Skocz do zawartości

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 24.04.2019 w Posty

  1. 2 punkty
    Zdecydowałem się na odpowiedź w formie podcastu
  2. 2 punkty
    Witaj kochana 😉 Poprośmy pana Rafała o wypowiedz, bardzo mnie zaintrygował Twój post. @psycholog Rafał Olszak bardzo proszę o wyczerpującą wypowiedź 😃
  3. 2 punkty
    Twoja partnerka działa bez skrupułów, nie łączy jej z Tobą nawet sentyment.. niestety tak to widzę. Dowodów przeciwko niej nie musisz wykorzystywać bez powodu,ale widać wyraznie że ona z Toba jest tylko dla korzysci jakie z tego czerpie wiec jesli odetniesz ja od zrodelka to moze sie zezloscic i uzyc dziecka jako karta przetargowa, po zlosci np chcac ograniczyc Ci kontakt z nim jesli zdecydujesz sie na rozwod.. wiec lepiej sie jakos zabezpieczyc, bo sam przyznasz ze wzorem cnot i swietosci to ona nie jest 😉
  4. 1 punkt
    Dzień Dobry, Bardzo wnikliwie opisał Pan występujące u Pana objawy. Na pewno nie należy ich lekceważyć. Sugeruję Panu przede wszystkim wykluczenie chorób somatycznych czyli wizytę u lekarza internisty oraz neurologa. Następnie wizytę u psychiatry i psychologa. Ze względu na to, że nasza psychika i fizyczność są nierozerwalnie ze sobą powiązane aby postawić prawidłową diagnozę należy zbadać obie sfery. Pozdrawiam, Katarzyna
  5. 1 punkt
    Ok, ale to są głównie dla facetów https://confidentman.net/self-esteem/recovering-nice-guy-syndrome Ogólnie masa dobrych materiałow tam jest. A z filmów: A takze wywiady z Robertem Gloverem, autorem ksiażki No more mr. nice guy. Sporo jest materiałów w sieci, ale one głownie pomogą w rozpoznaniu i autodiagnozie. Pracę musimy wykonać juz sami...
  6. 1 punkt
    Jesteś młoda, ja na Twoim miejscu ewakuowałbym się czytaj. rozwód. Facet bez szacunku do Ciebie i zaangażowania w związek. Traktuje Cie jak niewolnika do zaspokajania swoich potrzeb. Ja jakoś potrafie przygotować posiłek dla swojej dziewczyny mimo, że nie jesteśmy małżeństwem a mam 25lat. Oboje z partnerką lubimy gry i grywamy dość często ale znamy priorytety w związku i gdy spędzamy u siebie noce to nikt nie myśli o tym żeby grać. Nawet gdy mieszkała u mnie miesiąc to był czas wspólny i czas każdy dla siebie gdzie np. graliśmy wspólnie lub osobno. Jeśli związek jest zdrowy to obie strony szukają kompromisu. W Twoim związku tego nie ma. Czysta tyrania, aż mi Cie żal autorko. Zacznij myśleć o swoim szczęściu i działaj jak najszybciej. Powodzenia
  7. 1 punkt
    Cukrzyca to przykra choroba, i każdego może spotkać, w niespodziewanie. Skoro twoja rodzina zachowuje się w ten sposób, przestań się pojawiać u nich, zniknij na jakiś czas przynajmniej. Ja bym tak zrobił. Sami zatęsknią za Twoją osobą. Dla mnie tacy ludzie to troglodyci, i nie warto szarpać się z nimi.
