Skocz do zawartości

Tablica liderów

  1. psycholog Katarzyna Tuszyńska

    • Punkty

      11

    • Zawartość

      1059


  2. Piotr Rokubungi

    Piotr Rokubungi

    Użytkownik


    • Punkty

      7

    • Zawartość

      122


  3. psycholog Rafał Olszak

    psycholog Rafał Olszak

    Administrator


    • Punkty

      5

    • Zawartość

      849


  4. turkuć_podjadek

    turkuć_podjadek

    Użytkownik


    • Punkty

      3

    • Zawartość

      45


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 20.12.2020 we wszystkich miejscach

  1. Dzień dobry, opisuje Pani objawy obniżonego nastroju oraz trudności z radzeniem sobie z emocjami: smutkiem, złością oraz zazdrością. Pisze Pani także o braku zaufania. Przede wszystkim powinna Pani udać się do lekarza endokrynologa i sprawdzić poziom hormonów tarczycy. Niedoczynność tarczycy wpływa negatywnie na nastrój, więc warto to sprawdzić. Jeśli lekarz to wykluczy powinna Pani porozmawiać z lekarzem psychiatrą. Być może cierpi Pani z powodu dystymii czyli długotrwałego obniżenia nastroju. Lekarz postawi diagnozę i zleci dalsze postępowanie. Ewentualna farmakologia pomoże Pani w
    1 punkt
  2. Dzień dobry, jest w Pani sporo lęku związanego z ewentualnym wpływem teściowej na Pani życie i małżeństwo. Po zawarciu związku małżeńskiego utworzyliście Państwo własną, odrębną rodzinę: Pani, mąż i dziecko. Macie prawo decydować o własnym życiu i tym kogo, i na jakich zasadach dopuszczacie do swojej rodziny. Pani niejako mentalnie "zaprasza" teściową do Waszego związku - obawia się Pani tego co ona może hipotetycznie zrobić, pozwala jej Pani przekraczać granice Waszego małżeństwa. Nie wiem jak Pani do tego podchodzi ale jest Pani osobą dorosłą, a więc na równi z teściową, a nie
    1 punkt
  3. @Marek19 to, że piszesz na forum oznacza, że może nadszedł ten moment abyś nie tłumił w sobie uczuć związanych z trudnymi doświadczeniami z dzieciństwa tylko podzielił się nimi z lekarzem oraz terapeutą. Najszybciej pomoc znajdziesz w poradniach leczenia uzależnienia i współuzależnienia, które prowadzą terapię dla osób DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Będziesz miał możliwość przyjrzenia się swoim doświadczeniom, przekonaniom i schematom zachowania, które kiedyś pomagały Ci przetrwać trudne sytuacje ale obecnie w Twoim młodym-dorosłym życiu zaczynają Ci przeszkadzać. Listę placówek z
    1 punkt
  4. @Iwonaxxxxxxx Dzień dobry, pisze Pani o silnym emocjonalnym wpływie jaki teściowa ma na Panią. Tworzy Pani "czarne scenariusze" dotycząc jej realnego wpływu na Pani życie np. "odbierze mi córkę". Pisze Pani jednocześnie, że teściowa jest osobą uzależnioną od alkoholu i pije ciągami wielomiesięcznymi. Teściowa nie chce się leczyć i to jest bardzo częsta sytuacja u osób uzależnionych. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby aby Pani wraz z mężem udała się do poradni terapii uzależnień i tam dowiedziała się jak najwięcej o uzależnieniu, leczeniu ale także i terapii DDA (Dzieci Dor
    1 punkt
  5. Witam Cię serdecznie, poruszasz szereg spraw, a każda z nich wymaga osobnego oglądu. Trudno diagnozować na podstawie fragmentu tekstu, który jednak przyjmuję za szczery i wartościowy. To ważne, co piszesz, podobnie jak Ty jesteś ważny i masz absolutne prawo do dobrostanu, o który wołasz. Przede wszystkim polecam Ci skorzystanie z usług psychoterapeuty. Przez to co piszesz przebija lęk przed odrzuceniem, zapewne spowodowany tym, czego nie dostałeś będąc dzieckiem. Poszukiwanie miłości i akceptacji jest normalnym stanem. Ten deficyt może faktycznie negatywnie wpłynąć na Twoje życie, poczuci
