Skocz do zawartości

Tablica liderów

  1. psycholog Katarzyna Tuszyńska

    • Punkty

      59

    • Zawartość

      1134


  2. psycholog Rafał Olszak

    psycholog Rafał Olszak

    Administrator


    • Punkty

      58

    • Zawartość

      850


  3. turkuć_podjadek

    turkuć_podjadek

    Użytkownik


    • Punkty

      17

    • Zawartość

      78


  4. Piotr Rokubungi

    Piotr Rokubungi

    Użytkownik


    • Punkty

      13

    • Zawartość

      241


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 13.04.2020 we wszystkich miejscach

  1. - Jak Pan myśli czy on dla mnie odejdzie od swojej żony? - Odpowiedź musiałbym poprzedzić własnymi pytaniami. - Dobrze, proszę pytać. - Czy jest Pani jego jedyną kochanką? - Co za pytanie, oczywiście, że tak! - Skąd ta pewność? - Ufam mu. Zresztą nie miałby czasu. - Jedną ufającą mu kobietę już okłamuje, ale argument o braku czasu trochę bardziej do mnie przemawia. A po co miałby odchodzić od żony? - Jak to po co? Żeby związać się ze mną! - Ale przecież on ma już żonę. - Nie jest z nią szczęśliwy! - I dlatego ma kochankę, która poprawia mu nastrój, czy tak? - Jest Pan o
    4 punkty
  2. Ostatnio w swoim gabinecie spotykam wiele kobiet, które doświadczają na co dzień przemocy psychicznej ze strony partnera. Nierzadko idzie ona w parze z przemocą fizyczną i ekonomiczną. To nie jest łatwy temat, ale tak ważny, szczególnie dla kobiet, które już od dziecka są wychowywane na osoby miłe, skromne, usłużne i wręcz zaprogramowane, żeby w pierwszym rzędzie dbać o potrzeby swojej rodziny, a dopiero później, o swoje. Czym jest zjawisko przemocy psychicznej? Właściwie każda z kobiet może reagować w bardzo różny sposób na to, co usłyszy, doświadczy ze strony partnera. Podam w tym miejscu je
    3 punkty
  3. Siemanko. Dorzucę jeszcze dwa słowa od siebie. Bardzo dobrze wiem o jaki ból jąder chodzi. Jesteś młody i twój organizm jest w pełnej gotowości do wykonywania swojego głównego (z biologicznego punktu widzenia) zadania, czyli rozmnażania. W momencie zbliżenia do dziewczyny pojawia się napięcie i cała aparatura dostaje wyraźny impuls do pracy, którą spodziewa się zaraz wykonać. Jeśli napięcie nie zostanie rozładowane, kumuluje się w jądrach i wywołuje ból, jak to już wiesz z doświadczenia. Dla własnego zdrowia i komfortu rozładowałeś to napięcie "na własną rękę" i nie powinieneś mieć z tego powo
    2 punkty
  4. Wielu ludzi ucieka przed bólem emocjonalnym i przez to uzależnia się od tego, co na chwilę uśmierza to cierpienie lub je zagłusza. Uciekają w poszukiwanie aprobaty, kolekcjonowanie dowodów uznania, uwielbienia, uwagi. Uciekają w coraz to kolejne objęcia romantycznego lub seksualnego partnera, niejako uzależniając się od miłości, seksu albo zauroczeń. Uciekają w złudzenia, konstelacje iluzji, zaprzeczanie rzeczywistości i racjonalizacje żeby poczuć się lepszymi, niż są w istocie. Uciekają w używki, by choć na moment przestać być cierpiącą wersją siebie. Uciekają w jedzenie, by doznać namiastki
    2 punkty
  5. - W związku chcę tego, tego i tamtego. - A ja chcę to, to i tamto. - Stawiasz mi warunki?! - Nie, mówię tylko o swoich potrzebach. - Zamierzasz się licytować? - Komunikuję swoje oczekiwania. - Związek to nie handel wymienny! - Jedynie mówię, czego potrzebuję. - Możesz sobie pomarzyć. Nie jestem tu po to, by spełniać czyjeś wymagania. Poza tym to nie jest żadna transakcja. Nie pasuje ci, to tam są drzwi. - Tobie było wolno mówić o tym, czego chcesz, a mi nie? - Nikt mi nie będzie dyktował warunków. Umiem sobie radzić. Nie potrzebuję cię. Na twoje miejsce czeka cała kolejka
