Skocz do zawartości

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 21.11.2018 we wszystkich miejscach

  1. 4 punkty
    Ostatnio w swoim gabinecie spotykam wiele kobiet, które doświadczają na co dzień przemocy psychicznej ze strony partnera. Nierzadko idzie ona w parze z przemocą fizyczną i ekonomiczną. To nie jest łatwy temat, ale tak ważny, szczególnie dla kobiet, które już od dziecka są wychowywane na osoby miłe, skromne, usłużne i wręcz zaprogramowane, żeby w pierwszym rzędzie dbać o potrzeby swojej rodziny, a dopiero później, o swoje. Czym jest zjawisko przemocy psychicznej? Właściwie każda z kobiet może reagować w bardzo różny sposób na to, co usłyszy, doświadczy ze strony partnera. Podam w tym miejscu jedną z definicji. Przemoc psychiczna jest zachowaniem (lub jego zaniechaniem), którego intencją jest kontrolowanie, powodowanie cierpienia, naruszanie praw i dóbr osobistych ofiary przez osobę silniejszą. Zachowania, które klasyfikuje się w kategorii przemocowych to głównie: kontrolowanie kontaktów ofiary z rodziną lub znajomymi (tak telefonicznych, jak i osobistych), szkalowanie, szykanowanie i urąganie ofierze, wyzywanie, oskarżanie, a czasem również przedrzeźnianie i wyprowadzanie z równowagi, protekcjonalne, lekceważące, pozbawione szacunku postępowanie i/lub wypowiedzi w stosunku do ofiary przy osobach trzecich, grożenie partnerowi bezpośrednią napastliwością, niszczeniem rzeczy ofiary, wyładowywaniem agresji na przykład poprzez rzucanie przedmiotami, trzaskanie drzwiami czy kopanie w ściany, obarczanie ofiary winą za własne zachowania sprawcy, wywoływanie poczucia odpowiedzialności za relacje w związku i niekontrolowane emocje oprawcy. Przemoc psychiczną w związku ciężko dostrzec, a następnie wykazać i udokumentować. Ofiara jest zwykle niemal całkowicie podporządkowana sprawcy, zmanipulowana, odizolowana od społeczeństwa, przekona o byciu winną i nic nie wartą. Wyjście z takiego stanu jest bardzo trudne, dlatego od początku nie można ignorować zachowań, które mogą nosić znamiona przemocy lub po prostu nią być. Bardzo ważne jest natychmiastowe reagowanie na niżej wymienione zachowania nie tylko sprawcy, ale również ofiary. Często jest tak, że związek z osobą o zaburzonej osobowości przebiega według trzech głównych faz: idealizacji, dewaluacji i odrzucenia. Etap idealizacji polega na zachłyśnięciu się uczuciem miłości, błogości, na spędzaniu razem mnóstwa czasu, jednym słowem na sielance. I byłoby super, gdyby nie fakt, że my kobiety, często przymykamy oko na niepokojące sygnały w zachowaniu partnera, które zauważamy już na samym początku znajomości. Nie chcemy widzieć np. sporadycznych przejawów chamstwa, agresji czy zwykłego lenistwa, nieodpowiedzialności. Etap idealizacji to także czas, w którym zaburzony partner zbiera informacje o partnerce, poznaje między innymi jej słabe strony. A po co? Żeby w drugim etapie - dewaluacji – stopniowo wykorzystać tę wiedzę przeciwko partnerce. Stopniowo, bo gdyby wypalił z przemocą psychiczną od razu, na bank kobieta pogoniłaby takiego mężczyznę. Użyję tutaj plastycznej metafory – żaby, którą wrzuca się do gorącej wody. Jeśli żaba nagle ląduje we wrzątku, to szybciutko stamtąd ucieka. Jeśli natomiast żaba siedzi w wodzie, która jest stopniowo podgrzewana, to zostanie w końcu ugotowana. Przykre, ale tak się zdarza. Przemoc psychiczna boli najbardziej i trudno ją udowodnić, bo jest dostosowana do każdej kobiety, do każdego mężczyzny, najczęściej bardzo indywidualnie, bo każdy ma inne doświadczenia i słabe strony, ograniczenia. Choć rozmowa o doświadczaniu przemocy, jest trudna to jednak jest niezwykle ważna. Konieczne jest przełamanie tego tematu tabu i tajemnicy, które powodują lęk, wycofanie, a niejednokrotnie również wstyd. Jeśli Wy, drodzy czytelnicy, znajdujecie się w podobnej, do opisywanej przeze mnie, sytuacji, pamiętajcie, że to nie wy powinniście się wstydzić i że to nie wasza wina, że partner/parnterka wyładowuje się na Was. Szukajcie pomocy, nigdy nie ustawajcie w walce o lepsze jutro dla Was i dla Waszych dzieci.
  2. 2 punkty
    Dzień dobry, nie chodzi o zerwanie relacji tylko stawianie granic rodzinie i zadbanie o swoje potrzeby. Pisze Pani o tym, że chce Pani pomóc rodzinie. To są dorosłe osoby i same odpowiadają za swoje decyzje. Niech Pani nie przejmuje za nich odpowiedzialności za ich życie. Pani ma swoje życie przed sobą. Chce Pani im pomóc, więc może warto się przyjrzeć temu nadużywaniu alkoholu, czy to nie jest uzależnienie. Wtedy najlepsza pomoc to skierowanie osoby na terapię. Pisze Pani o lękach - nadużywanie alkoholu wpływa negatywnie na nastrój i powoduje lęki. Dobrze by było, gdyby członkowie Pani rodziny skontaktowali się z poradnią leczenia uzależnień w celu nauczenia się radzenia sobie z emocjami (np. lękiem) bez użycia alkoholu. Ale przede wszystkim niech Pani zadba o siebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  3. 2 punkty
    Zdecydowałem się na odpowiedź w formie podcastu
  4. 2 punkty
    Nie, nie da się. Bo ona MUSI myć okna i MUSI gotować obiad. Bo przecież zamówienie pizzy przez telefon, którą i mąż i dziecko pewnie przedkładają nad przeklętego schabowego z mizerią, zrujnowałoby heroiczny wizerunek matki-polki, która nawet jak idzie na spacer, to musi sobie do reklamówki wrzucić dwie cegły, żeby czasem ktoś nie pomyślał, że nie jest najbardziej umęczoną na świecie istotą. Bo jak przy JEDNYM dziecku i normalnym domu nie wyrabia i nie ma na nic czasu, to przecież nie podda się refleksji, że może coś jednak jest mocno nie tak z jej wyobrażeniem tzw. 'obowiązków', bo kilkaset milionów kobiet na świecie w takiej samej sytuacji jakoś funkcjonuje i to nieźle. Nie. Dużo łatwiej i wygodniej ściągać innych, którzy mają czelność przedkładać własne szczęście ponad blask kibla, do poziomu własnego samo-umęczenia. Większa satysfakcja.