  8. 1 punkt
    Doskonałe Cię rozumiem. 2 maja umarł mój ojciec, z ktorym też nie miałam najlepszych relacji. Też był alkoholikiem. Trafił do szpitala z niewydolnością serca i marskością wątroby. Wcześniej siedział w więzieniu za znęcanie się nad nami, ogólnie dużo krzywdy nam zrobił. Potrafił być ojcem, ale tylko czasami. Taka podwójna osobowość. Pewnego dnia zadzwonił do mnie, wcześniej nie miałam z nim praktycznie kontaktu. Powiedział że jest na oddziale kardiologii i czy bym mu nie pomogła trochę. Myślałam że on jest pijany, bo tak właśnie brzmiał. Pojechałam do szpitala i okazało się, że jest w stanie bardzo słabym. Na tym spotkaniu byłam wściekła na niego, mówiłam żeby nie liczył na to że będę do niego przychodzić. Ale później i tak przyszłam, zostałam upoważniona. Dowiedziałam się że to jak on się czuje to jest sprawka alkoholu. Oczywiście ojciec nie przyznawał się, że ciągle nadużywał alkoholu. Twierdził, że lekarz powiedział mu, że to od ciężkiej pracy ma tak zniszczony organizm. Więc ja tak chodziłam, pomagałam. Potem wyszedł ze szpitala, czasem dzwonił a ja pytałam jak się czuje. Spotkałam go na ulicy, wyglądał bardzo mizernie, bardzo zniszczony. Później dowiedziałam się, że trafił znowu do szpitala. Tym razem jego stan był tragiczny. Był w śpiączce wątrobowej. Żałowałam bardzo gdy dowiedziałam się że nie żyje, że nie zdążyłam z nim porozmawiać. Lekarz powiedział że i tak by mnie nie poznał, bo on cały czas spał. Nie budził się praktycznie. Co mogę Ci powiedzieć, pochowałam ojca, na jego pogrzebie nie było zbyt wielu osób. Ale byłam z nim do końca. Wcześniej prosił, aby mógł wrócić do domu. Nie zgodziłam się na to, ponieważ nie chciałam ponownie przechodzić piekła.moglam mu pomóc inaczej, wesprzeć słowem, jeżeli czegoś potrzebuje to oczywiście kupię. Ale nie dam się znowu krzywdzić. Nie mam wyrzutów sumienia. Sam zapracował na to co dostał. Ja mu pomogłam tak jak byłam w stanie. Byłam ofiara ojca jako dziecko, nie chciałam być ofiara ojca jako dorosły człowiek. Wyciągnęłam do niego rękę na zgodę, nie zostawiłam go samego. Myślę, że zrobiłam duzo. Zastanów się ile jesteś w stanie znieść... Nie bądź ofiara ojca w wieku dorosłym. Szczególnie że nie okazuje ci on szacunku. Niech twoja pomoc będzie taka, na ile możesz sobie pozwolić. Nie przekladaj jego dobra nad swoje dobro. On jest dorosły i to on powinien się opiekować dziećmi a nie na odwrót.
  9. 1 punkt
    Cześć mam 31 lat jestem fizjoterapeutką i samotną mamą, mam córkę ma ona 7 lat. Z jej ojcem nie jesteśmy od jej urodzenia, jak miała 3 miesiące wyprowadziłam się z nią od niego. Niestety nie okazał się on dobrym partnerem ani ojcem ponieważ nie umiał się wyprowadzić od matki i zacząć normalnego życia rodzinnego ze mną i z corka. Jego matka też nie była w porządku wtrącała się do nas a on na to pozwalał. Nie było mi łatwo bo zostałam sama z dzieckiem bez pracy ale sobie poradzilam i dziś mam pracę. Ojcieca kontakt z córką bierze ją do siebie na weekendy ale nie ma to dobrego wpływu na córkę ponieważ ona mnie nie słucha , myślę że on ja buntuje na mnie widzę to po niej jak wraca z tamtad. Jest na mnie zła krzyczy że jestem do niczego bo daje tylko kary i szlabany. To tak w skrócie o mnie . Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
  10. 1 punkt
    Bo nie dorósł do bliskiej relacji z drugim człowiekiem.