    2 punkty
  6. Wiele problemów, które Państwo zgłaszacie na platformie OcalSiebie dotyczy trudności ze zrozumieniem i przeżywaniem własnych emocji. Można powiedzieć, że jest to problem ze zrozumieniem siebie. W tym artykule przedstawię zwięźle kilka kluczowych informacji o uczuciach aby zachęcić Państwa do ich zrozumienia i polubienia. Czym zatem są emocje, stany emocjonalne, afekty i uczucia? Nie wdając się w naukowe podziały co do miejsca ich powstawania, natężenie i czasu trwania można stwierdzić, że te pojęcia z grubsza określają to samo (dalej w tekście będę stosować te pojęcia wymiennie): e
    2 punkty
  7. Coraz więcej par uskarża się na kryzysy w związku i ma trudności z poradzeniem sobie z nimi. Zastanawiając się nad przyczyną kryzysów w małżeństwie czy związkach przychodzi mi na myśl pierwsze lepsze zakończenie bajek dla dzieci, gdy księżniczka i książę pokonują trudności, następnie pobierają się, celebrują to wydarzenie podczas wspaniałego balu, a potem „żyją długo i szczęśliwie”. I na tym bajka się kończy. Nie ma dalej opisu ich codziennego życia np. tego jak idą do pracy, biorą kredyt, wychowują dzieci, są zmęczeni, przeżywają stres i tak naprawdę dopiero się poznają w różnych sy
    2 punkty
  8. Kobiety kochające za bardzo, podatne na zranienie Postanowiłem zgłębiać temat „kochania za bardzo”, które nazywam podatnością na zranienie, ponieważ niemal każdego dnia pracy jako psycholog jestem świadkiem tego, jakie ten problem wywołuje u kobiet cierpienie. Jako że posiadam cztery siostry, na los kobiet jestem szczególnie uwrażliwiony. Nie bez znaczenia jest również to, że – wychowywany jako mężczyzna i wśród mężczyzn, oraz pracując z mężczyznami jako psychoterapeuta – jestem w stanie zwracać kobietom uwagę na pewne niezrozumiałe dla nich mechanizmy i wyjaśniać męskie zachowania. Z r
    2 punkty
  9. Myślę że pomoże Ci wizyta u psychiatry i dobranie leków. Widzę u Ciebie lęk, depresję, obsesję. Widzę też że temat wirusa przekroczył własne granice i zaczynasz już filozofować ponuro pod jego wpływem. To błąd. Nie szukaj winy w sobie, nie wstydż się, nie myśl, nie daj Boże, że to oznacza że jesteś " nienormalny". Jesteś normalny. Nawet więcej - z tego co piszesz wynika że jesteś poukładanym facetem na poziomie. Trzymaj się. Oczywiście że będzie dobrze. Takie rzeczy mijają, trzeba tylko czasu ( to akurat dla osoby cierpiącej jak Ty nie brzmi tylko pocieszająco bo taka osoba zwykle chce żeby to
    2 punkty
  10. Piszę do marcinaJ. Marcinie, chcę Cię pocieszyć. Otóż podejrzewam a wręcz wiem że wiele osób ma problemy psychiczne, nawet bardzo poważne, łącznie z chospitalizacją na oddziale psychiatrycznym, związane z tym wirusem - ale jakoś o tym cicho. Ciekawe dlaczego? Może oglądałam nie te programy i stacje co trzeba ale nie natrafiłam nigdzie na analizę ogromnych szkód psychicznych jakie powoduje ten wirus. Może nie ma na co liczyć bo media musiałyby same siebie oskarżyć o wywoływanie w ludziach tych szkód. Nie jesteś sam, wręcz odwrotnie, takich jak ty jest wielu.
    2 punkty
  11. @Taśka jeżeli Pani sugestie są zbywane przez siostrę i szwagra to może warto porozmawiać o tej sytuacji z szerszym gronem rodziny aby oni również zwrócili uwagę na dziecko i sugerowali rodzicom wizytę u lekarza. Być może gdy więcej osób wyrazi zaniepokojenie stanem dziewczynki to rodzice przekonają się, że potrzebuje ona pomocy specjalisty. Pozdrawiam, Katarzyna
