Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 08/19/2021 in Posts

  1. Nie wiem czy ci to pomoże, ale jeśli jesteś studentką to na stronie uczelni będziesz miała informację o tym i kontakt do psychologów z którymi można się umówić na darmowe konsultacje. Jeśli chodzi o Lublin to polecam Panią Magdalenę Leleń
    1 point
  2. Chyba tak zrobimy. Mąż wziąl sobie urlop w drugiej połowie stycznia, mamy juz zarezerwowany hotel w Zakopanem. Może oderwie go to trochę od pracy. Boję się tylko,że nawet podczas tego urlopu będzie myślał o robocie ( pewnie weźmie ze sobą telefon oraz będą do niego wydzwaniali z jakimiś głupotami - mąż jest obecnie koordynatorem oddziału oraz ma wiele osób pod sobą , które wolą sie go dopytać zanim same cos zrobią). Z tego co wiem to jeszcze nie przyjmował niczego. Myślicie,że powinnam mu kupić jakieś witaminy? W sumie to sporo się tego ostatnio reklamuje.
    1 point
  3. Niestety, o takich też nic nie wiem. Na ogół ludzie zauważają, że potrzebują pomocy, gdy zaczynają dobijać do dna i życie staje się nie do zniesienia. Czasami nie ma innego wyjścia, jak tylko pozwolić im doprowadzić się do takiego stanu. Czy tak musi być w tym przypadku - nie wiem. Może by zadziałała dobrze dobrana perswazja albo jakaś manipulacja, ale nie wiem co konkretnie mogłoby podziałać na Twoją żonę.
    1 point
  4. Cieszy mnie Twoja interwencja, ostatnio czuję jakbym mówiła w pustkę
    1 point
  5. Nie, jestem pedagogiem. Psychologów online masz nawet tutaj, na górze jest zakładka. Wystarczy zapłacić 135-200zł za 50 min i możesz mówić o wszystkim co Ci doskwiera. W wyszukiwarce internetowej znajdziesz innych psychologów i psychoterapeutów. Jeśli chcesz na poważnie zająć się swoimi problemami, pewnie będziesz musiał przynajmniej raz w tygodniu odbywać taką sesję z psychologiem przez okres od kilku miesięcy do kilku lat, bo to nie jest takie hop-siup niestety.
    1 point
  6. Uzależnienie od masturbacji było czymś w rodzaju lekarstwa na te problemy emocjonalne, które powstały w dzieciństwie. Pornografia, seks, narkotyki, leki, jedzenie, internet, hazard i inne uzależnienia "odcinają" na pewien czas od przykrych, bolesnych i nieznośnych doświadczeń wewnątrzpsychicznych. Zrezygnowałeś ze swojego sposobu na trochę lepsze samopoczucie i problemy zaczęły swobodniej wychodzić, nie pozwalając spokojnie spać.
    1 point
  7. Czesc, dobrze, ze tutaj trafilas. Do rozpoczecia studiow masz jeszcze troche czasu. Nie kupuj sobie slodyczy, tylko sprobuj sie przelamac i znalezc motywacje do np. Cwiczen. W ogole spojrz na siebie realistycznym okiem, czy naprawde jestes gruba? Kazdy jest jaki jest i dobrze jest lubic siebie. Wtedy i odwaga jest wieksza. Jesli chodzi o niesmialosc, moze lekki makijaz Ci doda troche odwagi? Znajomych mozesz tez znalezc w internecie, chocby piszac z kims. Trzymam za Ciebie kciuki:) nie sadze, aby psycholog byl Ci potrzebny;)
