Jump to content
Giovanna

Żłobek, praca, depresja (?)

Recommended Posts

Mam 31 lat, syn niecałe 2. Za dwa dni idzie pierwszy raz do żłobka, a ja... Jestem PRZERAŻONA tym faktem. 

Boję się, że będzie płakał (a będzie) , że trzeba będzie odrywać go siłą ode mnie (a też pewnie trzeba będzie), najgorsze co czuje to to, że "zawiodłam jako matka" Bo teraz obce osoby będą go wszystkiego uczyć. Byłam z nim w domu cały czas, wiadomo, czasem mąż z nim zostawał, ale to głównie ja z nim byłam. 

Straciłam w życiu bliskie osoby i boję się, że jak pójdzie do żłobka to "stracę" I jego... Stracę możliwość obserwowania jak się rozwija, jak się śmieje, nie będę mogła go przytulić jak będzie płakał... 

Wiem, że to głupie bo przecież pójdzie za rok do przedszkola, potem szkoły i i tak będziemy musieli "się rozstać" Ale on jest taaaki malutki jeszcze ;-( 

 

Drugi problem jest taki, że ja muszę wrócić do pracy, bo jak pójdzie do żłobka to nie będzie potrzeby, żebym była w domu. 

A to kolejna dla mnie trauma... Straciłam jedyną wymarzoną pracę, nie umiem się nigdzie indziej odnaleźć. Ciągle żyję w poczuciu, że jestem beznadziejna, nic nie umiem, do niczego się nie nadaję. I mimo, że mam 31 lat, to wszyscy traktują mnie jak jakaś głupią 15-latkę! 

Od tygodnia nie mogę się zebrać w sobie i nic zrobić, ciągle płaczę, chodzę w piżamie do 12-13, nie jem, nie piję, w nocy budzę się kilka razy i myślę tylko o żłobku.... ;( 

Pomóżcie... Bo sama już nie daje sobie rady! 

Link to comment
Share on other sites

Hej pomysl, ze to dla jego dobra, on bedzie szczesliwy bawiac sie z innymi dziecmi. Popoludnia beda dla Ciebie:) wtedy bedziesz mogla nadrobic pol dnia. A wiadome, chcesz aby Twoj synek byl szczesliwy. 

Dlaczego traktuja Cie jak nastolatke? I kto? Maz, rodzice? Tesciowie? 

Powiedz sobie sama ze jestes silna i sobie poradzisz ze wszystkim. Najpierw zlobek, pozniej pewnie szukanie pracy. 

Nie mozesz wrocic to tamtej pracy? 

Link to comment
Share on other sites

Będzie dobrze. Przechodziłam przez to. Płakałam bardzo długo zanim oddałam córkę do żłobka. Bałam się tak samo jak Ty. Początek był bardzo trudny. Płakałyśmy razem. Były lepsze i gorsze dni. Są duże plusy rozwijania się w grupie rówieśników dla dziecka. Nie zawiodłaś. Powrót do pracy jest ciężki ale przetrwasz nabierzesz sił. U mnie tak było.  Nowej pracy się nauczysz tak jak wcześniejszej. Początki wiadomo trudne ale matki są silne i pokonują każda przeszkodę. Dzisiaj możesz się bać zamartwiać ale po burzy jest tęcza. I w Twoim przypadku będzie dobrze. Trzymam kciuki i głowa do góry 

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 29.09.2021 o 16:57, Kolezanka. napisał:

Hej pomysl, ze to dla jego dobra, on bedzie szczesliwy bawiac sie z innymi dziecmi. Popoludnia beda dla Ciebie:) wtedy bedziesz mogla nadrobic pol dnia. A wiadome, chcesz aby Twoj synek byl szczesliwy. 

Dlaczego traktuja Cie jak nastolatke? I kto? Maz, rodzice? Tesciowie? 

Powiedz sobie sama ze jestes silna i sobie poradzisz ze wszystkim. Najpierw zlobek, pozniej pewnie szukanie pracy. 

Nie mozesz wrocic to tamtej pracy? 

Wiem, że to dla niego dobre, ale ja tak bardzo nie chce stracić, żadnej z chwili z nim... 

Może dlatego, że straciłam mamę, i mimo że byłam już dorosła, to jednak wciąż mi jej brakuje i uważam, że miałyśmy zbyt mało czasu? 

Kto mnie tak traktuje? Wszyscy wokół, głównie starsze osoby. 

Mój mąż wspiera mnie we wszystkim, ciągle powtarzam, że "synu! Bez matki to my byśmy 3 dni nie przetrwali". Z teściami nie widuję się zbyt często, a w trakcie wizyt i tak zawsze dostaje " Złote rady". Nie wiedzą jak postępuję na codzień, ale i tak zawsze słyszę co "muszę robić". 

Wrócić do poprzedniej pracy nie mogę, bo firma została zlikwidowana... 

Link to comment
Share on other sites

Boisz sie jeszcze czegos? Oprocz zlobka i nowej pracy?  

Zlote rady wysluchaj, ale nie bierz wszytkiego do siebie, przytaknij i pusc mimo uszu;) 

Nie jestes beznadziejna, probuj odgonic takie mysli.od siebie. To wszystko dzieje sie tylko w Twojej glowie. Popatrz na swoje dziecko, jak sie swietnie rozwija. To Twoja glownie zasluga i Twojego meza. Co by bylo jakby Cie nie bylo? Bylby tak dobrze rozwiniety? Nie. Bo nikt tak jak mama nie zadba o dziecko. Zrobilas wszystko tak jak sie nalezy i teraz juz czas zeby ktos inny sie nim zajal:) swoja droga, czemu tak zdecydowaliscie juz do zlobka go dac? Musisz isc do pracy juz? 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.