    2 punkty
  12. 1. To dobrze że poszedł na terapię. 2. Chyba lepiej dać mu odpocząć, ale dyskretnie być przy nim, jako przyjaciel - żeby on dostał taki przekaz że jesteś, czekasz, że chciałabyś go wspierać jako przyjaciel który chce z nim spędzać cza. Taka relacja jest zdrowa, pod warunkiem, że będziesz umiała rzeczywiście być tylko przyjacielem przez jakiś czas, i poczekasz cierpliwie. W przeciwnym razie będziesz wywierać na nim presję, będzie pasmo pretensji, że ty chciałabyś czegoś więcej, a on nie potrafi ci tego dać. Dajcie sobie czas, np. pół roku. Jeśli w tym czasie on nadal nie chce związku, to m
    2 punkty
  13. Cześć. Jestem kobietą, dwa lata młodszą od Ciebie, utożsamiam się z Tobą niemal co do wszystkiego, co mnie aż zdziwiło. Myślę, że rozumiem Cię jak się czujesz. Zwątpienie, bezsilność, tęsknota, czasem samotność, a czasem dosyć wszystkiego - to uczucia,które towarzyszą mi na co dzień i podejrzewam, że u Ciebie również. Ostatnio próbuję znaleźć w sobie siły do życia, do podniesienia się z tego stanu. Próbuję cieszyć się z małych rzeczy, próbuję doceniać choć troszkę to co mnie otacza, zaczęłam częściej rozmawiać z bliską rodziną, chociażby o pierdołach. Chcę spróbować skupić się na sobie, c
    2 punkty
  14. Witajcie kochani trafiłam tu, bo biorę życie w swoje ręce. Mam 35lat oraz wspaniałych synów 8 i 12 lat. Po kilku latach pracy nad sobą doszłam do momentu gdzie zrozumiałam, że nie chcę dalej żyć złudzeniami, więc podjęłam decyzje o rozwodzie (wszystkie procedury przede mną) Postawiłam na siebie i dzieci, bo wiem, że jedyną osobą, która ma wpływ na moje życie jestem ja sama. Czytam książki o rozwoju, od października zaczynam studia. Nie mogę się już doczekać zjazdów, bo wiedza jest tym czego pragnę, lubię kontakt z ludźmi, nowe wyzwania. Przy mężu nie będę mogła tego realizować.
    2 punkty
  15. Dzień dobry, dzieci przede wszystkim powinny wiedzieć, że nie są powodem rozwodu. Powinny usłyszeć, że w życiu bywa, że dwie dorosłe osoby, rodzice nie dogadują się ze sobą z różnych powodów i podejmują decyzję o rozwodzie ale tym powodem nie są dzieci. Dzieci nie powinny być uwikłane w konflikt rodziców w takim sensie aby opowiedzieć się za którąś ze stron. Dla nich bardzo trudnym przeżyciem jest to, że rodzice, którzy byli gwarancją ich bezpieczeństwa nagle się rozstają. Trzeba im pokazać, że nadal mogą czuć się bezpiecznie pomimo rozwodu. Dziecko 12 letnie a na pewno 8 letnie
    2 punkty
  16. Świetnie wszystko rozumiesz
    1 punkt
  17. @disney Jeśli chodzi o marihuanę to działanie kanabinoli jest bardzo indywidualne. Najczęściej występują uczucie beztroski, lekkiej euforii, rozhamowanie, zwiększone łaknienie. Jednak równie często, przy regularnym paleniu występują: lęki, napady paniki, halucynacje, urojenia i obniżenie nastroju. Tolerancja rozwija się stosunkowo wolno więc umożliwia funkcjonowanie na w miarę niezmienionym poziomie. Systematyczne, długoterminowe używanie konopi prowadzi do: zaburzeń pamięci słownej i wizualnej, problemów z koncentracją, wydłużenia reakcji psychoruchowe, trudności w podejmowaniu decyzji
    1 punkt