    1 punkt
  6. Rzeczywiście nie wygląda to dobrze. Z taką teściową chyba każdy miałby problem zostać przy zdrowych zmysłach, a skoro mówisz, że mocno się zaangażowałaś w tę sprawę, to tylko pogorszyło sytuację. Dopadła Cię jakaś obsesja na jej punkcie, wryła się w psychikę i wierci dziurę. Niestety nie przychodzi mi do głowy żadne błyskotliwe, proste i skuteczne rozwiązanie, bo chyba nawet takiego nie ma. Na pewno pomogłaby szczera rozmowa z zaufaną i empatyczną osobą; wyrzucenie tego co leży na sercu i wspólnie z tą osobą popatrzenie na wszystko z dystansu, szczególnie na Twoje lęki. A samodzielnie postaraj
    1 punkt
  7. Odpowiem takim dowcipem: Ilu psychiatrów potrzeba, żeby zmienić żarówkę? Wystarczy jeden... Ale to bardzo dużo kosztuje, zabiera dużo czasu i żarówka musi chcieć się zmienić. Z jakim problemem dziewczyna wybrała się do psychologa? Wygląda na to, że coś chce w sobie zmienić. Tylko bardzo możliwe, że ten jej psycholog jest jakiś trefny. Moim zdaniem nie warto Hmm... może zdaj się na intuicję? Pomedytuj nad tym, przyjrzyj się sytuacji z dystansu, zaufaj sobie. Ubieranie się kobieco nie jest domeną dziwek, bo gdyby tak było, większość kobiet należałoby
    1 punkt
  8. Coraz więcej par uskarża się na kryzysy w związku i ma trudności z poradzeniem sobie z nimi. Zastanawiając się nad przyczyną kryzysów w małżeństwie czy związkach przychodzi mi na myśl pierwsze lepsze zakończenie bajek dla dzieci, gdy księżniczka i książę pokonują trudności, następnie pobierają się, celebrują to wydarzenie podczas wspaniałego balu, a potem „żyją długo i szczęśliwie”. I na tym bajka się kończy. Nie ma dalej opisu ich codziennego życia np. tego jak idą do pracy, biorą kredyt, wychowują dzieci, są zmęczeni, przeżywają stres i tak naprawdę dopiero się poznają w różnych sy
    1 punkt
  9. Dzień dobry, natrętne myśli są dość często zgłaszaną trudnością. Nasz umysł, przygotowany do bardzo skomplikowanych działań, czasami wpada w tę pułapkę, właśnie dlatego, że ma zdolności do roztrząsania, analizowania różnych kwestii. To taki skutek uboczny naszej inteligencji Zazwyczaj myśli natrętne (z którymi czasem idą w parze natrętne czynności) pojawiają się, gdy jesteśmy od długiego czasu przemęczeni , poddani presji, mamy podwyższony poziom lęku, lub od dłuższego czasu wypieramy trudne emocje (mogą też być inne powody). Dobra informacja jest taka, że jest to problem uznawany
    1 punkt
  10. Dzień dobry, to czego pan doświadcza przypomina przemoc domową psychiczną i fizyczną. Może Pan skonsultować się ze specjalistami z Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" http://www.niebieskalinia.info/index.php/kontakt, którzy zasugerują Panu kolejne kroki. Na pewno ma Pan prawo stawiać żonie granice (stanowczo i spokojnie mówić, że nie ma prawa tak się w stosunku do Pana zachowywać), a w przypadku zagrożenia fizycznego zgłosić to na policję. Przede wszystkim powinien się Pan zastanowić nad przyszłością Waszego związku. Myśli Pan o dzieciach, ż
    1 punkt
