Jump to content
Giovanna

Nieuzasadniony strach

Recommended Posts

Witam. Mam 31 lat, męża (od 5 ) i małego synka( niecałe 2 latka). 
Na chwilę obecną nie pracuję, podjęcie pracy, jest nie możliwe ze względu na konieczność opieki nad dzieckiem (nie mam "instytucji babci", która mogłaby się zająć dzieckiem, w czasie kiedy będę w pracy. Moja mama nie żyje, a teściowa ... no nie powierzę jej opieki nad dzieckiem!)

Mój główny problem to ... STRACH o wszystko. 

Zapisałam syna do żłobka, chcę, żeby się dostał bo widzę jak lgnie do dzieci, jak chce się z nimi bawić itd, jednak BOJĘ SIĘ, że się dostanie i będę musiała się z nim "rozstać".

Jak on się dostanie, to ja będę musiała iść do pracy, czego się BOJĘ! BOJĘ się, ludzi, których będę musiała poznać, BOJĘ SIĘ, że nie sprostam. 
Uprzedzając, to nie jest tak, że mi się nie chce pracować, ż jestem leniem itd. Pracowałam kilka lat w biurze, bardzo lubiłam swoją pracę, miałam kilku znajomych, mam wrażenie, że byłam też pomocą dla współpracowników, bo często przychodzili i prosili o pomoc.  Praca była czymś "pewnym" dla mnie! Po śmierci mojej mamy, tylko tam potrafiłam normalnie funkcjonować. poza pracą ciągle płakałam, tęskniłam i siedziałam na cmentarzu. Jednak mój pracodawca "zamknął" interes, pracę straciłam i od tamtego czasu wszystko jest nie tak. Podjęłam pracę w innym biurze, przepracowałam dwa miesiące i mnie zwolnili, bo "redukcja etatów". Potem znowu popracowałam chwilę, bo okazało się, ze jestem w ciąży,l4, macierzyński i ... bezrobocie. 

Mój maż nic nie mówi o tym, że pieniądze on zarabia, a ja siedzę w domu, bardziej jest to mój problem. 

 

Kolejny STRACH to nawet "wizyta teściów" . Mimo, że przyjeżdżają głównie na max 2 godziny i to dość rzadko, bo widuję ich raz w miesiącu, a przez sytuację z pandemią, bywało, że i rzadziej. Jak tylko dowiaduję się, że mają przyjechać to przez  dzień, dwa wcześniej już piję melisę a na pół godziny przed ich przyjściem borę leki uspokajające!  
Nie są ludźmi "toksycznymi" , zanim zmarła moja mama ( na miesiąc przed naszym  ślubem) potrafiłam rozmawiać z teściową normalnie. po ślubie nie mogłam nawet na nią patrzeć, jej docinki, że nie mówię do niej "mamo", które było zarezerwowane tylko dla JEDNEJ osoby w moim życiu ( czego nie jest w stanie zrozumieć po tylu latach) spowodowały, że nie mam ochoty w ogóle na nią nawet patrzeć! Nie wiem skąd to wszystko się wzięło.. 

Od kiedy pojawił się syn na świecie, próbowała zrobić ( oczywiście w "białych rękawiczkach" i tak, że mój mąż nic nie słyszał) wszystko, żeby mi pokazać, że skoro ona swoje dzieci wychowała to wie lepiej ode mnie jak należy zająć się dzieckiem, a przecież to, ze to  moje pierwsze dziecko nie znaczy, że nie potrafię się nim zająć. Jeszcze w szpitalu mówiła, że NIE DAM RADY!! że ona będzie przyjeżdżać i zajmować się dzieckiem. A jak jednak dałam radę ze wszystkim  ( po powrocie do domu, mąż normalnie pracował, więc do powrotu męża byłam sama z synem) nie usłyszałam słowa przeprosin, ani nawet "o... jednak dałaś sobie JAKOŚ radę". 

Chciałabym dowiedzieć się jak sobie z tym wszystkim poradzić. Jak przestać się bać, żłobka, pracy i jak nauczyć się "normlanie" żyć z ludźmi, których po prostu przestałam lubić, a którzy nie znikną "ot tak" z mojego życia. Do tego wszystkiego moje kompleksy dotyczące wagi, urody "intelignecji" (mimo, że mam skończone dwa kierunki studiów). I chyba nadal nie uporałam się ze śmiercią mamy. Nadal wszystko mi ją przypomina, nadal za nią tęsknię, nadal brakuje mi jej wtedy kiedy jest najtrudniej.