  18. Cześć. Współczuję utraconej dziecięcej niewinności. Dosyć szybko stałaś się ofiarą problemów swoich rodziców, którzy nie potrafili należycie o Ciebie zadbać. Zamiast zatroszczyć się o Twoje uczucia i obdarzyć miłością, obarczali Cię swoimi problemami, które próbowali wynagrodzić pieniędzmi. Do dzisiaj nosisz w sobie różne emocje z tego okresu, które nie znalazły ujścia i się w Tobie gniotą. Super, że planujesz terapię, bo jeśli trafisz na dobrego terapeutę, to na pewno ogromnie Ci pomoże. Jeśli dobrze przetrawisz swoje uczucia, i jeśli Twój partner będzie tym odpowiednim, którego nie będziesz
    1 punkt
  19. W pełni zgadzam się z turkuciem_podjadkiem: właśnie zaczęłaś coś robić. Myślę, że mogłoby być Ci pomocne odpowiednio dobrane leki (przez psychiatrę) oraz wspomniana terapia. Niestety z NFZ-etu często trzeba długo czekać i można trafić różnie. Z moich doświadczeń, faktycznie zaczynałem notować większą poprawę w momencie kiedy znalazłem świetnego psychiatrę i z jego polecania - terapeutkę. Niestety w obydwu przypadkach najlepszych specjalistów jakich spotkałem, to prywatnie. Jeśli masz możliwość pracy, choćby na pół etatu (oczywiście jeśli będziesz czuła się na siłach), jak nie teraz, to jak sko
    1 punkt
  20. Dzień dobry, płacz to naturalny regulator napięcia emocjonalnego - płaczemy ze szczęścia, w złości czy smutku. Pisze Pani o tym, że w Pani rodzinie nie wyrażano uczuć. Biorąc to pod uwagę, że Pani wyrażając swoje uczucie przekracza swoje granice, zmienia schematy zachowania oraz to, że miłość to silne uczucie to prawdopodobnie pojawia się u Pani napięcie emocjonalne i natychmiast uruchamia się "wentyl bezpieczeństwa" czyli płacz. Może Pani przyjrzeć się sobie jakie myśli i emocje pojawiają się gdy Pani mówi o swoim uczuciu. Czym więcej będzie Pani mówić o swoich emocjach to stan
    1 punkt
  21. Dzień dobry, Nie wiem, ile masz lat, ale zakładam, że jesteś nastolatką. W tym wieku potrzeba bycia w centrum uwagi jest zupełnie naturalna, zresztą chyba większość ludzi, niezależnie od wieku, lubi być w centrum uwagi Tylko w czasie dorastania to jest nasilone. Prawdopodobnie uczysz się zdalnie i przez większość czasu jesteś w domu - dlatego potrzeba bycia zauważonym nie jest zaspokajana w naturalny sposób. Chcemy być widziani, dostrzegani. Przed pandemią zwykłe proste sytuacje dawały nam to poczucie: "cześć" od kolegów na korytarzu, odpowiedź przy tablicy, rozmowy na przerwie, a nawet
    1 punkt
  22. @Marek19 to, że piszesz na forum oznacza, że może nadszedł ten moment abyś nie tłumił w sobie uczuć związanych z trudnymi doświadczeniami z dzieciństwa tylko podzielił się nimi z lekarzem oraz terapeutą. Najszybciej pomoc znajdziesz w poradniach leczenia uzależnienia i współuzależnienia, które prowadzą terapię dla osób DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Będziesz miał możliwość przyjrzenia się swoim doświadczeniom, przekonaniom i schematom zachowania, które kiedyś pomagały Ci przetrwać trudne sytuacje ale obecnie w Twoim młodym-dorosłym życiu zaczynają Ci przeszkadzać. Listę placówek z
    1 punkt
  23. Hej, czy może ktoś próbował malować hobbystycznie po to, aby się zrelaksować? Od kilku lat maluję akwarele i jeżdżę też na plenery malarskie. Dodatkowo maluję ręcznie ikony Wydaje mi się, że odkąd się tym zajęłam to potrafię znaleźć dystans do dość stresującej pracy z wciąż zmieniającymi się przepisami.
    1 punkt