  11. Dobre pytanie. Może od tego, żeby spróbować zrozumieć, iż siłą człowieka są..jego słabości, ponieważ dają „napęd” do wysiłku, aby zrozumieć siebie, innych, świat... Ale to pytanie bardziej do np. psychologów, a nie do mnie, który sam mam z tym kłopoty..
    1 punkt
  12. Być może określają cię, jako leniwą, bo nie spełniasz stricte ich oczekiwań... Wydaje mi się, że rozwój siebie można uskuteczniać na takiej podstawie, że zrozumie się i zaakceptuje stan bieżący; trochę jak z budową: nie będzie solidnym budynek, którego fundamenty uważa się za takie, które się odrzuca. Wpierw należałoby przyjrzeć się fundamentom i sprawdzić, że może dziury w nich też mają spełniać istotną funkcję...
    1 punkt
  13. Annabelle, mam podobnie, jak twój partner. Pewnie, że mogą tu pomóc leki, a nawet suplementy; choćby lidokaina stosowana zewnętrznie. Ale, skoro od dawna nie miał partnerki, to być może przyczyna tego jest głębsza, bardziej psychiczna. Dobrze by było, gdyby zechciał do seksuologa, ale chyba też do psychologa...
    1 punkt
  14. szukaliście już może bardziej profesjonalnej pomocy? Rozumiem, że specjalne prezerwatywy nie pomagają, ale przecież muszą istnieć jakieś suplementy czy preparaty, które może lepiej poradzą sobie z problemem? A co do podejścia Twojego partnera wobec strefy seksualnej waszego związku - może to właśnie jego problem jest powodem tego, że nie jest do tego aż tak chętny, jak ty? Nawet coś takiego jak problem z przedwczesnym wytryskiem może sprawić, że mężczyzna nie czuje się ze sobą aż tak atrakcyjny jak by mógł. Może, gdy problem się rozwiąże, jego zachowanie też się zmieni?
    1 punkt
  15. Spoko Lola- mi nie przeszkadza, a nikt inny też nie zgłasza problemu.🙃
    1 punkt
  16. To nie usuwaj. Przecież to drobnostka.🙂
    1 punkt
  17. Można to i tak nazwać; raczej twoja osobowość jest unikająca. Może poczytasz sobie o tym, jaka to jest osobowość unikająca. Ale to nie znaczy, że tak musi pozostać. Wiele można zmienić. Tylko może należałoby nieco egocentrycznie nawet pomyśleć o własnych potrzebach i marzeniach, a innych..zostawić w spokoju pod tym względem. Własne miejsce i szczęście można odnaleźć niekiedy w czymś zupełnie innym, niż do czego dąży tzw. większość. Jakby to jeszcze inaczej ująć: może myśl więcej sercem, a nie głową, i nie staraj się mierzyć siebie miarami innych ludzi. Powodzenia!
    1 punkt
  18. Mi pomogło założenie maski na twarz bo bałem się rozmawiać z innymi ludźmi, a teraz dzięki masce czuje się jak w internecie anonimowy. Mogę rozmawiać z każdym. A co do strachu przed wychodzeniem. też go miałem z powodu wirusa mi pomogła żona i radykalna akceptacja. "Nie potrafię zmienić tego co zaszło" "Tak musi być" "Chwila teraźniejsza to jedyna, nad która mam kontrolę" 😉
    1 punkt
  19. Dzień dobry! Aby trafnie określić przyczynę Twojego lęku, potrzebna byłaby dłuższa rozmowa. Zarówno niektóre substancje psychoaktywne (tylko nie wiem, jakie i w jakich ilościach je zażywałeś?), jak i traumy z dzieciństwa (jakie?) mogą być przyczyną lęku w sytuacjach społecznych. Wpływ mogą mieć też inne czynniki, np. pandemia i związana z nią izolacja wzmacniające lęk przed ludźmi, trudne doświadczenia z rówieśnikami w szkole, czy niektóre cechy osobowości. Wydaje mi się, że forum nie jest najlepszym miejscem do odpowiadania na pytania w nawiasach. Dlatego zachęcam do kontaktu z psy
    1 punkt