  5. 2 punkty
    Pana wpis jest niezmiernie przejmujący. Przedstawia Pan obraz świata, przyszłości i siebie w samych czarnych barwach. To objawy silnie obniżone nastroju - depresji. Rzeczywistość, którą Pan opisuje to Pana własne, subiektywne spojrzenie na sytuację. Miały na to wpływ Pana trudne doświadczenia życiowe. Wybudował Pan mur z przekonań, które niekoniecznie są prawdziwe. Nie chce Pan albo nie potrafi uwierzyć, że może być inaczej, lepiej, że może Pan realizować swoje marzenia. Chociaż!...Napisał Pan: "Chcę czegoś innego, ale nie wiem jak to zdobyć," więc ma Pan cel. Jak go zrealizować? Najpierw niech Pan zadba o o siebie. Czy myślał Pan o sobie jako o największej wartości dla samego siebie, o tym, że dla siebie warto żyć? A następnie: - niech Pan jak najszybciej zgłosi się do lekarza psychiatry i zastosuje farmakoterapię. Leki "zatamują krwawienie" (Jeśli myśli samobójcze u Pana będą się nasilały proszę niezwłocznie zadzwonić pod numer 112 ) - niech Pan podejmie psychoterapię - to będzie "zmiana opatrunku" aby rany mogły się zagoić. Wtedy będzie Panu łatwiej dostrzec wokół siebie możliwości realizacji swoich marzeń. Katarzyna
  6. 1 punkt
    Znów się stara, i czasami robi dzień wolny od gier, gdy dzień wcześniej grał więcej niż 2 godziny To chyba musi być taka sinusoida zanim sie uleży nowy tryb. A jak to taki nałóg że polegnie to może zauważy że czas coś z tym zrobić? Chciałam tylko przekazać Wam jak sie sprawy mają.
  7. 1 punkt
    @kotwbutach, Cieszę się, że poruszasz ten temat- wiele osób wstydzi się zapytać, a są ciekawi. Sperma jest zupełnie bezpieczna dla ludzkiego organizmu, pod tym kątem, o który pytasz jej biologiczną funkcją jest współstworzenie nowego życia, zatem nie może być niebezpiecznym płynem ustrojowym Sperma, poza plemnikami zawiera głównie cukry proste, trochę białek, enzymów i śladowe ilości witamin. Po połknięciu ulega strawieniu w ludzkim żołądku i nie tworzy tam żadnej osiadającej zawiesiny. Dla wielu osób połykanie spermy partnera jest wyrazem nadzwyczajnej bliskości, zaufania, pełnej akceptacji. Również wielu męzczyzn po masturbacji smakuje swoją spermę i nie ma w tym nic "nienormalnego". Warto porozmawiać o swoich oczekiwaniach i ewentualnych obawach przed rozpoczęciem współżycia: lepiej wcześniej umówić się, w jaki sposób powienien wyglądać "finisz", niż później w panice szukać chusteczki do wyplucia lub nabawić się awersji do partnera. Nalezy pamiętać o kilku kwestiach: nigdy nie przymuszamy nikogo do połykania/ kontaktu ze spermą wbrew jej/jego woli seks oralny nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, a więc jeśli chcemy przekazywać swoje płyny ustrojowe (spermę), warto regularnie się badać z tego samego powodu warto zastanowić się nad aktem połykania nasienia, jeśli nie znamy zbyt dobrze danego partnera, jest to przygodne spotkanie etc. sperma zmienia swój smak pod wpływem niektórych pokarmów (np. szparagi), alkoholu, tytoniu, a także przy stanach zapalnych w układzie moczowo-płciowym, zatem mogą być momenty, gdy smakuje trochę gorzej, lub jej smak może wskazywać np. na stan zapalny prostaty Mam nadzieję, że te odpowiedzi wyjaśnią Twoje wątpliwości Pozdrawiam serdecznie Mirela Batog
  8. 1 punkt
    U nas sytuacja jest odwrotna. To mąż jest nerwusem. Chociaż fala kłótni na szczęście za nami. Też się bardzo zmieniłam. Jestem osobą spokojną i cichą, ale radosną. Też zaczęłam uważać przy mężu na każde słowo i każdy ruch, zupełnie zatraciłam moją radosną spontaniczność i nie wiem, że przy nim kiedyś to odzyskam. Porozmawiajcie, powiedz mu, że chcesz się zmienić. I idź na terapię, zrób to dla siebie i dla Was, zanim Twój partner całkiem się na Ciebie zablokuje.
  9. 1 punkt
    Jestem zadowolony ze współpracy z panią Adrianą Żak. Pani Ada to ciepła i wesoła osoba. Potrafi słuchać, nie ocenia, rozmowa jest pełna zrozumienia. Jeśli przekazuję duzo informacji na konsultacji to pani Ada notuje słowa kluczowe dzięki czemu to co ważne nie ucieknie, nie zostanie pominięte. Notowanie uważam za oznakę profesjonalizmu. Wybierając psychologa, trzeba upewnić się czy dany psycholog aby na pewno jest najlepszą osobą do rozwiązania naszego problemu. Czy dany psycholog prowadzi terapię w odpowiednim nurcie (mi odpowiada nurt poznawczo behawioralny). Jedni psychologowie będą większymi specjalistami np w leczeniu DDA czy w zaburzeniach odżywiania a inni np w relacjach międzyludzkich będą mocniejsi. Uważam że warto najpierw w skrócie opisać swój problem i zapytać się zespołu, którego psychologa polecą do akurat tego problemu. Ja tak zrobiłem, zespół polecił mi panią Adę i jestem zadowolony ze współpracy, choć wcześniej byłem u dwóch psychologów w moim mieście (to były konsultacje na żywo w gabinecie) i żaden z nich mnie nie przekonał. Ja akurat konsultuję problem dotyczący relacji z kobietami, bolesnego rozstania. Te konsultacje/ terapia(?) były mi naprawdę potrzebne, jak zaczynałem to byłem w kiepskim stanie i nawet jakoś specjalnie nie wierzyłem w to że jakikolwiek psycholog będzie w stanie mi pomóc, choć zdecydowałem się spróbować tak dla upewnienia się, bo i tak innego wyjścia nie miałem. Dziś naprawdę jest odczuwalna poprawa. Mój problem nie jest jeszcze w pełni rozwiązany i zapewne nie stanie się to tak zaraz odrazu, ale jego rozwiązanie nie zależy w pełni ode mnie czy tym bardziej już nie zależy od pani Ady. Faktem jest, że jednak po konsultacjach z p. Adą jest mi dużo lepiej i widzę wyraźnie światełko w tunelu na pomyślne rozwiązanie moich problemów z biegiem czasu.