  11. 1 punkt
    @przecinek oczywiście pierwsza odpowiedź, które mi się nasuwa to kontakt z psychoterapeutą i praca nad rozumieniem i wyrażaniem emocji. Inna opcja to; 1. poczytanie dobrych książek o emocjach i ich roli np. https://www.empik.com/emocje-ujawnione-odkryj-co-ludzie-chca-przed-toba-zataic-i-dowiedz-sie-czegos-wiecej-o-sobie-ekman-paul,p1045911973,ksiazka-p?gclid=EAIaIQobChMI8ra8_qyb4gIVV6qaCh0BhAThEAQYASABEgKzYPD_BwE&gclsrc=aw.ds 2. samoobserwacja siebie co Pani czuje w danej sytuacji i zastanowienie się dlaczego 3. zastanowienie się dlaczego okazywanie emocji uznaje Pani za oznakę słabości, dlaczego obawia się Pani oceny innych ludzi 4. znalezienie zaufanej osoby, z którą bez poczucia lęku może Pani porozmawiać o swoich emocjach. Pozdrawiam, Katarzyna
  12. 1 punkt
    Podpowiem na przykłądzie mojej partnerki. Od dziecka miała problemy ze skóra co powodowało wyobcowanie ze środowiska, ciągłe żarty i przytyki. Zawsze czuła się gorsza, zamknięta w sobie na uboczu nie potrafiąca mówić o uczuciach. Kiedyś wyznała mi, że to dzięki mnie się otworzyła i ja również to widziałem. Powoli, małymi krokami się przede mną otwierała i uważam, że to klucz do rozwiązania problemu. Myślę, że Twoim oparciem będzie Twój partner, jeśli czujesz się przy nim dobrze, potrafisz mu zaufać i się otworzyć to myślę, że to najlepszy sposób, który nie tylko pomoże Tobie ale również umocni waszą relację.
  13. 1 punkt
    Dzień dobry, 'seksualny kontakt pomiędzy dorosłym i dzieckiem w przypadku molestowania seksualnego najczęściej ogranicza się do do­tyku i pieszczot" - zachowanie ojca, które Pani opisuje być może odpowiada tej definicji. Najważniejsze jednak jest jak Pani się czuła w tej sytuacji i dlaczego często Pani o tym myśli. Warto o tym porozmawiać z psychologiem żeby mogła Pani uwolnić się od tych wspomnień. Pozdrawiam, Katarzyna
  14. 1 punkt
    Partner byl Twoja odskacznia od domowych problemow poza tym przyzwyczajenie , widze ze zapewnial Ci sporo emocji - czy pozytywne czy negatywne ale byly, a teraz cisza... Dlatego masz teraz takie odczucia i tesknoty- nie za nim tylko za tymi emocjami właśnie. Po rozstaniu normalnym jest, ze wspomina sie dobre czasy. Ale zdajesz sobie mimo to sprawe, ze partner za duzo mial jednak wad i to co dobre bylo tylko slyszane a nie widziane w czynach.. poza tym ten alkohol.. Przeczekasz i przejdzie to wszystko, myślę że warto poczekać na kogoś z głową na karku i bez ciągutek do uzależnień 😉
  15. 1 punkt
    Jeśli jego zmiana zachowania nie dotyczy tylko relacji z Toba ale i z rodzicami to myślę ze warto to skonsultowac z lekarzem-moga to byc poczatki depresji.
  16. 1 punkt
    Widzisz na wlasnym przykladzie jak sie konczy nadskakiwanie innym i robienie wszystkiego pod nich. Raz ze sama przestajesz miec przez to do siebie szacunek a dwa ze i oni przestaja go miec. Usiadz ,spisz sobie na kartke co akceptujesz w zwiazku, a czego kategorycznie nie akceptujesz i.. po prostu sie tego trzymaj.
  17. 1 punkt
    Nie sądze żeby nowa milosc byla sposobem na Twoje problemu. Skup sie na samorozwoju-to bedzie wlasciwsze dzialanie.