  20. Tak, jak napisała pani psycholog powyżej.🙂Takie napady paniki mogą również jednak o zaburzeniach lękowych świadczyć. A tak na marginesie- choć może nie powinienem tego pisać- smierć nie jest taka straszna, przynajmniej nie bywa. Często ten „ziemski test” bywa trudniejszy niż samo „przejście”. I tak naprawdę prawdopodobnie nigdy nie „upadasz niżej”; przechodzisz albo bliżej nirwany, albo reinkarnujesz na ten sam „poziom”. Tak przynajmniej mi się wydaje, m. in. po tym, gdy przez kilka godzin byłem jakoby nieprzytomny po kolizji samochodowej.
    1 punkt
  21. Jak to kazała zmienić pracę? Jesteś niewolnikiem? A może małym dzieckiem? I dlaczego nietrzeźwy po nią pojechałeś? Dobrze wiesz, że to było nierozsądne. Bałeś się po prostu powiedzieć, że nie możesz po nią pojechać, bo sobie chlapnąłeś? Powinieneś wziąć odpowiedzialność za swoje życie, kierować nim w konkretną stronę, a nie dryfować i dawać się nosić tam, gdzie akurat wiatr zawieje albo prąd zniesie.
    1 punkt
  22. Pani Lidko! Gdy przychodzi cierpienie, próbujemy je zrozumieć, wyjaśnić, znaleźć przyczynę. To zupełnie naturalne. Pani intensywnie szuka przyczyny medycznej i to jest słuszne podejście. Ale z bezradności zarówno Pani, jak i teściowa, próbujecie szukać winnego, a najłatwiej wskazać na Panią. Jest skutek - choroba syna, więc musi być przyczyna lub winny - trafia na Panią. Nie jest Pani winna choroby syna. Matkom-lekarkom też chorują dzieci, one też nie wszystkiemu są w stanie zaradzić. Skoro lekarze nie potrafią znaleźć przyczyny, tzn. że Pani tu nie zawiniła. Warto rozważyć wsparcie psych
    1 punkt
  23. Dzień dobry, istnieją sposoby zatrzymywania niechcianych myśli. Gdy Pani zauważy taką myśl nie należy za nią podążać tylko: 1. Powiedzieć sobie "stop, nie chcę o tym myśleć" i skupić uwagę na innym działaniu. 2. Można powiedzieć sobie "teraz nie chcę o tym myśleć, pomyślę o tym o 17:00" 3. Można zastanowić się "dlaczego ja chcę tracić swój czas i energię na wracanie do tych wydarzeń z przeszłości. Co to zmieni? do czego mi to jest potrzebne?" To pozwoli zatrzymać myśli. Natomiast warto abyś zastanowiła się dlaczego te sytuacje były dla Ciebie tak ważne, czego się z nic
    1 punkt
  24. Związek to umowa, wymiana korzyści, od zawsze tak było. Telewizja wykreowała obraz romantycznej miłości, którą wyprano nam mózgi. Natura to weryfikuje, kobieta zawsze będzie szukać najlepiej rokującego samca, który zapewni jej poczucie bezpieczeństwa i dobrobyt. Mężczyzna będzie szukać młodej, zdrowej samicy, która da mu potomstwo i będzie cieszyć oko. Uważam jednak, że jest jeszcze szansa na zdrową relację, musisz jednak uzbroić się w cierpliwość i znaleźć taką osobę, której mózg nie jest jeszcze przesiąknięty tym wszystkim. Ktoś kto chce tworzyć związek oparty na zaufaniu
    1 punkt
  25. Dzień dobry, Ze względu na epizody depresyjne i napady paniki powinna Pani zgłosić się do Poradni Zdrowia Psychicznego. Nie wymagane jest skierowanie. Lekarz dokona diagnostyki i zaleci Pani dalsze postępowanie, w tym psychoterapię. Na psychoterapii będzie Pani pracować nad wyrażaniem uczuć i radzeniem sobie z lękiem. Leczenie na NFZ jest bezpłatne. Bardzo dobrze, że jest Pani tak wnikliwa i przyjrzała się sobie oraz swoim trudnościom. W ten sposób łatwiej sobie pomóc. Pozdrawiam, Katarzyna
    1 punkt