  24. Dzień dobry, 1. pisze Pan "mam to co chciałem i w zasadzie nic to nie zmieniło". Może warto się zastanowić jakie były Pana oczekiwania, co miało się dzięki temu zmienić? 2. Pisze Pan też "myśląc o obecnym miejscu w przeszłości, widziałem siebie jako całkowicie innego" - czyli jakiego? I czy tylko te zewnętrzne zdarzenia takie jak: awans, szybki rozwój, spadek mogą Panu pomóc w tym aby stał się Pan takim jakim chciał Pan być? 3. Pisze Pan też o szczęściu. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale może miał Pan takie oczekiwanie, że jak Pan to wszystko zdobędzie to dopiero będzie Pan sz
    1 punkt
  25. Dzień dobry, istnieją sposoby zatrzymywania niechcianych myśli. Gdy Pani zauważy taką myśl nie należy za nią podążać tylko: 1. Powiedzieć sobie "stop, nie chcę o tym myśleć" i skupić uwagę na innym działaniu. 2. Można powiedzieć sobie "teraz nie chcę o tym myśleć, pomyślę o tym o 17:00" 3. Można zastanowić się "dlaczego ja chcę tracić swój czas i energię na wracanie do tych wydarzeń z przeszłości. Co to zmieni? do czego mi to jest potrzebne?" To pozwoli zatrzymać myśli. Natomiast warto abyś zastanowiła się dlaczego te sytuacje były dla Ciebie tak ważne, czego się z nic
    1 punkt
  26. Cześć Karolciu. Poszłaś ze swoją nerwicą do psychiatry, który zajmuje się głównie wypisywaniem leków i to był błąd moim zdaniem, ale skąd mogłaś to wtedy wiedzieć. Bardzo mądrze zrobiłaś rezygnując z leków na dłuższą metę, bo one nie rozwiązują problemu, a jedynie zamieniają go na inne. Żeby rozwiązać swój problem, musisz przebyć długą drogę w głąb siebie przy wsparciu i zaangażowaniu emocjonalnym drugiej osoby. Jeśli możesz sobie jedynie pozwolić na terapię z NFZtu, to niech Bóg ma Cię w swojej opiece. Oczywiście (choć może nie do końca) żartuję - taka terapia też może pomóc. Wszystko zależy
    1 punkt
  27. Wiem, że jest ciężko.
    1 punkt
  28. Witam.. niestety jestem tu nowa.. a może stety i ktoś wesprze😞 we wrześniu skończę 28 lat.. i będę obchodzić te urodziny sama.. a nie tak miało być.. Mieszkam poza granicami Polski od prawie 5 lat.. zawsze czułam się samotna ale poznałam mojego obecnego partnera ok 2 lata temu i od tego czasu on był najbliższą mi osoba.. Wiedziałam o jego "złej przeszłości" w sumie od początku.. ale zdecydowałam ze dam mu szanse bo pojawiły się uczucia. Będąc z nim wiedziałam że zarabia na życie nielegalnie po 1 bo taka drogą zycia poszedł z różnych powodów oczywiście.. po 2 bo nie ma ważnej wizy na pob
    1 punkt
  29. Witam. Mam synka ktory ma 3 lata i 3mc. Mój problem polega na tym że dziecko od dłuższego czasu mówi że mnie nie kocha, że chce do taty itp. Bije mnie, obraża, tzn mówi np ze jestem głupia, że jestem chamem, że mnie nie lubi, nie kocha. Problem zaczął się ok 6mc temu. Mój partner jest ciężkim człowiekiem. Kocha dziekco bardzo, zajmuje się itp. Podważa moj autorytet. Jak ja każe dziecku np iisc się myć to tata ulega i np idzie się bawić a później myć. Do mnie odnosi się źle. Tzn, czepia się, jest miedzy nami 10 lat różnicy więc większość moich decyzji i to co robię jest dla niego nieodpowiedni
    1 punkt
  30. Jeśli zdradził raz, drugi, zdradzi i kolejny... Tym bardziej, jeśli miał czelność zrobić to w waszym mieszkaniu. Mój zrobił mi to samo. Też zastanawiam się, czy mu wybaczyć, ale wiem, że to będzie najgorsza decyzja w moim życiu. Uciekaj od niego jak najdalej i walcz o swoje życie.
    1 punkt
  31. Witam mam problem odnośnie mojej 13letniej córki, córka od roku ma chłopaka, jesli, można to tak nazwać, od marca tego roku zaczęły się kłopoty ponieważ jej chłopak, zaczol wydziwiać i najpierw wpadł na pomysł żeby pojechali sami nad może do miedzyzdroi, (on też ma 13 lat) następnie, żeby u niego spała, ogólnie mówiąc propozycje są takie, że ja absolutnie nie zgadzam się na takie rzeczy, córka jest bardzo spokojna 13 latka, i wiem, że jak mówię, że nie, nie ma mowy, żeby 13 latka spała u chłopaka lub jeździła sobie nad morze bez opieki to ona to przyjmie do wiadomości, ale widać, że pewnie jak
