Skocz do zawartości

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 22.10.2019 we wszystkich miejscach

  1. 1 punkt
    Słuchaj, wiem, co czujesz. Potrzebujesz czasu, zrozumiesz po co to było i co robić dalej. Jeżeli dalej kochasz partnera, to walcz. Nadzieja umiera ostatnia. Jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy. Ważne, żeby wyciągać z nich wnioski i iść dalej przez życie mądrzejszym i bogatszym o doświadczenia.
  2. 1 punkt
    Wierz mi, że gdyby Cię zostawił bez słowa z dnia na dzień, czułabyś się jeszcze gorzej. Ja to przeżyłam i przez długi okres czasu czułam się jak śmieć, z poczuciem własnej wartości poniżej zera. Tym bardziej, że nie dostałam żadnego wytłumaczenia dlaczego. Po prostu kontakt został urwany, a ja prawie ze sobą skończyłam... Zazdroszczę Ci, że to Ty byłaś na tyle silna i podjęłaś decyzję, a jemu wciąż na Tobie zależy. Mnie ktoś po prostu wyrzucił ze swojego życia bez słowa wyjaśnienia. Ja doszłam do tego samego wniosku, że relacja była toksyczna, zakłamana i była jedną wielką manipulacją... Dziś wiem, że nie zbuduje się szczęścia na nieszczęściu innych. Będzie Ci jeszcze przez jakiś czas ciężko, ale ja zrozumiałam, że wszystko w życiu jest po coś. Ty też to tak potraktuj i daj sobie czas, a wnioski i rozwiązanie przyjdą same.
  3. 1 punkt
    Dzień dobry, jest różnica pomiędzy "chcę" - faktycznym zamiarem zrobienia czegoś a natrętnymi myślami. Nerwica natręctw, czyli zaburzenie obsesyjno-kompulsywne to zaburzenie lękowe. Pojawiające się natrętne myśli są irracjonalne. Można je porównać do błędu w oprogramowaniu, który powoduje takie "zapętlenie myślenia". Trzeba by się przyjrzeć dlaczego teraz zaburzenie uruchomiło się z większą siłą. Powinnaś skonsultować się z lekarzem psychiatrą, który Cię prowadzi. Być może wpłynął na to wysiłek związany ze studiami i pracą. Natomiast o swoich obawach i lękach możesz porozmawiać z psychologiem. Piszesz, że dużo czytałaś o nerwicy natręctw, jeśli tego nie znasz to polecam świetnie napisaną książkę, opisującą problem z różnej perpektywy: https://bonito.pl/k-1668351-czlowiek-ktory-nie-mogl-przestac-opowiesci-o-nerwicach-natrectw?gclid=Cj0KCQiA5dPuBRCrARIsAJL7oej32-WK90AMoaErbgsmMFtxKR4-JnC_66_giNfxYAVu-QCxjt3PQ9QaArJ9EALw_wcB Pozdrawiam, Katarzyna
  4. 1 punkt
    Droga @Szminaa2 żaden specjalista nie postawi nikomu diagnozy, zwłaszcza dotyczącej tak kruchej i delikatnej materii jaką jest ludzka psychika, na podstawie subiektywnego opisu objawów innej osoby. Zamiast szukać "etykiety" dla tego mężczyzny, skupiłabym się przyjrzeniu się tej relacji i określeniu, czy ona jest dla Ciebie dobra? Czy powoduje, że czujesz się dobrze- tak, jak chcesz się czuć? Jakie masz korzyści z jej podtrzymywania? Co by Ci dała ewentualna "diagnoza" tego mężczyzny? Na ile Ty jesteś odpowiedzialna za jego zachowania? To, co możesz Ty zrobić, to popracować nad wzmocnieniem takich swoich zachowań i umiejętnosci, które w przyszłosci pozwolą Ci stawiać mocne granice w relacjach tak, aby nie mieć poczucia zagubienia i niepwności, gdy partner przejawia niespójne zachowania. Pozdrawiam serdecznie Mirela Batog
  5. 1 punkt
    Znów się stara, i czasami robi dzień wolny od gier, gdy dzień wcześniej grał więcej niż 2 godziny To chyba musi być taka sinusoida zanim sie uleży nowy tryb. A jak to taki nałóg że polegnie to może zauważy że czas coś z tym zrobić? Chciałam tylko przekazać Wam jak sie sprawy mają.