  10. 1 punkt
    Dzień dobry, opisuje Pani dwa obszary swojego życia, które są dla Pani trudne. Pierwszy to rozstanie z partnerką. Przeżyła Pani odrzucenie, poniżenie i zdradę. Dokonała tego osoba bliska, której Pani zaufała. Nic dziwnego, że to spowodowało u Pani silne obniżenie nastroju i żal po stracie. W takiej sytuacji dobrze jest mieć wsparcie innych osób lub specjalistów, żeby nie zostawała Pani sama z różnymi myślami i emocjami. I tu pojawia się drugi obszar, bo jak rozumiem, nie może Pani liczyć na wsparcie rodziny. Być może są w Pani życiu inne osoby z którymi może Pani podzielić się swoim problemem? Jednocześnie sugeruję kontakt z psychologiem pracującym z osobami LGBT, może być on-line. Uzyska Pani wsparcie. Gdyby obniżony nastrój się utrzymywał powinna Pani zgłosić się na konsultację do lekarza psychiatry. Na taką wizytę nie potrzeba skierowania. Pozdrawiam, Katarzyna
  11. 1 punkt
    Dzień dobry, złość to emocja, która pojawia się gdy coś stanie nam na drodze do wykonania naszego planu lub podważane są nasze przekonania lub wartości. Pani ma plan aby córka nauczyła się lub posprzątała a ona nie wykonuje tego planu. Pojawia się złość, która narasta. Pojawia się też energia. Nie ma Pani wpływu na to czy złość się pojawi ale ma Pani wpływ na jej natężenie. Może Pani próbować się zatrzymać gdy pojawia się irytacja i zastanowić się jak inaczej podejść do lekcji lub czy sprzątanie jest tak istotne. Pozdrawiam, Katarzyna
  12. 1 punkt
    @sasala Polecam dwa artykuły: 1. o uzależnieniu od gier https://magazynpismo.pl/bede-gral-w-gre-reportaz-uzaleznienie/ symptomy, które opisujesz mogą świadczyć o uzależnieniu się Twojego partnera od gier. Zaobserwuj czy: - coraz więcej czasu poświęca na granie, - granie jest dla niego ważniejsze niż inne obszary życia, - ponosi straty z powodu tego, że gra (w relacjach społecznych, pracy, finansach itp) - staje się drażliwy, nerwowy, pobudzony gdy nie ma dostępu do sprzętu na którym mógłby grać, - nie potrafi kontrolować czasu gry - odczuwa przymus, chęć grania. . Jeśli obserwujesz przynajmniej trzy objawy to świadczy o tym, że sytuacja jest poważna i powinien skorzystać z porady terapeuty uzależnień 2. o współuzależnieniu. Z tego artykułu dowiesz się dlaczego odczuwasz wahania nastroju zależnie od tego czy partner gra czy nie. Na pewno nie powinnaś brać odpowiedzialności i winy za to, że partner gra. Dobrze gdybyś też skorzystała z konsultacji z terapeutą uzależnień aby dowiedzieć się o wszystkich aspektach choroby jaką jest uzależnienie. Pozdrawiam, Katarzyna
  13. 1 punkt
    Oczywiscie,ze to zdrada, chcial seksu a nie doszlo tylko dlatego ,bo odmowila.
  14. 1 punkt
    Oczywiście, że nic nie mówiąc zniszczysz jej życie. Człowiek z takim stosunkiem do kobiet nie zmieni się ot tak. Nie ty byłaś pierwsza na jego prawdopodobnej "liście" i nie ty byłaś/będziesz ostatnia. Powinnaś jej o tym powiedzieć i postarać się żeby to wydarzenie zmieniło też coś w tobie. Żebyś zrozumiała, że twoja relacja z nim poza aspektem seksualnym nie daje ci nic. Jest to relacja pusta, która cię niszczy i dla własnego dobra powinnaś zapomnieć o tym padalcu, a wcześniej z moralnego obowiązku nie dopuścić żeby najprawdopodobniej zniszczył jakiejś kobiecie życie ciągłymi zdradami, które co więcej niż pewne będą miały miejsce.
  15. 1 punkt
    Droga @Kas111, przyjmij moje szczere i serdeczne wyrazy współczucia. Utrata ukochanej osoby to bardzo ciężkie i trudne przeżycie. Proces żałoby u każdej osoby wygląda inaczej i ma na niego wpływ bardzo dużo czynników. Najważniejsze, ale czasami najtrudniejsze do przyjęcia jest wsparcie społeczne, od osób bliskich. Wsparcie społeczne jest tym, co najlepiej pozwala poradzic sobie z utratą bliskiego, z chorobami, stresem, ale bywa również bardzo trudne do przyjęcia. No bo jak iść do kina, jak spotkać się z przyjaciółmi, gdy w sercu czuć ogromny smutek, a wszystkie myśli krążą wokół wspomnień o ukochanym? Jak się bawić, śmiać, jak rozmawiać o czymkolwiek, kiedy wszystko tak bardzo boli? Mimo wszystko warto nie zamykać się w domu, spotykać się lub dopuszczać do siebie najbliższe osoby, czasem tylko po to, aby wspólnie pomilczeć nad herbatą. Wielu osobom pomaga również szybki powrót do tzw "codziennej rutyny"- do pracy, zajęć, wypełnianie czasu aktywnościami np. sportem. Inni potrzebują kilku dni "odcięcia się" od ludzi, wyjazdu poza miasto, przepłakania emocji w samotności. Na pewno warto mówić szczerze i wprost o swoich uczuciach. Również łzy i płacz są dobre i potrzebne- z punktu widzenia fizjologii to jest ten mechanizm, który pomaga uwolnić smutek z ciała. Żałoba trwa bardzo różny czas i składa się z kilku etapów, które się ze sobą przeplatają. Bywają okresy głębokiego smutku, złości- na los, na siebie, na osobę która odeszła, bywają również okresy względnego spokoju i "poradzenia sobie". O patologicznej żałobie mówimy wtedy, kiedy po ponad pół roku smutek nie przemija, nastrój jest ciągle obniżony a wszystko koncentruje się wokół osoby, która odeszła. W żałobie nie chodzi o zapominanie- o swoim ukochanym nie zapomnisz nigdy. Zawsze będzie częścią Ciebie. Zostanie z Tobą w dobrych wspomnieniach, wartościach, które wyznawał, ulubionych miejscach i rzeczach. Prawidłowo przeżyta żałoba to pogodzenie się ze śmiertelnością i odejściem bliskiego, pożegnanie go na swoich warunkach i nowa organizacja życia. Na to wszystko potrzebny jest czas. Wiem, że dzisiaj jest Ci cięzko wyobrazić sobie, że przyszłość jeszcze będzie dla Ciebie dobra i szczęśliwa, że jeszcze czeka Cię dużo dobrego w życiu. Z czasem rzeczy zaczną się układać- będzie inaczej bez Niego, ale nie zawsze będziesz się czuć tak smutna, jak teraz. Warto również skorzystać z pomocy psychologa, np w ośrodku interwencji kryzysowej. Zdecydowanie odradzam alkohol, narkotyki i leki bez zalecenia i kontroli lekarskiej- choć chwilowo "pomagają zapomnieć" to finalnie nie pomagają, pogarszają sytuację i wiążą Cię z przeszłością, smutkiem, cierpieniem, nie pozwalają iść dalej. Na koniec dodam jeszcze to, co widzę w praktyce: wiele osób po śmierci partnera jest w stanie zbudować w przyszłosci nowe, szczęśliwe związki- bardzo często z osobami, które doznały podobnej straty. Wierzę głęboko w to, że w Twoim życiu zagości jeszcze szczęście i że będziesz kochać i będziesz kochana- wtedy, kiedy przyjdzie na to odpowiedni czas. Życzę Ci dużo siły, dużo cierpliwości, zdrowia i bliskości osób życzliwych. Trzymaj się dzielnie i płacz, kiedy będziesz tego potrzebować. Mirela Batog
  16. 1 punkt
    Dzień dobry. Melduje się 35cio letni rozwodnik od ponad dwóch lat na emigracji. Ojciec 9ciolatki, która mieszka z jej matką. Żyję samotnie i choć zwykle radziłem sobie ze swoimi problemami to ostatnio mam co do tego wątpliwości. Mam nadzieję, że znajdę tu odpowiedzi na moje pytania? Pozdrawiam!
  17. 1 punkt
    Dorota Gromnicka "Asertywność na codzień" i "Asertywność w praktyce".