    1 punkt
  32. @Blejd jak rozumiem pyta Pan o to jaki rodzaj terapii dla siebie wybrać. Pisze Pan o trudnościach w kontaktach z ludźmi, o poczuciu bycia innym i definiuje Pan trudności, które dostrzega Pan w pracy: "Ciągle czegoś zapominam, wykonuję zadania mało dokładnie, nie raportuję innym o swoich działaniach, za mało pytam a za dużo próbuję działać samodzielnie (albo wręcz mnie trzeba za rączkę prowadzić), ciągle się boję o wpadkę." Zastanawia się też Pan, czy Pana trudności nie wynikają z relacji z krytycznie do Pana nastawionym bratem. Ta hipoteza jest prawdopodobna. Być może, w oparciu
    1 punkt
  33. Dzień dobry, jestem Mirek, lat 51, tata trójki dzieci. Problem jest z odmiennym podejściem do żywienia najmłodszego dziecka- Zuzi lat 14. Zuzia mieszka z mamą, w tym roku jest sprawa w sądzie o zabezpieczenie kontaktów bo były dla mnie utrudnione. Oboje z mamą Zuzi mamy tą samą pełną władzę rodzicielską. Pytanie czy mam nie reagować w ogóle, nic nie mówić, nie pisać SMS-ów do matki dziecka w sprawie robienia krzywdy dziecku poprzez nieodpowiednie jej odżywianie. My rodzice, dziadki również nie mieliśmy problemów z nadwagą czy otyłością w jej wieku, rodzeństwo było szczuplejsze. Zuzia 3 lata te
    1 punkt
  34. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, chcę dobrze dla córki ale jednak emocje z tym związane nie zawsze współgrają z odpowiednim podejściem do problemu. W pani tekście zauważyłem trafne, pomocne uwagi, z których wyciągnę wnioski a mianowicie w jaki delikatny sposób dokonać przekazu informacji o problemie do matki dziecka.
    1 punkt
  35. Dzień dobry, dziękuję za Pana otwartość w tak ważnym temacie. Czytam, że ma Pan trudność w uwierzeniu w fakt, że jest Pan zakochany. Jednocześnie pisze Pan, że obecny związek daje Panu szczęście, czuje Pan podwyższone ciśnienie w towarzystwie swojej partnerki, ma Pan rozszerzone źrenice, i to mówi Panu, że faktycznie jest Pan zakochany. Temat miłości jest "wałkowany" przez poetów, psychologów i filozofów od dawna - ciężko jest stworzyć szczegółową definicję miłości, listę punktów, które trzeba spełnić, żeby ją mieć... Czy to uczucie, czy postawa wobec drugiej osoby? Moja odpowiedź jako p
    1 punkt
  36. Dziękuję Pani za odpowiedź. Samo to, że mogłam się ,,wygadac" sprawiło, że w jakimś stopniu poczułam się lepiej. Chciałabym, aby bliskie mi osoby zamiast mnie oceniać i mówić, żebym nie krzyczała na dziecko i miec do mnie pretensje, porozmawialy ze mna i sprobowaly mi jakos pomoc w radzeniu sobie z nerwami. Chciałabym, abym zamiast krzyczeć i denerwować się na dziecko reagowała na to spokojniej i umiała wytłumaczyć mu, że robi coś źle. Żeby to co mówię do swojego synka, sprawiło, że nauczy się on odróżniać to co robi dobrze, a co nie.
    1 punkt
  37. Z własnego doświadczenia wiem, że pisząc z kimś tylko przez neta bardzo szybko zachodzi w głowie idealizowanie drugiej osoby. Wyobrażamy sobie jaka ta osoba jest i dopóki nie spotkamy się z nią bądź więcej czasu nie spędzimy na wspólnych rozmowach wtedy bańka zaczyna pryskać. Jeśli sam nie nalega na spotkanie to najlepiej w tej sytuacji będzie abyś sama o to się nie dopominała. Skoro piszesz, że chcesz się uwolnić od tej relacji to staraj sie ograniczyć z nim kontakt, po prostu rzadziej z nim pisz bądź też krócej( mów, że masz coś w planach i musisz skończyć rozmawiać). W końcu na pewno zauwa
