracam. Mam teraz poważne problemy zdrowotne i nie umiem się z tym pogodzić. Zaczęłam pić alkohol często. Czasem zdarzy się wziąć narkotyki. Biorę silne leki na mój kręgosłup. I czasem popijam alkoholem żeby zasnąć. Najgorsze ze w snach odzywa się ta trauma. Często czuje leki jak idę sama. Jestem czujna za bardzo, dziwnie reaguje na pewne sytuacje ze względu na przezyty gwałt.. Czemu to ciągle wraca? Gdy tylko coś się przytrafi to moje myśli wracają do traumy która nadal mnie ciąży. Czemu tak jest? W przeszłości ojciec mnie bił, pil często więc obrywalam. 17lat i się wyprowadziła. Jakoś to już zaakceptowałam i to nie wraca. A trauma ciągle. Co powinnam zrobić? Boje się powiedzieć terapeutce bo nie wiem co o tym pomyśli. Ale ja czuję że ta trauma nadal odgrywa w moim życiu znaczna rolę. Nie umiem tego przeżyć. Czy to kiedyś się skończy? Wiem że wspomnień nie wymaze, ale chciałabym funkcjonować normalnie mimo gwałtu, chciałabym nie bać się seksu. A ciągle mam to 2 głowie i dziwne uczucie w sobie jak pomyślę o tamtym wydarzeniu. Wcześniejsze problemy na mnie nie ciąża, nawet jak o nich pomyślę to bez żadnych emocji jestem, a po gwalcie nie umiem się ogarnąć w życiu, proszę o poradę bo nie wiem co robić i jak sobie poradzić, do psychologa idę 21lutego

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.