  6. 1 punkt
    Odniosę się na moim przykładzie do fragmentów twojego wpisu, bo niedawno zacząłem z tym walczyć. Myślę, że jest tu coś wspólnego, ale jednak trochę inne okoliczności. U mnie takie coś sądziło o wpadaniu w paranoję. Miałem tak, że dorabiałem sobie dalszą wersję wydarzeń na podstawie tego co udało mi się połączyć.. zazwyczaj negatywnie. Coś o zaburzeniach lękowych. Też boje się przyszłości. Na to ponoć pomoże psychoterapia, by znaleźć przyczyny i zastanowić się.. Też tak mam, że wiem, że nie mam czym się przejmować, nie mam w życiu źle, a jednak z jakiegoś powodu ciągle jestem przygnębiony i nastawiony pesymistycznie, To też jest związane z lękiem ponoć. Miałem podobnie, w dodatku napady płaczu w losowych momentach i bóle somatyczne typu kłucie w klatce, bóle brzucha, głowy. To są objawy depresji. Dlatego od tego są specjaliści. Nie zawsze bliscy wiedzą jak pomóc, u mnie już niestety wiedzą o moich problemach, ale mówiłem im, że ich rady na nic i idę na psychoterapię, czy im się to podoba czy nie, bo nie zdają sobie sprawy, że to we mnie trafiło dość mocno i nagle, że nie wiem jak sobie z tym poradzić, nigdy nie czułem się tak źle. Jeśli mogą pomóc, to niech np. pomogą żeby zabrać cię do lekarza, a... ... jeśli do tego dochodzi to jak najszybciej rozważ wizytę u psychiatry. Powiedz mu to samo co opisałaś, myślę, że poprowadzi cię dokładnie z odpowiednimi badaniami, terapią i ew. da leki. Sama wizyta i świadomość, że coś zacznie się w końcu dziać, że zaczniesz nad tym pracować dużo poprawia myślenie. Nie jestem psychologiem, ale podzielę się tym, co na razie przeszedłem, mam nadzieję, że podejmiesz właściwą decyzję, nie zwlekaj.
  7. 1 punkt
    Z takim problemem to nie tu, tylko do psychiatry trzeba się udać. Depresja to choroba mająca napady, i powroty, musisz skorzystać z leczenia u specjalisty.
  8. 1 punkt
    @naati napiszę wprost doznaje Pani ogromnej przemocy fizycznej i psychicznej od partnera, u którego być może występują cechy uzależnienia od alkoholu, narkotyków i leków. Przede wszystkim proszę zadzwonić na numer 22 668 70 00 do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy, może Pani poczytać informacje znajdujące się na stronie: https://www.niebieskalinia.pl/, Znajdzie tam Pani pomoc specjalistów i porady prawne. Przemoc jest karalna. Przemoc ma to do siebie, że występuje w cyklach: narastanie napięcia, przemoc a potem okres spokoju, tak zwany 'miesiąc miodowy", w którym agresor przeprasza za winy i obiecuje poprawę. Potem napięcie i przemoc wracają. Dodatkowo okresy spokoju są coraz krótsze, więc przemoc zdarza się coraz częściej i narasta. Z kolei u Pani okresy spokoju mogą budować nadzieję, że partner się zmieni. Bardzo często u ofiar przemocy występuje mechanizm obwiniania się co też umacnia uwikłanie się w relację opartą na przemocy. Powinna Pani zachowanie partnera zgłosić na policję i poddać się obdukcji. Za każdym razem gdy partner jest pod wpływem i wywołuje awanturę powinna Pani wezwać policję. Jeżeli chodzicie Państwo na terapię par powinna Pani ujawnić zachowanie męża terapeutce. Powinna również Pani uporządkować sprawy prawne i majątkowe zanim Pani podejmie decyzję o swojej przyszłości. W tej sytuacji, w której Pani jest zagrożona jest Pani i dziecko i powinna Pani przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo. Nie jest Pani sama, są wokół Pani ludzie i instytucje, które mogą udzielić Pani pomocy. Pozdrawiam, Katarzyna
  9. 1 punkt