  18. 1 punkt
    Dzień dobry, zagadnienie, które Pani porusza to nabywanie tożsamości płciowej czyli określenie siebie "kim jestem" pod względem płci. Jest Pani młodą osobą, może Pani nie być jeszcze pewna swojej tożsamości i stąd może wynikać to poczucie bycia neutralną. Tożsamość płciowa to poczucie własnej płci także w wymiarze kulturowym i społecznym. Ten wymiar narzuca danej płci określone normy zachowania często posługując się stereotypami czyli np. kobieta, dzieci, dom, buty na wysokim obcasie itp. Ale to, że Pani nie czuje potrzeby spełniania tych norm i oczekiwań społeczno-kulturowych nie znaczy, że jest Pani męska. Może się Pani czuć kobietą i być kobietą nie spełniając tych norm. Ma Pani czas aby przyjrzeć się sobie, co Pani o sobie myśli i czuje ale także przyjrzeć się innym osobom czy wszystkie one spełniają oczekiwania jakie społeczeństwo czy kultura narzuca danej płci. Jeśli będzie Pani nadal czuła niepokój co do swojej tożsamości płciowej to warto aby Pani porozmawiała z psychologiem na ten temat. Pozdrawiam, Katarzyna
  19. 1 punkt
    Dzień dobry, przeżył Pan wiele traumatycznych sytuacji w dzieciństwie i wczesnej młodości, które wpłynęły na Pana zachowanie. Trudno Panu ufać ludziom i nie czuć przed nimi obawy gdy doświadczył Pan przemocy od osób najbliższych. Wykształcił Pan zachowania obronne: nie mówić o sobie, nie zwracać uwagi na siebie, nie wyrażać siebie. Lepiej dostosować się do innych, przemyśleć co powiedzieć aby nie prowokować zagrożenia. Stąd poczucie, że nie jest Pan sobą, że nosi Pan maskę. Pojawiają się lęki w kontaktach z ludźmi z którymi radzi Pan sobie przy pomocy alkoholu. To najgorsze rozwiązanie. Początkowo wydaje się skuteczne ale jest pułapką prowadzącą do uzależnienia. Sugeruję aby porozmawiał Pan z terapeutą uzależnień i uczestniczył w grupie terapeutycznej dla DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) po to aby rozpoznał Pan i zmienił mechanizmy swojego zachowania a także przekonania na swój temat. Pozbędzie się Pan w ten sposób obciążeń z przeszłości i będzie mógł Pan realizować swój plan na życie. Poniżej link do artykułu o DDA, może Pan się przyjrzeć sobie jakie mechanizmy u Pana funkcjonują i przez to zrozumieć siebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  20. 1 punkt
    Drogi Samotny, jesteś młodym człowiekiem i Twoje potrzeby są normalne i zrozumiałe. Masturbacja nie jest niczym złym, a na pewno nie jest czymś "zamiast" seksu z drugą osobą: nawet osoby, które są w stałych relacjach masturbują się- jak mawiał mój profesor na studiach- dla zdrowia. Masturbacja jest sposobem na doznanie przyjemności, rozładowania napięcia, poznania swojego ciała, fantazji seksualnych i jest bezpiecznym sposobem na eksperymentowanie z różnymi bodźcami i treściami fantazji. W różnych zaburzeniach erekcji stosuje się różnego rodzaju formy pieszczenia samego siebie, aby lepiej poznać własne reakcje, myśli, emocje. Sama masturbacja nie jest przyczyną zaburzeń erekcji, ale negatywne myśli i trudne emocje przeżywane przy okazji, moga stać się przyczyną psychogennych zaburzeń erekcji. Jeśli odczuwa Pan smutek, żal, tęsknotę i ma poczucie, że masturbacja jest "zamiast" i że jest czymś "gorszym" od seksu, to będzie Pan odczuwał całą paletę smutnych i przykrych emocji w miejsce radości i odprężenia. Dlatego też, problemów z erekcją upatrywałabym w przyczynach psychicznych, a nie w samej masturbacji, nawet, jeśli ma Pan okresy "nadmiernej" aktywności. Może warto to omówić z terapeutą- seksuologiem, który wyjaśni Panu szczegółowo wszelkie zależności w tej materii. Z psychologicznego punktu widzenia odradzałabym Panu wchodzenie w relacje tzw sponsoringu, gdzie płaciłby Pan komuś za zaspokajanie Pana potrzeb fizycznych. To nadal nie będzie spełnienie Pana potrzeb, a dodatkowo dojdzie Panu stres związany z koniecznością zdobycia pieniędzy, cięższej pracy itd. Proszę mi uwierzyć, że nawet osoby, które mają środki na zapłacenie za takie relacje, często finalnie kończą w naszych gabinetach- bo takie relacje również nie przynoszą im ukojenia. Być może więcej efektu da Panu praca z terapeutą, który pomoże Panu polubić siebie, przepracować swoje kompleksy i podnieść samoocenę. Własną samotność łatwiej znieść, gdy spędza się ją z człowiekiem, którego się kocha i lubi, czyli samego siebie Praca terapeutyczna daje trwałe efekty, a dla terapetuy żadna Pana myśl, zachowanie, pragnienia nie są ani dziwne, ani złe, ani głupie, nikt nie będzie Pana oceniał. Pokonując własne słabości zyska Pan energię i siłę do nawiązywania zdrowych relacji interpersonalnych, czego bardzo Panu życzę. Z wyrazami szacunku Mirela Batog
  21. 1 punkt
    A moze warto popracowac nad swoja samoocena z terapeuta? Cale zycie masz zamiar korzystac z uslug prostytutek?