  26. Dzień dobry, Zmagam się z bardzo podobnym problemem, w razie czego odsyłam do swojego tematu: Nie mogę się odnaleźć w żadnej pracy - Niełatwe przejścia - Psycholog online OCALSIEBIE, przez internet, Skype Skoro jednak chcesz skutecznie działać to niekoniecznie oznacza to, że musisz być leniem. Podobno wszystko jest kwestią motywacji, nastawienia i osobistych predyspozycji. Może być tak, że obecna praca rozmija się mocno z Twoimi potrzebami i teraz po latach to szczególnie odczuwasz. Z drugiej strony możesz mieć różnego rodzaju mentalne blokady i wadliwe mechanizmy obronne (jak w
    1 punkt
  27. Myślę że pomoże Ci wizyta u psychiatry i dobranie leków. Widzę u Ciebie lęk, depresję, obsesję. Widzę też że temat wirusa przekroczył własne granice i zaczynasz już filozofować ponuro pod jego wpływem. To błąd. Nie szukaj winy w sobie, nie wstydż się, nie myśl, nie daj Boże, że to oznacza że jesteś " nienormalny". Jesteś normalny. Nawet więcej - z tego co piszesz wynika że jesteś poukładanym facetem na poziomie. Trzymaj się. Oczywiście że będzie dobrze. Takie rzeczy mijają, trzeba tylko czasu ( to akurat dla osoby cierpiącej jak Ty nie brzmi tylko pocieszająco bo taka osoba zwykle chce żeby to
    1 punkt
  28. Piszę do marcinaJ. Marcinie, chcę Cię pocieszyć. Otóż podejrzewam a wręcz wiem że wiele osób ma problemy psychiczne, nawet bardzo poważne, łącznie z chospitalizacją na oddziale psychiatrycznym, związane z tym wirusem - ale jakoś o tym cicho. Ciekawe dlaczego? Może oglądałam nie te programy i stacje co trzeba ale nie natrafiłam nigdzie na analizę ogromnych szkód psychicznych jakie powoduje ten wirus. Może nie ma na co liczyć bo media musiałyby same siebie oskarżyć o wywoływanie w ludziach tych szkód. Nie jesteś sam, wręcz odwrotnie, takich jak ty jest wielu.
    1 punkt
  29. Dzień dobry, może na początek zastanów się dlaczego tak krytycznie jesteś nastawiona w stosunku do siebie. Może kiedyś słyszałaś od kogoś ważnego dla siebie, że taka jesteś i w to uwierzyłaś? A czy taka jest prawda? Można to sprawdzić w następujący sposób. Spróbuj zamiast negatywnego nastawienia do siebie mieć neutralne i powiedzieć sobie "chcę zobaczyć jaka jestem". To negatywne nastawienie do siebie często nazywane jest "krytykiem wewnętrznym". Jeśli go słuchasz to możesz mieć tendencję do znajdowania potwierdzenia swoich przekonań w zupełnie błahych, neutralnych wydarzeniach
    1 punkt
  30. @sula4444 Przede wszystkim mam nadzieję, że jest Pan pod stałą opieką lekarza psychiatry i poinformował go Pan o próbie samobójczej oraz o silnym obniżeniu Pana nastroju i tym, że zauważa Pan, że leki Panu nie pomagają. To bardzo ważne gdyż przy potencjalnym nawrocie depresji bardzo trudno jest podjąć konstruktywne decyzje. Więc pierwszy krok to zadbanie wraz z lekarzem psychiatrą o wyrównanie Pana stanu emocjonalnego. Kolejny krok to podjęcie indywidualnej psychoterapii aby mógł Pan przygotować się do decyzji co do dalszego trwania małżeństwa. Trzeci krok - może uznacie Pa
    1 punkt
  31. Dzień Dobry, przy epizodach depresyjnych zwykle ciężko jest znaleźć motywację do działania i siły witalne, by "ruszyć z miejsca", nie powinna Pani tak kategorycznie oceniać siebie, a raczej obdarować siebie samą wyrozumiałością. Skoro Pani kondycja od 7 lat nie ulega poprawie, sugerowałabym konsultację z psychoterapeutą oraz lekarzem, tak by oddziaływania terapeutyczne i farmakologiczne pozwoliły Pani na odzyskanie sił, stabilizacji oraz zdefiniowanie na nowo celów oraz pasji, które będą dodawać motywacji. Wszyscy posiadają wewnętrzne zasoby, które mogą rozwijać i pielęgnować, czasa