Link to comment
Share on other sites

Ja przeżyłam śmierć taty ,to już 10 lat i nadal mi go brakuje. Teraz jest już dużo lżej ,umiem żyć ze świadomością że go nie ma natomiast również boje się wieku rzeczy. Przed pójściem starszego syna do przedszkola także ogarniał mnie strach ,jutro jedzie na tydzień do babci 300km od domu ja mam w głowie czarne scenariusze ,boje się. Najchętniej bym go nie puściła ale wiem że muszę przełamać ta barierę. Nie mogę mu niszczyć dzieciństwa i przygód przez mój lęk. Przełamuje się za każdym razem i gdy widzę że nic złego się nie stało uświadamiam sobie że nie mogę ulegać myślom katastroficznym . Ludzi z naszego otoczenia których nie lubimy nauczmy się tolerować o szanować ale nie dać sobie wejść na głowę . Ja zawsze wysłucham ,porozmawiam ale jeśli się z tym nie zgadzam i tak robię swoje bo to nasze dzieci i nasze życie. Musimy popelniac błędy by wyciągać z nich wnioski. Przełamuj strach ,ośmieszaj te obawy i myśli . Myśl nie mają siły sprawczej tylko ty ,staraj się je zaakceptować ale nie daj się opanować lękom bo one nas pochłaniają i nakręcają spiralę strachu. Ja teraz walcze z lękiem przed choroba ,myśli wracają a ja je akceptuję tylko że staram się obalać i katastrofizm faktami ,badaniami i mówię sobie że one nie sprawia że będę chora . Ci życie przyniesie nie wiem i muszę się z tym pogodzić a złym myślom mówię "Spadaj ,nie zniszczycie mi życia i radości z niego" Mam kryzysy ale walczę czego i Tobie życzę ❤️Dasz radę jesteś mądra ,wartościową osoba uwierz w to a do tego jesteś najwspanialszą mama dla swojego dziecka ☺️

  • Cieszy mnie to 1
Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, Kasia 1990 napisał:

Ja przeżyłam śmierć taty ,to już 10 lat i nadal mi go brakuje. Teraz jest już dużo lżej ,umiem żyć ze świadomością że go nie ma natomiast również boje się wieku rzeczy. Przed pójściem starszego syna do przedszkola także ogarniał mnie strach ,jutro jedzie na tydzień do babci 300km od domu ja mam w głowie czarne scenariusze ,boje się. Najchętniej bym go nie puściła ale wiem że muszę przełamać ta barierę. Nie mogę mu niszczyć dzieciństwa i przygód przez mój lęk. Przełamuje się za każdym razem i gdy widzę że nic złego się nie stało uświadamiam sobie że nie mogę ulegać myślom katastroficznym . Ludzi z naszego otoczenia których nie lubimy nauczmy się tolerować o szanować ale nie dać sobie wejść na głowę . Ja zawsze wysłucham ,porozmawiam ale jeśli się z tym nie zgadzam i tak robię swoje bo to nasze dzieci i nasze życie. Musimy popelniac błędy by wyciągać z nich wnioski. Przełamuj strach ,ośmieszaj te obawy i myśli . Myśl nie mają siły sprawczej tylko ty ,staraj się je zaakceptować ale nie daj się opanować lękom bo one nas pochłaniają i nakręcają spiralę strachu. Ja teraz walcze z lękiem przed choroba ,myśli wracają a ja je akceptuję tylko że staram się obalać i katastrofizm faktami ,badaniami i mówię sobie że one nie sprawia że będę chora . Ci życie przyniesie nie wiem i muszę się z tym pogodzić a złym myślom mówię "Spadaj ,nie zniszczycie mi życia i radości z niego" Mam kryzysy ale walczę czego i Tobie życzę ❤️Dasz radę jesteś mądra ,wartościową osoba uwierz w to a do tego jesteś najwspanialszą mama dla swojego dziecka ☺️

Bardzo Ci dziękuję za te słowa! 

Staram się myśleć pozytywnie, staram się w każdej 'złej rzeczy" Znajdować pozytywy... Ale jest bardzo ciężko! 

  • Podoba mi się to 1
Link to comment
Share on other sites

Wiem że jest ,mi także jest bardzo ciężko. Grunt to się nie poddawać ,myśl pozytywnie ,szukaj tych dobrych rzeczy. Na początku trzeba to kontrolować ale z czasem wierzę że nasz mózg przestawi trybiki i zamiast totalnej katastrofy będziemy umiały dostrzec fakty i usunąć w cień wyolbrzymione obawy ❤️Jeśli coś to napisz może razem uda nam się obalać swoje potwory ☺️