  22. 1 punkt
    Dzień dobry, praca z przekonaniami, schematami, niekonstruktywne radzenie sobie z emocjami i napięciem emocjonalnym (obżarstwo) to raczej obszar terapii behawioralno-poznawczej. Proponowałabym Pani poszukanie psychoterapii w tym nurcie u osoby obeznanej również z psychodietetyką. Taka terapia może również odbywać się on-line. Pozdrawiam, Katarzyna
  23. 1 punkt
    Zaspokojenie głodu jest jedną z podstawowych potrzeb, których realizacja zapewnia przeżycie. Taką samą jak oddychanie czy sen. W zasadzie powinniśmy odżywiać się w sposób naturalny i intuicyjnie. Jednak coraz częściej jedzenie staje się problemem czy wręcz obsesją. Przyczyniła się do tego między innymi powszechna dostępność pożywienia w krajach rozwiniętych. Jedzenie dostępne na wyciągnięcie ręki pełni czasami funkcję regulatora emocji. Mówi się powszechnie o “zajadaniu stresu”. W sytuacjach powodujących napięcie psychiczne rośnie apetyt na produkty wysokokaloryczne: słodkie lub tłuste. Czynność jedzenia i poczucie sytości przynosi na krótki czas poczucie błogości. Mózg wydziela endorfiny (hormony szczęścia) co daje poczucie ulgi. Potem mogą pojawiać się negatywne uczucia związane ze złamaniem diety, tyciem oraz brakiem kontroli. W związku z tym napięcie psychiczne rośnie i ponownie osoba sięga po jedzenie jako remedium. Tworzy się nawyk oraz błędne koło: to czym osoba próbuje zniwelować stres powoduje większe napięcie psychiczne. Spożywanie nadmiernych ilości jedzenia w stosunku do zapotrzebowania organizmu prowadzi do nadwagi czy otyłości. Konsekwencją otyłości może być min.: nadciśnienie, niewydolność krążenia, zastój żylny, dusznica bolesna, udar mózgu, cukrzyca insulino-niezależna (II typu), kamica pęcherzyka żółciowego, stłuszczenie wątroby, wiele rodzajów nowotworów oraz dolegliwości ze strony układu kostnego: bóle stawów i pleców oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Po stronie psychicznej pojawia się pogorszenie nastroju, obniżenie własnej samooceny, brak pewności siebie i asertywności co może prowadzić do nerwic, lęków, a nawet stanów depresyjnych. Z kolei, częste stosowanie różnego rodzaju restrykcyjnych diet prowadzi do rozregulowania metabolizmu oraz zwiększenia masy ciała tzw. efekt „jo-jo”. Niektóre osoby wpadają na pomysł, że przecież jedzenie można zwrócić czy też przyjąć leki przeczyszczające. Regulują więc swoje emocje ogromnymi ilościami jedzenia, którego następnie starają się pozbyć. W ten sposób wpadają w pułapkę. Pojawiają się okresowo, a potem coraz częściej, napady jedzenia, nad którymi tracą kontrolę. Wiele osób czuje wówczas bezsilność i wstręt do siebie. Rozwija się bulimia (bulimia nervosa), która jest przyczyną wielu groźnych chorób somatycznych, takich jak: owrzodzenia układu pokarmowego, wypadanie odbytu lub odbytnicy, refluks żołądkowo-przełykowy, zaparcia, nawracające biegunki, zapalenie trzustki, próchnicy zębów i osłabienia szkliwa, poważne zaburzenia pracy serca, osteoporoza i choroby skóry. Przymus bycia „fit” oraz pięknym i młodym lansowany szeroko przez media skutkuje coraz większym skupieniem się na swoim wyglądzie. W szczególnych przypadkach może dojść do zaburzenia oceny własnego wyglądu i nadmiernego odchudzania, a w skrajnych przypadkach do anoreksji. Nie leczona anorexia nervosa (jadłowstręt psychiczny) prowadzi do wycieńczenia organizmu i w rezultacie do śmierci. Organizm rekompensuje sobie brak dostaw energii z zewnątrz korzystając najpierw z zapasów w tkance tłuszczowej, a w przypadku jej braku zaczyna metabolizować białko z mięśni i organów wewnętrznych. Spowolnieniu ulega ogólny metabolizm i praca serca, spada libido, u kobiet zanika menstruacja. Mogą pojawić się cysty jajników, pogorszenie widzenia, szkorbut czy meszek na całym ciele (lanugo). Drastyczne ograniczenie jedzenia prowadzi do obniżenia koncentracji, problemów z pamięcią i uczeniem się. Zachowanie anorektyczne jest wzmacniane przez poczucie kontroli nad ciałem, którego doświadczają osoby chore. Masa ciała to dla nich często jedyny obszar na który czują, że mają wpływ. Jest to oczywiście myślenie zaburzone. Statystyki pokazują, że na anoreksję chorują częściej dziewczęta w wieku dojrzewania ale ostatnio granica wieku jest coraz niższa. Są przypadki dzieci 9 letnich odmawiających jedzenia z powodu dbałości o swój wygląd. U dorastających chłopców czasami pojawia się bigoreksja czyli postrzeganie swego ciała jako zbyt chudego i nieumięśnionego. To zaburzenie przejawia się dbaniem o specjalną dietę i budowaniem masy mięśniowej. Nazywa się je czasem „chorobą kulturystów”. Do innych zaburzeń odżywiania należy np. ortoreksja czyli skupianie się na spożywaniu tylko zdrowej żywności. Cierpiące na nią osoby tworzą swoje restrykcyjne kryteria tego co jest dla nich zdrowe. Zwracają uwagę na miejsce pochodzenia produktów, ich skład i same przygotowują posiłki. Poszukiwanie informacji o prozdrowotnych cechach produktów, zdobywanie odpowiednich składników i gotowanie pochłania coraz więcej czasu. Zjedzenie czegoś w ich ocenie nieodpowiedniego powoduje lęk a ograniczenie diety prowadzi do niedoborów różnych składników pokarmowych. Cechami wspólnymi wszystkich wyżej wymienionych zaburzeń są szkodliwe przekonania na temat swojego wyglądu czy zdrowia, nieracjonalne sposoby odżywiania się, nie radzenie sobie z napięciem emocjonalnym, niska samoocena i cierpienie. Zaburzenia te mogą prowadzić do wycofywania się z życia społecznego, epizodów depresyjnych i zagrożenia dla zdrowia fizycznego. Osoby, które dostrzegają, że jedzenie, myślenie o jedzeniu, przygotowywanie posiłków zajmuje im coraz więcej czasu w ciągu dnia i zaczyna je to niepokoić powinny zgłosić się do lekarza lub psychologa. Wszystkie przypadki wymagają podjęcia psychoterapii, a te bardziej zaawansowane, zagrażające zdrowiu i życiu opieki lekarskiej lub hospitalizacji. Praca z terapeutą, najlepiej psycho-dietetykiem polega na zmianie szkodliwych przekonań i zachowania, nauce rozumienia i radzenia sobie z emocjami oraz zmianie nawyków żywieniowych. Źródło: Jane Ogden „Psychologia odżywiania się”. Christopher E. Fairburn „Jak pokonać objadanie się”.
  24. 1 punkt
    Skrajne stany emocjonalne mogą być oznaką depresji, a ta choroba jest ciężka szczególnie dla osób w otoczeniu. Dobrze jest rozmawiać, ale on się tymi stanami broni przed rozmową na trudne tematy, bez pomocy specjalistów nie poradzisz sobie ani Ty, ani Twój partner. Bardzo ważną kwestią jest by sam sobie uświadomił że ma problem, że sobie sam nie poradzi. Taki stan rzeczy jak teraz raczej nie sprzyja związkowi który tworzycie. DLa mnie osobiście taki stan rzeczy byłby nie do przyjęcia, albo staramy się żyć normalnie, albo podziękujmy sobie za przeżyte z sobą chwile, i rozstańmy się. Czasem taka terapia szokowa, podstawienie pod ścianą działa, bo zmusza do poprawy własnego zachowania. Gdy pozostanie ten układ bez zmian, to tkwisz w toksycznym związku, w którym już NIGDY nie będziesz szczęśliwa. Nie możesz sobie zarzucać winy, on Cię zdradził, i ponosi tego konsekwencję. Jak to mówili rzymianie "quidquid agis, prudenter agas et respice finem - cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i myśl o wyniku" . Nie pomyślał gdy Ciebie zdradzał, teraz albo ma wyrzuty, albo chce uciec od problemu, boi się rozmowy, ponieważ obawia się że będziesz do tego wracać. Dlatego ucieka, a te stany skrajnych emocji pomagają mu w tym. To sposób obronny przed poczuciem winy. Nie obejdziecie się bez stanowczego postanowienia, ponieważ takie życie w zawieszeniu nie może trwać bez końca, tak się nie da żyć. ja bym tak zrobił.
