Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/28/2021 in Posts

  1. Cześć, cześć. Musisz dobrze poznać tę swoją drugą, przestraszoną część. Chowają tam się różne lęki z przeszłości, prawdopodobnie związane z sytuacją rodzinną, które nie zostały "przetrawione", tylko zepchnięte do nieświadomości, z której się przebijają w zmodyfikowanej, nielogicznej formie. Zachęcam do wizyty u specjalisty. Zwykły psycholog nie pomoże, potrzebny jest psychoterapeuta.
    3 points
  2. Czesc, powiedzialabym"zmien myslenie" ale widac, ze.probujesz sama sobie z tym poradzic. Jednak uwazam, ze powinnas sie udac na wizyte teraz, bo potem.moze byc coraz gorzej.
    2 points
  3. Panie Zielony, swoim zachowaniem prezentujesz słabość, która działa odpychająco na Twoją dziewczynę (jak zresztą na większość dziewczyn). Wychodzisz z pozycji kolesia potrzebującego, który lgnie do dziewczyny jak małe dziecko do mamusi. Lękasz się samotności, dlatego usilnie próbujesz budować bliską relację z tą dziewczyną. Taki błagający kotek se Shreka jest bardzo uroczy, ale nie tego potrzebują dziewczyny. Zajmij się męskimi sprawami. buduj coś, twórz, podbijaj świat. Wyhoduj sobie duże, twarde jajca i odklej się od tej dziewczyny. Gwarantuje Ci, że jeśli teraz Ty zaczniesz ją olewać, to sama zacznie się odzywać. Ale sens będzie to miało tylko wtedy, gdy to olewanie będzie wynikało z Twojej dojrzałości, pewności siebie i szacunku do siebie, a nie że będzie to tylko taka zagrywka, gdzie będziesz się skręcał z ochoty do napisania, ale siłą woli będziesz się powstrzymywał. A jak już zacznie się odzywać, to rozmawiaj z nią stanowczo, pytaj wprost o co Ci chodzi, jasno komunikuj swoje potrzeby, pomysły czy cokolwiek tam będziesz miał do załatwienia.
    2 points
  4. Twoje podejrzenia jak najbardziej mogą być słuszne, ale co byśmy tutaj nie wymyślili, to i tak niczego nie zmieni, bo to Paweł musi chcieć odkryć prawdę o swoich uczuciach, doświadczeniach i przekonaniach. Na razie nie zdaje sobie sprawy z przyczyn własnego zachowania, ale one są gdzieś w jego nieświadomości i musi je stamtąd wygrzebać przy współpracy specjalisty.
    1 point
  5. Hejka. Kluczowy moment rozwoju seksualności człowieka przypada na okres mniej więcej 3-7 roku życia. Zdaniem psychoanalityków, z Freudem na czele, przechodzimy wtedy kompleks Edypa, polegający na pożądaniu rodzica przeciwnej płci, z równoczesną chęcią pozbycia się rywala w postaci rodzica tej samej płci. Normalnie sprawa kończy się tym, że energia seksualna chłopca do mamy zostaje zablokowana, chłopiec koduje sobie w głowie informację, że to jest be, tak nie wolno, i zaczyna identyfikować się z ojcem, Żeby to nie wyglądało na jakieś dziwne kazirodcze zboczenie, możemy przyjąć, że ta energia seksualna (libido) jest ogólnie energią życiową, chociaż element seksualności jakiś tam zawsze jest. No więc taki chłopiec musi "odkleić się" od mamy, a córka od ojca. Na tym etapie może pojawić się wiele komplikacji. Jedną z nich jest zbyt drastyczne i nieumiejętne odrzucanie chłopca przez matkę, co może prowadzić do poczucia winy, wstydu i lęku o utratę bezpiecznego związku. Dotarcie do tamtych uczuć wymaga wiele pracy w terapii psychodynamicznej lub psychoanalizie (terapia psychodynamiczna to taka współczesna, szybsza psychoanaliza). Najbardziej popularna jest terapia poznawczo-behawioralna, która nie zajmuje się głęboko skrywanymi uczuciami, a jedynie "tresuje" klienta w dostrzeganiu swoich obecnych uczuć i zamienianiu swojego myślenia na ich temat, dlatego jej nie polecam. Ale jeśli Paweł pójdzie na terapię z nastawieniem "to niczego nie zmieni", to spektakularnych efektów bym się nie spodziewał. Sposobem na rozwiązanie tego problemu absolutnie nie jest Twoja uległość i dopasowywanie się do jego pokrzywionego patrzenia na świat. To tak jakby Paweł nosił brudne okulary i wymagał, żebyś się umyła, bo widzi na Tobie jakieś plamki.