    1 point
  8. Czesc, szukaj pomocy u psyhoterapeuty badz psychologa, najlepiej on line jesli nie.masz mozliwosci dojazdu do miasta.
    1 point
  9. Dzień dobry, płacz to naturalny regulator napięcia emocjonalnego - płaczemy ze szczęścia, w złości czy smutku. Pisze Pani o tym, że w Pani rodzinie nie wyrażano uczuć. Biorąc to pod uwagę, że Pani wyrażając swoje uczucie przekracza swoje granice, zmienia schematy zachowania oraz to, że miłość to silne uczucie to prawdopodobnie pojawia się u Pani napięcie emocjonalne i natychmiast uruchamia się "wentyl bezpieczeństwa" czyli płacz. Może Pani przyjrzeć się sobie jakie myśli i emocje pojawiają się gdy Pani mówi o swoim uczuciu. Czym więcej będzie Pani mówić o swoich emocjach to stanie się to dla Pani naturalne. O emocjach może Pani poczytać w załączonym artykule Pozdrawiam, Katarzyna
    1 point
  10. Dzień dobry. Zwykle, jak komuś opowiadasz, że spotkało Cię coś złego, towarzyszą Ci emocje. A co jeśli dzieje się coś złego, szukasz pomocy, ale tych emocji nie ma? Ba, reakcja, której się spodziewasz to zlekceważenie krzyk i agresja? Nikt mi nie wierzy. Opowiadam o sytuacjach międzyludzkich, które mnie ranią, szukam pomocy, ale nikt ich nie słyszy. Chciałabym uświadomić sobie powagę tych ran i to, że moje cierpienie się liczy, że mogę chcieć unikać tego. Chciałabym czuć że mogę czuć się źle. Wszystko zrobiły mi najbliższe osoby. Próby dbania o siebie były piętnowane jako złe. Lubię oglądać filmy na yt o tym, że rodzice przykuwali dzieci do łóżek i nie wypuszczali ich z domu przez kilkanaście lat. Że ojciec trzymał córkę z dala od kontaktu z drugim człowiekiem w totalnej izolacji. Prawdę powiedziawszy - nie patrząc na to z moralnego punktu widzenia - nie widzę w tym nic niecodziennego. I nawet jak wychodziłam z domu, to czułam się jak na łańcuchu. Moralnie czuję ogromny sprzeciw, jest mi tak dobrze... A emocjonalne? Nic nie czuję. Chyba że... Chciałabym wszystko niszczyć. Wszystko. Chciałabym żeby nie zależało mi totalnie na niczym. To byłoby przyjemne. A ja odczuwam dziwną lojalność. Słabość. Nieumiejętność walczenia o siebie, nie mam żadnego sojusznika. Jestem czyjąś własnością. Bez zachowania żadnych granic. Szukanie terapii, odpowiedniej osoby to stres. Nie wiem co robić, jak się czuć
    0 points
  11. Mężczyzna, lat 22. Witam, od razu ostrzegam, że wypowiedź będzie długa. Poznałem pannę X ponad 6 lat temu, gdy oboje mieliśmy raptem 15-naście lat. Pisaliśmy ze sobą przez pół roku, a następnie weszliśmy w związek. Początek nie był łatwy, mama partnerki się nie zgadzała na związek co dla 16-nasto letniego mnie stanowiło ogromny problem, wtedy podjąłem próbę samobójczą, do której nie doszło. Z racji na problemy w szkole zostałem objęty pomocą psychologa szkolnego, stąd też gdy nie było mnie w dniu sprawdzianu w szkole, moi rodzice zostali powiadomieni, że jestem nieobecny, zadzwonili, żeby wyjaśnić co się dzieje, więc zgodnie z prawdą im odpowiedziałem, że chcę się zabić, bo mama mojej dziewczyny nie wyraża zgody na związek. Ostatecznie po krótkiej rozmowie wróciłem do domu, na pewno też z powodu, że budynek z którego miałem skoczyć był pilnowany. Niestety, młody ja byłem głupi i nieodpowiedzialny, raniłem moją dziewczynę. Przed zawarciem z nią związku, chodziłem z inną dziewczyną, pisałem z nią już gdy byłem w związku z panną X, panna