  18. 1 punkt
    Dzień Dobry, odpowiadając na Pani pytanie - tak, aby pomóc sobie proszę udać się na wizytę do lekarza psychiatry. Objawów, które Pani opisuje: negatywnych myśli o sobie, tendencji do izolacji społecznej, utraty zainteresowań, braku siły, niezdolności do odczuwania pozytywnych uczuć, strachu i objawów somatycznych nie należy lekceważyć. Lekarz pomoże Pani ustabilizować nastrój i zaleci dalsze postępowanie. Z kolei z psychoterapeutą może Pani porozmawiać na temat przekonań jakie Pani ma na swój własny temat i poprawy samooceny. Pozdrawiam, Katarzyna
  19. 1 punkt
    Nie ma czego, sporo się nauczyłam po tym związku 😉 Powodzenia, mam nadzieje ze wytrzymasz miesiac bez kontaktowania sie z nia pierwszy 😃 moze jak zateskni to doceni , tego Ci zycze 😊😃
  20. 1 punkt
    Na terapie on powinien pojsc i popracowac nad swoja samoocena.. Musi byc bardzo niska..
  21. 1 punkt
    @edit Pogadaj z babcią one zawsze są "BASED AF" ;^) bo czkają na wnuki nie prawnuki
  22. 1 punkt
    trudno to opisać ale mogłeś po prostu być emocjonalną boją. wiesz stosunki ludzkie zaczynają tak wglądać internety jakieś czaty etc. naprawdę życie może być nudne są kluby etc. myślę że jest to bardziej powszechne(jeśli chodzi o sam seks) dżasta może mieć racje ale j bardziej myślę o opcji "lepszej" to raczej taktyka. Generalnie nie przepadam za homoseksualistami ale powodzenia
  23. 1 punkt
    A slyszalas to? Gdzie dwoch się bije tam trzeci korzysta.. wiec moze pora olac tych dwoch i poszukac kogos do zeiazku a nie tylko zeby byl..
  24. 1 punkt
    Mówisz ogólnie jak jest i wszystko tak jakbyś rozmawiała z koleżanką. Przynajmniej ja tak miałem z moją terapeutką. Chyba jak powiesz to co wyżej napisałaś to będzie dobrym początkiem.
  25. 1 punkt
    Ja tez nie mówię że ma latać z mopem ale On ewidentnie dokłada Tobie pracy wiedząc że i tak masz jej dużo, boli go że siedzisz w domu a jak on sobie to wyobraża to zapewne że leżysz cały dzień do góry brzuchem ehh. Tak, tutaj terapeuta się bardzo przyda- zwłaszcza że kłócicie się często i to o pierdoły. Powidzenia 😃
  26. 1 punkt
    Jeżeli porządkiem w domu zajmujesz się tylko Ty a on rozrzuca swoje rzeczy gdzie popadnie to tu nie jest żadną zagadką kto czyjej pracy nie szanuje.. tym bardziej że Ty ją wykonujesz za darmo. Przy dziecku nie zawsze jest możliwość zrobienia wszystkiego na czas, często porządki razem z gotowaniem obiadu trwają cały dzien a on Ci tylko niepotrzebnie dokłada. Myśle ze jakas terapia była by pomocna bo Twoj mąż ma jakies mylne wyobrazenie o okazywaniu szacunku a i Ty przy okazji może wieęcej asertywności poćwiczysz z pomocą specjalisty 😉
  27. 1 punkt
    @art-ysta Z przejęciem zapoznałem się z Pana historią. Kłamstwa, nagie zdjęcia, zdrady, pijaństwo, życie na Pana koszt pomimo rosnących długów, kolejne kłamstwa... A Pan pyta, co ma w tej sytuacji zrobić. Pytanie raczej brzmi, co jeszcze musi się wydarzyć, by uznał Pan, że żyje w toksycznym związku? Jeśli chodzi o zalecenia, przede wszystkim należy zbierać materiał dowodowy i skonsultować się z prawnikiem, by ustalić jakie są możliwości. Poza tym warto, by porozmawiał Pan z psychoterapeutą skoro, jak Pan to ujął, jest ciągnięty na dno psychicznie, fizycznie, finansowo. Jeśli dalej będzie Pan ofiarą przemocy ze strony partnerki (czy to finansowej czy psychicznej) Pana poczucie własnej wartości może na tym znacząco ucierpieć, a ze względu na stres będzie Pan bardziej narażony na problemy natury psychologicznej. Poza tym, skoro zaangażował się Pan i trwa w takiej relacji, sam też być może ma coś do przepracowania (nie jest to przesądzone, ale wysoce prawdopodobne, bo osoba pozbawiona własnych problemów raczej nie akceptowałaby takiej relacji lecz ratowała się z niej w porę). Nie jestem psychologiem dziecięcym, więc wnikliwiej na ten temat się nie wypowiem, ale wolno mi zauważyć, że czasem należy wybrać mniejsze zło – lepszy dla dziecka jest raczej brak dobrych wzorców aniżeli złe wzorce, dramaty.