  25. 1 punkt
    Jesteś w fazie wyparcia, wyparcia świadomości tego że Twój układ z tą dziewczyną się skończył definitywnie. Nie warto szlochać, po dwóch miesiącach, za krótko by uczucia było aż tak silne. Czym prędzej musisz przejść do fazy akceptacji, wtedy odnajdziesz w sobie werwę do działania. Jest wiele kobiet na świecie, i nie wiesz kiedy trafisz na swoją tą konkretną, która Ci zaimponuje, i której Ty zaimponujesz. Nigdy nie udawaj kogoś kim nie jesteś, ponieważ nie da się grać całe życie. Pracy nie rzucaj, ignoruj ich szczęście, z racji wieku raczej i ten układ się rozpadnie. Na portalach randkowych to musisz uzbroić się w cierpliwość. Pierwsze dużo fikcyjnych kont, zazwyczaj byś cokolwiek mógł na takim portalu, to musisz płacić za konto tzw"premium". ja poznałem osobę przez jeden z portali, spotkaliśmy się i od trzech miesięcy się spotykamy regularnie. Facebook to strona, która raczej Ci przyjaźni nie przyniesie, wiem to, sam mam FB ale tylko jako reklama usług, które wykonuje, i znajomi odzywają się tylko wtedy, gdy czegoś chcą. Więc facebook możesz sobie odpuścić. Najważniejsze są relację na żywo, twarzą w twarz. Przykre że nie masz kolegów, ja mam kilku znajomych, z którymi można pogadać, ale nie z pracy, nigdy w pracy nie zawiązuje takich znajomości, ponieważ zawiść ludzka zawsze zwycięży i z tzw. przyjaciela zrobi się wróg. Nie warto. Także zapomnij i zaakceptuj porażkę w związku, żyj i nie daj poznać po sobie że Ci źle że odeszła. I tak nie wróci, i nie musi Ci zależeć. Naucz się ignorować to co dla Ciebie niewygodne. Tak jest łatwiej.
  26. 1 punkt
    Witam. Na pewno nie tylko Ty miales taki dol w zyciu. Nie bede sie rozpisywal bo sprawa w brew pozorom jest prosta. Chocby to byla bogini niech to nie bedzie Twoj cel. Twoim celem powinienes byc sam Ty, bo zostaniesz ze soba do konca a ludzie przychodza i odchodza. Zajmij sie czyms, najlepiej kilkoma aspektami, czy to praca czy chobby, biegaj, trenuj... nic nie robienie samo nakreca depresje i tylko pogarsza samopoczucie. Wiesz jaki jestes i to powinno Cie motywowac do dzialania i pozytywnego myslenia a reszta uwierz, nie liczy sie tak jak Ty. Trzymaj sie cielplo. Pozdrawiam. Lukasz
  27. 1 punkt
    Jakieś niesnaski i nieporozumienia w związku zawsze są ale ta sytuacja jest patologiczna i nie możesz się na nią godzić ani tym bardziej stosować się do jej wymagań. Nawet jeśli zwiąże się z kimś innym to problem w nowej relacji będzie ten sam i też dojdzie do zerwania bo nikt normalny tego nie wytrzyma. Jedyna opcja to terapia i dostrzeżenie niedorzeczności w swoim zachowaniu. Póki co staraj się raczej zająć głowę, żeby stłumić ten najgorszy okres wspomnień i tęsknoty 😊 wszyscy to przeżywamy aż w końcu przechodzi i żyje się dalej.
  28. 1 punkt
    Skoro mąż Cie bije to strach pomyśleć do czego będzie zdolny jak się dowie, że uśmierciłaś jego dziecko. Wiadomo, on skończy w więzieniu ale martwiłbym się o Twoje zdrowie. Dziwne, że przed ślubem nie przejawiał takich zachowań lub Ty przymykałaś na to oko myśląc, że się zmieni? Terapia i druga szansa zawsze są opcją, ale zastanów się czego Ty tak na prawdę chcesz. Tego faceta jako swojego męża, lecz żeby przestał Cie bić czy rozwodu i alimenciarza?
  29. 1 punkt
    Dzień Dobry, Bardzo wnikliwie opisał Pan występujące u Pana objawy. Na pewno nie należy ich lekceważyć. Sugeruję Panu przede wszystkim wykluczenie chorób somatycznych czyli wizytę u lekarza internisty oraz neurologa. Następnie wizytę u psychiatry i psychologa. Ze względu na to, że nasza psychika i fizyczność są nierozerwalnie ze sobą powiązane aby postawić prawidłową diagnozę należy zbadać obie sfery. Pozdrawiam, Katarzyna
  30. 1 punkt
    Jesteś młoda, ja na Twoim miejscu ewakuowałbym się czytaj. rozwód. Facet bez szacunku do Ciebie i zaangażowania w związek. Traktuje Cie jak niewolnika do zaspokajania swoich potrzeb. Ja jakoś potrafie przygotować posiłek dla swojej dziewczyny mimo, że nie jesteśmy małżeństwem a mam 25lat. Oboje z partnerką lubimy gry i grywamy dość często ale znamy priorytety w związku i gdy spędzamy u siebie noce to nikt nie myśli o tym żeby grać. Nawet gdy mieszkała u mnie miesiąc to był czas wspólny i czas każdy dla siebie gdzie np. graliśmy wspólnie lub osobno. Jeśli związek jest zdrowy to obie strony szukają kompromisu. W Twoim związku tego nie ma. Czysta tyrania, aż mi Cie żal autorko. Zacznij myśleć o swoim szczęściu i działaj jak najszybciej. Powodzenia
  31. 1 punkt
    Podpowiem na przykłądzie mojej partnerki. Od dziecka miała problemy ze skóra co powodowało wyobcowanie ze środowiska, ciągłe żarty i przytyki. Zawsze czuła się gorsza, zamknięta w sobie na uboczu nie potrafiąca mówić o uczuciach. Kiedyś wyznała mi, że to dzięki mnie się otworzyła i ja również to widziałem. Powoli, małymi krokami się przede mną otwierała i uważam, że to klucz do rozwiązania problemu. Myślę, że Twoim oparciem będzie Twój partner, jeśli czujesz się przy nim dobrze, potrafisz mu zaufać i się otworzyć to myślę, że to najlepszy sposób, który nie tylko pomoże Tobie ale również umocni waszą relację.
  32. 1 punkt
    Dzień dobry, 'seksualny kontakt pomiędzy dorosłym i dzieckiem w przypadku molestowania seksualnego najczęściej ogranicza się do do­tyku i pieszczot" - zachowanie ojca, które Pani opisuje być może odpowiada tej definicji. Najważniejsze jednak jest jak Pani się czuła w tej sytuacji i dlaczego często Pani o tym myśli. Warto o tym porozmawiać z psychologiem żeby mogła Pani uwolnić się od tych wspomnień. Pozdrawiam, Katarzyna
  33. 1 punkt
    Dzień Dobry, w zasadzie podjęła już Pani kroki aby sobie pomóc to znaczy zapisała się Pani na wizytę u terapeuty. Przepracowanie relacji z rodzicami ze specjalistą, przyjrzenie się swoim potrzebom i asertywne stawianie granic wpłynie pozytywnie na Pani poczucie własnej wartości. Pozdrawiam, Katarzyna
  34. 1 punkt
    Nie sądze żeby nowa milosc byla sposobem na Twoje problemu. Skup sie na samorozwoju-to bedzie wlasciwsze dzialanie.
