Jump to content

Glemigobles

Użytkownik
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Reputation

0 Neutral

About Glemigobles

  • Rank
    Newbie
    Newbie
  1. Witam Jestesmy 10 lat po slubie. Od dluzszego dziela nas kwestie podejscia do ochrony przed koronawirusem. Nie jestem w stanie dluzej znosic potrzeb Zony zwiazanych z tym tematem. Mianowicie wszystko co z zewnatrz traktuje jako brudne. Wiaze sie z tym dezynfekcja zakupow, listow, paczek, wszystkiego co w paczkach, dezynfekcja podlog w miejscach gdzie stalo cos przyniesione z zewnątrz itp. Tlumacze, ze nie ma takiej potrzeby, pokazuje najnowsze badania naukowe dowodzace ze wirus roznosi sie droga wziewna miedzy ludzmi, a przedmioty/powierzchnie nie sa tu praktycznie wektorem transmisji. Pare razy sie o to klocilismy, jest coraz gorzej. Ja patrze na odkazanie z politowaniem, nie chce i nie czuje absolutnie potrzeby zeby to robic. Zona zarzuca mi brak szanowania jej potrzeb. Ja sie martwie ze to jakas fobia. Ona twierdzi, ze nie i ze pierwszy raz widzi zeby ktos mial problem z tym ze ktos czysci brudne rzeczy. Niestety ma kazda moja probe tłumaczenia, reaguje zloscia i obrazaniem sie. Twierdzi ze ja nekam. Twierdzi, ze nie chodzi tylko o koronawirusa ale sa tez inne zarazki. Ze od czasu epidemii jej swiadomosc wzrosła i nie zamierza przestac tego robic.. Nie moge na to patrzec.. Mamy malego Synka, nie chce zeby uczyl sie takich zachowan Czy ktos ma podobne problemy? Co robic?

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.