    @kotwbutach, Cieszę się, że poruszasz ten temat- wiele osób wstydzi się zapytać, a są ciekawi. Sperma jest zupełnie bezpieczna dla ludzkiego organizmu, pod tym kątem, o który pytasz jej biologiczną funkcją jest współstworzenie nowego życia, zatem nie może być niebezpiecznym płynem ustrojowym Sperma, poza plemnikami zawiera głównie cukry proste, trochę białek, enzymów i śladowe ilości witamin. Po połknięciu ulega strawieniu w ludzkim żołądku i nie tworzy tam żadnej osiadającej zawiesiny. Dla wielu osób połykanie spermy partnera jest wyrazem nadzwyczajnej bliskości, zaufania, pełnej akceptacji. Również wielu męzczyzn po masturbacji smakuje swoją spermę i nie ma w tym nic "nienormalnego". Warto porozmawiać o swoich oczekiwaniach i ewentualnych obawach przed rozpoczęciem współżycia: lepiej wcześniej umówić się, w jaki sposób powienien wyglądać "finisz", niż później w panice szukać chusteczki do wyplucia lub nabawić się awersji do partnera. Nalezy pamiętać o kilku kwestiach: nigdy nie przymuszamy nikogo do połykania/ kontaktu ze spermą wbrew jej/jego woli seks oralny nie chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, a więc jeśli chcemy przekazywać swoje płyny ustrojowe (spermę), warto regularnie się badać z tego samego powodu warto zastanowić się nad aktem połykania nasienia, jeśli nie znamy zbyt dobrze danego partnera, jest to przygodne spotkanie etc. sperma zmienia swój smak pod wpływem niektórych pokarmów (np. szparagi), alkoholu, tytoniu, a także przy stanach zapalnych w układzie moczowo-płciowym, zatem mogą być momenty, gdy smakuje trochę gorzej, lub jej smak może wskazywać np. na stan zapalny prostaty Mam nadzieję, że te odpowiedzi wyjaśnią Twoje wątpliwości Pozdrawiam serdecznie Mirela Batog
  10. 1 punkt
    Witam, zmagam się od paru lat z myślami samobójczymi, miałam parę razy już to zrobić, ale ostatecznie zawsze zatrzymywał mnie chłopak. Boję się, że ostatecznie to zrobię mimo jego namów. Mam również strasznie niską samoocenę, często oczerniam się za dosłownie wszystko, mimo iż nie powinnam, a przynajmniej tak twierdzi mój chłopak, dla mnie te oczernianie jest prawidłowe. Nie mam możliwości pójść do psychologa czy innego lekarza, który mógłby mi pomóc, po prostu tego nie zrobię, więc naprawdę proszę, by mnie do tego nie namawiać, bo ja i tak tego nie zrobię, więc to byłoby zbędne. Mogłabym z tym cokolwiek z tym zrobić? Mimo iż teraz nie chcę nic sobie zrobić tak za 5 minut może być totalnie na odwrót. Bardzo proszę o pomoc i jeżeli takową uzyskam to od razu dziękuję.
  11. 1 punkt
    U nas sytuacja jest odwrotna. To mąż jest nerwusem. Chociaż fala kłótni na szczęście za nami. Też się bardzo zmieniłam. Jestem osobą spokojną i cichą, ale radosną. Też zaczęłam uważać przy mężu na każde słowo i każdy ruch, zupełnie zatraciłam moją radosną spontaniczność i nie wiem, że przy nim kiedyś to odzyskam. Porozmawiajcie, powiedz mu, że chcesz się zmienić. I idź na terapię, zrób to dla siebie i dla Was, zanim Twój partner całkiem się na Ciebie zablokuje.
  12. 1 punkt
    Witam, Jestem studentka kierunku technicznego w Krakowie. Odkąd pamiętam borykam się z problemem stresu. Niesety nie pamietam dnia w którym czułam stan pełnego odprężenia. Staram się żyć aktywnie i próbować nowych rzeczy, jednak czesto podejmowanie nowych wyzwań kosztuje mnie bardzo dużo nerwów. W efekcie odkladam rzeczy na ostatnia chwilę, nie śpię w nocy i obwiniam sie za moje zachowanie. Zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie chcę robić rzeczy do których sie nie nadaję... Czy permanentny stres świadczy o nadmiernych oczekiwaniach wobec życia? Czy powinnam poprzestać na robieniu rzeczy znajdujacych sie w strefie komfortu?
  13. 1 punkt
    Dzień dobry, jestem studentką, mam 21 lat. Od miesiąca potrafię popłakać się bez powodu. Mało rzeczy mnie uszczesliwa i nie mam siły na robienie codzinnych rzeczy ani nie widze sensu robienia ich. Mimo ze coś miłego mnie spotka, to usmiecham się na siłe. Popęd seksualny także zmalał. Czy to może być początek depresji?