  35. 1 punkt
    Dzień Dobry, odpowiadając na Pani pytanie - tak, aby pomóc sobie proszę udać się na wizytę do lekarza psychiatry. Objawów, które Pani opisuje: negatywnych myśli o sobie, tendencji do izolacji społecznej, utraty zainteresowań, braku siły, niezdolności do odczuwania pozytywnych uczuć, strachu i objawów somatycznych nie należy lekceważyć. Lekarz pomoże Pani ustabilizować nastrój i zaleci dalsze postępowanie. Z kolei z psychoterapeutą może Pani porozmawiać na temat przekonań jakie Pani ma na swój własny temat i poprawy samooceny. Pozdrawiam, Katarzyna
  36. 1 punkt
    @edit Pogadaj z babcią one zawsze są "BASED AF" ;^) bo czkają na wnuki nie prawnuki
  37. 1 punkt
    trudno to opisać ale mogłeś po prostu być emocjonalną boją. wiesz stosunki ludzkie zaczynają tak wglądać internety jakieś czaty etc. naprawdę życie może być nudne są kluby etc. myślę że jest to bardziej powszechne(jeśli chodzi o sam seks) dżasta może mieć racje ale j bardziej myślę o opcji "lepszej" to raczej taktyka. Generalnie nie przepadam za homoseksualistami ale powodzenia
  38. 1 punkt
    Ja tez nie mówię że ma latać z mopem ale On ewidentnie dokłada Tobie pracy wiedząc że i tak masz jej dużo, boli go że siedzisz w domu a jak on sobie to wyobraża to zapewne że leżysz cały dzień do góry brzuchem ehh. Tak, tutaj terapeuta się bardzo przyda- zwłaszcza że kłócicie się często i to o pierdoły. Powidzenia 😃
  39. 1 punkt
    @art-ysta Z przejęciem zapoznałem się z Pana historią. Kłamstwa, nagie zdjęcia, zdrady, pijaństwo, życie na Pana koszt pomimo rosnących długów, kolejne kłamstwa... A Pan pyta, co ma w tej sytuacji zrobić. Pytanie raczej brzmi, co jeszcze musi się wydarzyć, by uznał Pan, że żyje w toksycznym związku? Jeśli chodzi o zalecenia, przede wszystkim należy zbierać materiał dowodowy i skonsultować się z prawnikiem, by ustalić jakie są możliwości. Poza tym warto, by porozmawiał Pan z psychoterapeutą skoro, jak Pan to ujął, jest ciągnięty na dno psychicznie, fizycznie, finansowo. Jeśli dalej będzie Pan ofiarą przemocy ze strony partnerki (czy to finansowej czy psychicznej) Pana poczucie własnej wartości może na tym znacząco ucierpieć, a ze względu na stres będzie Pan bardziej narażony na problemy natury psychologicznej. Poza tym, skoro zaangażował się Pan i trwa w takiej relacji, sam też być może ma coś do przepracowania (nie jest to przesądzone, ale wysoce prawdopodobne, bo osoba pozbawiona własnych problemów raczej nie akceptowałaby takiej relacji lecz ratowała się z niej w porę). Nie jestem psychologiem dziecięcym, więc wnikliwiej na ten temat się nie wypowiem, ale wolno mi zauważyć, że czasem należy wybrać mniejsze zło – lepszy dla dziecka jest raczej brak dobrych wzorców aniżeli złe wzorce, dramaty.
  40. 1 punkt
    Dzień Dobry, przede wszystkim jeśli opisywane przez Panią objawy się nasilają, występują coraz częściej powinna się Pani zgłosić do lekarza psychiatry celem postawienia diagnozy i rozpoczęcia ewentualnego leczenia farmakologicznego. Leki pozwolą ustabilizować nastrój. Równocześnie może Pani rozpocząć psychoterapię, żeby nauczyć się radzić sobie w sytuacjach powodujących stres i zrozumieć jego źródła. Pozdrawiam, Katarzyna
  41. 1 punkt
    @maginka @Dżasta Dzień Dobry, Sugerowałam w swoim wpisie i jeszcze raz powtórzę, że dla swojego dobra powinna Pani udać się do przychodni uzależnień w celu: - poznania mechanizmów choroby jaką jest uzależnienie - dowiedzenia się jakie są możliwości uzyskania pomocy dla męża w miejscu Państwa zamieszkania - otrzymania wsparcia poprzez uczestnictwo w grupach dla osób współuzależnionych czy Al-Anon Jakie są możliwości leczenia dla męża: - terapia w poradni - terapia w ośrodku leczenia uzależnień (dzienna lub stacjonarna) Jak zachęcić męża do podjęcia terapii jeśli nie chce się leczyć: 1. presja/namowa rodziny 2. postawienie ultimatum np. separacja, rozwód. Ale wówczas trzeba konsekwentnie tego ultimatum się trzymać. Stawianie ultimatum a potem nie dotrzymanie słowa tylko wzmacnia uzależnienie. 3. skierowanie sprawy do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych w celu skierowania sprawy do sądu i uzyskania sądowego zobowiązania do leczenia. Sprawę może zgłosić Pani, rodzina lub Ośrodek Pomocy Społecznej. 4. jeśli występuje przemoc domowa - wezwanie policji w celu założenia Niebieskiej Karty Wszystkie te informacje szczegółowo uzyska Pani w poradni wraz z niezbędną pomocą dla Pani. W gminnej komisji powinny być również bezpłatne porady prawnika. Z doświadczenia wiem, że dużą trudność sprawia rodzinie skierowanie sprawy na drogę sądową czy to w sprawie leczenia czy rozwodu dlatego powinna się Pani spotkać z terapeutą uzależnień aby miała Pani wsparcie. Więc pierwszy krok to poradnia uzależeń. Pozdrawiam, Katarzyna
  42. 1 punkt
    Szanowna Pani, pyta Pani m.in. kto kogo nakręcił. W takiej relacji następuje polaryzacja ról - jedna osoba staje się bardziej narcystyczna a druga bardziej ofiarna i skłonna do poświęceń. Wyjaśniałem to zagadnienie metaforą w tym miejscu Co do pracy nad sobą - warto skonsultować się z psychoterapeutą, który przeprowadzi diagnozę i zasugeruje, co można zrobić. Jeśli chodzi o kochanie za bardzo, zazwyczaj elementem pracy jest poprawa poczucia własnej wartości, asertywność, wzorce funkcjonowania w związku (plus ewentualnie różne elementy terapii tak zwanego syndromu DDA).
  43. 1 punkt
    Mieszkanie jest do mieszkania a nie ciaglego sprzatania.. Najwyrazniej przesadzasz z porzadkami, obiad tez od czasu do czasu mozesz zrobic w wiekszej ilosci zeby na drugi dzien tylko odgrzac - np zupę, bigos , kotlety. Da sie i spedzic czas z corka i mezem a nie wiecznie ze sciera w reku..