X o niej wiedziała, ale nie wiedziała, że utrzymujemy jakikolwiek kontakt. Pisałem z nią raz na kilka miesięcy, w styczniu kilka lat temu, gdy mój związek był świeży, była wysłała mi swoje nagie zdjęcia, a ja zamiast odrzucić je domagałem się o więcej. Nie dała więcej, nie odzywaliśmy się potem do kwietnia kilka lat temu, akurat w momencie gdy była u mnie panna X była napisała. Ja wiedząc co się znajduje wcześniej wyrwałem jej telefon, panna X stwierdziła, że ją zdradzam i ona odchodzi, więc ja zacząłem się ciąć na jej oczach, dlatego dała spokój z zerwaniem. Później był trochę luz od mojej głupoty, aż nagle przenosiłem się z technikum liceum. Panna X wiedziała o tym, że lubiłem zaczepiać inne dziewczyny i pisać z nimi, więc obawiała się tych przenosin, zagroziła zerwaniem jeśli to zrobię, więc ja ukrywałem to. Niestety podczas kontroli telefonu wyszedł screenshot podpisany "Kochanie". Z dziewczyną "Kochanie" nie łączyło mnie żadne uczucie, nie pamiętam genezy tej nazwy, niestety też usuwałem wszystkie wiadomości z nią i nic poza zrzutem ekranu nie było, panna X napisała do "Kochanie", ta potwierdziła moją wersję, ale pannie X było to mało, ale ostatecznie puściła to mimo uszu. Niestety, głupi i starszy już 19-nasto letni ja nie zauważyłem tego, że moja dziewczyna czyli panna X zamyka się na mnie emocjonalnie. Od mojego 19-nastego roku życia aż do teraz tj. 22 roku życia byłem inny, nie zajmowałem się innymi pannami, poświęcałem całe swoje życie mojej dziewczynie, zamieszkaliśmy razem na studiach w lockdown. Dzień w dzień się widzieliśmy, postanowiliśmy jednak na wakacje wrócić do domów. Najgorsza decyzja w życiu. Przypadkiem dowiedziałem się, że moja panna X była na imprezie, nie wiem z kim, nie wiem co się tam działo, ale zapewniała mnie, że mnie nie zdradziła. Potem zaczęła mówić, że nie wie czy chcę dalej ciągnąć ten związek, mimo, że jej przy mnie dobrze, bo jest zamknięta emocjonalnie. Spotkaliśmy się przypadkiem w piątek w mieszkaniu studyjnym, rozmawiałem z nią, mówiła, że się martwi o mnie, żebym się nie zabił, ja mówiłem, że ją kocham, popłakała się i poszła na imprezę. Miała być rano, była popołudniu, ale nie zastała mnie w domu, oburzony tym, że nie przyszła rano, żeby wyjaśnić wyszedłem. Nie wiem co robić z życiem i z sobą, kocham ją ponad wszystko, życie pod nią układałem i chcę się teraz zabić, ale nie umiem, boję się, że przeżyje i tylko będę cierpiał sparaliżowany. Panna X zawsze była porządną dziewczyną, po dziś dzień jest dziewicą z racji, że ją raniłem nie była gotowa mi zaufać na tyle, by uprawiać seks. Teraz sam nie wiem czy nadal jest dziewicą, czy nie bzykała się w tym klubie, czy ktoś jej nie macał, dla mnie to nie do wytrzymania, bo chciałem byśmy byli dla siebie tylko na wyłączność. Nie wiem czy ktoś jej nie całował, nie ufam jej słowom, po prostu chciałbym, aby do mnie wróciła, powiedziała co się działo na tych imprezach, a jeśli nie to chciałbym umrzeć. Tydzień lecę w ciągu alkoholowym, przestaje pić tylko przed pracą.
    0 points
  12. Jezu nie, nic nie muszę, nie mów tak do mnie. I to masz obowiązek dbania o siebie też mi nie wchodzi za dobrze. Rozumiem że to miała być próba pomocy ale To wszystko jest inaczej, dużo bardziej skomplikowane i nie mam sił tłumaczyć jak to było
    0 points

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.