  14. 1 punkt
    Jestem zadowolony ze współpracy z panią Adrianą Żak. Pani Ada to ciepła i wesoła osoba. Potrafi słuchać, nie ocenia, rozmowa jest pełna zrozumienia. Jeśli przekazuję duzo informacji na konsultacji to pani Ada notuje słowa kluczowe dzięki czemu to co ważne nie ucieknie, nie zostanie pominięte. Notowanie uważam za oznakę profesjonalizmu. Wybierając psychologa, trzeba upewnić się czy dany psycholog aby na pewno jest najlepszą osobą do rozwiązania naszego problemu. Czy dany psycholog prowadzi terapię w odpowiednim nurcie (mi odpowiada nurt poznawczo behawioralny). Jedni psychologowie będą większymi specjalistami np w leczeniu DDA czy w zaburzeniach odżywiania a inni np w relacjach międzyludzkich będą mocniejsi. Uważam że warto najpierw w skrócie opisać swój problem i zapytać się zespołu, którego psychologa polecą do akurat tego problemu. Ja tak zrobiłem, zespół polecił mi panią Adę i jestem zadowolony ze współpracy, choć wcześniej byłem u dwóch psychologów w moim mieście (to były konsultacje na żywo w gabinecie) i żaden z nich mnie nie przekonał. Ja akurat konsultuję problem dotyczący relacji z kobietami, bolesnego rozstania. Te konsultacje/ terapia(?) były mi naprawdę potrzebne, jak zaczynałem to byłem w kiepskim stanie i nawet jakoś specjalnie nie wierzyłem w to że jakikolwiek psycholog będzie w stanie mi pomóc, choć zdecydowałem się spróbować tak dla upewnienia się, bo i tak innego wyjścia nie miałem. Dziś naprawdę jest odczuwalna poprawa. Mój problem nie jest jeszcze w pełni rozwiązany i zapewne nie stanie się to tak zaraz odrazu, ale jego rozwiązanie nie zależy w pełni ode mnie czy tym bardziej już nie zależy od pani Ady. Faktem jest, że jednak po konsultacjach z p. Adą jest mi dużo lepiej i widzę wyraźnie światełko w tunelu na pomyślne rozwiązanie moich problemów z biegiem czasu.
  15. 1 punkt
    @sasala jeśli z Twojej i partnera obserwacji wynika, ze spełnia kryteria uzależnienia powinien zgłosić się do poradni uzależnień. W międzyczasie możecie podjąć pewne działanie. Kierunek ograniczania grania jest bardzo dobry. Ustalcie na początek może trochę więcej czasu na granie niż dwie godziny w tygodniu. Teraz może mu się to wydawać nieosiągalne. Rozmawiajcie dużo ze sobą czy ma trudności z przestrzeganiem limitu grania. Jednak Ty nie bierz na siebie odpowiedzialności za jego zdrowienie. To jemu powinno zależeć aby przestawić swoje priorytety i przestać grać. Jeśli nie będzie przestrzegał ustalonych limitów to dla Ciebie i dla niego jasny sygnał, że nie radzi sobie z problemem i potrzebuje specjalistycznej pomocy terapeutycznej. Pozdrawiam, Katarzyna
  16. 1 punkt
    Bardzo sie ciesze z takiego obrotu spraw ♥️ Uzaleznienie od gier nie jest dobre, ale skoro Ty spędzasz czas poza domem gdy on jest w domu to pozwól mu najwyżej wtedy grać. Wilk syty i owca cała, tylko wtedy już weekendy bym spędzała bez gier. Niech nie oszukuje, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Powiedz mu ze jak chce marnować czas niech gra jak Ciebie nie ma w domu, jak jesteś to spędzacie czas razem. Myśle że to w porządku rozwiązanie o ile Tobie odpowiada Nie oszukujmy sie ale jeżeli on to tak lubi to będzie na pewno pod Twoją nieobecność grał w gry a nie uprawiał sport, tak więc lepiej dla Twojego samopoczucia jeżeli sie zgodzisz, tylko oczywiście jezeli naprawde Ci takie rozwiązanie odpowiada. Tak czy siak, dalej trzymaj sie swojej decyzji. Mozesz mu powiedzieć ze to juz nie jest bezpieczne granie i że sie po prostu martwisz o niego, wolałabys zeby nie grał godzinami pod Twoją nieobecność, nie wiem jaki czas Cie nie ma w domu jak on jest, ale np powiedz mu zeby zajął sie tez czyms innym, albo sama mu daj jakies zadania. "Ok graj te 2 godz jak jestem w pracy, ale przed moim powrotem idź zrobic zakupy" , zawsze to jakis ruch Jeżeli potrzebujesz konkretniejszych rad, napisz jakich a postaram sie pomóc
