Jump to content
joahne

Rozstanie, rozwód, nie radzę sobie...

Recommended Posts

Mam 35 lat, od 7 lat w małżeństwie, 11 lat razem. Córka lat 8.

3 miesiące temu mąż oświadczył, że już mnie nie kocha, odchodzi. Kochaliśmy się bardzo, nadal go kocham. Od jakiegoś czasu psuło się miedzy nami, mąż twierdzi, że nie czuł się przeze mnie kochany, szanowany. Całą winę za rozpad małżeństwa zrzuca na mnie. Przez wszystkie lata mnie kontrolował, lokalizację, telefon, podejrzewał o zdrady. Twierdzi, że to przeze mnie, bo nie czuł się dowartościowany przeze mnie. Teraz zdałam sobie sprawę ze swoich błędów, ale nie byłam tego świadoma, bo on nie mówił, wszystko trzymał w sobie. Nigdy w życiu nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby go zdradzić. Czułam się wiecznie o to podejrzewana. Do tego doszły problemy związane z opieka nad dzieckiem, mąż był ciągle w pracy.

Mąż mnie zostawił latem i przespał się z koleżanką z pracy, o czym dowiedziałam się teraz. Przez te 3 miesiące dawał mi 3 razy szanse i był czas, ze było super. Ja się zmieniałam, doceniłam co mogłabym stracić. Poczułam, że go kocham jeszcze mocniej. Liczyłam na to, że ten kryzys nas jeszcze wzmocni. Ale przychodziły momenty, że stawał się obojętny, nawet nic nie mówił, nie wyjaśniał, tylko ja próbowałam z nim porozmawiać co się dzieje. Mieliśmy rocznicę ślubu, ja planowałam spędzić ja jakoś wyjątkowo, ale kiedy drugi raz poczułam od niego chłód i obojętność, odpuściłam. Wiedziałam, ze musze zawalczyć o siebie. Kazałam mu spać w innym pokoju. Po dwóch dniach przyszedł i zapytał czemu nie walczę o niego. No to znowu zaczęłam walczyć. Zarezerwowałam pobyt w spa, bo stwierdził, że chce jechać. Pojechaliśmy, po czym znowu chłód i obojętność. Powiedział, że jestem mu obojętna i wyjechał tylko dlatego, ze ja chciałam. I chciał wytrzymać ze mną do Świąt, aby nie psuć ich dziecku...

Wczoraj przeczytałam w jego telefonie konwersacją z koleżanką z pracy... Nogi mi się ugięły. To koniec... Zarzekał się, że nikogo nie ma. To nie dziewczyna, tylko spotyka się z nią... Dlaczego mnie zwodził? Wierzyłam, że się nam uda. Ze odbudujemy... Dwa miesiące temu powiedział, że nie jestem mu do końca obojętna, a potem takie zachowania... Nie wiem co robić, jestem załamana. Nie śpię w nocy, ale musze funkcjonować, mam córkę...

Gdyby nie ona, nie wiem czy bym sobie czegoś nie zrobiła... Życie straciło sens, czy to musi tak boleć? Jak sobie poradzić? Nie stać mnie na psychoterapię, zarabiam kilka razy mniej niż mąż. Muszę odkładać pieniądze na przyszłość. Będę musiała się wyprowadzić z córką, ale dopiero w wakacje, chcemy żeby skończyła rok szkolny w obecnej szkole. Ja będę musiała zmienić pracę, bo tez pracuję w szkole. Mąż kupi mieszkanie na współwłasność ze mną w miejscowości, gdzie jest moja rodzina, abyśmy z córka miały kogokolwiek przy sobie w tym trudnym czasie.

W sierpniu byłam u psychiatry, przepisał mi leki antydepresyjne u przeciw lękowe. Cały czas je biorę. Ale nie daje rady. Wstaję z łóżka, musze chodzić do pracy a córka do szkoły. Ale nie wiem jak to wszystko udźwignąć. Córka jeszcze nic nie wie, nie wiem jak jej to powiemy. Jest bardzo wrażliwym dzieckiem. Rodzina tez jeszcze nic nie wie.

Mam wiele żalu do męża o jego kochankę, jak mógł mi to zrobić? Chyba o do końca nie znałam, bo nigdy bym go o to nie podejrzewała, Staram się z nim normalnie rozmawiać, ale to trudne. Pomóżcie, jak ulżyć sobie w tym cierpieniu?

Link to comment
Share on other sites

Jak sie trzymasz? Bierz.leki, i dobrze by bylo jednak skorzystac z psychoterapii, poswiecic troszke kasy na to. Nie.rozmawiaj z nim.jesli nie.musisz, ale.jednak o.corce.powinniscie.porozmawiac, omowic.razem (najlepiej wspolnie razem.z psychoterapeuta) jak mozecie ulzyc dziecku, aby przeszlo.Wasze rozstanie jak.najdelikatniej. Trzymaj sie.dziewczyno, zycze aby sie wszystko ulozylo jak.najlepiej.:) 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.