    1 point
  6. Mozesz sie z nim spotkac i to.omowic. Zapytac wprost, dlaczego postapil tak a nie inaczej, skoro wiedzial co.sie.dzieje i wtracil sie w wasze relacje. Jesli tylko bedziecie spokojni.
    1 point
  7. Wizyta u.psychologa jest swietnym.pomyslem, skoro Ty juz z nim.rozmawialas na ten temat i nie.potraficie dojsc do porozumienia. Namow go na spotkanie z psychologiem. Ma tak od dziecka, ale to z jakiegos powodu napewno i warto to.przepracowac.
    1 point
  8. Daj dziewczynie troszke wolnosci, badz przy niej, ale na dystans. Znam taka pare, ktora tak samo jak Wy byli razem juz w szkole, i zerwali.ze soba pozniej ale tylko na jakis czas, obydwoje sprobowali zwiazac sie z kims innym a teraz sa malzenstwem:)
    1 point
  9. Owszem, możesz. On powinien znaleźć rozwiązanie, albo wpłynąć na matkę, albo się wyprowadzić ze swoją rodziną.
    1 point
  10. Cześć, ból psychiczny jest jak ból fizyczny - powiadamia, że coś jest nie tak. Jak się złamie nogę, ból mówi, że trzeba udać się do lekarza, nastawić kość jeśli się przekręciła i wsadzić do gipsu. Jeśli Tobie złamały się uczucia, to także musisz poświęcić im uwagę i trochę troski. Najlepiej byłoby o tym z kimś pogadać.
    1 point
  11. Niby wszystko jest w porządku, a jednak czegoś się boisz. Nie wiesz czego, bo psychika zepchnęła problem do nieświadomości, został zamieciony pod dywan, a żeby spod tego dywanu go wyciągnąć trzeba przeprowadzić dokładne śledztwo z terapeutą, które pewnie zajmie wiele czasu.
    1 point
  12. Mysle, ze to.poprostu przezywasz, zwlszcza, ze.to pierwszy taki przypadek. Sadze, ze skoro wysylal.zdjecia, i nie ukrywal niczego, nie ma.sie o.co.martwic:)
    1 point
  13. Stary, koniecznie musisz o tym z kimś porozmawiać. Jeśli jest tak źle, że jesteś bliski samobójstwa, to w tej sytuacji chyba dobrym rozwiązaniem byłoby zgłoszenie się bezpośrednio do psychiatry po jakieś leki. Ale to tylko doraźnie, żebyś nabrał chęci do życia i poukładania go. Głównym Twoim zadaniem jest przepracowanie swoich emocji, uczuć, przeżyć u psychoterapeuty; dotarcie do nich, wyrażenie ich, zrozumienie i na koniec zapomnienie, żebyś mógł się narodzić na nowo.
    1 point
  14. Nie ma nic dziwnego w tym, że ludzie na dyskotece tańczą z innymi ludzi. Chyba po to się tam idzie, prawda? Dziwne by było gdyby tylko siedział i nie chciał poznawać nowych osób - wtedy powinno mu być głupio. Niczego przed Tobą nie ukrywał, wszystko relacjonował, czego jeszcze byś chciała, żeby siedział w domu zamknięty na cztery spusty pod Twoją pełną kontrolą? Absolutnie nie masz się o co martwić, to tylko Twoja wyobraźnia trochę za mocno popracowała. Gdyby były faktyczne powody do niepokoju, to z pewnością zauważyłabyś dużo wcześniej jakieś podejrzane zachowanie u męża. Wyluzuj się, Twój mąż wygląda mi na porządnego chłopa
    1 point
  15. Nie jestem w takiej sytuacji ale moim zdaniem nie da się tak żyć. On musi odciąć się od tamtego życia inaczej nie zacznie nowego rozdziału. Ty psychicznie nie wytrzymasz tego i ja nie dziwię się twoim emocjom. Postaraj się z nim szczerze bez emocji porozmawiać ,powiedzieć jak się czujesz ,co ciebie boli i że te jego pamiątki i to całe muzeum w domu jest blokada dla rozwoju waszej relacji. Jeśli tego nie ogarnie to ja nie widzę sensu trwania w tym. Jeśli chodzi o ślub to trochę go rozumiem i myślę że jeżeli wasz związek będzie udany to papierek ani tego nie poprawi ani nie zepsuje. Spróbuj spokojnych rozmów sam ma sam bez awantur ,szantaży i obarczania wina. Wyrzuć z siebie ból i poproś o to by postawił się w twojej sytuacji i żeby postarał się zacząć na nowo swoje a właściwie wasze życie. Takie jest moje zdanie ,gdybym była tobą tak bym próbowała to rozwiązywać. Powodzenia ❤️
    1 point
  16. Wiem że jest ,mi także jest bardzo ciężko. Grunt to się nie poddawać ,myśl pozytywnie ,szukaj tych dobrych rzeczy. Na początku trzeba to kontrolować ale z czasem wierzę że nasz mózg przestawi trybiki i zamiast totalnej katastrofy będziemy umiały dostrzec fakty i usunąć w cień wyolbrzymione obawy ❤️Jeśli coś to napisz może razem uda nam się obalać swoje potwory ☺️
    1 point
  17. Bardzo Ci dziękuję za te słowa! Staram się myśleć pozytywnie, staram się w każdej 'złej rzeczy" Znajdować pozytywy... Ale jest bardzo ciężko!