  28. 1 punkt
    Tutaj tylko szczera rozmowa z siostra ,nic innego nie wymyslisz sensownego. I po rozmowie bedzie czas na podejmowanie decyzji
  29. 1 punkt
    Witaj 🙂 Chyba Cię nie pocieszę ale takie zachowania jak coraz rzadszy kontakt to standard w kazdej relacji- damsko meskiej, lespijskiej i gejowskiej rowniez 😞 Moze jest to ten typ co po sexie traci zainteresowanie, zdobyl i szuka dalej .. No chyba ze rzeczywiscie non stop do niego piszesz i szukasz kontaktu, bo jesli ten kontakt jest codziennie to chyba nie masz sie czym martwic 😉 Ale na.wszelki wypadek daj mu za soba zatesknic, nie pisz pierwszy i tez nie odpisuj od razu tylko po 15minutach np. 🙂
  30. 1 punkt
    Dzień Dobry, przede wszystkim jeśli opisywane przez Panią objawy się nasilają, występują coraz częściej powinna się Pani zgłosić do lekarza psychiatry celem postawienia diagnozy i rozpoczęcia ewentualnego leczenia farmakologicznego. Leki pozwolą ustabilizować nastrój. Równocześnie może Pani rozpocząć psychoterapię, żeby nauczyć się radzić sobie w sytuacjach powodujących stres i zrozumieć jego źródła. Pozdrawiam, Katarzyna
  31. 1 punkt
    Myślę, że powinnaś wrzucić na luz i poczekać. 18 lat to bardzo młody wiek, więc jak ktoś Ci mówi, że zdążysz kogoś poznać, bo jesteś bardzo młoda, ładna i wszystko przed tobą, to w 100% ma rację. Po prostu daj sobie czas. A co do wygórowanych wymagań, to pamiętaj, że ideały są tylko w filmach a życie daleko odbiega od wyreżyserowanego spektaklu, pomimo, że większość ludzi nieźle gra i udaje.
  32. 1 punkt
    Cześć wszystkim! Nazywam się Paulina, mam 22 lata. Jestem tutaj, ponieważ sama nie radzę sobie ze swoim smutkiem i samotnością. Studiuję dziennie i mieszkam w akademiku, dość daleko od mojej rodziny. Do niedawna mieszkałam z chłopakiem i czułam się całkiem szczęśliwa, jednak odkąd ze mną zerwał jakoś wszystko straciło sens. Miałam dość samotnych wieczorów i smutku, dlatego znalazłam to forum. Chciałabym odnaleźć spokój i dawną radość z życia.
