Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
bukos

czy to mogą być objawy depresji u niej?

Polecane posty

Jestem z dziewczyną rok a od pół roku sypiamy i mamy problem w związku.Nazwe  ją e jak ewa zeby krócej było. E pije codziennie alko i kazdy seks z nią jest po tym jak sobie wypije setke wódki najczesciej tej kolorowej. Moje wcześniejsze dziewczyny były trochę inne  były uległe i szybko lądowaliśmy w łóżku ta znajomość urywała się też szybko. E już taka nie była długo ją zdobywałem podobała mi się jej niedostępność i 

powiem że dzięki temu mi zapunktowała i jestem z nią już tyle czasu lecz nie mam udanego seksu bo staram się tylko ja. Ona nie wykazuje inicjatywy nigdy nie proponuje nie zaczyna pierwsza nie mówi że chce. Podczas seksu tez nie wykazuje zadowolenia uwielbiam kiedy dziewczyna podczas seksu mówi różne podniecające teksty typu ze mocniej szybciej czy ze rób tak a ona nic jak bym nie zrobił tak dla niej jest ok. Myślałem że może coś robię zle ja ale mówi że z mojej strony wszystko robię dobrze tak jak ona chce jak spojrzę w oczy podczas seksu to zauważam że E patrzy na sufit nie na mnie. Prosiłem zeby odstawiła alkohol zeby chociaż raz to zrobić kiedy jest sto procent trzeźwa to się nie zgodziła. Przeszkadza mi też to ze do tej pory nie chce żebym zrobił min.. jak każdy facet ja kocham to miejsce, ten zapach wszystko z nią związane ale mi tego zabrania. Dziwi mnie bo to jest chyba najbardziej przyjemne dla kobiety. Wytrzymuje to tylko dlatego że mnie zaspokaja . Mnie pyta czy dobrze czy zadowolony jestem ale jak ja jej zadaje tego typu pytania to mi odpowiada złością  co mam ci powiedziec to ja do niej że tak nie a ona tak i po temacie. Czesto  też ma do mnie wyrzuty za seks że czemu to zrobiliśmy że żałuje a później mnie przeprasza że mi tak powiedziała. Czy w dłuższych związkach dziewczyny tak się zachowują? Pierwszy seks planowałem nawet fantazjowalem zeby był w jej urodziny ale do tego nie doszli dlatego że wcięta była dopiero  po kilku dniach jakoś tak samo wyszło. Kiedyś właśnie na tych urodzinach jak już się wszyscy rozeszli to poszła zapalić papierosa na balkon , poszedłem do niej porozmawiać posiedzieć a to jej ulubione miejsce  i mi opowiedziała że kiedyś spotykała się z jakimś tam chłopakiem dwa tygodnie i że gdzieś pojechali , mieli spędzić fajnie weekend ze było jeszcze kilku znajomych ale mieli oddzielne pokoje Powiedziała mi, że ten chłopak zobaczył gdzieś , że jest dzień robienia min.. i chciał ze jej to powiedział. E mi powiedziała ze nic do niego nie czuła ze był dla niej obcy i ze nie chciała. jak to określiła takiego dezorientu jeszcze nie miała,  . Ze on tam jej mówił że on musi chociaż raz. Rozsmieszylo mnie bo śmieszne  są takie akcje ze jest dzień całowania, dzień seksu czy dzień min.. No to zapytałem co zrobiła to powiedziała , ze patrzyła sobie w sufit  liczyła najpierw do dziesięciu potem do dwudziestu i do trzydziestu i nie wie do ilu tak sobie doliczyła i ze w tym dniu fajny był żyrandol ze teraz wiem dlaczego nie lubi spódniczek. Ze chciała wrócić do domu i ze wróciła i zerwała kontakt z tym chłopakiem. Jak mówiła w niej nie było emocji tak jak do tej pory ich nie ma w niej ja wtedy ją skłamałem , ze jestem prawiczkiem. Sam nie wiem dlaczego tak powiedziałem. Wtedy ona mi powiedziała , ze ja fajny gość jestem i po kilku dniach się właśnie przespaliśmy. Wtedy tak tych problemów z seksem nie zauważałem bo byłem podjarany, że się spełniło to czego chciałem od dłuższegczasu.Zastanawiam się czy E nie wyczuła , ze ją okłamałem??? i dlatego tak się zachowuje???Chciałbym jej powiedziec prawde bo  mnie to gryzie ze ona nic nie wie ale boje się tez