  44. 1 punkt
    Dzień Dobry, "On nie chce iść na terapię ,bo dla niego to że pije codziennie nie jest problemem a tłumaczy się tym że pracuje i zarabia to może."; "A teraz na porzadku dziennym słyszę, że jestem złą matką, że zła ze mnie partnerka, bo nie daje mu miłości, bo go nie wspieram i on by nie pił gdyby nie Ja." To co Pani napisała to typowe mechanizmy występujące u osób uzależnionych od alkoholu: zaprzeczanie, minimalizowanie, usprawiedliwianie picia i obwinianie innych osób. "A niestety coraz częściej łapię się na tym że może faktycznie to moja wina że piję i że to ja jestem ta zła bo nie umiem go wyciągnąć z nałogu. " A to co Pani napisała to mechanizm, który włącza się u osób współuzależnionych - przyjmowanie winy na siebie za picie partnera i obwinianie się o to, że nie potrafi Pani mu pomóc. Alkoholizm to choroba przewlekła, na którą nie ma lekarstwa poza terapią. Ciężko jest zmusić alkoholika aby rozpoczął terapię jeśli on sam nie chce. Co może Pani zrobić: - zwrócić się o wsparcie do rodziny aby pomogła w rozmowie z mężem o rozpoczęciu terapii, - udać się do terapeuty uzależnień aby dowiedzieć się więcej o alkoholizmie i współuzależnieniu, - w sytuacji gdy osoba wciąż nie chce podjąć leczenia wstąpić na drogę sądową o wydanie sądowego zobowiązania do leczenia (poprzez gminną komisję rozwiązywania problemów alkoholowych) Najważniejsze jednak aby zadbała Pani o siebie i była w kontakcie z psychoterapeutą ds. uzależnień. Taka konsultacja może odbyć się też on-line na platformie OcalSiebie. Pozdrawiam, Katarzyna
  45. 1 punkt
    Moją propozycją jest Podcast na Spotify. Nie jest to co prawda zmiana dotycząca konkretnie serwisu, a raczej rozwinięcie całej idei, która przyświecała powstaniu "Ocal Siebie". Filmy na YouTube pojawiają się tak często, że nie mogę wyjść z podziwu. Niesamowicie duża płodność, gratuluję. Podcast na Spotify to zdecydowane zwiększenie zasięgu i bardzo duża wygoda jeśli chodzi o odsłuch. Polskie Podcasty na Spotify pojawiły się stosunkowo niedawno, przez co istnieje ich dość wąska grupa, przez którą łatwo będzie się przebić. Nieuchronnie wszystko zmierza we kierunku streamingu.
  46. 1 punkt
    Niestety nie wiem jak dokładnie to wygląda od strony autora umieszczającego tam treści. Platformy Streamingowe takie jak Spotify, która jest najpopularniejszą na świecie z założenia daje możliwość wstawiania głównie muzyki, a jej twórcy dostają profity za ilość odsłuchań. To technologia, która wyparła totalnie sprzedaż płyt. Osobiście kupuję tylko z sentymentu i dla posiadania kolekcji. Generalnie to platforma, która twórcą daje zysk z ich produkcji, ale wynik mierzony jest ilością odsłuchań. Sam jako użytkownik konta premium, muszę płacić miesięczny abonament, ale otrzymuję za to dostęp do całej muzyki świata, do premierowych albumów i także podcastów. Bez reklam, bez ograniczeń, z możliwością pobrania wcześniej całych produkcji - dzięki czemu bez dostępu do internetu można słuchać wszystkiego czego się chce. To jest według mnie nieuchronna przyszłość, a podcasty jeszcze nie są tak popularne w Polsce jak za granicą - jak powszechnie wiadomo, w Polsce mamy zawsze delikatne opóźnienie - ale przyjdzie i do Nas. Dostęp do Spotify jest też darmowy, ale podobnie jak na YouTube pełen reklam i są jeszcze pewne ograniczenia. Podsumowując, nie mam wiedzy jak to wygląda od strony twórców, ale liczę że jeśli jeszcze nie teraz to za jakiś czas Ocal Siebie zabrzmi w moim Spotify.
  47. 1 punkt
    Szanowna Pani, czasem człowiek przeżywa tak silny stres i jest w takim szoku, że reaguje w sposób, który wydaje się zaskakujący. Na ten temat może Pani porozmawiać z psychoterapeutą. Sądzę, że nawet warto, aby Pani to omówiła ze specjalistą, który określi czy wskazana byłaby pomoc psychologiczna.
  48. 0 punktów
    Jestem tu krótko dużo czytam histori ... Ale tu nie mogę się powstrzymać od komentarza. Jestem wrogiem aborcji i nie potrafię tego zrozumieć... Skoro piszesz ze juz przed ślubem był "porywczy" to mogłaś przemyśleć decyzję ślubu czy nie decydować się na dziecko... Chyba wiedziałaś jakie mogą być tego konsekwencje... Świadomie i z własnej woli pozbyłas się dziecka więc nie zrzucaj winny na znajomych że Ci doradzali!!! Szczegółowo opisujesz jak cię bił... Ofiary przemocy często mają problem by mówić o tym otwarcie... Ale nie wnikam! Dla mnie powinnaś ponieść konsekwencję tego co zrobiłaś
  49. 0 punktów
    Jestem kobieta, mam 18 lat. Od dluzszego czasu zauwazylam, ze mam duże problemy z rozmowa. Jesli mnie cos denerwuje, wybucham zloscia, przeklinam, krzycze. Nie uspokoje sie, poki nie wyjdzie na moje. Gdy moj chlopak juz sie zdenerwuje to konczy ze mna rozmowe, wtedy placze, potrafie plakac kilka godzin. Nie mam sily zyc, placze i spedzam tyle godzin w lozku, poki sie nie pogodzimy. Nie umiem tego zmienic, wczesniej jeszcze probowalam sie jakos kontrolowac, nie wybuchac agresja, teraz juz nawet sie nie zastanawiam i od razu przeklinam i krzycze. Kiedys byla taka sytuacja, ze zerwalismy, oboje bardzo te przeżyliśmy, przeczytalam jego wiadomosci z kolegą, pisal z nim, ze marzy o tym, zeby byc ze swoja przyjaciółka (o ktora przez caly zwiazek jestem zazdrosna), tlumaczyl sie ze to zarty. Ale mnie to nie przekonało, ciagle mam z tylu glowy, ze on chce z nia byc. Dzis sie zobaczyli i zrobilam mu awanture. Ma jej zdjecia w telefonie, ciagle z nia pisze, buziaczki, serduszka, podoba mu sie i mowil, ze to jest idealna osoba na dziewczyne. Wybuchalam agresja, bo nie chce zeby sie z nia widywal, ale on stwierdzil, ze robie problem z niczego. Wiele jest takich sytuacji, ze jak cos mnie boli, to krzycze...
  50. 0 punktów
    Niektórzy ludzie bywają bardzo małostkowi i zawistni. Znielubią cię za to, że masz ładniejszy ciuch, wyższego faceta lub młodszą kobietę albo spędziłeś wakacje zagranicą. Dla nich ma to tak wielkie znaczenie, że jest to ważniejsze od wdzięczności za to, co sami posiadają. Czasem takie osoby dobrze się kamuflują, więc nie od razu widać, że źle ci życzą choć ich „dobre rady” mogą zdawać się wątpliwe, podszyte toksyną. Jeśli ktoś promienieje, gdy dzieje ci się krzywda, zachowaj szczególną ostrożność. Być może to jeden z tych fałszywych przyjaciół, który tylko czeka na sposobność do wbicia ci noża w plecy. Skomentuj, polub lub udostępnij ten wpis na Facebook. CIEKAWOSTKA: Męski blog Refleksje mężczyzny prowadzi psychoterapeuta, psycholog kliniczny.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.