Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/14/2021 in all areas

  1. Chyba tak zrobimy. Mąż wziąl sobie urlop w drugiej połowie stycznia, mamy juz zarezerwowany hotel w Zakopanem. Może oderwie go to trochę od pracy. Boję się tylko,że nawet podczas tego urlopu będzie myślał o robocie ( pewnie weźmie ze sobą telefon oraz będą do niego wydzwaniali z jakimiś głupotami - mąż jest obecnie koordynatorem oddziału oraz ma wiele osób pod sobą , które wolą sie go dopytać zanim same cos zrobią). Z tego co wiem to jeszcze nie przyjmował niczego. Myślicie,że powinnam mu kupić jakieś witaminy? W sumie to sporo się tego ostatnio reklamuje.
    1 point
  2. Mężczyzna, lat 22. Witam, od razu ostrzegam, że wypowiedź będzie długa. Poznałem pannę X ponad 6 lat temu, gdy oboje mieliśmy raptem 15-naście lat. Pisaliśmy ze sobą przez pół roku, a następnie weszliśmy w związek. Początek nie był łatwy, mama partnerki się nie zgadzała na związek co dla 16-nasto letniego mnie stanowiło ogromny problem, wtedy podjąłem próbę samobójczą, do której nie doszło. Z racji na problemy w szkole zostałem objęty pomocą psychologa szkolnego, stąd też gdy nie było mnie w dniu sprawdzianu w szkole, moi rodzice zostali powiadomieni, że jestem nieobecny, zadzwonili, żeby wyjaśnić co się dzieje, więc zgodnie z prawdą im odpowiedziałem, że chcę się zabić, bo mama mojej dziewczyny nie wyraża zgody na związek. Ostatecznie po krótkiej rozmowie wróciłem do domu, na pewno też z powodu, że budynek z którego miałem skoczyć był pilnowany. Niestety, młody ja byłem głupi i nieodpowiedzialny, raniłem moją dziewczynę. Przed zawarciem z nią związku, chodziłem z inną dziewczyną, pisałem z nią już gdy byłem w związku z panną X, panna X o niej wiedziała, ale nie wiedziała, że utrzymujemy jakikolwiek kontakt. Pisałem z nią raz na kilka miesięcy, w styczniu kilka lat temu, gdy mój związek był świeży, była wysłała mi swoje nagie zdjęcia, a ja zamiast odrzucić je domagałem się o więcej. Nie dała więcej, nie odzywaliśmy się potem do kwietnia kilka lat temu, akurat w momencie gdy była u mnie panna X była napisała. Ja wiedząc co się znajduje wcześniej wyrwałem jej telefon, panna X stwierdziła, że ją zdradzam i ona odchodzi, więc ja zacząłem się ciąć na jej oczach, dlatego dała spokój z zerwaniem. Później był trochę luz od mojej głupoty, aż nagle przenosiłem się z technikum liceum. Panna X wiedziała o tym, że lubiłem zaczepiać inne dziewczyny i pisać z nimi, więc obawiała się tych przenosin, zagroziła zerwaniem jeśli to zrobię, więc ja ukrywałem to. Niestety podczas kontroli telefonu wyszedł screenshot podpisany "Kochanie". Z dziewczyną "Kochanie" nie łączyło mnie żadne uczucie, nie pamiętam genezy tej nazwy, niestety też usuwałem wszystkie wiadomości z nią i nic poza zrzutem ekranu nie było, panna X napisała do "Kochanie", ta potwierdziła moją wersję, ale pannie X było to mało, ale ostatecznie puściła to mimo uszu. Niestety, głupi i starszy już 19-nasto letni ja nie zauważyłem tego, że moja dziewczyna czyli panna X zamyka się na mnie emocjonalnie. Od mojego 19-nastego roku życia aż do teraz tj. 22 roku życia byłem inny, nie zajmowałem się innymi pannami, poświęcałem całe swoje życie mojej dziewczynie, zamieszkaliśmy razem na studiach w lockdown. Dzień w dzień się widzieliśmy, postanowiliśmy jednak na wakacje wrócić do domów. Najgorsza decyzja w życiu. Przypadkiem dowiedziałem się, że moja panna X była na imprezie, nie wiem z kim, nie wiem co się tam działo, ale zapewniała mnie, że mnie nie zdradziła. Potem zaczęła mówić, że nie wie czy chcę dalej ciągnąć ten związek, mimo, że jej przy mnie dobrze, bo jest zamknięta emocjonalnie. Spotkaliśmy się przypadkiem w piątek w mieszkaniu studyjnym, rozmawiałem z nią, mówiła, że się martwi o mnie, żebym się nie zabił, ja mówiłem, że ją kocham, popłakała się i poszła na imprezę. Miała być rano, była popołudniu, ale nie zastała mnie w domu, oburzony tym, że nie przyszła rano, żeby wyjaśnić wyszedłem. Nie wiem co robić z życiem i z sobą, kocham ją ponad wszystko, życie pod nią układałem i chcę się teraz zabić, ale nie umiem, boję się, że przeżyje i tylko będę cierpiał sparaliżowany. Panna X zawsze była porządną dziewczyną, po dziś dzień jest dziewicą z racji, że ją raniłem nie była gotowa mi zaufać na tyle, by uprawiać seks. Teraz sam nie wiem czy nadal jest dziewicą, czy nie bzykała się w tym klubie, czy ktoś jej nie macał, dla mnie to nie do wytrzymania, bo chciałem byśmy byli dla siebie tylko na wyłączność. Nie wiem czy ktoś jej nie całował, nie ufam jej słowom, po prostu chciałbym, aby do mnie wróciła, powiedziała co się działo na tych imprezach, a jeśli nie to chciałbym umrzeć. Tydzień lecę w ciągu alkoholowym, przestaje pić tylko przed pracą.
    0 points

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.