Skocz do zawartości

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 26.05.2020 we wszystkich miejscach

  1. 1 punkt
    Ja mam dopiero lat 13 lecz już myślałam a samobójstwie już się ciełam ale chcę powiedzieć stop raz mówiłam dla taty ale nie wierzy mi nie zaprowadzi mnie do psychiatry lub innych żeczy i nie wiem czy w aptekach dostałabym leki przeciwdepresyjne jeśli tak będzie a będzie powiedzcie proszę co mam zrobić nie chce być w tym więcej sama
  2. 1 punkt
    Witaj Marto. Po pierwsze to maz ktory naduzywa alkoholu i narkotykow to nienajlepiej brzmi...czasem bywa tak ze tkwiac w nieszczesliwym zwiazku dla dobra dziecka tak naprawde robimy mu krzywde. Dziecko patrzy na Was i sie uczy. Uczy sie sposobu rozmawiania z kobietami, radzenia sobie z trudnosciami, okazywania uczuc. Pytanie czy w sytuacji w ktorej jestes uczysz dziecka dobrych czy zlych rzeczy? Czy tkwiac na sile w zwiazku "dla dobra dziecka" nie wychowasz tym samym alkoholika, mizogina, a moze lobuza ktory bedzie chcial problemy rozwiazywac piescia? Tego nie wiesz. Pytanie czy warto probowac zeby sie przekonac? Jesli Twoj maz z Ciebie szydzi to trwajac przy nim nie zmienisz zbyt wiele - jesli oczywiscie rozmowy na ten temat Wam nie pomogly. Bo i dlaczego mialby sie zmieniac skoro osoba ktorej nie szanuje sobie na to pozwala? - nie mowie ze tak jest ale on moze tak myslec. Poki Ty nie zaczniesz walczyc o szacunek dla siebie to on Ci go nie da. Poki bedziesz godzic sie na takie traktowanie to sie ono nie zmieni. Zawalcz o siebie, odzyskaj swoja sile i poczucie wartosci. Stan twardo na nogach. Jesli trzeba bedzie w ostatecznosci odejdz. Byc moze on wtedy sie osota a moze pokaze ze nigdy by sie nic nie zmienilo. Mozliwe ze odchodzac od niego dasz swojemu dziecku lepsze perspektywy rozwoju niz jesli mialoby sie wychowywac w domu z pewna patologia. (Nie bojmy sie tego slowa - ono nie sprowadza sie tylko do wiecznie pijanych rodzicow bijacych swoje dzieci ale do wielu aspektow).
  3. 1 punkt
    W sumie to sama sobie już odpowiedziałaś. Nie zmienisz drugiego człowieka jeśli on sam tego nie chce. Tutaj spotkał cię przypadek totalnie zapatrzony w siebie i nie dostrzegający, że wokół siebie wyrządza krzywdę. Zostaniesz z nim, będzie fajnie, urodzi się dziecko i po jakimś czasie znowu będzie piekło. A ty będziesz się martwić nie tyle o siebie jak i o wasze dziecko, że może mu zrobić krzywdę. Wciąż będziecie musieli uciekać. W tydzień o tobie zapomni? Te słowa już powinny dać ci do myślenia oraz podjęcia odpowiedniej decyzji. Moim zdaniem to nie ma sensu. Może dopiero jak faktycznie cię straci wtedy się obudzi z tego wszystkiego. Dziewczyno szkoda twojego zdrowia i nienarodzonego dziecka. Nie ma co się łudzić, ty bardziej, że od samego początku maniakalnie cię prześladuje.
  4. 1 punkt
    Z własnego doświadczenia wiem, że pisząc z kimś tylko przez neta bardzo szybko zachodzi w głowie idealizowanie drugiej osoby. Wyobrażamy sobie jaka ta osoba jest i dopóki nie spotkamy się z nią bądź więcej czasu nie spędzimy na wspólnych rozmowach wtedy bańka zaczyna pryskać. Jeśli sam nie nalega na spotkanie to najlepiej w tej sytuacji będzie abyś sama o to się nie dopominała. Skoro piszesz, że chcesz się uwolnić od tej relacji to staraj sie ograniczyć z nim kontakt, po prostu rzadziej z nim pisz bądź też krócej( mów, że masz coś w planach i musisz skończyć rozmawiać). W końcu na pewno zauważy, że mniej czasu mu poświęcasz a to na pewno spowoduje, że z czasem przestanie się odzywać i zapomni o tobie.