    1 punkt
  38. Jak wyleczyć się z depresji? 1) codziennie rób komuś jedną przyjemność 2) nie rób nigdy tego czego nie lubisz,jeśli coś ci się przestanie podobać,skończ z tą czynnością 3) martwiąc się myśl o innych,chęć uszczęśliwienia kogoś sprawi,że nie będziesz miała czasu myśleć o sobie 4) lekceważ drobnostki 5) nie trać ani minuty na myślenie o ludziach,których nie lubisz. "Kiedy jesteś dobry dla innych,najlepszy jesteś dla siebie" [Benjamin Franklin]
    1 punkt
  39. Może to przez to ze cała swoje energię poświęcany na udawanie że jest w porządku i wypieranie złych zdarzeń ze swojego życia... nie wiem...
    1 punkt
  40. Zdarzają się związki w porównaniu do których mocny dramat czy groźny thriller to mały pikuś. Część tych historii wynika z tego, że weszło się w relację z psychopatą czy psychopatką. Wtedy może być naprawdę grubo. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w następujących podcastach: CIEKAWOSTKA: Męski blog refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.
    1 punkt
  41. Fundamentalnym źródłem kryzysu relacji jest to, że istnieje gigantyczna dysproporcja między tym, ilu ludzi chce być kochanymi, a ilu realnie chce i potrafi kochać. Brakuje objęć dla tych, którym ich potrzeba. Nie wystarcza gestów, nie dość pocałunków, nie ma tyle troski. Na każde słowo, które pragnie się wyrazić, przypada ledwie promil uwagi i zrozumienia. Na każdą emocję przypada jedynie skrawek empatii. Komunikacja jest szczątkowa – niczym okruchy chleba, którymi trudno się nakarmić. Biedując z trudem obdarowujemy, więc tym bardziej ubywa ciepła. Powszednieją sztuczne, wirtualne serca i cyfr
    1 punkt
  42. Wielu mężczyzn z radością odkrywa, że aby kobietę „mieć” nie musi z nią bez reszty, na serio być. Porównywalna ilość kobiet dochodzi do wniosku, że aby mieć zasoby, czas i potencjał mężczyzny, nie musi z nim naprawdę być na 100%. W efekcie mamy do czynienia z całą masą pozorowanych relacji, fikcyjnych uczuć, pokazówek i trwa jedna wielka maskarada wieńczona zwykle dramatycznym finałem. Cały ten cyrk to naprawdę niezły bajzel, z którego nikt nie wychodzi bez szwanku. Chłopcy i dziewczynki nawet w wieku 30+ udają miłość i bawią się w chowanego ostro wywijając pod konspiracją. Kłamstwo i manipula
    1 punkt
  43. Na ocalsiebie trafiłam po obejrzeniu filmu na yt dot. toksyczny związek i jak się od niego uwolnić, wykład przesłuchałam już chyba z 10 razy za każdym razem znajdując w nim sytuacje z minionych 5 lat. Próby rozmowy z moim partnerem kończą się za każdym razem obwinianiem mnie, że wszystko co złe jest z mojej winy, że nie potrafię przyjąć krytyki, nie mogę powiedzieć swojego zdania bo na to nie mam prawa, a gdy już coś powiem zaczyna się ode mnie izolować, unikać a ostatnio nawet dochodzi do gróźb . Obecna sytuacja już trwa 3 tygodnie, chcę zakończyć ten związek ale nie potrafię ;(
    1 punkt
  44. Odrzuć dogmaty religijne, a moralność zapewniam Cię nie jest zależna od wyznania. Jeśli nie masz dzieci to nic Cię nie trzyma z tą kobietą. Jeśli nie można się z kimś dogadać to nie ma sensu męczyć się dalej. Ja na Twoim miejscu odpuściłbym sobie, nie warto tracić zdrowia dla kogoś takiego. Możesz się nie zgadzać ze mną, ale to moja obiektywna opinia
    1 punkt

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.