  • Jestem za to wdzięczny 1
Link to comment
Share on other sites

Hej ja też się boję o wszytko nawet o pracę z ludźmi ... Wszytko zaczęło się od uporczywego nękania i gróźb życia naruszania sieci prywatnej hakowanie bankowości elektronicznej hakowania telefonu komórkowego i seci network zastraszenia podzygania do samobójstwa nawet Police otrzymałam pocztą od samobójstwa .. znoszę to wszytko od 2013 roku na terenie Wielkiej Brytanii Irlandii Polski Holandii i Niemiec Policja zamiast mi pomóc tuszowala materiał dowodowy cybestalkingu prokuratura umarzala sprawy a ja za podejrzenia dostawałam karę grzywkę a obecnie chcą zastosowac środki zabezpieczające w postaci nie wiem jeszcze jakiej za podejrzenia prześladowania nawet sugerują jednostki chorobowe... Zabezpieczylam materiał dowodowy cybestalkingu na policji w Holandii Dave Witteveen Laan van Meerwijk 6 Utihoorn żeby mi pomogli ... Podejrzenia nawet były na mojego partnera i też umorzyli .... Najgorsze w tym wszystkim jest to że ochrona budynku prokuratury rejonowej w Tomaszowie lubelskim przy spotkaniu z prokuratury który mnie ukarał grzywna a policja tusswala materiał dowodowy (bo oddali mi puste płyty CD i wyczyszczony telefon ) powiedział mi jak czekałem że kiedyś mili taką sprawę prześladowania kobiety przez 6 miesięcy która później popełniła samobójstwo... Tuż po tym dostałam poczta polisę ubezpieczeniową od nieszczęśliwych wypadków i samobójstwa na terenie każdego kraju w EU a nawet poza i tylko za 45 zł miesięcznie ... 

nawet miałam sąd z policją i Prokuratura oczywiście umozyli bo składam skargi ... Obecnie mam prokurature krajowa prokurature okręgowa w Gliwicach Katowicach i Częstochowie przez Lublinie...o naszczescie policję w Wielkiej Brytanii i Holandii bo w nadużyciach danych osobowych byli jeszcze obywatele Wielkiej Brytanii .... Nie islam kontroli emocjonalnej z powodu braku kontroli emocjonalnej i zniesławiana na tle seksualnym i religijnym.... 

 

boję się wszystkiego jestem pielęgniarka obecnie pracuje jako opiekunka osób starszych w Niemczech... Straciłam przez to przestępstwo prześladowanie i nadużyc danych osobowych obywateli Wielkiej Brytanii prawa wykonywania zawodu w Wielkiej Brytanii brak kontroli emocjonalnej i oskarżenia ale miałam grozby życia berbae i mobbing od nich w czasie pracy popełniła mbadnmedyczny ale nikogo nie zabiłam podałam większą dawkę leku przeciwbólowego miałam 12 miesięcy restrykcji przez prześladowanie mam utratę prawa wykonywania zawodu w Wielkiej Brytanii i Irlandii... 

jestem obecnie  załamana mam brak pomocy ze strony służb publicznych i boję się o wszytko ...nie mam męża ani dzieci boję się partnerstwa boję się wrócic do pracy zawodowej w Polsce ... Obecnie wchodzę w bliski relacje z mężczyzną o 18 lat starszym ... Bo czuję że będą z nim bezpieczna ale boje się tego związku ... Ma 52 a ja 34 ... 

Mam ciągle sądy prokurature policję obecnie jestem podejrzana o uporczywe nękanie i gróźby życia osoby które podejrzewałam i dzwoniłam do nich żeby przestali mnie zastraszać i prześladować okradać ... 

nie wiem co mam robić bo nie wiem kto mnie prześladuje .... Mam szkody utraty straty i długi które spłacam i ucieczkę w związk który nie wiem jak się skończy dla mnie ... Poprstu boję się o siebie o życie o pracę o pieniądze o wszytko 

najchętniej ucieklabym gdzieś i nie wróciła ... Straciłam nawet relacje z rodziną bliskimi znajomymi ... A przez ten związek to może nawet mnie wydziedzicza ... Co zrobić ... Mam wrażenie że się pogrążam ale teraz czuję że mni mam wyjścia ... 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.





  • Ważna informacja

    Chcąc, by psycholog ustosunkował się na pytanie zadane na forum, należy na wstępie podać swój wiek oraz swoją płeć oraz spełnić warunki podane w instrukcji darmowej porady. Psycholodzy udzielają odpowiedzi w miarę możliwości czasowych. W razie doświadczania nasilonych myśli samobójczych należy skontaktować się z numerem 112 by uzyskać ratunek. Doświadczając złego samopoczucia lub innych problemów można rozważyć też kontakt z telefonami zaufania i pomocowymi - niektóre numery podane są tutaj.

Psycholog online

Psychoterapia przez Skype

Internetowa poradnia psychologiczna

Co wyróżnia nasz gabinet

×
×
  • Create New...

Important Information

Używając strony akceptuje się Terms of Use, zwłaszcza wykorzystanie plików cookies.