  33. 1 punkt
    Witajcie. Mam 30 lat. Ja borykalam się z wieloma trudnymi dla mnie tematami. Pierwszym byl ojciec, który oprócz tego że jest alkoholikiem to jest chory i cierpi na urojenia paranoidalne. Jedna z jego paranoi było to, że nie jestem jego córka. Moja mama jako wspolozalezniona naturalnie pozostała w roli ofiary i nigdy nie zadbała o to by skutecznie rozwiać te wątpliwości. Po dzień dzisiejszy konsekwencją tego są absurdalne zachowania ojca w stosunku do mnie. Poznałam go w wieku 19 lat, w sądzie. Zostawił nas jak mialam 4lata. Później zrozumiałam, że moja mama która zawsze gloryfikowalam, niekoniecznie była taka "święta". Jej nieobecność nawet gdy była obecna. A przede wszystkim - nigdy nie stawała w mojej obronie. W szkole gdy byłam zastraszana przez koleżanki z klasy, czy w rodzinie gdy byłam posadzana o rzeczy których nie zrobilam. Tak więc, moim dzieciństwie nie było osób dorosłych które stawałyby w mojej obronie. Jak mialam 5 lat, jeden z moich braci, którego traktowałam jako swego rodzaju "autorytet" (12 lat starszy) pewnego dnia przekroczył granice ucząc się na mnie jak wygląda kobiece cialo. Dopiero 2 lata temu dotarło do mnie co się wtedy stalo. Gdy mu powiedziałam że pamiętam, oburzyl się, wyparl i swierdził, że mogę zapomnieć że mam brata. Nie mamy od tego czasu kontaktu. Wynikiem powyższych sytuacji były od najmłodszych lat : toksyczne relacje, uzależnienia od środków psychoaktywnych, depresja, leki społeczne, nieumiejętność stawiania granic, budowanie poczucia własnej wartości na podstawie własnej seksualności. Terapie zaczęłam w wieku 25 lat. Wszystko o czym pisze - przerobilam, rozumiem i akceptuję. Nie było łatwo. Miałam przerwy, momenty zwątpienia,. Ale też bardzo ciężko pracowałam. Dużo czytałam. Pisałam dziennik. Poddawalam refleksji swoje zachowania. Mowilam terapeutce o najbardziej intymnych I wstydliwych rzeczach jakich w życiu nikomu nie mówiłam. Słuchałam ćwiczeń, zadań. Pytałam o najbardziej banalne rzeczy, chcialam wszystko rozumieć. Minęło 5 Iat. Dziś jestem innym człowiekiem. Szczęśliwym człowiekiem. Jestem również mama. Samotna mama a moja córka ma super kontakt ze swoim ojcem z czego najbardziej się cieszę. Mam nadzieję, że większość z Was, którzy szukacie tu pomocy, odniesie terapeutyczny sukces. Tego Wam życzę.
  34. 0 punktów
    Jestem kobieta, mam 18 lat. Od dluzszego czasu zauwazylam, ze mam duże problemy z rozmowa. Jesli mnie cos denerwuje, wybucham zloscia, przeklinam, krzycze. Nie uspokoje sie, poki nie wyjdzie na moje. Gdy moj chlopak juz sie zdenerwuje to konczy ze mna rozmowe, wtedy placze, potrafie plakac kilka godzin. Nie mam sily zyc, placze i spedzam tyle godzin w lozku, poki sie nie pogodzimy. Nie umiem tego zmienic, wczesniej jeszcze probowalam sie jakos kontrolowac, nie wybuchac agresja, teraz juz nawet sie nie zastanawiam i od razu przeklinam i krzycze. Kiedys byla taka sytuacja, ze zerwalismy, oboje bardzo te przeżyliśmy, przeczytalam jego wiadomosci z kolegą, pisal z nim, ze marzy o tym, zeby byc ze swoja przyjaciółka (o ktora przez caly zwiazek jestem zazdrosna), tlumaczyl sie ze to zarty. Ale mnie to nie przekonało, ciagle mam z tylu glowy, ze on chce z nia byc. Dzis sie zobaczyli i zrobilam mu awanture. Ma jej zdjecia w telefonie, ciagle z nia pisze, buziaczki, serduszka, podoba mu sie i mowil, ze to jest idealna osoba na dziewczyne. Wybuchalam agresja, bo nie chce zeby sie z nia widywal, ale on stwierdzil, ze robie problem z niczego. Wiele jest takich sytuacji, ze jak cos mnie boli, to krzycze...

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.