  5. 1 punkt
    Ja bym uciela kontakt z tesciowa o ile to mozliwe albo zredukowala do minimum. Tak to juz jest z tymi tesciowymi, u nas tez miesza i probowala sie wtracac do wychowywania synka ale nie pozwolilam, przez to jestem tez na straconej pozycji. Powodzenia
  6. 1 punkt
    Toż tak miałam w swojej młodości, gdy dopiero poznawałam bliżej chłopaków. Te myślenie o idealnym pocałunku, o idealnym seksie i o tym że będę z tym pierwszym do końca życia. To się rzadko sprawdza niestety. Rożne są przypadki w życiu, nie zawsze coś pierwszego jest warte wspomnienia. Czasami jest nawet fajnie odkrywać coś nowego z chłopakiem, które już pewne doświadczenie ma 😉 Zwłaszcza w temacie seksu. Nie wiem czy tak naprawdę byś chciała zapamiętać wasz pierwszy raz jakbyście oboje byli totalnie zieleni ( uwierz, na pewno mało by przyjemne było ) Pytanie czemu z nimi zerwał, skoro tak cieple o nich się wypowiada? Dlaczego z ostatnią dalej utrzymuje kontakt? Jak często? Może dla niego coś jeszcze znaczy? Oj niepotrzebnie, kiedyś się będziecie z tego śmiać. 😉 Teraz wasze pocałunki na pewno są lepsze Nie skupiaj się na tym z przeszłości tylko na teraźniejszości, teraz na pewno lubisz jak cię całuje. Będziecie mieć inne wspomnienia wspólne, na pocałunkach, seksie świat się nie kończy - nie tędy droga Jak sama czytałaś nie powinno być to dla ciebie ważne, porozmawiaj o tym z jakąś swoją przyjaciółką, niech cię chociaż wysłucha Przede wszystkim powiedz o swoich zmartwieniach swojemu chłopakowi, jak jest wyrozumiały na pewno cie pocieszy, doda otuchy i zrozumie. Na pewno nie zdaje sobie sprawy, że ciągle płaczesz. Nie chciałby, żebyś po każdej z nim randce popadała w taki nastrój i chodziła przygnębiona. Za niedługo nawet makijaż nie przykryje oznak wypłakanych oczu Pogadaj z nim o tym co cię gnębi, jakie masz myśli, musicie być ze sobą maksymalnie szczerzy, tylko na tej podstawie zbudujecie poważny i pełen oparcia związek
  7. 1 punkt
    Dzień dobry, opisuje Pani obniżony nastrój, poczucie smutku i przemijania a być może i osamotnienia. Pisze Pani też o różnych obszarach swojego życia, które mogły na to wpłynąć: życie w innym kraju, brak wsparcia od narzeczonego, niemożność spotkania się z rodziną (w realu). Jest jednak sfera Pani życia z której czerpie Pani szczęście czyli macierzyństwo. Może są jeszcze inne obszary Pani życia, które są dla Pani satysfakcjonujące? Czy może Pani uzyskać wsparcie od znajomych i rodziny np. on-line? Być może jest to czasowe obniżenie nastroju, które wynika ze zmian hormonalnych związanych z ciążą i porodem. Jeśli Pani zaobserwuje, że obniżony nastrój się utrzymuje w kolejnych 2-3 tygodniach proszę się zwrócić do lekarza, który postawi rozpoznanie i zadecyduje o ewentualnym leczeniu w tym psychoterapii. Pozdrawiam, Katarzyna
  8. 1 punkt
    Zdarzają się związki w porównaniu do których mocny dramat czy groźny thriller to mały pikuś. Część tych historii wynika z tego, że weszło się w relację z psychopatą czy psychopatką. Wtedy może być naprawdę grubo. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w następujących podcastach: CIEKAWOSTKA: Męski blog refleksje mężczyzny prowadzi psycholog online.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.