    1 point
  18. Ja przeżyłam śmierć taty ,to już 10 lat i nadal mi go brakuje. Teraz jest już dużo lżej ,umiem żyć ze świadomością że go nie ma natomiast również boje się wieku rzeczy. Przed pójściem starszego syna do przedszkola także ogarniał mnie strach ,jutro jedzie na tydzień do babci 300km od domu ja mam w głowie czarne scenariusze ,boje się. Najchętniej bym go nie puściła ale wiem że muszę przełamać ta barierę. Nie mogę mu niszczyć dzieciństwa i przygód przez mój lęk. Przełamuje się za każdym razem i gdy widzę że nic złego się nie stało uświadamiam sobie że nie mogę ulegać myślom katastroficznym . Ludzi z naszego otoczenia których nie lubimy nauczmy się tolerować o szanować ale nie dać sobie wejść na głowę . Ja zawsze wysłucham ,porozmawiam ale jeśli się z tym nie zgadzam i tak robię swoje bo to nasze dzieci i nasze życie. Musimy popelniac błędy by wyciągać z nich wnioski. Przełamuj strach ,ośmieszaj te obawy i myśli . Myśl nie mają siły sprawczej tylko ty ,staraj się je zaakceptować ale nie daj się opanować lękom bo one nas pochłaniają i nakręcają spiralę strachu. Ja teraz walcze z lękiem przed choroba ,myśli wracają a ja je akceptuję tylko że staram się obalać i katastrofizm faktami ,badaniami i mówię sobie że one nie sprawia że będę chora . Ci życie przyniesie nie wiem i muszę się z tym pogodzić a złym myślom mówię "Spadaj ,nie zniszczycie mi życia i radości z niego" Mam kryzysy ale walczę czego i Tobie życzę ❤️Dasz radę jesteś mądra ,wartościową osoba uwierz w to a do tego jesteś najwspanialszą mama dla swojego dziecka ☺️
    1 point
  19. Kto mieczem wojuje ...
    1 point
  20. Jesli sama nie powiesz "dosc" rodzicom, nic sie nie zmieni. Musisz w koncu sie postawic, jesli.masz odlozone pieniazki, wynajmij.mieszkanie i poinformuj rodzicow jaka decyzje podjelas. Rodzice czesto zapominaja, ze dzieci w koncu beda chcieli byc dorosla osoba i niestety wtedy trzeba im o tym przypomniec.
    1 point
  21. Tak zachowują się osoby, które nie chcą dłużej być w związku, ale z najróżniejszych powodów obawiają się zerwania. Być może zakochała się w kimś bez wzajemności. Uczucia do ciebie wygasły, ale chce nadal być obiektem twoich westchnień. Może dzięki temu czuje się mniej beznadziejna i warta czyjejś miłości, a może wstydzi się przed znajomymi możliwego zerwania. Powodów może być wiele, ale na twoim miejscu nie łudziłabym się, że odwzajemnia twoje uczucia i czy kiedykolwiek będzie to możliwe.
    1 point
  22. Jeśli Twoja szefowa jest taka mądra i lepiej wie od Ciebie kiedy potrzebujesz zwolnienia a kiedy nie, to o czym chcesz z nią rozmawiać? Powiedz tylko grzecznie prawdę i zajmij się swoją robotą. Nie jesteś odpowiedzialna za samopoczucie szefowej. Jeśli chce się obrażać jak dziecko, jej wybór, ma do tego prawo, a Ty musisz się z tym pogodzić
    1 point
  23. Wiesz co, polecę Ci artykuł który przeczytałem https://psychoterapeuta-online.pl/atak-paniki-leki-objawy/ , zanim zdecydowałem się na pójście na terapię. Zamiast się zamartwiać lepiej się cieszyć z codzienności. Tak wiem, łatwo mi mówić, ale to przejdzie. Nie ma się co bać chorób, bo tak naprawdę każdy z nas na coś cierpi. Zrób sobie może dla pewności jeszcze markery, by mieć całkowitą pewność i spróbuj się sama nie nakręcać. Będzie dobrze i trzymam kciuki!