ze ona się domyśla prawdy i dlatego tak mnie traktuje? i boje się tez tego ze mnie zostawi jak jej powiem prawdę. Jak czytałem w internecie o zachowaniach dziewczyn to podejrzewam , że moja E ma depresje. Bo zdarza się, że mówi o śmierci , chociaż to mnie bardziej śmieszy ona ma taki czarny humor , czasem to z nią się śmieje z jej tekstów. Jak jej powiedziałem, że problem depresji może rozwiać psychiatra  to mi odpowiedziała , że jej problem rozwiąże tylko smierć albo wehikuł czasu czyli nie zaprzeczyła , że nie ma depresji  to dobrze obstawiam? czytając podobne problemy w internecie ludzie doradzają rozstanie a co innego można zrobić jeśli nie chce się rozstawać a chciałbym zeby poprawił się nasz seks?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możliwe, że to depresja/jej początki tym bardziej jeśli mówi o śmierci. Może zamiast sugerować od razu psychiatrę warto najpierw spróbować z psychologiem? On ewentualnie pokieruje czy przypadek Twojej dziewczyny wymaga pomocy psychiatry. 
Co do Twojego związku. Został on zbudowany na kłamstwie. Ciężko powiedzieć czy ona wie. Skąd mogła by wiedzieć po takim czasie? Chyba, że podzieliłes się taką informacją z kimś ze swoich znajomych to istnieje szansa, że ktoś mógł jej to przekazać. Piszesz o tym czego Ci brak i czego byś chciał a zastanawiałeś się nad tym czego chciałaby dziewczyna? Bo W związku liczą się dwie osoby , nie jedna. Być może dziewczyna nie chce być z Tobą a nie ma odwagi Ci tego powiedzieć albo ma kogoś na boku? Być może nie jesteś dla niej atrakcyjny dlatego nie wychodzi z inicjatywą/ nie angażuje się Albo między wami weszła rutyna, nudzisz ją bądź podpadłeś jej czymś? Zastanów się czy niezawiniles jakąś rzeczą , która może powodować teraz takie zachowania. Możliwe też, że niedopasowaliście się pod względem temperamentów. Macie inne oczekiwania względem siebie. 
Naprawdę śmieszy Cię jeśli ktoś mówi o śmierci w takim znaczeniu, że nie chce żyć? Wiesz , że to jest poważna sprawa? Nie powinno się bagatelizować takich sygnałów. Nikt bez powodu nie uznaje śmierci za jedyne wyjście z problemów/kłopotów. Moim zdaniem widząc jej problemy powinieneś porozmawiać z jej bliskimi o tym, może wspólnymi siłami uda się pomóc Twojej dziewczynie aczkolwiek ona tej pomocy musi chcieć. Moim zdaniem rozstanie jest zawsze ostatecznością. Wiele spraw, nieporozumień w związku można rozwiązać rozmową i wnioskami z tych rozmów. Ale trzeba słuchać siebie nawzajem, nie myśleć tylko o sobie ale i o drugiej osobie wtedy może uda wam się znaleźć rozwiązanie dla siebie. Osobiście uważam , że powinna znać prawdę ja bynajmniej bym chciała, nie chciałabym aby chłopak zatajał przede mną cokolwiek czy mnie wprost oszukiwał. Wiesz, że szczerość to podstawa w związku? Wiesz jeśli Cię kocha i jej zależy na Tobie to nie powinna Cię zostawić znając prawdę. Może być zła początkowo, może się zdenerwować ale myślę, że nie skończy się najgorzej choć różnie może być bo to zależy od tego jak jej to wytłumaczysz, jak ona to odbierze i jak to na nią wpłynie. Ciężko jest przewidzieć reakcje osoby o której się nic nie wie. Ty znasz ją najlepiej i wiesz czego możesz się spodziewać i też oczywiście zależy od Ciebie czy jej to powiesz czy zachowasz dla siebie. Aczkolwiek myślę, że jeśli jej to powiesz to zrobi Ci się lżej. Kłamstwa nie pochwalam ale dobrze świadczy, że myślisz o tym by jej wyznać swoją "tajemnice" tylko szkoda, że tak późno. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  



Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×

Ważne informacje

Używając strony akceptuje się Warunki korzystania z serwisu, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.