    1 punkt
  32. @Camille czytając Pani wpis odnoszę wrażenie, że doświadcza Pani trudności i nieprzyjemnych emocji z powodu prokrastynacji oraz perfekcjonizmu. Prokrastynacja to odkładanie spraw na później. Pisze Pani: "Ostatnio realizowałam ważne dla siebie zadanie, które odkładałam od kilku lat.", "Często przez odkładanie rzeczy na pózniej musiałam robić je w dużo krótszym czasie.", "Podziwiam ludzi, którzy zabierają się za dane zadanie, po prostu je wykonują i wiem, że też przecież mogę, a jednak tak nie jest." Perfekcjonizm to dążenie do ideału i doskonałości, stawianie sobie poprzeczek bar
    1 punkt
  33. Ostatnio w swoim gabinecie spotykam wiele kobiet, które doświadczają na co dzień przemocy psychicznej ze strony partnera. Nierzadko idzie ona w parze z przemocą fizyczną i ekonomiczną. To nie jest łatwy temat, ale tak ważny, szczególnie dla kobiet, które już od dziecka są wychowywane na osoby miłe, skromne, usłużne i wręcz zaprogramowane, żeby w pierwszym rzędzie dbać o potrzeby swojej rodziny, a dopiero później, o swoje. Czym jest zjawisko przemocy psychicznej? Właściwie każda z kobiet może reagować w bardzo różny sposób na to, co usłyszy, doświadczy ze strony partnera. Podam w tym miejscu je
    1 punkt
  34. - Jak Pan myśli czy on dla mnie odejdzie od swojej żony? - Odpowiedź musiałbym poprzedzić własnymi pytaniami. - Dobrze, proszę pytać. - Czy jest Pani jego jedyną kochanką? - Co za pytanie, oczywiście, że tak! - Skąd ta pewność? - Ufam mu. Zresztą nie miałby czasu. - Jedną ufającą mu kobietę już okłamuje, ale argument o braku czasu trochę bardziej do mnie przemawia. A po co miałby odchodzić od żony? - Jak to po co? Żeby związać się ze mną! - Ale przecież on ma już żonę. - Nie jest z nią szczęśliwy! - I dlatego ma kochankę, która poprawia mu nastrój, czy tak? - Jest Pan o
    1 punkt
  35. Spadek liczby zawieranych małżeństw, nasilający się sukcesywnie od lat 80-tych XX wieku, każe zapytać o atrakcyjność tej instytucji dla współczesnych kobiet i mężczyzn. Socjologowie zauważają, że na ten stan rzeczy wpływ mają przemiany społeczne mające charakter prawny, demograficzny, instytucjonalno-organizacyjny. Warto przyjrzeć się również temu zagadnieniu z perspektywy psychologicznej. Dlaczego mężczyźni nie chcą się żenić, nie są zainteresowani małżeństwem Motywacją do zawarcia małżeństwa jest chęć zaspokojenia pewnych potrzeb. O atrakcyjności tej instytucji przesądza zate
    1 punkt
  36. 0 punktów
  37. Dzień dobry Jestem młodą dziewczyna w wieku 20 lat. Boję się chodzić do pracy, wych9dzic do sklepu, jeździć autobusem czy tramwajem, nawet rozmowa przez telefon jest męcząca. Mieszkam z chłopakiem i muszę chodzić do pracy. On też krzyczy, że nie chodzę do pracy. W czwartek muszę iść do pracy, ale chyba nie dam rady, brzuch mnie z nerwów boli, o niczym innym nie myślę tylko o tym, że w czwartek będę musiała tam iść. Staram się myśleć, że dam radę i pójdę do tej pracy, ale niestety to nic nie daje. Co ja mam zrobić żeby to przezwyciężyć i żyć pełnią życia.??
    0 punktów

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.