    1 point
  24. Chyba jedynym wyjściem jest nagranie pewności siebie i siły by zacząć stawiać na swoim. Ja wynajęła bym mieszkanie i postawiła rodziców przed faktem dokonanym. Będzie ciężko na początku ale jak przebrniesz przez to nie poddasz się i postawisz na swoim z czasem oni to przyjmą do wiadomości a ty musisz zacząć żyć własnym życiem bo szkoda każdego dnia . Łatwo się mówi ale trzeba znaleźć w sobie siłę i determinację bo to twoje i tylko twoje życie ,rodzice go za ciebie nie przeżyją a kiedyś jeśli ich zabraknie ty już możesz nie poradzić sobie by być samodzielna ,ciężko będzie ci podejmować kluczowe decyzje i samemu decydować o swoim losie i wyborach. Trzymam mocno kciuki , jesteś silna tylko uwierz w to i pamiętaj że robisz to dla swojego dobra i komfortu życia . Czasem taki egoizm naprawdę jest zdrowy i ratuje życie ❤️
    1 point
  25. Nie jesteś złym człowiekiem!!! Jesteś stuprocentowo w porządku i na pewno potrafisz świetnie budować a nie tylko rozwalać. Miałaś po prostu pecha wychowywać się w ciulowych warunkach i z ciulową rodziną. Twoje doświadczenia w pewnym stopniu Cię pokaleczyły, i nie da się tego wymazać. Ale da się zlokalizować konkretne miejsca, w których najbardziej boli, żeby zdezynfekować ranę, założyć opatrunek i zapomnieć o tym, pozwolić, żeby się zabliźniło. Najlepiej by było, gdybyś zapisała się na psychoterapię, bo wiele jest spraw do omówienia.
    1 point
  26. Straszna historia. Ja myslalem, że moja opowieść o depresji jest czymś czym się można martwić, ale przy twojej opowieści moja to bułka z masłem. Przede wszystkim trzymaj się tej kobiety. Jeśli nie stać was na aktualną kawalerkę, znajdź gdzieś tańszą, ale trzymaj się tej kobiety bo razem jest łatwiej. Ona cię wysłucha i doradzi w taki sposób, że nie jesteś tego w stanie sam tak samo dobrze zrobić. Dobrze byłoby byś się otworzył i powiedział szczerze jakie są twoje źródła frustracji. Wspólnie powinno się wam udać rozwiązać problemy lepiej i pełniej. Nie ma przy tym co czekac, że problemy rozwiążą się same.
    1 point
  27. Spotkałem się. Rozmawialiśmy na spokojnie. Powiedział mi ze są razem. Nie dowiedziałem się w sumie tylko dlaczego mi to zrobił. Ale powiedział ze wie ze wychodzi na skurwysyna tym zachowaniem
    0 points
  28. Witam Mam na imię Kamila i mam 18 lat. Jestem po ciężkich wydarzeniach które zaczęły się bardzo wcześnie. Mimo tego fobia społeczna towarzyszy mi całe życie. Nigdy nie byłam sama w sklepie bądź na przystanku. Nie wychodzę z domu sama. Nie chodzę sama na zakupy, jestem zależna od rodziców. Chodzę na terapie od 14 roku życia. Udało mi się przepracować inne tematy np akceptacja pewnych rzeczy bądź zaburzenia depresyjne, nerwica. Jest mi z tym lepiej. Lecz z fobią wciąż stoję w miejscu. Skończyłam edukacje na 2 klasie liceum, ponieważ nie zdałam, a nie ma możliwości powtórzenia klasy w tej szkole ponieważ nie ma klasy pode mną. Najbliższa szkoła jest 25 km stąd. Nigdy nie miałam celu by skończyć szkole lub iść do pracy. Nic mnie w życiu nie interesuje. Brałam dużo leków, żadne nie pomagały. Nawet nie chce ich Brac. Za bardzo się boje skończyć szkole. Bardzo boje się iść do pracy, do takiego stopnia ze tego nie zrobię. Zaczęłam nadużywać alkoholu, mimo ze wcześniej go nienawidziłam. Jedyne co mi przychodzi do głowy to się upijać. Nie wyobrażam sobie jechać sama autobusem, nie wyobrażam sobie iść do pracy. Nie mam nawet siły o tym myśleć. Wiem o tym, ze nikt inny za mnie tego nie zrobi. Nie wiem jakiej oczekuje odpowiedzi, może samo wygadanie się mi pomoze.
    0 points

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.