  17. 1 punkt
    Współuzależnienie często potocznie rozumiane jest jako rozpoczęcie używania substancji psychoaktywnych przez osobę żyjącą na co dzień z osobą uzależnioną. Współuzależnienie może do tego prowadzić natomiast jest to zaburzenie o wiele bardziej złożone. Zjawisko to zaczęto obserwować u żon alkoholików w 1986 r i od tej pory powstało wiele jego definicji. Nie ma też zgody wśród badaczy czy to jest choroba czy też zaburzenie osobowości. Jakkolwiek zaklasyfikowane, współuzależnienie jest utrwaloną formą funkcjonowania w długotrwałej, trudnej i niszczącej relacji z osobą przejawiającą patologiczne zachowanie. Sytuacja ta prowadzi do pogorszenia własnego stanu osoby współuzależnionej i utrudnia jego zmianę na lepsze. Jest to forma obrony, która z czasem staje się pułapką. Można powiedzieć, że np. alkoholik jest uzależniony od alkoholu a osoba współuzależniona jest uzależniona od alkoholika. Współuzależnienie z jednej strony wiąże się zacieraniem własnych granic, zależnością emocjonalną, wyuczoną bezradnością a z drugiej z nadkontrolą i nadopowiedzialnością. Życie osoby współuzależnionej koncentruje się wokół partnera i jego zachowania co prowadzi do izolacji społecznej. Kolejne nieudane próby kontrolowania nałogu powodują u współuzależnionego obniżenie nastroju, poczucia własnej wartości oraz sprawczości. To tylko umacnia niszczącą relację. Osoba współuzależniona boi się odejść bo nie wierzy, że sama sobie poradzi. Relacja z uzależnionym, paradoksalnie, wydaje jej się przewidywalna. Często też nieświadomie sama tworzy partnerowi komfort używania substancji poprzez opiekę nad nim, przejmowanie wszystkich obowiązków a także branie na siebie winy za jego uzależnienie. Źródłem uczuć dla osoby współuzależnionej staje się uzależniony partner, jego używanie substancji lub przerwy w używaniu oraz konsekwencje używania. Współuzależnieniu towarzyszy ekstremalna huśtawka nastrojów: cierpienie -ulga, lęk – uspokojenie, przygnębienie – pobudzenie. Nadmierna czujność i stan pobudzenia emocjonalnego są konsekwencją długotrwałego stresu, lęku i niepewności. Próba zapobiegania temu to tendencja do kontroli i kierowania zachowaniem innych osób. Innym, nieuświadomionym sposobem obrony są pojawiające się zachowanie kompulsywne służące obniżeniu poziomu emocji. Destrukcyjną relację podtrzymuje iluzoryczne myślenie, że jeśli partner przez jakiś czas zachowuje abstynencję to może tym razem już nie wróci do nałogu. Jest to ogromnie niebezpieczne w sytuacji gdy dochodzi do przemocy domowej, po której partner przeprasza, obiecuje poprawę i staje się miły. Tak zwana „faza miodowego miesiąca” wywołuje u osoby współuzależnionej pozytywne emocje, buduje nadzieję na przyszłość a jednocześnie zwiększa tolerancję na doświadczanie przemocy. Najczęściej osoby współuzależnione nie zdają sobie sprawy ze swojego stanu. Nie szukają pomocy dla siebie a często zabiegają o pomoc dla swojego partnera. Współuzależnienie wymaga podjęcia specjalistycznej terapii w celu poprawy jakości życia poprzez zmianę dysfunkcyjnych przekonań i zachowania osoby, u której to zaburzenie występuje. Literatura: J. Mellibruda, Z. Sobolewska-Mellibruda „Integracyjna psychoterapia uzależnień. Teoria i praktyka”; L. Cierpiałkowska „Alkoholizm – małżeństwa w procesie zdrowienia”.
  18. 0 punktów
    Też nie jestem psychologiem, ale wydaje się to dość prawdopodobne.
  19. 0 punktów
    Dzień dobry, opisujesz stan mocno obniżonego nastroju oraz lęki przed kontaktem z ludźmi. Dobrze, że nie lekceważysz tych objawów i szukasz dla siebie pomocy. Powinnaś bezwzględnie udać się na wizytę lekarza psychiatry, który oceni Twój stan i pomoże Ci ustabilizować nastrój a także zleci psychoterapię. Pozdrawiam, Katarzyna

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.